praca nocy Wrocław

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: praca nocy Wrocław





Temat: Majster z budowy i jego nocne zadanie
Majster z budowy i jego nocne zadanie
Fachowiec "pelna gębą" :D

- Samochody wjeżdżające do miasta stoją w korku aż do Pilczyc - mówi majster
budowy. - Kierowcy strasznie się wściekają, trąbią, niektórzy krzyczą,
dlaczego nie prowadzimy tych prac w nocy. A ja w nocy to mam babę do obrabiania.

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4442748.html




Temat: praca dla tancerki i tancerza wrocław
praca dla tancerki i tancerza wrocław

Agencja Artystyczna Maroka poszukuje tancerki oraz tancerza, którzy
przyjmą zlecenie
pokazu tańca w noc andrzejkową w jednym z wrocławskich klubów.
Praca pary będzie polegała na 3/4 występach tanecznych
przdewszystkim SAMBY oraz
innych latino.

Zainteresowane osoby prosimy o kontakt oraz podanie oczekiwań
finansowych na
zgloszenie@maroka.eu

Serdecznie pozdrawiamy

Urszula Wawrzyńczyk- dział modelingu
+ 48 697-902-823
zgloszenie@maroka.eu

Monika Ratkowska - Właściciel
+48 695-040-554
maroka@maroka.eu

Agencja Artystyczna Maroka
Wrocław kod. 53- 520
Ul.Zaporoska 39 D
+48 071 361-17-41

www.maroka.eu

Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu, który
jest jej adresatem i może zawierać poufne i/lub uprzywilejowane
informacje.Zakazane jest jakiekolwiek przeglądanie, przesyłanie,
rozpowszechnianie lub inne wykorzystanie tych informacji lub podjecie
jakichkolwiek działań odnośnie tych informacji przez osoby lub
podmioty
inne niż zamierzony adresat. Jeżeli Państwo otrzymali przez pomyłkę
te
informacje prosimy o poinformowanie o tym nadawcy i usuniecie tej
wiadomości z wszelkich komputerów.






Temat: papa nocnym- JAK? (propozycja imprezy)
artur985 napisał:

> > Swoją droga taka impreza juz jest skladem 2110 w nocy z 23/24 sierpnia 200
> > 3

Nie składem, tylko wagonem historycznym 102N.

> Cinek,twoja propozycja jest o wiele,wiele bardziej ciekawsza od poprzednika!

O tej imprezie jest głośno wśród miłośników. Organizatorem jest jeden z
motorniczych MPK Wrocław, który chce spędzić noc w "pracy" z ludźmi o podobnych
zainteresowaniach. Przejazd ma charakter otwarty, zapraszamy. Z uwagi na
specyfikę wykonywania nocnych zdjęć będą obowiązywały pewne ograniczenia. Ich
lekceważenie nie będzie tolerowane ;-P.



Temat: Wszystko wiadomo
> parę minut w tę czy w tamtą stronę stanowiło dla niego znaczącą różnicę, tym
> bardziej, że z nocnej komunikacji mało kto korzysta codziennie lub prawie
> codziennie.
Ja np. wracam codziennie komunikacją nocną z pracy i szlag mnie trafia jak
objeżdam 235 pół miasta, żeby dostać się na Kozanów (zwłaszcza jak zwieje mi
205, najpierw czekam kilkadziesiąt minut na 235 a potem krajoznawcza podróż
nocą po Wrocławiu prawie drugie tyle - często na dodatek w niemiłosiernym
ścisku).



Temat: Kolejny tydzień...
Kolejny tydzień...
zapowiada się bardzo ciekawie...w poniedziałek impreza ze znajomymi, we wtorek wieczorem teatr, w środę kino, w czwartek zwiedzanie Wrocławia nocą, w piątek...koniec rozrywek, hm, aż do soboty Postanowiłyśmy z koleżanką nie siedzieć na tyłkach w domu, tylko dobrze wykorzystać te ostatnie miesiące wolności W marcu już zostanie tylko praca, bez studiów, a wszyscy znajomi porozjeżdżają się, każdy w swoją stronę i czasem nasuwa mi się taka głupia myśl, że to ostatnie miesiące, gdzie w moim życiu może się coś jeszcze wydarzyć...potem już zostaną tylko krówki i świnki Pomyślałam, że coś naskrobię, bo widzę, że dziś wszystkich wywiało




Temat: ZAPROSZENIE!!!
fakt ze krono to truciciel!
z jednej strony ludzie maja prace za marna kase ale i to dobrze ze choc prace w
szku gdzie bezrobocie realne kolo30%
z dreugiej strony nie idzie wytrzymac od smierdzacego powietrza kolo krono
okolice pkp, ul wisniowej, osiedle domkow jak sie jedzie na pile
kleby dymow to krajobraz szczka plus podtruwane jezioro i zachety by chodzic na
basen w lecie!
wiesc niesie ze ludzie w szku sa dobrze zorientowani ze wystarczy by krono
kupil karetke dla pogotowia i juz sie cicho robi w kwestii srodowiska!
mam kumpla ktory po mieszalni klejow w krono przez 5lat teraz powoli umiera na
raka
piszac prace na uniwersytecie we wroclawiu o krono mialem okazje poczytac sobie
dokladnie jak rzecz stoi, kolejne kary sanepidu i ich egzekwowanie - smiechu
warte
niech zarzad krono nie mysli ZE ludzie w sz ku nie wiedza ze FILTRY POWIETRZA
SA WYLANCZANE NA NOC!!!!
mym zdaniem prosze bardzo przenosic krono do rosji nawet, bede sie cieszyc
plywajac po czystym i niesmierdzacym Trzesiecku i kapac podobnie jak i inni
tylu juz polakow (majacych rodziny w pol) wyjechalo za praca zagranice ze
jeszcze pare tys rzadowi pol nie zrobi!
znam nawet z nazwiska tych ktorzy rzucili prace w krono- mala kasa ,
nadgodziny, szkodliwe warunki pracy, brak wolnych niedziel czy w ogole
weekendow i siedza sobie spokojnie w pracy zagranica gdzie za wyrzucenie
papierka na chodnik sa kary a co dopiero za pakowanie olbrzymich ilosci
szkodliwych zwiazkow do atmosfery
w pelni popieram stowarzyszenie przeciw temu Trucicielowi!




Temat: prokocim tu byl
mika_1 napisała:

> Gosiula, kochana, już masz u mnie zaklepane całe fury oscypków. Oscypkową ucztę
>
> Ci urządzę:)
> Wybieram się niedługo w Twoje strony z racji mojej nowej pracy:) Zobaczę
> wreszcie jak tam jest.
> Ogólnie dużo jeżdżę. W tym tygodniu zaliczyłam też Cieszyn, w przyszłym będzie
> Wrocław.
> Wiosny jeszcze nie czuję. Wkurza mnie ta pogoda - jak się ubiorę ciepło, to
> jest mi za gorąco, a jak wiosennie, to za zimno. Niech się już wszystko
> ustabilizuje. Czekam na wiosnę:)
> Poza tym wciąz nie mogę się przyzwyczaić do zmiany trybu życia - przez półtora
> roku miałam totalny luz, a teraz trzeba wziąć się w karby i wstawać rano,
> siedzieć w pracy itp. Ale z dnia na dzien jest coraz lepiej.
>
> Buziaki dla wsiech:) I mnóstwo pozytywnych wibracji! I szczególne uściski dla
> szczególnej Osoby - Gosiuli, mojej Przyjaciółki!!

aaa dzieki za oscypki ale ja nie gosiula. hehe
prawdziwego oscypka jadlem ostatnio kilka miesiecy temu jak magda moja znajoma
wrocila z wakacji w malopolsce.bylo mniam.

w szamberg burza sniezna. pada caly dzien ale jakos sniegu nie przybywa.
topi sie ale pewnie w nocy jak bedzie zimniej to troche sie uzbiera.
wiatry sie zaczely. dmucha zdrowo caly dzien.

teraz znikam na chwile, party time w szamberg.



