Praca psycholog staż praktyki

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca psycholog staż praktyki





Temat: Praca po psychologii
ja po psychologii pracy pracuje w doradztwie personalnym.
Jestem rekruterem i trenerem (ale do tego ostatniego kończyłam też szkołę
trenerów).pracę dostałam normalnie, nie znałam nikogo w firmie, a doświadczenie
wczesniejsze miałam w innej działce. rekrutacja na takie stanowiska odbywa się
przez ogłoszenia, ale nie prasowe a internetowe.
spośród moich znajomych po psychologii KAŻDY ma pracę. Każdy robi to co lubi
(różne specjalizacje), choć za bardzo zróżnicowane pieniądze. Niemniej nawet w
wersji minimalnej- to powyżej połowy średniej krajowej w podstawie.
Parę razy się zdażyło, że szukaliśmy konsultanta i nie tak łatwo było go
znaleźć, nawet na staż, czy praktykę.
Prawdą jest że spośród różnych specjalizacji najlepiej płatne są prace po
menedżerskiej/pracy, przynajmniej w pierwsze 5-10 lat po studiach. Potem już
różnie.
Moja obecna płaca (2,5 roku doświadczenia) w podstawie jest powyżej średniej
krajowej. A podstawa to nie wszystko.

Mieszkam na Śląsku.



Temat: praktyka, praktyka...
praktyka, praktyka...
Witam!!Z wykształcenia jestem dziennikarzem i psychologiem.Chce Was
przestrzec, abyście uważali na wszystkich, którzy mamią Was obietnicami
przyjęcia na staż.Sam miałem być stażystą w jednej z gazet w drugim co do
wielkości mieście woj. mazowieckiego. Zacząłem w niej pracę pod koniec marca
br, a na moje pytanie, kiedy będzie podpisana ze mną umowa o staż naczelny
odpowiadał, że wszystko jest "w trakcie załatwiania" i tak "w trakcie
załatwiania" było wszystko przez ...DWA I PÓŁ MIESIĄCA(!!). W tym czasie
oczywiście pisałem artykuły, załatwiałem reklamodawców dla
gazety,"obsługiwałem" konferencje prasowe...i nikt za to nie powiedział mi
nawet "dziękuję",nie mówiąc już o zapłacie.Zapłaty i stażu się nie
doczekałem, pozostał tylko niesmak i "podkopane" zaufanie co do uczciwości
potencjalnych pracodawców.Pozdrawiam!!!





Temat: Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka!
Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka!
witam,
wlasnie koncze studia na uniwerku w hamburgu.kierunek pedagogika ze
specjalizacja ksztalcenie doroslych i rozwoj personalny oraz pedagogika
psychologiczna. Ponadto jako dodatkowy fakultet wybralam psychologie rozwoju
personalnego czlowieka i organizacji pracy.
Moje pytanie do rodakow. interesuja mnie wszyelkiego rodzaju szkolenia,
treningi, warsztaty dla poczatkujacych, niestety wiedza teoretyczna nie
wystarczy, chcialabym ja jednak poszerzyc. Kiedys trzeba zaczac, prawda???
Glownie interesuje sie rozwojem personalnym czlowieka, rozwoj jego
kompetencji, motywacja, stresmanagement...rozmowy kwalifikacyjne, AC
Moje pytanie kieruje glwonie do osob, ktore sa nieco zorientowane w tej
branzy i moglyby udzielic mi pewnych wskazowek badz informacji odnosnie
praktyk, stazu wlasnie na dane stanowisko- asystentka do spraw rekrutacji i
rozwoju personalnego w miedzynarodowym przedsiebiorstwie. dodatkowym atutem
jest perfekcyjna znajomosc jezyka.
Za wszelkie infos bede wam bardzo wdzieczna,

pozdrawiam
iza



Temat: ustawa o zawodzie psychologa
Ile trwa - nie wiem niestety.
Czy jest płatny - bywa tak, że sama musisz płacić za staż... bywa, że nic nie
płacisz i nic nie dostajesz i bywa, że dostajesz jakieś pieniądze... (ale to
wszystko może się zmienić)
Co do uznania praktyk i prac na zlecenie podczas studiów...generalnie nic, co
podczas studiów robiłaś nie można podciągnąć pod staż... (ale może to się
zmieni?)
Ja słyszałam, że normalnie samemu można sobie załatwiać staż... (za np. staż u
psychologa, mającego prywatny gabinet, trzeba płacić - tak słyszałam)

Pozdrawiam.



Temat: Lokalny Ośrodek Wsparcia w Zabrzu - pomoc ofiarom
Lokalny Ośrodek Wsparcia w Zabrzu - pomoc ofiarom
W Zabrzu rozpoczął swą działajlość Lokalny Ośrodek Wsparcia w Zabrzu
Ośrodek oferuje bezpłatną, kompleksową pomoc dla ofiar przestępstw
(prawną, interwencyjną, psychologiczną). Współpracuje także ze
specjalistami innych dziedzin,
Pomoc udzielana przez ośrodek polega m.in. na udzielaniu porad
prawnych, przygotowaniu pism procesowych, wsparciu psychologicznym,
Ponadto LOW planuje powołać „opiekunów ofiar”. W tym celu ośrodek
poszukuje wolontariuszy. Ich rolą będzie m.in. wsparcie klientów w
trakcie procesów sądowych.
LOW w Zabrzu umożliwia odbycie stażów pracy i praktyk
studenckich.
Lokalny Ośrodek Wsparcia:
ul. Sienkiewicza 36, 41-800 Zabrze
pn. - pt. 14ºº- 20ºº
soboty 8ºº- 13ºº
Tel. (032) 373 60 14
e-mail: lowzabrze@wp.pl




Temat: pomoc dla ofiar przestępstw - LOW Zabrze
pomoc dla ofiar przestępstw - LOW Zabrze

W Zabrzu rozpoczął swą działajlość Lokalny Ośrodek Wsparcia w Zabrzu
Ośrodek oferuje bezpłatną, kompleksową pomoc dla ofiar przestępstw
(prawną, interwencyjną, psychologiczną)dla mieszkańców Zabrza, Rudy
Śl, Tarnowskich Gór, Gliwic .
Współpracuje także ze
specjalistami innych dziedzin,
Pomoc udzielana przez ośrodek polega m.in. na udzielaniu porad
prawnych, przygotowaniu pism procesowych, wsparciu psychologicznym,
Ponadto LOW planuje powołać „opiekunów ofiar”. W tym celu ośrodek
poszukuje wolontariuszy. Ich rolą będzie m.in. wsparcie klientów w
trakcie procesów sądowych.
LOW w Zabrzu umożliwia odbycie stażów pracy i praktyk
studenckich.
Lokalny Ośrodek Wsparcia:
ul. Sienkiewicza 36, 41-800 Zabrze
pn. - pt. 14ºº- 20ºº
soboty 8ºº- 13ºº
Tel. (032) 373 60 14
e-mail: lowzabrze@wp.pl




Temat: Biuro Karier-co może zrobić dla psychologa?
Biuro Karier-co może zrobić dla psychologa?
Witam wszystkich:) Jestem studentką psychologii UJ i od początku marca br.
pełnię funkcję Ambasadora Biura Karier Uniwersytetu Jagiellońskiego na
Wydziale Filozoficznym. Chciałabym aby Biuro Karier przede wszystkim
spełniało oczekiwania studentów. W związku z tym kieruję do was drodzy
forumowicze pytanie o to w jakich miejscach chcielibyście znaleźć
zatrudnienie albo odbyć swoje praktyki/staże. Chodzi mi tutaj o podanie
konkretnych nazw firm i instytucji, ewentualnie również ich działów czy
konkretnych stanowisk. Dzięki tym informacjom, będę mogła dotrzeć do tych
pracodawców, na którym wam zależy i zaprosić ich na nasz Wydział do
zaprezentowania oferty pracy czy praktyk jaką mają nam do zaproponowania:).
Chciałabym również przygotować informatory dotyczące praktyk i staży, które
kierowane będą specjalnie do studentów psychologii, socjologii,
religioznawstwa, pedagogiki i filozofii UJ. Na wszelkie pytania i propozycje
oczekuję na forum oraz pod adresem mailowym agatamuszynska@o2.pl

Agata Muszyńska
Ambasador Biura Karier UJ




Temat: Biuro Karier UJ
Biuro Karier UJ
Witam wszystkich:) Jestem studentką psychologii UJ i od początku marca br.
pełnię funkcję Ambasadora Biura Karier UJ na Wydziale Filozoficznym.
Chciałabym aby Biuro Karier przede wszystkim spełniało oczekiwania studentów.
W związku z tym kieruję do was drodzy forumowicze pytanie o to w jakich
miejscach chcielibyście znaleźć zatrudnienie albo odbyć swoje praktyki/staże.
Chodzi mi tutaj o podanie konkretnych nazw firm i instytucji, ewentualnie
również ich działów czy konkretnych stanowisk. Dzięki tym informacjom, będę
mogła dotrzeć do tych pracodawców, na którym wam zależy i zaprosić ich na
nasz Wydział do zaprezentowania oferty pracy czy praktyk jaką mają nam do
zaproponowania:). Chciałabym również przygotować informatory dotyczące
praktyk i staży, które kierowane będą specjalnie do studentów psychologii,
socjologii, religioznawstwa, pedagogiki i filozofii UJ. Na wszelkie pytania i
propozycje oczekuję na forum oraz pod adresem mailowym agatamuszynska@o2.pl

Agata Muszyńska
Ambasador Biura Karier UJ




Temat: Biuro Karier UJ-co może zrobić dla socjologa?
Biuro Karier UJ-co może zrobić dla socjologa?
Witam wszystkich:) Jestem studentką psychologii UJ i od początku marca br.
pełnię funkcję Ambasadora Biura Karier UJ na Wydziale Filozoficznym.
Chciałabym aby Biuro Karier przede wszystkim spełniało oczekiwania studentów.
W związku z tym kieruję do was drodzy forumowicze pytanie o to w jakich
miejscach chcielibyście znaleźć zatrudnienie albo odbyć swoje praktyki/staże.
Chodzi mi tutaj o podanie konkretnych nazw firm i instytucji, ewentualnie
również ich działów czy konkretnych stanowisk. Dzięki tym informacjom, będę
mogła dotrzeć do tych pracodawców, na którym wam zależy i zaprosić ich na
nasz Wydział do zaprezentowania oferty pracy czy praktyk jaką mają nam do
zaproponowania:). Chciałabym również przygotować informatory dotyczące
praktyk i staży, które kierowane będą specjalnie do studentów psychologii,
socjologii, religioznawstwa, pedagogiki i filozofii UJ. Na wszelkie pytania i
propozycje oczekuję na forum oraz pod adresem mailowym agatamuszynska@o2.pl

Agata Muszyńska
Ambasador Biura Karier UJ




Temat: Czy na rynku pracy jest miejsce dla humanistów?
Psychologia- 15 chętnych na 1 miejsce..hmmmm...Możliwe,że w "zarządzaniu
zasobami ludzkimi" czy "psychologii biznesu" jest praca dla psychologów..Jeśli
zaś chodzi o pracę dla psychologa w poradni,szkole czy szpitalu to
kiepściutko..Nie ma etatów (jak już jest to pewnie będzie zajęty do końca
trwania placówki czy coś w tym stylu),nie ma potrzeby,nie ma pieniędzy...
Skończone studia psychologiczne,praktyka w zawodzie,staże,kursy...A pracy w
moim kierunku brak...I nie chodzi o to,że ktoś nie chciał akurat mnie zatrudnić
czy,że przegrałam z innym kandydatem...na stanowisko dla psychologa klinicznego
czy psychoterapeuty nawet nie prowadzi się rekrutacji..Przynajmniej w
placówkach państwowych..



Temat: Do studentów/absolwentów psychologii na UAM
1. "Czy jesteście zadowoleni z tego wydziału,"
Wydzialu Nauk spolecznych czy z Instytutu Psychologii???

2. "czy uczelnia zapewnia praktyki i staże "
Haha, jeszcze sie tak nie usmialam. IP to specyficzny instytut. Wszystko musisz
zalatwiac sobie sama. Samodzielnosc gora!

3. "jaką specjalizację doradzalibyście najbardziej?"
chyba masz na mysli specjalnosc...psychologia pracy

4. "Czy łatwo znaleźć pracę po tym kierunku, "
Nie czytasz gazet, wypowiedzi psychologow itd???
Nie jest latwo. Wrecz tej pracy nie ma.