Temat: co wy na to?? klub opieki nad maluchami Krzyki
co wy na to?? klub opieki nad maluchami Krzyki
Witam was, chciałam się zapytać was co wy sądzicie na temat
założenia we Wrocławiu Klubu malucha?? Chcę go otworzyć na krzykach,
gdzieś w rejonach osiedla Gaj.

Klubik różnił by się od innych takich we Wrocławiu, byłby otwarty
od 6- 20 w razie potrzeby 7 dni w tygodniu, rodzice dzieci
uczęszczających do klubu mieli by też możliwość pozostawienia w
nagłych wypadkach dziecka w klubie na noc po wcześniejszym
zgłoszeniu tego( wiadomo jak to bywa jakiś sylwester, wesele i nie
masz co zrobić z dzieckiem, sama mam dwoje i wiem jak niekiedy
trudno znaleść kogoś kto zaopiekuje się dzieckiem w nocy).

I chciałabym też żeby z placówki mogli korzystac rodzice dzieci
uczęszczających do publicznych przedszkoli. Wyglądało by to
następująco: wiadomo niektórzy rodzice kończą pracę później niż o 17
i nie mają co zrobić z pociechami. W takim wypadku 2 osoby z klubu
malucha jadą odebrać takie dzieci z ich przedszkoli.

Klubik byłby dostępny dla dzieci w wieku 2-5 lat.

W klubie były by 3 opiekunki w tym dwie z wykształceniem
pedagogicznym.

Na początku Klubik byłby przystosowany dla 20 dzieci. Oczywiście
wszystkie dzieci miały by ubezpieczenie, było by wiele zajęć
dodatkowych itp.

Napiszcie co myślicie o takim pomysle i jaki macie propozycje??



Temat: LISTOPADÓWKI Z WROCŁAWIA!!!
Hej
Zdecydowałam sie i jade na urlop nad polskie morze. Na szczęscie pogoda
zapowiada się dobra. Niestety nie mogę pojechac z mężem (nie może wyrwać się z
pracy) ale pojedzie moja siostra a mąż prawdopodobnie dojedzie za kilka dni.
Osobiście wolałabym wyjazd do Włoch (cieplutko i pyszne jedzenie) ale sama nie
mam tyle odwagi. Mam nadzieje ze w przyszłym roku pojade już na wakacje z moja
niespodzianka nad Adriatyk w jakieś ładne ciche i cieplutkie miejsce We
Wrocławiu nie dzieje sie nic specjalnego, pogoda w kratke i dużo pracy a
brzuszek cały czas powieksza sie i niespodzianka bardzo kopie zwłaszcza w nocy.
Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek )



Temat: Dziękuję, dziękuję stukrotnie:-)))
To jest extra...
Przepraszam, że dopisuję się do wątku prawie prywatnego, ale poniewaz sama
korzystałam z usług Bebiak, to uważam, że za jej rewelacyjną cierpliwość i
rzetelną informacje należy się wszelka pomoc.
Podczytywałam początkowo wątek o przebiegu remontu ( sama to przechodziłam),
bo podłogi jeszcze przede mną.
Gdyby nie odległość ( Wrocław),to też dołączyłabym się do pomocy. A tak to
tylko mogę się cieszyć, że są tacy świetni ludzie. A "Vampiry" są b. ciekawe,
mam takiego młodego w domu. Unika odsłoniętych okien i lubi uczyć sie po nocach.
I fajnie, że nie zawsze bywa tak jak w tej "bajce":
Jak to w pracy bywa
BAJKA (bardzo realna)
"Byly sobie cztery osoby: KAZDY, KTOS, KTOKOLWIEK i NIKT. Do wykonania byla
wazna praca, ktora KAZDY mial zrobic. KAZDY byl pewien, ze KTOS to zrobi.
KTOKOLWIEK mogl to zrobic, ale NIKT tego nie zrobil. KTOS zdenerwowal sie, bo
to byla praca KAZDEGO. KAZDY myslal, ze KTOKOLWIEK molby to zrobic, ale NIKT
nie zdal sobie sprawy, ze KAZDY by tego nie zrobil. Skonczylo sie tak, ze KAZDY
oskarzal KOGOS podczas gdy NIKT nie zrobil tego, co KTOKOLWIEK moglby zrobic."
Ale sie rozpisałam, a tylko chciałam Wam pogratulować akcji...
Serdecznie pozdrawiam.




Temat: jak sobie radzą mamy - studentki ?
Mój synek urodził się w wakacje po moim pierwszym semestrze magisterski
stódiów uzupełniających na AE we Wrocławiu. Miałam więc do końca studiów 3
semestry. Studiowałam zaocznie, więc zajęcia miałam w co drugi weekend. Na te
weekendy przychodziła moja mama (czasem oboje rodzice). Jesli mąz akurat nie
pracował to zabierał małego na spacer, a babcia tylko ( i aż) organizowała
zycie Ugotowała obiad, coś tam przeprasowała, posprzątała...ale juz mam
taką mamę co to nie umie usiąść i nic nie robić. A jeśli mąz był w pracy w
weekend (bo tez ma pracujące i soboty i niedziele) to rodzice zabierali małego
do siebie albo byli u nas. Natomiast w czasie sesji najczęściej zawoziłam rano
synka do moich rodziców i po południu odbierałam. W ciągu dnia i wieczorem jak
zasnął uczyłam się, czasem do bardzo późna, ale moje dziecko idealnie
przesypiało noce. Z pisaniem pracy magisterskiej było podobnie. I jedno jest
ciekawe...ze mimo iż na całych studiach szło mi nieźle (ani jednej poprawki;-
)) to na przykład średnią miałam o wiele wyższą na magisterskich (4,68) niz na
licencjackich (4,02) i pracę też miałam magisterską napisaną i obroniona na 5.
A licencjacką obroniłam na 4 ) Więc chyba jednak było mi lepiej się uczyć
jak miałam dziecko niż jak pracowałam....



Temat: trasa cieszyn brno wieden
A moje jednorazowe doświadczenie mówi:

Z Makarskiej do Wrocławia 15 godzin jazdy.
Wiedeń - Wrocław 5,5 - 6 godzin ( droga przez Głochołazy-Olomuniec) Wieden raz
w środku nocy - przejazd zupełnie bez korków, raz około 19 - tez lużno, ale
pare razy musieliśmy zwolnić )
Maribor _ Wieden jakieś 2,5 - 3 godziny
Krapina - Maribor tu najgorszy odcinek, bo nie ma 2 pasmówki - nam zajeło to
niecałą godzinke ( dokładnie nie pamiętam )
Plitvickie Jezero - Krapina tu chyba coś około 2 godzin ( troche staliśmy prze
bramkami w Zagrzebiu )
Makarska - Plitvicke Jezera ( 3,5 godziny )

omijając Plitvicke Jezera można zaoszczedzić jeszcze godzinke, bo nie zjeżdzamy
z autostardy

Wyjazd o 6 rano - 4 godziny w Plitvickich Jezerach, 2,5 godzinny spacer w
Wiedniu i godzinna drzemka w pobliżu Olomuńca - droga na jednego kierowce
troche mecząca, samochód Opel Astra TD ( 97R.)

W tamtą strone jechaliśmy do Poreca ( w nocy ) droga przez Klagenfurt i
Loiblpas ( nie polecam ) i Koper w 14 godzin ( w tym godzinna drzemka koło
Klagenfurtu )



Temat: a moze tym razem mamy majowe'04 ?
Witam bardzo serdecznie.Też mieszkam we Wrocławiu,jestem teraz w 28
tygodniu.Jakiej płci jest dzidzia jeszcze nie wiem bo na usg wystawia się pupą.
Póki co jestem na zwolnieniu,taka dwutygodniowa przerwa w szaleństwie
pracy.Wcale nie chce mi się wracać do pracy gdyż bardzo wypoczywam.Ostatnio zle
śpię w nocy więc odsypiam w dzień i nie wiem jak to będzie po powrocie do
pracy.Czasami pobolewa mnie kręgosłup,męczy zgaga,drętwieją mi ręce i nogi.No i
niekiedy forema psychiczna szwankuje.Od jutra zaczynam zajęcia w szkole
rodzenia.Mój dzidziuś strasznie się wierci i nie daje mi spokoju.To między
innymi jest przyczyną mojego niewyspania.Pozdrawiam bardzo serdecznie.



Temat: urodzilam Andrzejka-Wroclaw
urodzilam Andrzejka-Wroclaw
Urodzilam 24.01. Kiedy bole powtarzaly sie co 5 min. udalismy sie z mezem do
szpitala na Kamienskiego. Tam okazalo sie, ze na porodowce jest tylko jedno
miejsce na sali ogolnej i brak jest miejsc na salach poporodowych (tylko sala
vip-owska) a my planowalismy w koncu porod rodzinny w wodzie. Zostalam
zbadana i odeslana do inego szpitala ze wzgledu na brak miejsc na sali
poporodowej. Maz zadzwonil na Chalubinskiego, zeby sie dowiedziec, czy tam
jest wolna sala z wanna, okazalo sie, ze tak. I tak to robilismy sobie po
nocy wycieczki po Wroclawiu.
W izbie przyjec na Chalubinskiego stoczylam boj o nacinanie krocza, ktory
kontynuowal za mnie moj maz, bo ja juz nie mialam sily. W koncu zostawilam
oswiadczenie, ale miny lekarzy pozostawialy wiele do zyczenia.
Akcja porodowa byla konkretna do momentu bolow partych, byly zbyt slabe zeby
wyprzec dziecko a glowka byla juz niemal na wylocie. Dostalam kroplowke,
ktora nie zadzialala a tetno dziecka zaczelo slabnac. W ekspresowym tempie
zostalam wyciagnieta z wanny, zostal wezwany lekarz i porod zakonczyl sie na
lozku porodowym przy pomocy kleszczy. Zostalam niestety nacieta, ale
oczywiscie nie mialam nic przeciwko temu, gdyz byla to wyzsza koniecznosc, a
nie dzialanie rutynowe, a tylko na takie nie wyrazilam zgody. Pomimo
ciezkiego porodu Andrzejek (do ostatniej chwili plec pozostawala dla nas
tajemnica) dostal 10 pkt. wazyl 3,450 i mierzyl 57 cm.
Dzisiaj dopiero po 9 dniach pobytu w szpitalu wrocilam do domu. Robili
synkowi cala mase badan, zrobili usg wszystkiego co mozliwe i czort go wie co
jeszcze, ale okazalo sie, ze jest zdrowiutki.




Temat: Wyniki sluchalnosci - Opole
Jeśli tak ma wygladać Rada Programowa,to sorki-ale chyba to jakaś pomyłka.Wcale
nie zdziwiłbym się,gdyby Radio Opole miało słuchalnosc w granicaach błędu
statystycznego.Oni w ogóle nie przyciągają młodego człowieka(no,może jedynie
młodzi dziennikarze próbują coś robić dla młodzieży-np."Gorączka Sobotniej
Nocy").99% młodych ludzi akurat olewa Radio Opole(ja słucham jedynie poranków
i "Infostudia" i czasem "Gorączkę Sobotniej Nocy").Słucham dlatego,że żadnej
niezrzeszonej lokalnej rozgłośni nie ma i jedyny wybór to RO.Przecież radio nie
może starzeć się ze słuchaczami,to odwieczna zasada funkcjonowania mediów!!!
Doskonale potwierdza to reforma PR Bis(do tej pory był to program gł.dla
starych pierników,a niedawno przeformatowano go na stację młodzieżową).Stacja
ta zyskuje coraz więcej słuchaczy.Porównajmy sobie wyniki Radia Opole np.do
Radia Wrocław,Radia Zachód czy Radia Dla Ciebie.Lokalne rozgłośnie PR mają
zawsze dość dużą słuchalność(Opole niestety wyjątkiem).Niech do tego zcałego
zarządu RAZ NA ZAWSZE dotrze,że zmiany być muszą.Mam nadzieję,że jak w wynikach
słuchalności przegoni ich Radio Maryja to w końcu pójdą po rozum do głowy i
przeformatują stację-pierwszym krokiem powinna być rezygnacja ze stołków i
pozostawienie pracy w radiu CHETNYM I PRACOWITYM PRACOWITYM ludziom a nie
leniwym komuchom,dla których interesy partyjne są ważniejsze niż interesy radia
i słuchaczy.



Temat: CZAS PRACY: WPISUJCIE!!
Gość portalu: agulha napisał(a):

> W biurze normalnie, 8 godzin, czasem pół godziny dłużej, czasem kwadrans
krócej
> .
> Trochę wyjazdów (1-2 w tygodniu max), wtedy czas podróży do odebrania tylko
w
> 1/2. Z podróżą licząc dzień pracy może mieć wtedy i kilkanaście godzin.
Jeśli
> podróż trwa ɯ godzin, można (ale nie trzeba) pojechać poprzedniego dnia po
> południu/wieczorem i zanocować w hotelu.
> Płaca bardzo dobra (jesienią wchodzę w strefę 40% podatku), samochód
służbowy
> (jeździć można nim lub pociągiem, do Szczecina lub Wrocławia samolotem) -
> benzynę firma refunduje tylko na wyjazdy służbowe (przy czym dojazd z domu
do
> biura takowym nie jest), komórka (w zasadzie do użytku służbowego, ale jak
się
> nie przesadza, to i prywatnie można czasem zadzwonić), laptop - jeśli komuś
> chce się go nosić ze sobą (mało komu się chce).
> Przyzwoity standard hoteli (limit 500 zł/noc) i jedzenia w delegacji (limit
150
>
> zł przy całodziennym wyjeździe). Oczywiście na każdy wydatek musi być
rachunek,
>
> więc z tego żadnych pieniędzy się nie ma.
>
> Ogólnie bardzo pozytywnie.
GoSciu,coś ściemniasz!!!!!!



Temat: LISTOPADÓWKI Z WROCŁAWIA!!!
Hej Hej.

Jak tam Wasze dzidzie?
Mocno daja sie we znaki?