5. "jeśli skończy się go z dobrymi wynikami i wykaże nieco silnej woli podczas
szukania:)? "
a jesli mialabym milion dolarow to.... tego nie wiesz/ najpierw zacznij a
pozniej zadawaj takie pytania. Nie jest tak latwo o super srednia (mam na mysli
4.5-5.0)



Temat: dział: kadry a hr
Jasli chodzi o kwalifikacje do p-odjecia pracy jako kadrowa albo
specjalista HR, to sa tu znaczne roznice.
Kadrowa musi znac prawo pracy (rodzaje umow o prace, warunki
zatrudnienia, naliczania stazu pracy i urlopu, rozliczania zwolnien
lekarskich, rozwiazywanie umowy o prace itd.), przepisy dot.
ubezpieczen spolecznych (skladki na ubezpieczenie spoleczne -
zasady),programy kadrowo - placowe.
Specjalista HR powinien znac wszystkie wymienione wczesniej
zagadnienia (moze poza programami kadrowo - placowymi, ale nie
zaszkodzi), ale takze posiadac wiedze i najlepiej doswiadczenie z
zakresu rekrutacji, szkolen, oceny pracownikow, systemow
motywacyjnych. Najczesciej sa to osoby po studiach o kierunku
zarzadzania zasobami ludzkimi, lub np. psychologii i z praktyka w
kierunku HR.



Temat: Najgorszy kierunek studiów
> Najgorsze jest to poczucie samozadowolenia profesorów na uczelni, którym karmią
> studentów:
> "Psycholgowie są bardzo potrzebni"
> "To bardzo przyszłościowy kierunek"
> "Psychologie są wielce pożądani na rynku pracy"
> "Praca psychologa jest ważna i dobrze płatna"
> itd. itp.

Po studiach nie masz zawodu! Po każdych!
Jak ktoś po psychologii poświęci jeszcze trochę czasu na zdobycie kwalifikacji
jako psychoterapeuta (jak ma do tego predyspozycje), to potem kosi po 100PLN za
50minut terapii... To mają być złe zarobki?

W każdym zawodzie najpierw płaci się niestety frycowe... Niektórzy sprytnie
płacą je jeszcze w czasie studiów zdobywając doświadczenie na stażach i
praktykach, i mając dyplom stratują z lepszej pozycji... bo nie tylko mają
wiedzę, ale też już potrafią coś z nią zrobić.

Poza tym co to za etat "psycholog"?
W szkole marne pensje, ale to normalne w budżetówce, więc trzeba szukać pracy w
firmie prywatnej.

Dokształcić się, często wystarczy na własną rękę, nie trzeba wydawać na
podyplomówki, i pójść w obszar rekrutacji, szkoleń, doradztwa zawodowego,
coachingu, do agencji marketingowych (okreslanie grup docelowych i jakie formy
komunikatu do nich trafiają), do badań jakościowych (np. prowadzenie focusów),
do różnych organizacji non- profit, które pomagają ludziom w trudnych sytuacjach...




Temat: Po co mi były te studia?
Po co mi były te studia?
Znam osoby, ktore np po ochronie srodowiska pracuja teraz w banku, a po
psychologii jedna osoba pracuje w dziale obslugi klienta, znam tez osobe ktora
po psychologii na UJcie jest bezrobotna i siedzi w domu. System szkolenia
mlodego czlowieka jest w Polsce do kitu, jak sobie sam nie pozalatwiasz i nie
wyslesz 300 CV do roznych firm to nici z pracy. Po za tym praktyki, pracodawcy
nie zatrudnia osoby bez doswiadczenia bo boja sie ze beda wydawac kase na
oplacenie szkolenia takiego czlowieka, wiec jak nie masz stazu, praktyki
jakiejkolwiek, to potem jest sytuacja tego typu, ze absolwent kulturoznawtswa
na UW, czy psychologii na UJ szuka pracy w dziale "Chałupnictwo - skladanie
dlugopisow".



Temat: Psycholog
ja jestem po psychologii i patrząc na to jak ,za co pracuja znajomi odpuscilam
sobie po kilku miesiacach, plus poznalam srodowisko w trakcie wieluu stazy i
praktyk, pensje komicznie smieszne( znajomy psycholog, zajmujący sie calym
osrodkiem, od terapii po wywiady srodowiskowe zarabia PONIZEJ 1000 w miescie
pow. 500 tys mieszkancow(sic!), skrajnosc? pewnie i tak ale sam fakt jej
istnienia duzo mowi, podobnych przykladow mam duzo wiecej( znajomi w osrodkach
interwencji, przychodniach, znanych skadinad szpitaalch, niezly przekroj, czesto
szansa jest na malą czesc etatu. To zawod dla pasjonatow, ktorym nie
przeszkadza zycie ponizej pewnego(wcale nie wysokiego) poziomu, lub tez ciagną
po 3, 4 etaty, co powszechne. Co kto lubi.

aah pisze tu o dzialce klinicznej! po kursie psychoterapii, zarobki sa lepsze o
ile ma sie wlasna praktyke. To jakis sposob.
Da sie ale sporym kosztem, ja po prostu nie moglam sobie pozwolic na kilka lat
pracy za glodowa pensje bo ani meza bogatego nie mam ani rodzicow;)), ale jak
ktos ma srodki to moze sie podoksztalcac za spora kase i wyjdzie na swoje:)



Temat: praca po psychologii??
Ja mysle, ze nie powinnas tych ludzi sluchac tylko wlaczyc wlasne myslenie.
Psychologia jest strasznie rozlegla, ale nigdy Ci nei da wiedzy, ktora
wystarczy- bedziesz musiala ise potem doksztalcic, czy to przez podyplomowe,
kursy czy nawet praktyke, staz. co chyba nei jest oryginalne dzisiaj. Natomiast
jesli bedziesz wiedziala, co chcesz robic i bedziesz ise na to nastawiac i
faktycznie aktywnie rozwijac, a nei tylko chodzi na wyklady i cwiczenia, to na
pewno znajdziesz prace, chocby dlatego ze psychologia sama w sobie daje sporo
opcji-ktore wymienilas. Inna sprawa jest kwestia zarabianych pieniedzy-ale tego
problemu juz nei poruszylas.
Pozdr



Temat: Magisterka z psychologii
A gdzie dokladnie mozna znalezc informacje, ze konieczne jest 5 lat
wg ustawy?
Logicznie myslacy ludzie podaja raczej ilosc godzin na poszczegolne
przedmioty, ilosc obowiazkowej praktyki, stazu itp. Jedni w 3 lata
moga zrobic to co inni w 6 lat nie potrafia.
A pozatym z tego co slyszalam jeszcze bedac na slynnej podyplomowce
ustawa ta miala wiele brakow i gdyby ja przestrzegac to
sparalizowalaby prace psychologow.



Temat: Dlaczego młodzi wybierają kierunki, które nie d...
Ja uważam,że jak człowiek chce to znajdzie prace po wszystkim.Mimo,że u Nas
jest trudno.Po skończeniu studiów Psychologicznych myślałam,że będe bezrobotna-
bo u nas trudno znaleść prace jako psycholog o ile się nie brało praktyk ani
staży pod czas studiów(choć czasem i to nie pomaga,bo malutko etatów,a do HR
trudno się dostać bez znajomości).Teraz pracuje jako referent w banku i chce
się dokształcić.
A tak to przecież powinno się studiować nie dla kasy czy popularności
kierunku,głównie dla siebie.
Szkoła średnia to co innego to moim zdaniem powinien zrobić każdy(nie mówie tu
tylko o L.O,ale o innych liceach też lub technikach).Bo wyższe wykształcenie to
już coś dodatkowego i jak ktoś nie chce to nie musi robić.
Bo właśnie tak jest,że u Nas w kraju często mają lepiej osoby po technikach lub
L.O profilowanych niż po studiach.



Temat: jak zdobyc jakakolwiek prace w HR od czego zaczac?
jak zdobyc jakakolwiek prace w HR od czego zaczac?
moze doswiadczone osoby mi pomoga i posluza sie swoimi doswiadczeniami?
praktycznie skonczylam studia(psychologia, zostala mi tylko praca do obrony)do
tej pory obracalam sie w innej dzialce psychologii ale postanowilam zwrocic
sie na powaznie ku HR-owi. Szukam pracy juz 4 miesiac i wyniki nie sa dobre:(
Genrlanie;nikt sie nie odzywa. Powysylalam aplikacje na staze do koropracji
oferujacych praktyki letnie, wysylam aplikacje na kazde znalezione stanowisko
asystenckie lbn platne praktyki, ale nadal nie ma odzewu. Nie ograniczam sie
do jednego miasta ale niestety nie moge sobie pozwolic na staz lub praktyke
bezplatna , a takich z kolei jest wiele:(
nie wiem co mam robic bo te dzialania ktore wykonuje ewidentnie nie sa
skuteczne. Zalezy mi aby zalapac sie na jakiekolwiek stanowisko ktore d ami
mozliwosc zdobycia doswiadczenia. Nie mam doswiadczen w HR ale mam w obsludze
klienta plus skonczylam 2 kursy mediacyjno- negocjacyjne, angielski dobry.
Moze ktos wypowie sie na ten temat?
z gory dziekuje:)



Temat: Praca w doradztwie zawodowym
Jesli chodzi o doradztwo w firmach, a nie szkolach czy centrach planowania
kariery to absolewnci psychologii sa bardzo mile widziani. Tam jest potrzebna
wlasnie wiedza psychologiczna bardziej niz wiedza o rynku pracy. Poza tym od
niedawna testy predyspozycji moga wykonywac tylko psychologowie (nie wiem czy
jest to przestrzegane przez pracodawcow, watpie). Jesli bedziesz miala problem
z praca zacznij od stazu np. takiego z Urzedu Pracy. Nie da sie ukryc, ze
doswiadczenie zawodowe jest wazne, wiec nie trac czasu. Jak nie praca to staz,
albo chociaz praktyki.



Temat: Psychologia a potem..
Studentów psychologii jestw Polsce kilkanascie tysięcy. Moze tysiąc może dwa
tysiące więcej niż studentów filozofii, a na pewno około 15 -20 razy mniej niz
studentów pedagogiki.
Studia psychologiczne dają konkretna wiedzę nie tylko z obszaru szeroko
rozumianej patologii, ale i z obszarów "pozaterapeutycznych" - np. umiejętnośc
zrobienia badań empirycznych (np. w obszarze marketingu, badań opinii
społecznej itp.), policzenia tego w pakiecie SPSS czy Statistiki, doboru kadr,
zarządzania, rozwiązywania konfliktów itp.
Psycholog na rynku pracy wygrywa w przedbiegach z pedagogiem, czy filozofem, a
nikt się jakoś nie zastanawia nad tym, czy w Polsce nie kształci się za dużo
filozofów czy pedagogów.
Byc może za pięc lat beda oferty pracy dla terapeutów (no, liczyłabym na Wszym
miejscu: za 7-8 - staże, praktyki etc.), być może nie, ale i tak po psychologii
widac jakies perspektywy sensownej roboty.
Ja pracy szukałam dwa dni i jestem bardzo, bardzo usatysfakcjonowana, większość
ludzi z mojego roku pracuje w szeroko rozumianym zawodzie psychologa, choć
zwykle szulkali trochę dłużej.