Moja tak ostatniej nocy dala mi popalic, ze przespalam zaledwie 4,5 godz, a mowi
sie ze przed porodem trzeba sie wyspac. Nie wiem jak?
Co do moich gabarytow, to przypominam male sloniatko. I przybralam nie tyle w
kilogramach (7) co w obwodzie. Teraz siedze i sie zastanawiam, jak ja to zrobie,
bo od 1 wracam do pracy i musze sie jakos ubrac. Wszystkie robicie zakupy dla
malenstw, a mi przyjdzie zmienic szafe na okres 2 miesiecy. Czy to nie paranoja?
Pozdrawiam serdecznie.
Napiszcie jaka pogoda we Wroclawiu.
Kiniadi



Temat: CZAS PRACY: WPISUJCIE!!
W biurze normalnie, 8 godzin, czasem pół godziny dłużej, czasem kwadrans krócej.
Trochę wyjazdów (1-2 w tygodniu max), wtedy czas podróży do odebrania tylko w
1/2. Z podróżą licząc dzień pracy może mieć wtedy i kilkanaście godzin. Jeśli
podróż trwa ɯ godzin, można (ale nie trzeba) pojechać poprzedniego dnia po
południu/wieczorem i zanocować w hotelu.
Płaca bardzo dobra (jesienią wchodzę w strefę 40% podatku), samochód służbowy
(jeździć można nim lub pociągiem, do Szczecina lub Wrocławia samolotem) -
benzynę firma refunduje tylko na wyjazdy służbowe (przy czym dojazd z domu do
biura takowym nie jest), komórka (w zasadzie do użytku służbowego, ale jak się
nie przesadza, to i prywatnie można czasem zadzwonić), laptop - jeśli komuś
chce się go nosić ze sobą (mało komu się chce).
Przyzwoity standard hoteli (limit 500 zł/noc) i jedzenia w delegacji (limit 150
zł przy całodziennym wyjeździe). Oczywiście na każdy wydatek musi być rachunek,
więc z tego żadnych pieniędzy się nie ma.

Ogólnie bardzo pozytywnie.



Temat: Poznan????
Chwała Nutterowi!
Gość portalu: Nutter napisał(a):

> No i coz jest takiego pieknego, nowoczesnego, wspanialego w tym Poznaniu?
Czym
> tak sie wszyscy zachwycacie? Dlaczego my Poznaniacy uwazamy Poznan za lepsze
> miasto od Wroclawia, Krakowa, Warszawy, Bydgoszczy, Lodzi, Szczecina?
> Ostatnio natchnely mnie takie mysli, mieszkajac ciagle w Poznaniu i nie
> ruszajac czterech liter poza to miasto, zawsze twierdzilem, ze Poznan jest
> najlepszy, ale coz sie ostatnio okazalo: wcale nie jest.

> Bydgoszcz (rowniez bardzo urodziwe miasto sporo
> zabytkow ladna starowka, bardzo dobre drogi wspomniec tu nalezy droge na
>Gdansk w kilku miejscach jest to droga ekspresowa, ale w wiekszosci
jednopasmowa za to
>
> bardzo dobrze oswietlona tzw. kocie oczka jadac ta droga w nocy do Gdanska
> czulem sie jakbym jechal na drodze w Europie Zachodniej. > Polsce, zamiast
osiadac na laurach i zyc w zadufaniu o wielkosci Poznania,
> proponuje konstruktywna prace, jak rowniez czerpanie ze sprawdzony wzorcow z
> innych miast. Przeciez mozemy sie wiele nauczyc od np. Wroclawia (promocja w
> mediach itp.)
> Zamiast ciagle sie klocic, lepiej jest wspolpracowac!!!!!
> Pozdr. Nutter (poznaniak, ktoremu dane bylo wyjechac z Poznania, zobaczyc
inne
> miasta i zmienic zdanie o Poznaniu ;)))) )




Temat: Godzina przylotów z Dublina
Powód: CW ma za mało samolotów, więc żeby otwierać nowe połącznia musi latać w nocy.
Natomiast uważam, że pora lotu jest świetna - wylot z Dublina późnym wieczorem,
czyli można jeszcze cały dzień zwiedzać albo lecieć po pracy. A przylot do Łodzi
o 2:50 uważam za lepszy niż przylot do Wrocławia o 1:20 (Dublin-Wrocław, też
CW). A najblizsze pociagi z Ł. Kaliskiej: 03:24 Gdynia, 03:33 Bielsko Biała,
04:09 Bydgoszcz, 04:35 Kielce...



Temat: MARZEC 2004 część II
witam również..
moi panowie na szczepienie poszli.. ja chwilę dla siebie przeznaczyłam na
sprzątanie,gotowanie, zmywanie, i takie tam a teraz piję bawarkę.. i usiadłam
na moment do kompa..słucham Krawczyka i Kowalskiej i milutko.

Wiecie znó nachodzą mnie przeróżne niedobre nastroje-to chyba ta jesień..
z A.od poniedziałku nic tylko się kłócimy, nawet w nocy..bo mały marudził -
chyba reszta zębolów idzie..
naprawdę.. nie wiem.. mam ochote to wszystko piżgnąć w cholerke i słuchac tylko
Joss Stone!!

Czy to normalne, zę od rana się śpieszę żeby ze wszystkim zdązyć i razem z
A.wyjść na spacer po drodze do jego pracy.. a on leży "jeszcze chwilke
podrzemię.."
no szlag jasny mnie trafia..
ale musimy się chyba na nowo zgrac.. w końcu długo mnie nie było...

Ech..
poza tym witam nowe mamuski..
może jakaś z Wrocławia sie dołączy???????
Wszytskiego naj nja nja nja najmłodszym PÓŁROCZKOM!!! i tym którym do tej pory
jeszcze nie życzyłam..
kończe bo ubrać się muszę i chyba polecę do przychodni nakarmić małego..
a jeszcze chyba zrobię kanapki do pracy dla A.i obiorę ziemnaiczki do
barszczyku czerwonego.. choć mało.. amm muszę dokupić .. jeszcze dosmakować
zupkę.. i moge spokojnie na spacerek iść..

ech..
do popołudnia lub wieczorku..




Temat: Studentki! Szukam opiekunki na kilka godzin w tyg.
Witam!Mam 20 lat i jestem absolwentką Liceum Ekonomicznego we Wrocławiu,w
chwili obecnej poszukuję pracy.Jestem do dyspozycji o każdej porze dnia i
nocy,uwielbiam dzieci i wydaje mi się,że świetnie się do tego
nadaję.Opiekowałam się już pewną dziewczynką i wówczas zdobyłam
doświadczenie.We wrześniu zamierzam dalej kontynuować naukę na uczelni
wyższej,co w żadnym wypadku by nie przeszkodziło w mojej pracy.Pozdrawiam

Moj adres to: mika_s1@wp.pl
tel: 0 506-837-897



Temat: Newsletter 6
ILUMINACJA WYSPY SŁODOWEJ
Na początku przyszłego roku miasto wybierze firmę, która oświetli Wyspę Słodową

W marcu rozpocznie się montaż iluminacji nabrzeży Wyspy Słodowej. Dzięki
siedmiu milionom złotych wydanych na oświetlenie, w 2008 roku Wrocław będzie
pierwszym miastem w Europie, które ma tak dobrze oświetlone nadrzeczne bulwary
i ulice.
Do oświetlenia Odry Wrocław przygotowuje się od kilku lat. Najpierw urzędnicy
ogłosili konkurs na najciekawszą koncepcję. Wygrała przedstawiona przez
krakowską firmę ES-System. Jej architekci zaplanowali oświetlenie czterdziestu
siedmiu różnych obiektów - bulwarów, nabrzeży, budynków i parków pomiędzy
mostami Sikorskiego i Mieszczańskim a Szczytnickim i kawałkiem nabrzeża Oławy.
Podzielili też pracę na kilka etapów. Do 2006 roku zaplanowali oświetlenie
odcinka pomiędzy mostem Uniwersyteckim a mostem Pokoju. Dopiero po nich nocą
podświetlone zostaną wyspy Piaskowa i Bielarska, bulwar Dunikowskiego, ogrody
biskupie na Ostrowie Tumskim i kościół Najświętszej Marii Panny. Instalacja
oświetlenia zostanie ukończona w 2008 roku. Pierwsze efekty będziemy mogli
oglądać jednak dużo wcześniej. W lecie oświetlona powinna być już Wyspa
Słodowa. Ustawianie projektorów rozpocznie się w marcu, a przetarg na ich
wykonanie miasto ogłosi jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego.




Temat: śpi tam ktoś?
...witam:) dzisiaj mam wreszcie trochę czasu...bo w tygodniu to ciężko z tym
wolnym czasem...praca, impreza, praca, impreza...już nie mam siły ani na jedno,
ani na drugie...więc w przyszłym tyg. musze trochę przestopować...:))) zobaczymy
na jak długo:)...pozdrowienia z Wrocławia...miłej nocy



Temat: BEZSENNOŚĆ u schyłku lata...
sylwestrowa noc już zaplanowana?
drugi raz w życiu będe spedzała ową noc w klubie we Wrocławiu (niestety urlopu
w pracy brak i brak sposobności by można było w góry się wybrać...).
ubiegłoroczny Sylwester w "Niebie" - tragedia. w tym roku klub jazzowy "Rura" -
zobaczymy cóż to wyniknie... Ważne, że grono przyjaciół i dalszych znajomych
dość spore się zebrało, zatem powinno być dobrze.
a jak wasze plany sylwestrowe? wszak to już za 2 tygodnie?

... nie mam co na siebie włożyć!!! :o)



Temat: Jak sie mieszka we Wrocku?
Mieszkam tu juz ponad 30 wiosen i nie zamienilbym tego miasta na inne. Jest duze, ale bez przesady, pelne
ciekawych miejsc, zabytkow, mnostwa zieleni - chodzic mozna tygodniami i ciagle odkrywac cos nowego. Ja
we Wroclawiu czuje sie bezpiecznie - nie boje sie wracac noca z miasta, w ktorego centrum ilosc roznego
rodzaju knajp jest ogromna - kazdy znajdzie dla siebie cos z klimatem, ktory mu bedzie odpowiadal. Jacy sa
ludzie? Wszystkich nie znam :-), ale wydaja sie byc zyczliwi. Cenowo jest znosnie - przy tej ilosci sklepow,
hipermarketow da sie przezyc. Czy prawnikom trudno o prace nie odpowiem - to nie moja branza.
Mysle, ze Wroclaw spokojnie przyjmie jeszcze jedna Magde - zapraszamy!



Temat: Pomyłka na stacji...
Swego czasu czesto jezdzilem trasa Wroclaw-Warszawa Skoda felicja pickup, ktora
hulala na benzynce, pewnego razu pojechalem w trase volkswagenem caddy z
silnikiem diesla no i ... reszte sie pewnie domyslacie... wracajac z Warszawy
zatankowalem z przyzwyczajenia benzynke zamiast ropy. Dojechalem do Wroclawia i
caly czas niczego sie nie domyslalem, dziwilem sie ze auto troche szarpie co
jakis czas, ale pogoda byla okropna, wialo, padal mocny deszcz i bylo to w
nocy, wiec wszystko zrzucalem na karb pogody. Niestety nazajutrz kiedy pogoda
byla lepsza i objaw nie ustapil od razu domyslilem sie co narobilem...
podjechalem do najblizszej stacji benzynowej, gdzie byl w poblizu warsztat i
mechanik spuscil cale paliwo z baku, nastepnie zalalem ropy, odczekale az sie
troche silnik "przeplukal" i dojechalem do pracy. Mialem nauczke na cale zycie,
mechanik byl w porzadku, nie moralizowal tylko podszedl zyciowo do sprawy i nie
skasowal za wiele, no zalanie od nowa ropa troche kosztowalo, ale teraz juz
zawsze sprawdzam dowod rejestracyjny i rodzaj spalanego paliwa.




Temat: czy będzie 1 maja jakaś "unijna" impreza w Łodzi?
To przykre - dlatego ja rozważam, w którą stronę olać Łódź. Fajnie zapowiadają
się imprezy w Warszawie, Wrocławiu, Gliwicach. Przyznam, że Wrocław mnie korci
najbardziej. Nie sądziłem, że w dniu wejścia do UE Łodzianie nie będą mieli
zorganizowanego spotkania o północy!!!
Niezależnie od tego na ile się jest za to powinno być jednak wielkie
wydarzenie, 13 lat ciężkiej pracy i przygotowywań! Przykre - ale Łódź nie
potrafi się chyba niestety bawić i cieszyć.
A gdyby GŁ miała jaja to by jutro na pierwszej stronie dodatku walnęła
odpowiedni tekst na ten temat i porównała nas do innych miast w Polsce. Może
chociaż komuś w UM lub UW zrobiło by się wstyd. Bo na organizację imprezy ad
hoc 30 kwietnia w nocy to nie liczę już.

pzdr
Krzysiek




Temat: Chalubinskiego we WROCLAWIU
Witam! Od piątku, 11 listopada jestem mamą Jasia, urodzonego na chałubińskiego
we Wrocławiu.NIe miała opłaconego lekarza, nawet mój prowadzacy tam nie
pracuje, ani położnej. Przyjechałam w nocy, super się mną na Izbie zajęli- mam
porównanie z Kamieńskiego. Przygotowanie do porodu tj .lewatywa, której się
bałam i krępowałam zrobiona super sprawnie i komfortowo. To samo na sali
porodowej. Mimo ciężkiej końcówki porodu, wspominam go bardzo dobrze. Nie
miałam siły na parcie, byłam niedotleniona, film mi się urwał, ale mąż tóry
przy mnie był mówi, ze wszyscy przykładali wszelkich starań, zebym urodziła i
było ok. To samo potem na oddziałe, i na noworodkach, nic-nikomu nie moge
zarzucić.Polecam.Krocze boli,ale trudno.karmienie piersią też kontrolowane
przez panie połozne, mozna iść i zapytac o wszystko, w poniedziałek rano
przyszła pani z poradni laktacyjnej, poświęciła tyle czasu ile potrzebowałyśmy
z koleżanką na sali. więc naprawde uważam, ze warto rodzić w tym szpitalu.



Temat: Eurocamp schodzi na psy
Nikifor64.
Cieszę się, ze twój pobyt, a byliśmy na dwóch tych samych campingach ) był
udany. Jak jednak napisałam, z usług Eurocampu korzystałam już kilka lat i
zawsze byłam zadowolona. Mam więc porównanie co i jak wygląda. Reklamację (
jeśli można to tak nazwać, bo bardziej są to opisane moje, i nie tylko,
odczucia i sugestie ) napisałam do biura we Wrocławiu. Nie oczekujemy żadnego
zadośćuczynienia, bo i po co. Ale za pracę pilotów niestety odpowiada biuro. (
Nawiasem mówiąc, biuro nie jest polskie, tylko angielskie. Żarówka ma się prawo
wypalić, ale nie powinniśmy siedzieć dwie noce w ciemnym namiocie. Wcale nie
miałabym pretensji, gdyby pilot dał mi tę żarówkę i sama bym ją wymieniła. Poza
tym namiot powinien być czysty, lodówka rozmrożona i też czysta, wyposażenie w
pełnym komplecie. Luksusów nie oczekuję, ale godziwego traktowania przez
obsługę mam prawo wymagać.
Dodam jeszcze, że obsługa w polskiej filii we Wrocławiu jest przemiła i służy
wszelką pomocą.
PS. Jeszcze dwa miesiace temu też miałam chęć założyć wątek "Udane wakacje z
Eurocampem". Zresztą zajrzyj do archiwum i poczytaj moje opinie.
Pozdrawiam.
Aseretka




Temat: Bezdomni
mamiko9 napisała:

> mamiko9 napisała:
>
> > Czy na Wrocławskim Dworcu koczują bezdomni, tak jak na Dworcu Centralnym w
>
> > Warszawie. O jednym z bezdomnych czytam książkę "Exodus", bardzo wzruszaja
> ca.
> > W dobie kiedy jedni lecą w kosmos , a inni nie mają dachu nad głową, warto
>
> > się zastanowić nad przyszłoscią chrześcijańskiej Europy.Czy na dworcach
> > Europy Zachodniej też mieszkają bezdomni? Pozdrawiam.
>
Dworzec południowy we Wiedniu był na noc zamykany . Bezdomni raczej nie mieli
tam co szukać , w poczekalni bowiem od czasu do czasu sprawdzano bilety .
Poczekalnia jest bowiem dla ściśle określonych celów a nie dla bezdomnych
którzy mogą być zagrożeniem dla klientów kolei .
Na dworcu zachodnim nie widziałem błąkających się bezdomnych , ale myślę że na
pewno od czasu do czasu służby porządkowe mają pracę .
Nie można tego jednak porównać w żadnym przypadku z dworcem Głównym we
Wrocławiu , gdzie nie jednokrotnie widziałem miejsca w holu oblężone przez
bezdomnych. A klienci PKP nie mieli gdzie usiąść. We Włoszech jest jednak już
inaczej , widziałem tam koczujących Polaków, którzy nie mieli pieniędzy na
powrót do kraju .
Zdaje mi się że to były ofiary polski oszustów , którzy załatwiali pracę dla
swoich rodaków.