Temat: Psycholog, a rynek pracy w Polsce...
anonymous.m napisała:

> Witam,
>
> Jestem ciekawa czy są jakieś perspektywy w Polsce, dla osoby, która ukonczyła
> psychologię. Czy jest wśród Was jakiś absolwent psychologii, który znalazł
> pracę w swoim zawodzie(pracę, dającą perspektywy) i jest się w stanie
> samodzielnie utrzymać?

mam dwie znajome, swiezo po psychologii, maja robote, ktora same znalazy

Zastanawiam się także, czy każdy(z obojętnie jakim
> wykształceniem) może utworzyć ośrodek np. uzależnień i czy aby być terapeutą
> trzeba odbyć jakiś staż, praktykę(a może trzeba mieć doktorat??), czy może
> wystarczy dyplom magistra ps.?

otworzyc mozesz co chcesz, tylko ludzi musisz miec odpowiednich
nawet politolog moze byc terapeuta, musi tylko skonczyc kurs psychoterapii
(niestety...)
dyplom magistra psychologii "wystarczy" w zupelnosci, jesli chcesz przyjmowac
na kozetce (gdziekolwie, w PZP lub prywatnie)

Jakie warunki trzeba spełniać, aby móc
> utworzyć prywatną praktykę...Wiem, że zadałam sporo pytań, ale będę wdzięczna
> za pomoc.

up!
>
> Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje(na temat)...
>
> Pozdrawiam.
>




Temat: Psycholog, a rynek pracy w Polsce...
Psycholog, a rynek pracy w Polsce...
Witam,

Jestem ciekawa czy są jakieś perspektywy w Polsce, dla osoby, która ukonczyła
psychologię. Czy jest wśród Was jakiś absolwent psychologii, który znalazł
pracę w swoim zawodzie(pracę, dającą perspektywy) i jest się w stanie
samodzielnie utrzymać? Zastanawiam się także, czy każdy(z obojętnie jakim
wykształceniem) może utworzyć ośrodek np. uzależnień i czy aby być terapeutą
trzeba odbyć jakiś staż, praktykę(a może trzeba mieć doktorat??), czy może
wystarczy dyplom magistra ps.? Jakie warunki trzeba spełniać, aby móc
utworzyć prywatną praktykę...Wiem, że zadałam sporo pytań, ale będę wdzięczna
za pomoc.

Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje(na temat)...

Pozdrawiam.




Temat: Psychologia zaoczna??
Oj oj ale wy naiwni wszyscy - czy to po zaocznej czy po wieczorowej czy
dziennej psychologi jestescie tylko mgr w zakresie psychologii:
- ogólnej
- klinicznej
- pracy
- rozwojowej/wychowawczej itd.
a nie zadnymi psychologami!!!!
Psychologiem w konkretnej specjalizacji stajecie się po 5 latach praktyki + 4
specjalizacji za pieniążki. Szcególnie jeśli idzie o specjalizację kliniczną I
stopnia II stopnia. Żeby pracować z klientem trzeba - mieć staż + ok 4 lat
kursu. A w ustawie ic nie ma na temat wymiaru godzin na studiach skad macie
takie informacje - zacznijcie czytać ta ustawę a nie słuchajcie głupot bo po
2006 po waszym dyplomie zostanie tylko wpis mgr. To tak jak z aplikacjami na
prawie i na medycynie ze stażem
Pzdr
Praktyk




Temat: Praca w HR w Krakowie
Praca w HR w Krakowie
Witam,
Mam takie pytanie - jakie macie doświadczenia z szukaniem pracy w HR w
Krakowie? Jak wam sie udało - najpierw praktyki, staż? Ile czasu szukaliście
pracy?
Mam za sobą studia z psychologii społecznej, prawie roczną praktykę w dziale
personalnym, angielski powiedzmy poziom dobry. A nie mogę załapać się nawet na
bezpłatne praktyki..
Zastanawiam się nad podyplomowymi..
Może jakieś pozytywne przykłady - że jednak warto walczyć i jednak się udaje;)
Pozdrawiam!



Temat: staż dla studenta psychologii
staż dla studenta psychologii
Witam! Jestem studentem psychologii, uczę się w Gdańsku. Od tego roku
wybieram specjalizacje : psychologia organizacji i zarządzania. Moja uczelnia
nie gwarantuje mi żadnych praktyk, a ja nie mam zamiaru ograniczać się
jedynie do teorii. We wrześniu chciałbym zacząć pracować w jakiejść firmie.
Jestem skłonny pracować nawet za darmo, o ilę moje obowiazki będą pokrywały
sie z zawodem, który zdobywam na studiach. Czy ktoś z was ma podobne
doświadczenia związane z poszukiwaniem pracy w firmach? Jak to się odbywa?
Gdzie mam szukać pracodawcy? W jakiej firmie mógłbym zdobyć najwięcej
doświadczenia? Z góry dziękuję za wpisy.



Temat: co moze robic absolwent psychologii klinicznej be
Wielu specjalistów HR czy szkoleniowców jest właśnie absolwentami
psychologii klinicznej. Proponuję dalsze starania o staże nie tylko
w działach personalnych, ale również w firmach szkoleniowych,
doradczych, agencjach pracy. Tam może się Pani wiele nauczyć, a
możliwe, że taka praktyka - chocby miesięczna - pomoże Pani w
znalezieniu pracy asystenckiej. Najwięcej ze studiów podyplomowych
można skorzystać w momencie, gdy już pracujemy w danej dziedzinie.
Ponadto sprawdzając się na takim stażu / praktykach, będzie Pani
miała pewność, czy na pewno ta dziedzina Panią interesuje.



Temat: jak zostać nauczycielem bez kursu pedagogicznego?
Po pierwsze większość kolegiów ma przedmiot: Metodyka nauczania
języka obcego i jeśli są to studia państwowe, założę się, że masz
uprawnienia pedagogiczne (bez żadnego odrębnego kursu, na podstawie
metodyki, psychologii, praktyk, wydziału filologii na kierunku
pedagogicznym itd.). Zadzwoń do dziekanatu i zapytaj, sprawdź na
stronie internetowej uczelni. Po drugie (jeśli jednka nie masz
uprawnień) w pierwszym roku pracy możesz uczyć bez kursu
pedagogicznego:
Karta Nauczyciela 10. 3.
W szczególnych przypadkach uzasadnionych potrzebami szkoły z osobą,
o której mowa w ust. 2, legitymującą się wymaganym poziomem
wykształcenia, lecz nieposiadającą przygotowania pedagogicznego,
dopuszczalne jest nawiązanie stosunku pracy, o ile osoba ta
zobowiąże się do uzyskania przygotowania pedagogicznego w trakcie
odbywania stażu. W przypadku gdy nauczyciel w ciągu pierwszego roku
pracy w szkole nie uzyska przygotowania pedagogicznego z przyczyn od
niego niezależnych, z nauczycielem może być zawarta umowa o pracę na
kolejny jeden rok szkolny. Staż wymagany do ubiegania się o awans na
stopień nauczyciela kontraktowego przedłuża się do czasu uzyskania
przygotowania pedagogicznego.



Temat: ustawa o zawodzie psychologa
ustawa o zawodzie psychologa
Witam! Czy ktoś potrafi mi odpowiedzieć na pytanie czy staż podyplomowy o
którym mowa w w/w ustawie trwa rok czy dwa lata? I czy jest płatny? I czy są
jakieś szanse na uznanie praktyk i prac na zlecenie w czasie studiów do tego
stażu? I czy można go sobie samemu załatwić czy trzeba koniecznie mieć
skierowanie z regionalnej izby psychologów? Czy jeśli już bym była na tym
stażu to czy dodatkowo moge pracować na umowę zlecenie ?



Temat: poradzcie prosze-praca dla psychologa z PL w DE
Zostan ekonomista
Witaj,
Z Twoich postow wnioskuje, ze studiujesz na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana
Wyszyńskiego, czy tak? (Bo nie na Uniwersytecie Warszawskim)

Chce Ci zwrocic uwage, ze by po skonczonych polskich studiach moc w Niemczech uprawiac zawod
psychologa musisz m.in. miec uznane uprawnienia do wykonywania zawodu, uzyskane w Polsce. A
wedlug polskich przepisow (ktore weszly w zycie w tym roku) w celu zdobycia tych uprawnien musisz
po studiach odbyc roczny staz.

Ponadto piszesz, ze chcialaby byc psychoterapelta. Pewnie wiesz, ze do tego nie wystarcza byc
dyplomowanym psychologiem. Trzeba paru lat podyplomowych praktyk pod okiem doswiadczonych
psychoterapaltow z odpowiednimi uprawnieniami. Jak w zawodzie lekarza, gdzie zrobi sie specjalizaje.
Wiec jeszcz dluga droga przed Toba.

Moze warto rozejrzec sie za praca w zawodzie ekonomisty?

Albo lepiej idz tu na studia. Przynajmniej opanujesz jezyk. Bo jesli Twoj niemiecki jest za slaby, by
STUDIOWAC, to tym bardziej nie masz co probowac PRACOWAC jako psycholog.



Temat: Reportaż w temacie więziennym...
stephen_s napisał:

> > PS. Czcigodny Stephenie, napisz parę słów o Twoje pracy, proszę.
>
> Ale co mam napisać? :)) Wiesz, ja obecnie nie pracuję jako
> psycholog - jako psycholog pracowałem w zasadzie w zeszłym roku na
> stażu. Aczkolwiek na podstawie moich doświadczeń ze stażu (oraz
> tego, co widziałem na praktykach w czasie studiów) mogę powiedzieć,
> że ludzkie postępowanie jest naprawdę o wiele bardziej
> skomplikowane, niż mogłoby się wydawać...

Jasne, że ludzkie postępowanie jest skomplikowane...
Cóż, osobiście dwa lata po studiach na Politechnice zacząłem pracować jako
psycholog, czyli handlowałem zaawansowanymi technologicznie systemami
przemysłowymi.

Może jednak jakieś szczegóły co robisz?

No i gratulacje z powodu, o ile dobrze zrozumiałem sugestie, Twojego związku, od
razu zrobił się z Ciebie prawdziwy mężczyzna...

Bo prawdziwy mężczyzna..., cóż może lepiej powtórzę cytat z Gogola:
"Mężczyźni bez kobiet głupieją, kobiety bez mężczyzn schną".

Pozdrawiam i kłaniam się nisko.



Temat: Za mało psychoterapii w Krakowie
Za mało psychoterapii w Krakowie
Niestety na rynku krakowskim dominują dorobkiewicze po psychologii, którzy
zgarniają ponad 100-150 zł za godzinę. Są to najczęściej absolwenci
psychologii, którym rodzice fundują gabinecik psychologa. Bo przecież nasze
przepisy są takie, że otwarcie gabinetu psychologa to nic innego jak
zarejestrowanie firmy... a dalej wolna amerykanka, nikt nie sprawdza, co taki
delikwent po studiach umie i czy ma odbyty staż i w ogóle czy umie pomagać
innym. Znam osobę, która ma problemy z własną emocjonalnością, kończy niedługo
psychologię i zamierza otworzyć gabinecik (za pieniążki rodziców, oczywiście),
bo pracą ani praktyką się nie zhańbiła. Straszne po prostu.



Temat: Psychologia kliniczna - studia zaoczne.
Psychologia kliniczna - studia zaoczne.
Witam,
Zastanawiam się nad rozpoczęciem studiów na SWPS - w Warszawie - w trybie zaocznym. Na opcję dzienną nie mogę sobie pozwolić ze względu na to, że czas edukacji wyższej już u mnie minął. Jestem już po studiach magisterskich i po podyplomowych. Pracuję na pełen etat i do tego za granicą. Zdecydowałam (wreszcie), że będę studiować, to czym tak naprawdę się interesuję. Może trochę późno, bo mam 27 lat, ale na zmiany podobno nigdy nie jest za późno. Martwi mnie trochę fakt, że nic nie piszecie na forum o psychologii zaocznej na tej uczelni. Dlatego jeśli znalazłby się ktoś kto studiuje zaocznie bądź studiował proszę o opinię na temat merytorycznego podejścia wykładowców do zajęć. Zastanawiam się też czy program dla zaocznych jest bardzo "okrojony". Czy zajęcia odwoływane są z dnia na dzień. Czy perspektywy zawodowe są takie same jak dla studentów dziennych? Czy spotkaliście się z tym, że ktoś patrzył na zdobyte przez Was wykształcenie podejrzliwie ze względu na to, że skończyliście studia zaoczne a nie dzienne? Jak wygląda sprawa stażów i praktyk?
Z góry dziękuję za odpowiedź. Proszę tylko o udzielanie rzetelnych odpowiedzi. Te w stylu "studia zaoczne są do niczego, bo uczelni chodzi tylko o kasę" kompletnie mnie nie interesują, bo wszystko zależy od wkładu pracy własnej w określony temat, a nie od tego czy ktoś chodzi do szkoły pięć dni w tygodniu czy nie. Spotkałam się ze studentami, którzy na studiach dziennych wiedzieli mniej niż Ci na zaocznych.
Dziękuję za odpowiedzi,



Temat: Reportaż w temacie więziennym...
> PS. Czcigodny Stephenie, napisz parę słów o Twoje pracy, proszę.