Alen.




Temat: łódzka noc świętojańska - robimy coś?
a może jeszcze ?
Mam jeszcze dwa pomysły, ale uprzedzam, oba szalone.
1. Moglibyśmy zorganizować Pierwszy Ogólnoświatowy Zlot Forumowiczów Gazety.
Wyglądało by to tak: Plac w centrum Łodzi (np. pasaż Schillera, Rynek
Staromiejski, itp.) na nim wyraźnie oznaczone miejsca - takie jak na forum np.
Auto-Moto, Dom, Rodzina, Kultura, Zdrowie no i oczywiście lokalne: Łódź,
Warszawa, Wrocław, itp. Może eksperci forumowi przyjechaliby i udzielali rad
bezpośrednio? Byłoby miło.
Sprawa wymaga niestety sporo nakładów pracy organizacyjnej (nakładów
finansowych raczej mniej). Wymaga także odpowiedniego zainteresowania Redakcji
i nagłośnienia w "Gazecie". Ale może warto.
2. To już zupełnie szalone ale wcale nie niewykonalne. Możemy zorganizować
wyścigi samochodowe amatorów. Potrzeba na to zgody Urzędu Miasta,
zabezpieczenia Policji, (ew. też straży Miejskiej) - ale to kwestia 1-2
radiowozów (co jest do zrobienia), terenu - np. parkingu przed którymś
hipermarketem (w nocy) i trochę taśmy do oznakowania toru. Sprawą można
zainteresować któreś w motoryzacyjnych pism a ich teraz dużo na rynku
wydawniczym jest a może udałoby się pozyskać do współpracy któregoś łódzkiego
dealera samochodów, zainteresowanego reklamą. Może udałoby się zaprosić
jakiegoś "zawodowego" kierowcę rajdowego - udzieliłby trochę rad na temat
prowadzenia aut itp. A potem do swoich maszyn i wrrrruuuuu. ;-))

Pozdrawiam
Yaa



Temat: Poniedziałek BBC World - Rafał Dutkiewicz
>To smutne, ale prawda jest taka, że ci, którzy wyjechali, nie wierzą w
>przyszłość w Polsce. Wrocław to miasto, które będzie rozwijało się i oferowało
>lepszą przyszłość".

>"Rząd nie zrobił wiele dla poprawy warunków do inwestycji, ale u nas jest
>inaczej i w ciągu kilku lat będzie ok. 100 tysięcy miejsc pracy".

to sam prezydent Dutkiewicz, a nie rząd założył SSE i rozdał ulgi podatkowe dla
Hufców Pracy.

>Kiedy będzie można w końcu zobaczyć Rafała Dutkiewicza,

Wieli Sternik codziennie snuje baśnie z tysiąca i jednej nocy w telewizji
lokalnej, co w dużej dawce przestaje być zabawne. Ja staram się nie
oglądąc wszystkich jego skeczy, ale raz na tydzień to prawie Ani mru
mru:)




Temat: makijaż ślubny we Wrocławiu
Ja rok temu we Wrocławiu skorzystałam z usług wizażystki w salonie Douglas'a w
Galerii Dominikańskiej. Znalazłam informację o bezpłatnym makijażu właśnie
chyba na forum. Warunkiem miał być zakup jakiegoś kosmetyku w Douglasie.
Najpierw poszłam na przymiarkę - chyba 2 tygodnie wcześniej - a potem na
makijaż. Trafiłam na bardzo miłą Panią wizażystkę, byłą kosmetyczkę, która
naprawdę się przejęła moją osobą (podobno nawet w nocy przemyśliwała różne
wersje makijażowe dla mnie ; ))). Ważne, że zapewniono mnie, że ta sama osoba
zrobi makijaż próbny i ten właściwy. Zostałam pomalowana kosmetykami do
makijażu z selektywnej półki, a nawet dostałam trochę silnie nawilżającej
maseczki do nałożenia dzień wcześniej, żeby makijaż lepiej się trzymał.
Generalnie byłam zadowolona. Pozostałe dziewczyny-wizażystki z Douglasa zbiegły
się, zeby podziwiać ukończone dzieło i uznały, że rezultat jest powalający. Ja
tam podglądałam je przy ich pracy i stwierdziłam, że one malują równie
rewelacyjnie, (a może miały po prostu ładniejsze klientki (; )). Co do zakupu
to nikt mnie do niczego nie przymuszał, ale kupiłam jakiś błyszczyk - wcale nie
Diora zresztą. Ogólnie uważam, że obsługa była doskonała i od tego czasu pałam
sympatią do wrocławskiego Douglasa. Powodzenia!



Temat: Newsletter 6
Wyspa Słodowa-oświetlenie
Wodne światła

Piątek, 5 listopada 2004r.

Na początku przyszłego roku miasto wybierze firmę, która oświetli Wyspę Słodową

W marcu rozpocznie się montaż iluminacji nabrzeży Wyspy Słodowej. Dzięki
siedmiu milionom złotych wydanych na oświetlenie, w 2008 roku Wrocław będzie
pierwszym miastem w Europie, które ma tak dobrze oświetlone nadrzeczne bulwary
i ulice.
Do oświetlenia Odry Wrocław przygotowuje się od kilku lat. Najpierw urzędnicy
ogłosili konkurs na najciekawszą koncepcję. Wygrała przedstawiona przez
krakowską firmę ES-System. Jej architekci zaplanowali oświetlenie czterdziestu
siedmiu różnych obiektów - bulwarów, nabrzeży, budynków i parków pomiędzy
mostami Sikorskiego i Mieszczańskim a Szczytnickim i kawałkiem nabrzeża Oławy.
Podzielili też pracę na kilka etapów. Do 2006 roku zaplanowali oświetlenie
odcinka pomiędzy mostem Uniwersyteckim a mostem Pokoju. Dopiero po nich nocą
podświetlone zostaną wyspy Piaskowa i Bielarska, bulwar Dunikowskiego, ogrody
biskupie na Ostrowie Tumskim i kościół Najświętszej Marii Panny. Instalacja
oświetlenia zostanie ukończona w 2008 roku. Pierwsze efekty będziemy mogli
oglądać jednak dużo wcześniej. W lecie oświetlona powinna być już Wyspa
Słodowa. Ustawianie projektorów rozpocznie się w marcu, a przetarg na ich
wykonanie miasto ogłosi jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego.