Ale co mam napisać? :)) Wiesz, ja obecnie nie pracuję jako
psycholog - jako psycholog pracowałem w zasadzie w zeszłym roku na
stażu. Aczkolwiek na podstawie moich doświadczeń ze stażu (oraz
tego, co widziałem na praktykach w czasie studiów) mogę powiedzieć,
że ludzkie postępowanie jest naprawdę o wiele bardziej
skomplikowane, niż mogłoby się wydawać...




Temat: czy warto studiować socjologię???
Studiując socjologię trzeba mieć pomysł na te studia. Zakładam, że nie masz
zamiaru zostawać na uczelni...

Najlepszym zatem pomysłem jest koncentrowanie się na przedmiotach lub
specjalizacjach dających praktyczne umiejętności i wiedzę (techniki badawcze,
psychologia społeczna, HR, PR, organizacja, reklama), przy okazji szukając sobie
miejsca na praktykach i stażach.

Zarówno firmy badawcze, jak i firmy działające w branży HR (czy generalnie
związane z kadrami) chętnie przyjmują praktykantów, często także organizując
konkursy, ale nie tylko.
Praktyki w urzędach to niestety fikcja...

Ja poszedłem na praktykę w firmie badawczej z ulicy, na 4 roku studiów i
zostałem tam.

Trzeba tylko konsekwentnie budować swoją karierę, zdobywać umiejętności i
wiedzę, jeśli istnieje możliwość to jeździć na wymiany, działać w organizacjach,
robić coś.

Na socjologię można wiele nabudować. Ale można także siedzieć z założonymi
rękami i po obronie pracy mgr rwać włosy z głowy.




Temat: Jak odzyskać stracone lata?
Drogi Cipku! Ja też skończyłam psychologię, bo tylko na tym kierunku studiów
się widziałam, nie przypuszczając nawet, że będę miała aż takie trudności ze
znalezieniem pracy w zawodzie. Studia ukończyłam ponad 3 lata temu. Jako
psycholog nie znalazłam pracy nigdzie (nie licząc krótkiej współpracy na
własnej działalności gospodarczej z pewną firmą edukacyjną). I uwierz, że mając
możliwość pracy w zawodzie zgodziłabym się na te 800 zł, bo robiłabym to, co
lubię i umiem. Najgorsze, że nie mam w swojej dziedzinie doświadczenia
(paranoja!) bo nie miałam nawt szansy, aby je zdobyć. Teraz też pracuję w
obsłudze klienta, ale planuję powrót do zawodu. Może masz jakąś radę, jak to
zrobić? Paradoksalnie, absolwentom jest łatwiej - ja na staż lub praktyki
jestem już za stara!



Temat: Czytając te wasze posty mam wrażenie.....
Paniusia HR nie ma wyobraźni
Jestem Hr-owcem z wieloletnim stażem, praktykiem i dydaktykiem. Pracy jest
coraz mniej i nikt mnie tak nie irytuje jak takie "psiuty" po psychologii,
które godziny w życiu nie przepracowały a biora się za rekrutację i wyciąganie
daleko idacych wniosków.
Pozdrawiam wszystkich szukających pracy i życze powodzenia.



Temat: Do studentów/absolwentów psychologii na UAM
Do studentów/absolwentów psychologii na UAM
Czy jesteście zadowoleni z tego wydziału, czy uczelnia zapewnia praktyki i
staże i jaką specjalizację doradzalibyście najbardziej? Czy łatwo znaleźć
pracę po tym kierunku, jeśli skończy się go z dobrymi wynikami i wykaże nieco
silnej woli podczas szukania:)? Dziękuję za odpowiedzi:)



Temat: Czy otwierać gabinet logopedyczny?
Czy otwierać gabinet logopedyczny?
Witam serdecznie
Chciałabym otworzyć w Krakowie prywatny gabinet logopedyczny, jednak nie
jestem pewna czy taka oferta spotkałaby się z zainteresowaniem. Dlatego
byłabym bardzo wdzięczna, gdyby wyrazili Państwo swoją opinię na ten temat.

Jestem pedagogiem i logopedą, mam kilkuletnie doświadczenie w pracy z
Dziećmi - pracuję jako logopeda w 3 przedszkolach, pracowałam w ośrodku
socjoterapeutycznym, odbyłam 2 lata stażu/praktyki w Ośrodku Wczesnej Pomocy
Psychologicznej. Z moich obserwacji wiem, że wiele Dzieci wymaga pomocy
logopedycznej, nie jestem jednak pewna czy Rodzice i Opiekunowie byliby
skłonni zapewnić Im taką pomoc prywatnie.

Interesuje mnie odpowiedź na pytanie czy uważacie Państwo, że znaleźliby się
chętni, jeśli:
- gabinet znajdowałby się w moim mieszkaniu, w okolicy Ronda Mogilskiego
- cena za 1 godzinę zegarową zajęć wynosiłaby 35-40 zł -pierwsze zajęcia
(diagnoza logopedyczna) bezpłatne
- terapia przez zabawę byłaby głównym sposobem prowadzenia zajęć
- oferowałabym materiały i pomoce do kontynuowania terapii w domu

Państwa sugestie będa dla mnie niezwykle cenne i z góry za nie dziękuję.

Pozdrawiam serdecznie
Ania




Temat: dobry logopeda w krakowie dla 3 latka
Witam ponownie
Jakiś czas temu oferowałam swoją pomoc na tym forum, ale pomyślałam, że nie
zaszkodzi się pzypomnieć. Być może ktoś miałby ochotę skorzystać.

Jestem logopedą (studia ukończone na Uniwersytecie Marii Curie-
Skłodowskiej w Lublinie) i pedagogiem (specjalność-pedagogika
społeczno-opiekuńcza ukończone w Wyższej Szkole Filozoficzno-
Pedagogicznej w Krakowie). Odbyłam 2 lata stażu/praktyki w Ośrodku
Wczesnej Pomocy Psychologicznej w Krakowie. Obecnie pracuję w 3
krakowskich przedszkolach, w 2 Rodzinnych Domach Dziecka.

Jeśli ktoś z Pańswta miałby jakieś wątpliwości czy pytania dotyczące mowy
swojego dziecka, proszę napisać, a ja postaram się coś poradzić.

Zapraszam również do mnie na bezpłatną diagnozę logopedyczną, po której udzielę
wskazówek do samodzielnej pracy i ewentualnie, jeśli Państwo będa sobie tego
życzyć, chętnie podejmę sie terapii.

Proszę pisać na adres mailowy: upendo@gazeta.pl lub upendo@op.pl

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam!
Anna




Temat: Do studentów SGGW :)
bardzo dziekuje za te opinie
pomysl z na ten wlasnie kierunek przybyl do mnie ze sie tak wyraze niedawno ale
caly czas coraz bardziej sie do niego przekonuje. nie przepadam za biologia i
to przez pewnien czas trzymalo mnie zdala od takich kierunkow, natomiast ciezka
praca nie jest mi obca. Moje pomysly na studia rozciagaja sie od
humanistycznych (psychologia, pedagogika) poprzez jezyki az po ekonomie.Bede
probowac w rozne miejsca ale interesuja mnie opinie samych studentow, tych
ktorzy (miejmy nadzieje) niedlugo zostana moimi starszymi kolegami :)
interesuja mnie tez mozlioosci praktyk i stazy zagraicznych jakie oferuje
uczelnia :) serdecznie pozdrawiam wszystkich ktorzy zechcieli napisac kilka
slow do zgnebionej nowa matura i stresem przedrekrutacyjnym koezanki :)



Temat: Psycholog
uhhhh... ja tez juz nie wiem, co robic. Mam podyplomowe
specjalizacyjne plus stopien master psychology zrobione za granica,
jezyki, ble ble ble... jestem w polowie doktoratu (zreszta poradzono
mi, ze mam to ukrywac piszac CV...). doswiadczenie "wszechstronne"
;), bo jak mam miec tylko w mojej dzialce, skoro nawet na staz
trudno sie dostac? albo wrecz jest to niemozliwe (ostatnio wyslalam
4 prosby o przyjecie na staz, zero odpowiedzi)... myslalam o
psychoterapii, o tak, ale nie stac mnie na te wszystkie szkoly.
swoja droga, psycholog/psychoterapeuta to najbardziej uregulowane
"nieuregulowane" zawody... skad sie wziely te wszystkie warunki,
jakie mamy spelnic, poza studiami i praktyka, aby moc pracowac?
wiem, skad... dorwali sie do zloba 20, 30 lat temu i teraz zeruja na
mlodzszych, wymyslajac obwarowania, ktore przeskoczyc mozna nie
pasja i praca, ale tlustym kontem bankowym... to samo, jesli chodzi
o prace jako trener, mam jeszcze konczyc szkole dla trenerow za
ciezkie pieniadze? to po co w ogole kierunek studiow psychologia,
skoro wydaje sie, ze sie tam niczego nie uczymy... czy mam sie
przekwalifikowac? tak mi szkoda, wymarzony zawod, tyle checi do
pracy... ale mam dosyc tej szamotaniny :(((



Temat: Recepta na ciężkie czasy
Ludzie!!!!!!! Litości! Błagam Was nie wypisujcie już więcej tego
typu proamerykańskich rojeń pomyleńców.W tym kraju zdobycie
przeciętnej pracy (tj. takiej za ok. 1000 PLN/ mies.) jest
równie prawdopodobne, co wygrana w Dużym Lotku.Jestem ciekaw,
jak skomentowałby mój przykład z autopsji ten koleś, który
wyasygnowal ponad 15 kafli na staż w NYC w jakimś banku k.
WTC.Otóż jestem absolwentem dwóch kierunków na UŚ: pscychologii
i filozofii.Pracy szukam od ponad dwóch lat. W tym czasie
wysłałem z górą 3000 aplikacji do niemal wszystkich firm, które
poszukiwały pracowników z moim lub pokrewnym wykształceniem na
łamach Gazety.Rezultat:18 firm odpisało odmownie, reszta - w
ogóle!!!!!!! Nie można mi zarzucić,że nie potrafie napisać CV
czy LM, gdyż jestem po psychologii menedżerskiej, gdzie są to
podstawy.Przed rokiem załatwiłem sobie po znajomości pracę w
budżetówce za ok. 380 PLN/msc. na pół etatu.Jednak ze względu na
cięcia w sektorze ochrony zdrowia zwolniono mnie kilka dni temu -
brak pieniedzy w kontrakcie z RKCh.Na pomoc rodziny nie mam co
liczyć:moja matka jest bezrobotna, ojciec nie żyje.I taki gnój
będzie mi pisał o praktyce w Stanach za 15 tys.????????? To
skandal!!! Tu pomoże już chyba tylko Lepper albo inny oszołom!



Temat: Młodzi ludzie, nie wracajcie!
Witam,
Ja mam generalnie inne odczucia: faktycznie coraz trudniej
zrekrutować inżyniera i zachęcić go do zmiany pracy. Z tym, że
rzadko prowadzimy rekrutację absolwentów, najczęściej poszukujemy
specjalistów średniego i wyższego szczebla.
Faktycznie, absolwent świeżo po studiach nie ma lekko - trudno
jest "załapać się" choćby na staż w wymarzonej firmie, trudno zdobyć
pierwszą pracę bez doświadczenia. Ale to, co Pani pisze dotyczy
każdej branży: takie same problemy mają młodzi absolwenci
inżynierii, ekonomii, cZy psychologii. Pracodawca mając wybór
chętniej przyjmie osobę z choćby niewielkim doświadczeniem w branży.
Zatem, droga młodzieży! Trzeba próbować, wysyłać aplikacje do
wybranych firm z branży i nie ograniczać się do kilku, szukać firm z
branż pokrewnych (gdzieś karierę trzeba zacząć), zainteresowac się
praktykami i programami stażowymi i nie oczekiwać stanowisk
kierowniczych na wejściu, "bo się należą".
Każdy z nas kiedys zacynał swoją karierę zawodową, na początku nie
było łatwo!
Zatem, drodzy inżynierowie i ich Mamy, nie poddawajmy się, szukajmy
możliwości, uruchamiajmy znajomości, chodżmy na rozmowy i targi
pracy, i nie przejcie się za bardzo ofertami "pakowaczy"!




Temat: Firmy badania rynku i opinii społecznej - Praktyka
Oczywiście, że masz szansę. Właśnie jestem na stażu w takiej firmie. Wprawdzie
ja akurat studiuję socjologię, ale pracuje tu mnóstwo osób, które akurat ani z
socjologią ani z psychologią nie mają nic wspólnego ( aczkolwiek równie dużo
jest takich, które akurat te kierunki kończyło). Na pewno praca "w badaniach"
to kwestia praktyki. Mimo, że miałam pewne solidne zaplecze teoretyczne (
piątka z metodologii), to jak przyszłam na staż, uczyłam się wszystkiego
właściwie od początku. I ciągle się uczę. Warto jednak, żebyś sobie coś
poczytała na temat badań rynkowych i społecznych, żeby mieć jakąś orientację w
temacie ( bo mnie pytali o konkretne kwestie) Mogę Ci nawet coś polecić, więc
jakbyś była zainteresowana, to daj znać na forum.




Temat: SzkołaWyższaPsychologiiSpołecznej - jakie opinie?
Troche nie kupuje pierwszej czesci tego, co napisalas. Nie sadze, zeby zaoczna
psychologia kliniczna to byla praca z ksiazka. Co innego wyklady, co innego
praktyka - nie wierze zeby nie bylo czegos w rodzaju stazu, jesli ktos chce sie
starac o jakies uprawnienia terapeutyczne. Ale nie mam danych, wiec nie bede sie
bardzo upierac.

Zgadzam sie z tym, ze w kraju panuje dzikie podejscie do problemow z psychika. Z
tym, ze nie umiem ocenic czy tak sie dzieje z powodu niekompetencji pracownikow,
czy raczej z innych powodow... Bo szacuje sie ze takie problemy dotykaja w
pewnym momencie zycia wieksza czesc populacji, ale dla Polakow wizyta u
psychiatry albo psychologa jest czyms maksymalnie wstydliwym i ostatecznoscia.
Poza tym nasza 'elita' - tzn politycy i dziennikarze czesto przerzucaja sie
epitetami w rodzaju 'chory psychicznie', 'schizofrenik' i odsylaja sie nawzajem
do psychiatrow.

Ale to juz OT. A SWPS ma chyba niezla opinie.



Temat: Praca w doradztwie zawodowym
Moim zdaniem jak najbardziej. Akurat doradztwo zawodowe to jedna z tych
dziedzin, gdzie wazniejsza jest Twoja osobowosc, a nie wiedza. Choc ooczywiscie
jako studentka psychologii masz duza przewage! szkoda, ze nie zaczelas na
studiach jakichs praktyk i dopiero myslisz o tym jako absolwentka, no ale co
zrobic.monitoruj portale zw. z praca - polecam link
www.1praca.gov.pl/index.php?id=10&tresc=172
i sama, z wlasnej inicjatywy wysylaj swoje CV i listy mot do wybranych firm z
prosba o staz. jak sie spodobasz, ladnie umotywujesz a aktualnie beda kogos
szukac - to masz szanse. choc oczywiscie wieksze szanse jesli idziesz z
ogloszenia (bo to znaczy ze kogos szukaja wlasnie teraz).I nie poddawaj sie.
Powodzenia!



Temat: Życie
Teraz jest taki moment w roku (tak, wiem, banał, ale prawdziwy)
kiedy każdy kryzys staje się jeszcze bardziej dojmujący. Wytrzymaj
jeszcze. NIE ZWRACAJ UWAGI na chamowate docinki; niestety właśnie
tak zachowują się nieświadomi ludzie (kampanie o depresji widocznie
są o d... rozbić).
Rób cokolwiek. Cokolwiek, byle wyjść z domu i wykonywać coś
pożytecznego. Może spróbuj zacząć od wolontariatu? Może ktoś
przyjmie na bezpłatne praktyki?
A co urząd pracy? Szkolenia, staże?
Długotrwałe poczucie bezsensu i porażki - wiesz, nie chciałabym
projektować na Ciebie moich odczuć, ale zastanowiłabym się nad
psychologiem. Idź po pomoc, walcz, nie warto sie poddawać.



Temat: psychologowie/psycholodzy- ile zarabiacie i gdzie?
SWPS :) przykro ....
Pracy w zawodzie nie znalazłem, przekwalifikowałem się na informatyka. 3 k netto + jako wolny strzelec jako head hunter +1400 netto. Wstyd bo potężna wiedza troche się marnuje. Konmputerami bawiłem się jako moja pasją której jak ja zaczynałem nikt nie akceptował./ O ku.. ale wyobcowane dziecko - tak kiedyś koledzy mowili. Na psychologię poszedłem dla siebie, warsztaty i inne prace empiryczne fajne + kupa innych fakultetów, oraz wymarzona praca magistarska o portalu internetowym - a w miedzyczasie staże i praktyki w instytucjach - gov, IT i PR i TV.

Po studiach rzeczywistość - na co jest zapotrzebowanie ! acha IT, so sorry Winetu robimy to za co zapłacą. Co nie zmienia faktu że badania i publikacje robię ale dla siebie.

ale patrząc na kolegów i kolezanki, pare osób po znajomosciach do gov, nikt oprócz mnie do IT, jedna osoba do telecom a reszta losowo.

Najgorszą plagą w naszym zawodzie jest kasta już aktualnych profesorów którzy blokują dostep do stanowisk młodym. Jak nie jesteś synkiem albo córeczką pani psycholog to cienko z wbiciem sie, oczywiscie zostają nam kadry i reklama lub pr.

średnio 1200-1400 netto mają moi znajomi, niektórzy wiecej niektórzy mniej.
Prawda jest taka: Dzięki Czpińskiemu co wszędzie wpycha swoją facjatę i samsonowi co nam reputację szargał, nasz zawod jest traktowany na rowni z zawodem wróżki czy też kolesia czytającego z wypatroszonej ryby.

Kasa nigdy nie była w naszym zawodzie czymś normalnym. Do tego dochodzi debilna ustawa o zawodzie psychologa która nakazuje 6 miesieczne praktyki - darmowe by moc pomagac. Na szczescie prawo nie działa wstecz i ja moge bez tego.

Ogólnie - nie masz cioci czy wojka to traktuj to jako dodatkową umiekjetność czy wiedzę, i ucz sie rzeczy naprawde przydatnych.

By the way - to samo jest z prawnikami - nepotyzm na potęgę!

Pozdrawiam Serdecznie



Temat: do psychoterapeutów
No to tłumaczę.
1. Obecnie w Polsce mamy bardzo wielu psychoterapeutów, którzy nie mają magistra z psychologii - chociażby psychiatrzy, którzy oprócz tego, że przepisują tabletki jeszcze chcą zajmowac się psychoterapią. Szczerze mówiąc uważam, że merytorycznie sa zdecydowanie lepiej przygotowani (nierzadko) od studentów psychologii (chociazby jesli chodzi o umiejętności diagnostyczne).
Dużo znakomitych psychoterapeutów nie jest psychologami (i u nas i na świecie) - oczywiście trudno by mi było zaakceptowac dajmy na to informatyka jako psychoterapeut, ale szereg kierunków humanistycznych przygotowuje do pracy psychoterapeutycznej całkiem dobrze.

2. Studia (czy psychologiczne, czy inne) i tak nie wystarczają do bycia psychoterapeutą, bo psychoterapia to szczególnie praktyczny zawód, którego trzeba się uczyć w PRAKTYCE własnie (bazując rzecz jasna na wiedzy teoretycznej). Stad mnóstwo szkół psychoterapii podyplomowych - tu psychologowie i niepsychologowie są traktowani równo - i jedni i drudzy musza się uczyć tego samego.

3. Z ustawą jest kłopot taki, że likwiduje prawo do wykonywania zawodu psychoterapii np osobom, które wyuczyły dziesiątki (jesli nie setki) przyzwoitych psychoterapeutów - no i jak ja mam się teraz czuć?

Drugi kłopot: ja osobiście obawiam się, że jesli zostawi sie tą ustawę w spokoju, to poza tym, że wielu moich kolegów bedzie pracowac nielegalnie, zostanie ona odłożona na później i będziemy z takim gniotem żyli przez lata.
Żeby było głupiej ta ustawa nic nie naprawi, ponieważ oszołomy proponujące ludziom rozmaite szkodliwe nieraz pomysły (słówko zwykle kończy się na ...ing) dalej będą radośnie uprawiać swoje działania, po prostu nie nazywając tego pomoca psychologiczną.

Z drugiej strony ustawa jest tak nieudolnie sformułowana, że np. to co się dzieje na tym forum równiez może byc objęte groźba kary pozbawienia wolności (jeśli kto nie psycholog po stażu i odważy się odpisac komuś z nie daj boże radą jakąś) :):)

I w końcu:
4. PFP czyni duże starania, by doprowadzić do powstania ustawy o zawodzie psychoterapeuty - założenie jest takie, że psycholog a psychoterapeuta to niekoniecznie to samo. W tej ustawie proponowane są bardzo jasne kryteria jakie musi miec kompetencje psychoterapeuta. Jest tez zgodna z prawem Unii.



Temat: Logopeda szuka pracy
Myślę, że problemem jest wciąż niewielka świadomość wśród rodziców i dyrektorów
placówek. Sądzę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że wady wymowy
faktycznie trzeba usuwać, że mogą mieć jakieś konsekwencje w przyszłości.
Rodzice często wychodzą z założenia, że przecież dziecko jest małe, samo
wyrośnie z seplenienia, a poza tym wszystkie dzieci mają prawo niewyraźnie
mówić. Wizyty u logopedy nie są chyba jeszcze popularne. Takie jest moje
odczucie. Ale mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodze, żeby to się
zmieniło. Poza tym placówki państwowe w większości mają zapewnioną opiekę
logopedy z ośrodka i w związku z tym nie ma tam etatu.
Z pracą jest ciężko...Jeszcze o ile praca na umowę zlecenie jest możliwa do
znalezienia, to o etat bardzo trudno. Sama od dłuższego czasu szukam, rozsyłam
CV, chodzą po placówkach i...nic.
Nie wiem jak w innych miastach, ale w Krakowie nie ma zbyt wielkiego
zapotrzebowania na logopedów - pisałam już o tym w innym wątku. Ja właściwie
nie narzekam, bo jestem początkującym logopedą i mam pracę w 4 placówkach, ale
niestety jest to tylko praca na umowę zlecenie, a poza tym mam zdecydowanie
niewystarczającą ilość czasu, aby faktycznie coś móc zrobić z tymi dziećmi.

Odnośnie tego, o czym pisze effata-myślę, że warto się zahaczyc na początek
jako wolontariusz. Ja zanim jeszcze zaczęłam studia logopedyczne, skorzytałam z
uprzejmości Pani logopedki, pracującej w Ośrodku Wczesnej Pomocy
Psychologicznej i chodziłam do niej na taki staż/praktykę-podglądałam jak
pracuje, czsem starałam się pomóc. Chdziłam tak przez 2 lata raz w tygodniu i
byłam bardzo zadowolona. Dowiedziałam się wielu rzeczy, dziś w swojej pracy
wykorzytuję wiele z tego, czego się tam w sposób praktyczny dowiedziałam, a
przy tym kończąc studia, miałam już co sobie wpisać do CV-co też jest nie bez
znaczenia. Poza tym w jednym z przedszkoli, w których pracuję, w ubiegłym roku
pracowałam 5 godzin w tygodniu z czego tylko z 2 mi płacono-a teraz pracuję tam
już 8 godzin i wszytkie płatne:)
Trzeba miec nadzieję, że będzie lepiej i próbować dalej:)
pozdrawiam



Temat: Zbędne kierunki studiów wyższych
Gościu portalu: leche, napisałeś kilka kierunków, które według Ciebie nie mają
przyszłości, ale prawda jest taka, że przekonanie to wiąże się z popularnością
tych kierunków. Wiele osób wybiera kierunki studiów takie jak socjologia,
psychologia, stosunki międzynarodowe i przede wszystkim zarządzanie i marketing
nie mając pojęcia czym się one charakteryzują i jakich predyspozycji wymagają.
Idą tam, bo taka jest moda, bo tak radzą rodzice, znajomi, w końcu bo nie wiem,
co chciałbym robić.

Mamy więc wysyp tysięcy absolwentów, którzy swój zawód wybrali na drodze
przypadku. Trudno więc się dziwić, iż nie mogą znaleźć pracy. Czytam wiele
komentarzy i wiem, iż dla prawdziwych pasjonatów praca znajdzie sie po każdym
kierunku studiów.