(Przem) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: "Pierwsza miłośc" brakuje mi słów....
Wczoraj w tzw.plenerach miejskich akcja się zmieniała wielokrotnie i płynął czas
( kąpiel małego Tomka, pierwsza noc z dzieckiem, poranna rozmowa identycznie
jak wieczorem ubranej Marysi ze skacowanym Pawłem, próba uwiedzenia Bartka przez
głupią jak but i chudą jak nitka Joasię, rozmowa Pawła z Arturem w pracy ), a w
plenerach wiejskich Jan i Aneta od trzech odcinków chodzą po ogrodzie
i...planują rozrywki, które umilą im nudne życie w Wadlewie. Przedwczoraj Jan
proponował restaurację ( konkretów nie było ), a wczoraj kino we Wrocławiu.
Wygląda to tak -"A może pojedziemy do Wrocławia?Rozerwiemy się?".Aneta miną
odpowiada, że nie wierzy w urzeczywistnienie tych zaproszeń, bo nigdy nic nie
mówi!!Stąd może ciągłe propozyjce Jana ( za co?!).No i kiedy oni w końcu wyjdą z
tego ogrodu?Antyczna jedność czasu, miejsca(nie zgadza się ) i akcji? Zauważyłam
też, że nagle zmienia sie opcja dotycząca traktowania przez Teresę głupiutkiej
Joasi. Znów brak konsekwencji. Teresa obawia się ,że ta szukająca męża kolezanka
zajdzie w ciążę z Bartkiem pod jej dachem. A o własnego mężusia to się od wielu
odcinków nie bała, gdy tych dwoje zostawało samych w domu?I coż to za
XIX-w.myślenie?Bartek nie wygląda na pokorne cielę i w ogóle jest
niejednoznaczny, co znów jest sprzeczne z wymogami telenoweli. Zresztą po
stronie złych charakterów na razie jest tylko Paweł i matka Kuby. Zagubiły więc
się im proporcje i za chwilę całkowicie pozbawi to serial dramaturgii, a my na
chorego na wsciekliznę Pawła nie będziemy mogli patrzeć.Co ta Majka w nim widzi?



Temat: Konflikt we Wrocławskim Teatrze Pantomimy
nie pokazuj głupiemu w połowie dzieła
moim zdaniem z tymi wszystkimi krytykami powinniśmy się
wsztrzymać do premiery bo tak to zawsze bedziemy oglądać " Sen
Nocy Letniej" i tyle nam zostanie z Wrocławskiej Pantomimy , a
do archiwizacji lepsza jest taśma filmowa niż aktorzy z 18-sto
letnim stażem pracy.



Temat: Kontrowersyjna cena za ślizgawkę na wrocławskim...
Co sie dzieje w tym Wroclawiu!!Studenci stoja dniami i nocami
aby dostac prace w Niemczech. A miasto buduje slizgawke za 200000
$, bo chce dac cos uczniom. Moze latwiej bylo te pieniadze
przeznaczyc na cieple obiadki dla tych samych uczniow, ktore na
pewno bardziej sie przydadza.
Jestem pod wrazeniem jak latwo przychodzi naszym radnym
wydawanie pieniedzy. Panowie nie jestesmy az tak bogaci, nie
stac nas na to!!!



Temat: Kontrowersyjna cena za ślizgawkę na wrocławskim...
Gość portalu: studentka napisał(a):

> Co sie dzieje w tym Wroclawiu!!Studenci stoja dniami i nocami
> aby dostac prace w Niemczech. A miasto buduje slizgawke za 200000
> $, bo chce dac cos uczniom.

i jaki sens ma te porównanie?

Moze latwiej bylo te pieniadze
> przeznaczyc na cieple obiadki dla tych samych uczniow, ktore na
> pewno bardziej sie przydadza.

kim jesteś, że chcesz decydowac o tym co sie komu bardziej przyda?

> Jestem pod wrazeniem jak latwo przychodzi naszym radnym
> wydawanie pieniedzy. Panowie nie jestesmy az tak bogaci, nie
> stac nas na to!!!
ja jestem pod wrazeniem tego jak łatwo mozna napisać bzdure i o dziwo każdego
na to stać :)



Temat: SP 59 Slezna - 1980 -1988
Cześć Wam wszystkim!!!
Aleście się tej nocy nagadali. Chyba spać nie możecie.
Aniu nie martw się studiami. Ja też nie mam MGR przed nazwiskiem i nie czuję
dykomfortu. Jestem księgową, pracuję w Sp. z o.o., zarabiam całkiem nieźle.
Mój mąż też ma na imię Marcin. W tym roku będziemy obchodzić 6 rocznicę ślubu.
Mam nadzieję, że niedługo znowu odwiedzimy Wrocław, bo Marcyś zmienia pracę i
będzie bywał w Waszych stronach.Rozglądamy się za większym mieszkaniem, gdyż
nam - podobnie jak Jarkowi - zaczyna być ciasno w dwóch pokojach.
Piotreczku, czekam na te obiecane wieści, mam też nadzieję, że odwiedzicie nas
z Joanką.
Jarku, dzięki za ubranka.Już je przekazałam dalej. Bardzo się podobały.
Ponawiam też nasze zaproszenie do Warszawy. Kiedy wrescie do nas
przyjedziecie?!?



Temat: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?
Ależ się za Wami stęskniłam!!!!!!!!!!! )))))))))))) Niestety w piątek siadł mi
necik w pracy, a później wiadomo...weekend...
Ale już jestem ))
Co do wyniczków...wkurzaja mnie, bo jeszcze nie
dostarczyli....wrrrrrrrrrr...dzwonię tam dziś...
Fajny temat rozpoczęłyście z tymi książkami...ja uwielbiam czytać )))...mam
też kilka ulubionych książek (m.in. "Szata" Lloyda Douglasa).
Justi....o tych gwiazdkach coś słyszałam....Ty w tym pracujesz...czy to tak
dodatkowo? ))
Ejdzi....ja przeżyłam różne audyty i kontrole i luzik...chyba nie ma czym się
stresować ))
A historyjki z udziałem Waszych dzieciaczków super...lepsze niż najlepsze
komedie )))
Poza tym u mnie ok...spędziłam trochę imprezowy weekend, bo i Noc Świętojańska
i Dni Wrocławia, więc rozumiecie....
Buziaki na dzień dobry ))))))))))))))))




Temat: Kemping Rosapineta
O autokar zapytaj w biurze, ja z Poznanski travel na różnych wycieczkach
autokarowych nigdy nie miałam problemu z kupieniem czegoś do picia, wim, ę to
biuro część autokarów wynajmuje, ale nie sądzę żeby był problem z kupieniem kawy.
Co do kradzieży, to Włochów nie musisz się obawiać, jedynie mogą zagrażać rodacy
z sąsiednich namiotów. Ja tam spotkałam się jedynie z kradzieżą z ogólnej
lodówki mleka, ktoś to zrobił po upojnej nocy, a właściciel tego płynu zrobił
aferę na cały obóz stąd wiem o tym incydencie. Jednak do końca nie nikt chyba
nie wie kto jeszcze jedzie na obóz, skoro kradzieże zdażają się w klasach, czy
miejscach pracy. Co do pieniędzy, to zależy czego się spodziważ ja zawsze robię
w Rosolinie na targach niezłe zakupy. Tam można kupić całkiem fajne bluzki,
sukienki, spudnice, spodnie tak od 2 do 20 euro, nie wspomnę o doskonałych
podrubach markowych perfum za kilka euro. W zaszłym roku za długo sukienkę
dżinsową bardzo ładnie szytą dałam 3 euro - we Wrocławiu podobna kosztowała 60
zł, a jedwabne chińskie sukienki, wiesz te z wyszywanym wzorem, tam były w
przedziale 10-16 euro. Takiego gatunku jak te po 16 nigdzie u nas nie widziałam.
Dlatego zastanów się czy nie potrzebujesz czegoś takiego, ja nie mówię o
zakupach dla sztuki, tam kupisz znacznie taniej, więc zastanów się nad kwotą,
którą możesz przeznaczyć ewentualnie na takie cele.