Wracając do kierunku Zarządzania i Marketing, gdyż osobiście go studiuję i
jestem na drugim roku. Rok temu dostałem się na finanse i bankowość na AE w
Poznaniu, na wydział prawa i administracji, kierunek ZiM na UAM, a i tak
wybrałem ZiM na Politechnice Poznańskiej. Szaleństwo? Nie, po prostu wiem co
chcę robić w życiu, zarządzanie jest moją pasją, a w szczególności audyt i
controlling przedsiębiorstw przemysłowych. Dla kadry zarządzającej posiadającej
wykształcenie inżynierskie praca się znajdzie, ale tylko dla tych najlepszych.

Uogólniając, studiuje się to, co jest Twoją pasją, gdyż znam naprawdę wielu
"informatyków", studentów politechniki, którzy nie robili nic na studiach, poza
prześlizgiwaniem się z jednego semestru na drugi. Nie odbywali praktyk, staży
(poza obowiązkowymi), nie rozwijali się, spoczywając na korzystaniu tylko i
wyłącznie z wiedzy przekazywanej na wykładach. I tu tkwi problem bezrobocia na
popularnych kierunkach, a nie na tym, że kierunek jest "przeszłościowy".



Temat: pomozcie
pomozcie
witam mam na imie atrur. wspolnie z zona wychowuje 14-to letnia siostre. bardzo szybko, bo z dnia na dzien stalem sie dla marceli ojcem i matka w jednej osobie a przestalem byc bratem.Marcela to tzw. pozne dziecko, od urodzenia pieszczona, chuchana.zawsze miala wszystko na wyciagniecie reki, jej potrzeby zawsze byly stawiane na pierwszym miejscu i spelniane natychmiast.kiedy zyli rodzice czasem tlumaczylem im ze w ten sposob wychowuja mala egoistke, ze krzywdza ja, jak mozna sie domyslec-bezskutecznie. z reszta mysl o wychowywaniu siostry nie spedzala mi snu z oczu. mialem swoje zycie, najpierw studia, potem praktyka, staz, wreszcie praca, zona. dla marci jawilem sie jak dobra wrozka, postac niemal nierzeczywista. wpadalem do rodzinnego domu na niedzielny obiad, przynosilem prezenty, chwile z nia rozmawialem, kiedy trzeba bylo przytulilem i pocieszylem. wszystko sie zmienilo po smierci rodzicow.dla mnie jasne bylo ze w takiej sytuacji obowiazek przejecia opieki nad marci przechodzi na mnie. pierwsze problemy zaczely sie tuz po pogrzebie- marci uciekla z domu.z dobrze ulozonej, spokojnej( aczkolwiek bardzo rozpieszczonej) dziewczynki Marci zmienila sie w zbuntowana, opryskliwa, krnabrna pannice.wszystkie znane mi metody wychowawcze w jej przypadku nie skutkowaly. nie pomadaly ni prosby ni grozby. miarka sie przebrala w dniu kiedy odebralem telefon z komisariatu. wtedy po raz pierwszy siegnalem po pas.czulem sie okropnie, ale mimo to zdarzalo mi sie to coraz czesciej. marci przestala sie uczyc, zaczela palic papierosy, pozno wracac do domu... . cala ta sytuacja zaczela nas przerastac. zmienilismy sposob postepowania.probowalismy nawiazac z nia kontakt, byly wspolne zakupy, wyjscia do kina, proby rozmowy. i nic. marci wyraznie nas odpychala, oddalamy sie coraz bardziej... dzis juz wiem ze to jej reakcja na zmiany jakie zaszly w naszym zyciu. marci potrzebowala wsparcia z naszej strony, potrzebowala ciepla, a otrzymala...baty. nic nie usprawiedliwia mojego zachowania i postepowania wobec niej, ale przeszlosci juz nie zmienie. chcialbym natomiast naprawic nasze stosunki.chcialbym znow byc dla niej bratem. zupelnie nie wiem jak. marci odpycha nas coraz bardziej, na kazda probe jakiegokolwiek nawiazania z nia kontaktu reaguje agresja. przestalismy panowac nad sytuacja, probowalismy namowic marci na wizyte u psychologa, znalezlismy poradnie ktora moglaby nam pomoc. wszystko na nic, marci uwaza ze probujemy zrobic z niej "swira", zapowiedziala ze za nic nie pojdzie do zadnego psychologa, nie dociera do niej ze ja i moja zona tez poddalibnysmy sie terapii. zupelnie nie wiem co robic. pomozcie! artur



Temat: IV Kongres Samoobrony w Warszawie
Gość portalu: Doki napisał(a):

> Gość portalu: B napisał(a):
>
> >
> > >Dlaczego nie mialbym uzywac
> > > na wsi komorki?
> > Nie miałbyś dla niej pieniędzy.
>
> Chyba zartujesz. Majac ziemie?
no właśnie, że nie zartuje.

> > 300 zł to własnie wyciągaja Ci co od świtu do nocy.
> Gadanie! Ci, ktorzy prowadza nowoczesne gospodarstwa
> towarowe, zyja czasem i lepiej ode mnie. Ale wymaga to
> pracy i inwestycji.
Czy Ty znasz proporcje między gospoadrstwami towarowymi a tzw. typowymi?

> No i niepoddawania sie marazmowi. Bezrobotni bez zasilku
> tez nie mra z glodu- znaczy jakos na zycie zarabiaja.
> Znaczy zasilek im niepotrzebny. O co ci chodzi?
Ich nie ma w mediach, wiec nie ma swiadomosci sytuacji 3 mln ludzi.
To nie jest kwestia psychologii, marazmu. Nie wiesz o czym piszesz. W tej
chwili ludzie przedsiebiorczy maja klopoty z rozpoczeciem czy to pracy z
dobrymi dyplomami czy zakladaniem biznesu. To jak w szachach - w jednej pozycji
jest pewny mat, choc to za 20 ruchow i mozesz cuda czynic nad szachownica i nic
z tego nie bedzie. Nie Lepper przeszkadza, a złe prawo. A te uchwalało UW i AWS
i SLD i PO

> To nie ja myle skutek z przyczyna. Przyczyna jest jedna-
> socjalizm i zwiazany z nim defekt myslenia, polegajacy na
> przekonaniu, ze cos "sie nalezy", a nie ze na wszystko
> trzeba zapracowac.
Nikt takiego przekonania nie ma. Ludzie, ktorych ja znam chca pracowac. Nie
wiem kiedy ostatnio byles w Poslc, ale wiezysz w pewien mit albo opisuja Ci
Polske "przedsiebiorcy", ktorzy uwazaja, ze nia ma bezrobocia, bo jak chca
zatrudniac to nie ma chetnych (z reguly zapominaja, ze zamierzaja placic stawki
ukrainskie ludziom z kwalidikacjami i dyplowmami). W Polsce jest raczej
feudalizm przejawiajacy sie kastowoscią i sektorowymi przywilejmai i wcale nie
dotyczy to górnictwa. Np. w wiekszosci dobrych zawodow sa klauzule - ten zawód
możesz wykonywac 3 lata po (praktyce, stażu, egzaminach organizowanych przez
przypadke rzadko). Wydaje mi sie, ze szum ktorym uczyniles na forum powinien
miec innego adresata - Dlaczego jedynym politykiem, ktory pyta o ciemne strony
Polski to Lepper i ostatnio w tym kierunku zmierza PIS, ktory wedlug mnie wygra
wybory?

B




Temat: PYTANIE CO DO SPECJALIZACJI PSYCHOLOGÓW
W polsce nie jest prawdą, że psychoterapeuta ma, musi lub powinien mieć
doktorat. zrobienie doktoratu w żaden sposób nie przekłada się na kompetencje
psychoteraputyczne a nawet wręcz przeciwnie. w praktyce jest tak, że aby być
dobrym psychoterapeuta trzeba swój czas poświęcić praktyce z pacjentami. jeśli
ten czas poświeca się pracy naukowej, nie pracuje sie z pacjentami. Tego zawodu
nie można wykonywać połowicznie. Co najmniej siedem lat intensywnego szkoloenia
i intensywnej praktyki wymaga dojście do podstawowego poziomu profesjonalizmu.
Jak popatrzy się na psychologów z tytułami naukowymi, to albo są dobrymi
psychoterapeutami i magistrami albo mają tytuły, publikacje, pozycję... i nie
posłałbym do niemal żadnego z nich swojego pacjenta wyjątki są trzy - prof.
Magdalena Marszał-Wiśniewska i dr Katarzyna Szymańska, z Lodzi, dr Leśniak, z
Krakowa. Obserwuję natomiast nierzadko wśród młodych psychoterapeutów
imitowanie rozwoju zawodowego poprzez doktorat. jest to w pewnym sensie
uzasadnione bo tzw.szeroka publiczność nie zdaje sobie sprawy że tyuł naukowy
nie wskazuje wyższych umiejętności lecz łapie naiwnie się na czar tytułu lub
ksiązki. Więc doktorat i publikacje jako strategia marketingowa są, przyznaję,
skuteczne, ale jako fachowiec siedzący w tej branży od 20 lat, powtarzam: tytuł
nic nie mówi o kompetencji. Rzecz się przedstawia inaczej wśród psychiatrów.
Ps.nieprawda jest jakoby psycholog kliniczny miał lub musiał mieć doktorat. lub
by wystarczyło do tego tytułu 5 lat studiów magisterskich. Musi on ukończyć
specjalizację kliniczną, co zwykle zajmuje 2-5 lat pierwszy stopień i tyleż
drugi. musi mieć staże kursy kolokwia i na koniec komisyjny egzamin państwowy.
Specjalizacja jest wstępnym wymogiem który psycholog musi spełnić by uzyskać
certyfikat w Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym. Obecnie wdrażany jest nowy
system specjalizacji, gdzie psycholog kliniczny po ca 5 latach szkolenia
uzyskuje sporo umiejętności udzielania pomocy psychologicznej. Pani Camerthon
sugeruję bardziej wnikliwe zapoznanie się z realiami i faktami zanim zacznie
autorytatywnie wypowiadać oczywiste nieprawdy lub swoje domysły przedstawiać
jako obowiązujące w Polsce regulacje. łączę pozdrowienia. Bartek



Temat: Dobry lekarz, dobry psychoterapeuta
magdaj11 napisała:

> Droga Sarenko! Jestem tegoroczną absolwentką psychologii na UKSW w Warszawie.
> Ciągle jeszcze nie mam pracy chociaż ukończyłam kilka kursów i odbyłam
praktyki
>
> w dziennym ośrodku psychiatrycznym dla dzieci. Interesuję się muzykoterapią -
> 2,5 letni kurs u dr Galińskiej z IPiN (wiem, że Ty zajmujesz się psychodramą -

> może poleciłabyś mi jakąś literaturę z tej dziedziny?)

Magdo,
Zajmuję się psychodramą, terapią grupową depresji, psychoterapią indywidualną i
systemową rodzinną. Jeśli chodzi o psychodramę, polecam książki Moreno i
Pawlika, sporo na ten temat pisze też Kratochvil.
U Galińskiej na muzykoterapii również byłam, uważam, że babka jest dobra w tym
co robi.

> Marzę o pracy w zawodzie terapeuty, niestety moje próby poszukiwania pracy na
> razie są mało skuteczne... Od stycznia mam szansę prowadzenia warsztatów
> muzykoterapeutycznych z dziećmi, ale jest to praca na umowę zlecenie (na
> początek dobre i to, ale w dalszej perspektywie potrzebuję czegoś więcej).
>
> Może znasz jakieś ośrodki, które mogłyby potrzebować młodych i ambitnych
> psychologów?

Magdo, trochę wypadłam z obiego z nurtu warszawskiego, ale próbuj dobijać się
drzwiami i oknami, taka jest zasada. Próbuj zwłaszcza w Klinice Dzieci i
Młodzieży w IPN u prof. Namysłowskiej (może pozwoli ci zcząć od stażu), próbuj
w II Klinice Psychiatrii na Kondratowicza, dzwoń sama do poradni i ośrodków i
pytaj o pracę.

Powodzenia, ja również pozdrawiam
Sarenka

>
> Pozdrawiam ciepło - Magda
>
>




Temat: Czy nie sadzicie, ze...
Szanowni Państwo, ok. 1983 roku odbył we Francji dosyć głośny proces jednego afrykańskiego kolegi ( studiował w Polsce , dyplom chyba 1972 , w roku 1974 przyjechał do Dinozaura szukając pracy w Neandertalu ) który był już wtedy zastępcą ordynatora anestezjologii w Szpitalu Centralnym w Lyonie . Jako pierwszego rano na sali znieczulał wiceburmistrza Lyonu z ramienia włoskiej mafii i rzeczony protegowany zmarł . Okazało się że ktoś z dużym nakładem pracy przemajstrował w piwnicy podłączenia i z rurki od tlenu leciał N2O i odwrotnie . Niestety , nie udało mi się prześledzić zakończenia procesu . Czy ktoś z Kolegów coś o tym wie ?
Co do mitycznych kolegów ze Wschodu - Dinozaury zatrudniają w rzeczonym Neandertalu m. in. 4-ro kolegów z Ukrainy ( jednego od 1994 a dwoje od 1996 roku , porobili tu doktoraty , jedna koleżanka przyjechała po specjalizacji i doktoracie w PL w wieku 28 lat), jedną koleżankę z Rosji ( po specjalizacji z pediatrii w Szwajcarii , doktoracie tutaj , ma lat 30 i zaczęła teraz habilitację z chemii klinicznej ) , dwoje psychologów klinicznych z Białorusi .
Były współpracownik Dinozaura ( anestezjolog z Kazachstanu ) został 2 lata temu ordynatorem anestezjologii w Bawarii .
W Neandertalu w większościtzw. Bezirków = województwa można zacząć specjalizację bez stażu czy LEP-u od razu na etacie asystenckim . Czegoś takiego jak otwieranie specjalizacji to tu nie ma , kuśden jeden otwiera se sam .
Dinozaur nie bardzo rozumie , dlaczego koledzy z Białorusi i Ukrainy mieliby się zobowiązywać do pracy w Polsce? Oni mogą sobie spokojnie studiować u siebie za darmo , studia są o wiele lepiej zorganizowane , mniej stresujące i mniej przeładowane mało użytecznymi teoriami niż w Polsce ( w samym Lwowie studiuje medycynę i stomatologię ok . 450 studentów z Polski , razem z przygotowaniem do egzaminów US zamiast do jakiegoś LEP-u ). Na Białorusi zarobki lekarzy za etat 38 h i dyżury są od 3 lat wyższe niż w Polsce , na Ukrainie kwitną praktyki prywatne a poza tym wielu tamtejszych kolegów wyjeżdża do Niemiec ( w ostatnich 4 latach ponad 1300 z Ukrainy , do samej Bawarii w 2008 roku ponad 120 ) i do USA i Kanady ( wiele tysięcy ).
W swoich podróżach kukuruźnikiem po Wschodzie spotykał Dinozaur wielu kolegów z Polski pracujących w Rosji –anestezjologów w Moskwie ,tam też dentystów ( no, niektórzy z nich latają za Niemców ) , gastroenterologa i kardiologa w Tiumeni na Sybirze , dentystę w Tule , do tego wielu polskich lekarzy w Baku .
Pozdrowienia
Dinozaur z Neandertalu




Temat: Dorn każe zwolnić lekarzy, dyrekcja mówi nie
Ale to jest inna para kaloszy... Wielu lekarzy to głupki, zresztą wystarczy, że
się znajdą za granicą, to nagle zaczynają rozmawiać z pacjentem jak należy.
U nas reformy domaga się cały system opieki zdrowotnej od kształcenia lekarzy
(także z kultury osobistej) po opłaty za leczenie. Akademie Medyczne to ostoja
feudalizmu: od najmłodszych lat lekarze są uczeni lizać tyłki starszym w
hierarchii. Tak idzie aż do poziomu profesora... Ci, którzy są w tym dobrzy
dostają pracę na AM = etat akademicki+etat szpitalny+praktyka prywatna+płatne
występy+praca w ciałach doradczych rządu:(( reszta jest "dymana bez wazeliny".
Stażysta, czyli szczęściarz, któremu pozwolono sie specjalizować, przez okres
stażu nie dostaje wynagrodzenia, czyli jest niewolnikiem, a psychologowie w
podobnej sytuacji jeszcze muszą płacić za specjalizację (która, uwaga!, jest
warunkiem wymaganym ustawowo, żeby pracować w służbie zzrowia... za grosze).
Czyli problemem jest, że lekarzom 'ustawionym' nie zależy na zmianach, a z tej
grupy rekrutują się najczęściej decydenci zdrowotni, no bo jakże to tak
zatrudnić eksperta, czy ministra bez tytułu profesorskiego... Lekarze "dołowi"
w ten sposób są pozbawieni reprezentacji i jedyną dla nich szansą są związki
zawodowe, również na różne sposoby tkwiące w układach - np. kierownictwo
związków ustawowo, może w godzinach pracy brać udział w spotkaniach, a co
najfajniejsze, szefowie związków są wynagradzani nie z kasy związku, a z
kieszeni pracodawcy... Dlatego należy się szacunek i pomoc tym lekarzom, którzy
za grosze pracują w przychodniach, a kontrola tym, którzy pracują jednocześnie
na paru etatach. Ponadto powinno się egzekwować prawa pacjenta, choćby nie wiem
co się działo, ale tu znów opór materii.




Temat: Wszyscy chcą być lekarzami !
Nakaz Pracy!
Wszyscy absolwenci darmowych (czyli placonych przez panstwo, a wiec z podatkow
spoleczenstwa) studiow, czy jakichkolwiek uczelni ponadpostawowych
(nadobowiazkowych) MUSZA odrobic PANSZCZYZNE w PL!
Przynajmniej PRZEZ 10 LAT odpowiedni absolwenci beda rozliczani zaleznie od
swego wyksztalcenia:
ASP - Malarstwo - malowanie-plakatowanie politycznie poprawnych hasel wyborczych
ASP - Grafika - grafitti na murach (np. Zamku Krolewskiego, Wawelu, metra itp)
ASP - Rzezba - rzezbienie w g... makiet rozwoju miast i wiosek Polski
ASP - Konserwcja Zabytkow - cerowanie starej odziezy, wlasnej i spoleczenstwa
Inni absolwenci:
Politechnika - Informatyka - informowanie wszystkich o wszystkim
Politechnika - Elektronika - dzialanie jako piorunochron w czasie burzy dziejow
Politechnika - Scieki (tzw. Wydzial Sanitarno-Kanalizacyjny) - produkcja
sciekow po wypiciu piwa
UW - Psychologia - wmawianie kazdemu zdepresjowanemu Polakowi, ze jest coraz
lepiej
UW - Socjologia - socjalizowanie sie na party wydawanej przez Kulczykow,
Oleksych, Lepperow
UW - Prawo - jak zawsze: picie i wyszukiwanie kruczkow prawnych, aby nic nikomu
nie zalatwic, a jedynie zagmatwac sprawe, bronic zlodzei i gangsterow, scigac
szaraczkow
UW - Filologie przerozne - udawanie, ze naprawde chcielismy poznac wybrany
jezyk obcy, a nie tylko wyjechac na Zachod i zawrzec malzenstwo z Wlochem,
Francuzka, czy Hiszpanem

Wiem, ze wiele kierunkow studiow pominalem w moim NAKAZIE PRACY.
Dlatego prosze uprzejmie aby w miare mozliwosci forumowicze uzupelniali liste
wyksztalcenia i zwiazanych z nim obowiazkow.

PS. Od siebie dodam, ze skoro pracowalem po studiach medycznych tylko 1 rok na
stazu, wlasnie wracam do PL aby odrobic brakujace 9 lat i odplacic ojczyznie to
co ukradlem - wyksztalcenie. Sprawiedliwosci musi stac sie zadosc.



Temat: czy nauczyciele powinni pracowac aż 22 godziny
Nalaskowski "zastrzega, że badał jedynie najsłabsze ogniwo przyszłej
reformy. Jak obliczył, jego badania są reprezentatywne dla jednej
szóstej polskich nauczycieli." - bo badał głównie nauczycieli szkół
podstawowych, w tym nauczania początkowego. 1/6 polskich nauczycieli.
Myślę jednak, że wiele się zmieniło. Nie ma w szkołach nauczycieli
bez wykształcenia, co nie znaczy, że to, które mają, jest
wystarczające. Doskonale pamiętam swoje zajęcia z metodyki na
uniwersytecie. Pani metodyk zanudzała wszystkich studentów na
śmierć, ucząc nas tym samym, jak "powinny" wyglądać lekcje. To, że
niektózy wybili się jednak i zmienili podejście i metody - jest
doprawdy niezwykłe. Nie lepsze były wykłady z dydaktyki i
psychologii. Może należałoby zacząć od reformy szkół wyższych, bo to
one wypuszczają nauczycieli. Jakich wypuszczą, takich mają. Pani
Puzyninapowinna zastanowić się, ilu studentom dała pozytywne wpisy
do indeksu mimo przekonania, że nie powinna. że ten człowiek się nie
nadaje do pracy z dziećmi.
Trzeba zacząć od zmiany w samej szkole - wśród nauczycieli, ale to
nie będzie proste. Na praktyki przychodzą osoby, które nie mają
pojęcia, co zrobić z dziećmi, by ich słuchały. Popełniają błędy
merytoryczne. I co? Czy nauczyciel prowadzący praktykanta wystawi mu
negatywną ocenę? Nie. Wystawi wyważoną, dobrą ocenę. Bo zagryźliby
go na śmierć. A co się dzieje, gdy jest się opiekunem tzw. stażu?
Nauczyciela- stażysty? To samo. Nowy, świeżo upieczony nauczyciel
przychodzi do pracy i w pierwszym roku powinien otrzymać maksymalną
pomoc. Ze strony nauczyciela opiekuna i dyrektora. Nie otrzymuje
nic. Jest sam. On zresztą nie zwraca się po nią do nikogo. Bo jest
przekonany o własnej mądrości, a tytuł mgr przed nazwiskiem
upoważnia go do pełnej samodzielności.
Także mam dziecko w szkole i wiem, jak wygląda sytuacja od drugiej
strony. Po raz kolejny podkreślam - nie bronię tego środowiska.
Jestem w jego środku. Są tu ludzie wspaniali, oddani. Są całkiem
normalni, porządni nauczyciele, choc bez polotu. Są tacy, którzy
nie powinni w szkole pracować. Normalka. Jak wszędzie. Jesteśmy
tacy, jak wszyscy.
A jeśli chodzi o wykładowców na uczelniach - to także można o nich
sporo ciekawych rzeczy powiedzieć. Niech każdy tylko przypomni sobie
własnych profesorów: dziwaków, wariatów, leni, którzy na wykłady nie
przychodzili. a wśród nich mądrych ludzi, których wspomina się po
latach z rozrzewnieniem.
Nie ma więc co marzyć, że kiedyś nacuczycielami będą sami cudowni
ludzie. Tak nie będzie nigdy. Będzie tylko można się modlić, żeby
nasze dzieci uczyli ci lepsi.

No, to się wypisałam...



Temat: Psychologia zaoczna??
Co przewiduje ustawa...
USTAWA z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym
psychologów

Może ustalmy na początek kilka faktów: co oznacza słowo PSYCHOLOG, co mu wolno i
ni wolno etc. Bo mnie już też wszystko się miesza. Z w/w ustawy wynika co następuje:

Art. 4.
1.Wykonywanie zawodu psychologa polega na świadczeniu usług psychologicznych, a
w szczególności na:
1) diagnozie psychologicznej,
2) opiniowaniu,
3) orzekaniu, o ile przepisy odrębne tak stanowią,
4) psychoterapii,
5) udzielaniu pomocy psychologicznej.
2.Za wykonywanie zawodu psychologa uważa się także prowadzenie przez psychologa
badań naukowych w dziedzinie psychologii lub działalność dydaktyczną w tym zakresie.

Art. 7.
Prawo wykonywania zawodu psychologa powstaje z chwilą dokonania wpisu na listę
psychologów Regionalnej Izby Psychologów.

Art. 8.
1.Na listę psychologów wpisuje się osobę, która łącznie spełnia następujące warunki:
1)uzyskała w polskiej uczelni dyplom magistra psychologii lub uzyskała za
granicą wykształcenie uznane za równorzędne w Rzeczypospolitej Polskiej,
2)posiada pełną zdolność do czynności prawnych,
3)włada językiem polskim w mowie i piśmie w zakresie koniecznym do wykonywania
zawodu psychologa,
4)odbyła podyplomowy staż zawodowy, pod merytorycznym nadzorem psychologa
posiadającego prawo wykonywania zawodu, który ponosi odpowiedzialność za
czynności zawodowe wykonywane przez psychologa - stażystę.

9.Minister właściwy do spraw pracy w porozumieniu z ministrami właściwymi do
spraw: zdrowia i edukacji określi, w drodze rozporządzenia, warunki odbywania
podyplomowego stażu zawodowego, tryb i czas jego odbywania.

Art. 15.
1.psycholog może uzyskać tytuł specjalisty w określonej dziedzinie psychologii
po odbyciu szkolenia, określonego programem specjalizacji i złożeniu egzaminu
państwowego albo po uznaniu równorzędnego tytułu specjalisty uznanego za granicą.
2.Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, określi szczegółowe zasady, tryb i
warunki uzyskiwania specjalizacji zawodowych przez psychologów, w tym tryb
przeprowadzenia egzaminu państwowego, mając na uwadze zapewnienie wysokiego
poziomu usług psychologicznych osobom z nich korzystającym.

Art. 17.
1.psycholog ma prawo i obowiązek doskonalenia zawodowego w różnych formach
kształcenia podyplomowego.
2.Kształcenie podyplomowe mogą prowadzić:
1)jednostki organizacyjne upoważnione do tego na mocy odrębnych przepisów,
2)inne jednostki organizacyjne i osoby fizyczne po uzyskaniu zezwolenia.
3.Krajowa Rada Psychologów w porozumieniu z Komisją Ekspertów określa standardy
kształcenia podyplomowego.

Art. 18.
1.psycholog może wykonywać prywatną praktykę psychologiczną, jeżeli posiada:
1)prawo wykonywania zawodu oraz
2)wpis do Krajowego Rejestru Sądowego oraz do rejestru prywatnych praktyk
psychologicznych prowadzonego przez właściwą Radę Regionalnej Izby Psychologów.

Art. 61.
1.Osoba, która świadczy usługi psychologiczne nie mając prawa wykonywania zawodu
psychologa podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

Art. 63.
1.Psychologów, którzy w dniu wejścia w życie ustawy posiadali dyplom magistra
psychologii lub dyplom magistra filozofii chrześcijańskiej ze specjalizacją
filozoficzno-psychologiczną uzyskany na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim do 1
października 1981 roku lub dyplom magistra filozofii chrześcijańskiej w zakresie
psychologii uzyskany w Akademii Teologii Katolickiej do końca 1992 roku oraz
pracowali w zawodzie co najmniej dwa lata wpisuje się na listę psychologów
Regionalnej Izby Psychologów, na której obszarze wykonują zawód.
2.Osoby zatrudnione na stanowiskach psychologów, które nie spełniają warunków
określonych w ust. 1, mogą w okresie 1 roku od wejścia w życie ustawy wystąpić
do Krajowej Rady Psychologów z wnioskiem o przyznanie prawa wykonywania zawodu,
który zostanie rozpatrzony w terminie 3 miesięcy od dnia jego wpłynięcia.

Art. 64.
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2002 r., z wyjątkiem art. 62 ust. 1,
który wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia




Temat: Chciałem dziś złożyć CV...
Steph ..
Wymagania po urzedach moga miec dowlne, a pracę tam i ak dostaje
kuzynka naczelnika wydziału, albo znajoma innego takego :)
ewentualnie znajomy ...
Upraszczam rzecz jasna, ale widzę to gołym okiem :)

Przeszkadzać to mi to osobiscie nigdy ie przeszkadzało, ale jesli
urzednik samorzadowy zatrudnia pół rodziny i jescze mówi, ze tak
jest ok, bo on musi miec zaufanie do pracowników, albo iny uznaje,
ze najlepszym kandydatem na naczelnika wydziału jst ...zona
parlamantarzysty "przypakowo" z jego partii, która nie ma ani
doświadczenia na takim stanowisku, ani kierunkowego wykztałcenia i
jeszcze porafi powiedzieć, ze pani jest bardzo kreatywna, po czym
dzień po formalnym pzyjeciu do pracyuzela jej urlopu WYPOCZYNKOWEGO
na wyjazd na wczasy, bo pacownik musi byc wypoczety to ... no smiac
mi się chce póxniej, kiedy czytam akie naiwne wypowiezi jak Twoje o
tych wymaganiach.

A co do Twego zapytania. Wiesz, czytam Cie tak i przypominam sobie
własne debiuty na rynku pracy. Jak wiesz chya, skończyłam najoierw
kierunek nieoniecznie kojarzący się z zawodem "kobiecym". I owszem
sptkałam się wiele razy z dyskrymacja z powodu płci.
2 x zdarzyło mi się usłyszec na rozmowie, ze kobieta inzynier to
dziwo :) i na pewno taki z niej inzynier, jakz koziej ....trąba,
tyle, ze nie tymi słowami to zostało powiedzane. Nikt nawet nie
zajrzał do opiii z praktyk, nie czytał ematu pracy magisterskej,
nie "luukał" w oceny :)

Kika razy dano mi do zrozumienia, ze nie przyjmują mnie z zalem, bo
ok, ale ...jestem w rozrodczym wieku, pewnie za niedługo zechce się
rozmnożyc no i klapa. A najbardzij ubawił mnie facet, który
poinformował mnie, ze kobieta z załozenie u niego mniej zarabia, bo
facet musi utrzymac rodzine, a kobieta nie. :)

Jeden z moich kolegów, który rozpoczał rae w zawodzie i dosc szybko
się wykazał został zapytany, czy ma jakiegos kolege ze studiów,
taiego z głowa, co mógłby polecić firmie wspomniał, ze ma owszem -
kolezanke. Nie byli zaintereswani ze wzgledu na płeć.

I tak z pare miesiecy "walczyłam" dorabiając tak, jak na studiach i
studiujac sobie na innym czyms :) podyplomowo.

W końcu znalazłam prace w niewielkiej firmie z branzy. Miałam
lekkiego doła, bo kasa mizerna i tylko na staż.

No, ale zalezało mi na pracy w zawodzie, poza tym byłam "felerna",
bo musiałam mieć wolne piatki, a oni na to poszli. Myslałam o stazu,
a przepracowałam tam prawie dwa lata Steph. Odchodząc na własną
prosbę mogłąm sie pochwalić całkiem niezłym stanowiskiem w CV:)

Nie ma wiec co zaraz się załamywac- no tak to jest, że niektórzy
ludzie mają przekkonanie, ze sie nie spawdzisz na jakiejs posadzie,
bo nie to co trza masz miedzy nogami. Widać sami maja niewiele w
przestrzeni miedzy uszami, proste.

Wiem, ze nie tylko o staz pracy chodzi, ale i o wgledy materialne i
dlatego rozwazasz takei posady, jak spzedawca butów też. Normalne.
Al jako psycholog wiesz przeczież, ze zrazanie sie akmi sytacjami,
jak ta i powtarzanie sobie,ze biednemu zwsze wiatr w oczy tylko
poteguje doła.




Temat: Nakręceni
ale tym wynaturzeniom ulegją specyficzni ludzie
często skompleksieni, sami w wielkim mieście, najczęściej z prowincji albo bez
żadnego "kręgosłupa" kulturowego nabytego w rodzinie i społeczeństwie. i bez
znajomych i przyjaciół. To jest sytuacja że chce się uciec skądś albo wyjechać
(z powodów różnych - nuda, ciekawość świata, palanciarska rodzina) i takie
właśnie osoby wpadają w łapy takich typu organizacji. Tak jak ryba wpada w sieć
o odpowiednich oczkachg kiedy inne ryby przez tę sieć swobodnie przepływają.

Pracowałem przez miesiąc w firmie (nieduża ag. reklamowa) w ktorej pracowała z
nami sekretarka, laska po psychologii, ktora była z pod Krosna, przyjechała do
Warszawy po studiach w Lublinie. Właścicielka firmy to był durny, ciągle drący
ryja qrwiszon. Ja po tyg. od jej powrotu z wakacj (pracowalismy tydzien bez
niej) wyczułem że długo ze sobą nie popracujemy. Natomiast ta laska w piątek
przed jej powrotem prawie co chwila zygała z nerwów do kibla, bo "co będzie jak
X wróci?". Ona płakała, ze doprowadzała ją do nerwów, pasji, torsji ale
dzielnie pracowała w tej firmie od 3 lat. Właścicielka stwarzała taką atmosferę
że każdy miał jej się bac a my mieliśmy być jej małymi robocikami do pracy a
ona miała byc władczynią naszej pracy jak i czasu przed i po pracy.

Ja mając już podobne doświadczenia w poprzedniej pracy wiedziałem czego się po
niej spodziewać, zresztą po miesiącu już mnie tam nie było. Ta sekretarka
dostawała torsji, żygała, ale dzielnie pracowała a ta szmata się na niej
wyżywała, j....ła ją jak psa i ciągle darła ryja. Nie wiem dlaczego jedni
ludzie ulegają takim szmatom, ta sekretarka ulegała, ja nie miałem zamiaru.
Wiem od jednego z jej pracowników ktorego przypadkowo spotkałem po 4 latach że
zwolniła się w sumie po 5 latach pracy jak zaszła w ciąże i znalazła mena.

Dlaczego ludzie godzą się na takie warunki? jakaś umysłowa forma zniewolenia?
nie wiem...

Ja rozumiem - małe miasteczko gdzie jest 30% bezrobocie, ale to była Warszawa!
miasto z 6% bezrobociem!

Ok! jako osoba z megaprowincji :)) mogę swobodnie walić po osobnikach z
prowincji mieszkających w Warszawie. Po 5 latach mieszkania tutaj spotkałem
wiele osób z tubylców i z poza Wawy. Wnioski są następujące - nie kazdy kto do
Warszawy przyjeżdża z prowincji od razu praca i cała ta otoczka (biurowce,
atmosfera, lokale, galerie handlowe) wali go w łeb, ale tych ktorych spotkałem
i powaliło ich bardzo ostro tak ze zaczynają j....bać innych to były osoby
spoza Warszawy. I nie ma tu podzialu na tzw. Polskę "A" i "B". Natomiast bardzo
mile zaskoczyłem się osobami z Warszawy (może poza jedną, ale wyjatek
potwierdza regułę) ktore okazały się sensowne, miłe, po prostu normalne.

Podejrzewam że Warszawiacy żyją swoim życiem, nie muszą nikomu niczego
udowadniać zwłaszcza sobie i rodzinie, która ma cisnienie żeby pochwalić się
przed znajomymi że "córka albo syn robią karierę w Warszazwie" wiec syn i córka
zawsze musi być na topie, no nie może nie być na topie, nawet jeśli ten top
nich niszczy.

Zdaję sobie sprawę że:
- są Warszawiacy którzy sa w samym ogniu cyklonu tych wielkich korporacji z
pełna świadomością tego po co są, co robią, co lubią a czego nie lubią. Jeżdża
na Teneryfę bo lubią a nie dlatego że "na ich pozycji wypada" albo spędzają
wczasy nad Bałtykiem bo dawno nie byli a na Teneryfie już byli a nie dlatego
że "ich nie stać".
- osoby z Warszawy na rynku pracy w Warszawie mają i łatwiej i trudniej.
Łatwiej, bo sa na miejscu, mają kontakty, mieszkanie, rodziny, przyjaciół,
znajomych. Mogą zaliczać różne patologiczne darmowe staże czy praktyki na ktore
większość ludzi spoza Warszawy - jeśli nie zycia nie sfinansują im rodzice - po
prostu nie stac. Ale Warszawiacy mają też trudniej dlatego że wśród pracodawców
(osób z Wawy i nie z Wawy) osoby z prowincji mają etykietę tych "łatwiejszych",
spolegliwych ktorych można szybko urobić, omammić, uzależnić i przemodelować na
swoją (niekoniecznie korporacyjną) modłę. Trochę takie na opak prawo Kopernika
czyli "pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy".

ps: Właścicielka tej firmy o ktorej pisałem wyżej była ze wsi spod Słupska, co
sekretarka mi zaznaczyła żebym nigdy przy niej poruszał tematu pt. "Słupsk.
Lębork" albo w ogóle "prowincja" itp.

ps: prowincja to jest coś co zaczyna się geograficznie w Błoniach albo
Sulejówku, ale głownie chodzi mi o prowincję w sensie mentalnym.