Temat: Gosiewski honorowym obywatelem Wloszczowy
Nie wiem co jest idealnego z tymi połączeniami do Wawki - w weekendy nie chodzą
i jest do bani, nie można szybko skoczyć sobotą, niedzielą bo tylko w dni
robocze. Niestety nie wszyscy z Włoszczowy pracują w W-awie a na miejscu.
(nie pracuje ani u Wypycha ani u żadnego tym podobnego przedsiębiorcy).

Kasa to tu powinna pójść w jakieś nowe miejsca pracy ich kreowanie a nie
zachęcanie do ucieczki z miasta, bo niedługo to będzie miasto rencistów i
emerytów, bo reszta ucieknie.
Albo od razu jedźmy wszyscy na wyspy i zniknie ta cholerna Włoszczowa.

Pociąg wprost do Wrocławia z Włoszczowy odchodzi ze starego dworca na
kolejowej o 2 w nocy, ale jest tam na rano.



Temat: MASAZE! Cellulit,PAS WIBRUJACY, rolki, szczotki
No to tak po kolei:
1.Guam firmy Cosmomed kupilam we Wroclawiu gdzie mieszkam.Mam na mysli to
blotko a nie krem.Zabiegi w gabinecie sa drogie ale te domowe nie.Ja kupilam
saszetke niby na jeden raz ale poniewaz nie smarowalam nia calych nog tylko
same buly i posladki(a to i tak duza powierzchnia)to moze dlatego starczylo mi
na 8 zabiegow.Smarowalam sie tez dosyc cieniutko ale pomoglo.na opakowaniu kaza
wysmarowac,zawinac sie folia i po 40 minutach zmyc.ja jednak smarowalam
wieczorem a zmywalam rano jak to podobno robi Martyna Wojciechowska.trzeba
pamietac zeby owijac sie dokladnie ale nie za ciasno tak zeby nie czuc sie
niekomfortowo.jakbys juz miala probowac to zmierz sie przed i po dokladnie w
tym samym miejscu a na pewno po 5,6 razach zauwazysz roznice.Zabiegi mozna
robic codziennie albo co drugi dzien jak kto chce.Pozdrawiam
P.S.Praca super ale buleczki tez pokonam!
P.S.Tylko pamietaj nie owijaj zbyt mocno a gdybys czula dyskomfort to trzymaj
lepiej te 60 minut niz cala noc.U mnie bylo ok-bez problemow ale kazdy jest
inny.



Temat: Mówi Tomasz Gollob
Marek >>> w imię czego ma zostać ??? W imię dobrego samopoczucia coraz mniej
licznych kibiców z Bydgoszczy ??? Co to jest - profesionalny sport i miejsce
pracy czy warsztaty rękodzieła ?? Gollob to taki zawodnik, który teraz jest
wszędzie nielubiany ale z chwilą transferu zacznie się budowa pomnika (w nowym
miejscu, nawet w Toruniu) na jego cześć.

Biedne Toruniaki - najbardziej znienawidzony zawodnik na świecie będzie ich
gwiazdą i będzie czarował swoją jazdą. A Protasek to chyba nie może spać po
nocach ze złości :)))))). A tak na serio to stawiam jednak na Wrocław ... no
chyba że się Karwan zaprze. Ja bym wolał żeby Tomek wybrał jednak Toruń, będę
miał bliżej.



Temat: dlaczego wyjechaliście z Kalisza?
w kaliszu skończyłem liceum, teraz mieszkam we wrocławiu. tu mieszkała moja
żoneczka, tu łatwiej o pracę stałą i dorywczą dla pracoholików. tu się więcej
dzieje, rynek jest pełen mieszkańców i turystów przez całą noc, tu ścierają się
różne kultury. jest super. przy okazji, może czyta to ktoś z LO Kościuszki z
kim chodziłem do klasy. mój mail szereda@wp.pl (piotr szereda).



Temat: Dojazd do Strzegomskiej od Wschodu
> Ok, dziękuję za informacje. Jeszcze tylko jedna: w jakich godzinach w dni
> powszednie jeżdżenie po mieście jest utrudnione? Czy jest to 7-10 i 15-17, czy
> też 7-17?

To zależy od tego czy deszcz pada lub wiatr wieje czy jest dobra pogoda :)
Generalnie najtrudniej po Wrocławiu jeździ się - na wlotach do miasta 8:00-
9:00, w centrum i na wylotach - 15:30 - 17:00. Gdy deszcz pada to ruch jest
zncznie większy bo wiele ludzi rozwozi samochodem pół rodziny do / z pracy,
do / ze szkoły i nabiera chęci do jeżdżenia po sklepach. Najgorszy do jazdy
jest deszczowy piątek - od rana do nocy :)



Temat: 10 marca-debiut Skody na linii "6"
Z tego co usłyszałem od anonimowego przedstawiciela władz miasta to nabór i
szkolenie motorniczych przebiega sprawnie i planowo.Pierwsza grupa "Operatorów
Sprzętu Torowego" powróciła już z NASA gdzie odbyla intensywne
szkolenie.Obecnie ci którzy pozostali szkolą się w warumkach miejskich.Robią to
pod osłoną nocy.W dzień poznają teorię prowadzenia tramwaju i szlifują języki
obce.Na każdy "Sprzęt Torowy" docelowo przewiduje się trzech operatorów plus
jeden rezerwowy.Ekipa mechaników już zostala wyszkolona w fabryce Skody w
Czechach,zapas części zamiennych również jest skompletowany ,ul.Szewska będzie
na czas gotowa więc niebawem nastąpi godzina ZERO!Tu w tym miejscu chciałbym
podziękować naszym władzom miejskim i Panu Prezydentowi osobiście za troskę i
dbałość o mieszkańców Wrocławia.Dzięki ich profesjnalizmowi i ciężkiej pracy
będziemy mieli piękny tramwaj.Tramwaj o jakim inne metropolie mogą tylko
pomażyć.



Temat: Nagrodzony pomysł na biznes: Pralnia z kafejką
Nagrodzony pomysł na biznes: Pralnia z kafejką
hehe wyczuwam drobny plagiat. studentka prawa z wroclawia pewnie sama nie
wymyslila pralni z kafejka bo .... 100 metrow od jej uczelni przez 2 lata
funkcjonowala "Balia" - pralnia z kafejka (serwowali piwo i kawe) na ul.
Cybulskiego. fakt ze nie bylo internetu i byla czynna do 18 bo o 3 w nocy nikt
nie chodzi prac :))




Temat: czy jest coś takiego jak depresja ciążowa ?
Witajcie dziewczyny,

Właśnie takiego tematu szukałam na forum.

Jestem z Dzidzią od 20 tyg. Dotychczas wszystko przebiegało wspaniale. Nie
dręczyły mnie żadne wymioty, nudności itp. historie.

Prowadziłam życie na takich samych obrotach jak przed zamieszkaniem Dzidzi w
moim brzuszku.

Od jakiegoś czasu (mniej więcej tygodnia), moje emocje uległy zachwianiu.
Zaczęłam odczuwać rozdrażnienie, zniecierpliwienie, zniechęcenie, jakieś
irracjonalne obawy, itp., itd.
Zaczęłam mieć problemy ze spaniem (przesypiałam zaledwie 3 godz. w nocy).
Zaczęło mi skakać ciśnienie, czułam się stale zmęczona.
Trudno mi było w tych chwilach, zwłaszcza że nie było przy mnie mojego
Kochanego męża. Przyjechał na week-end, więc mogłam mu sie trochę wyżalić.
Wyjeżdża ponownie na trzy dni, ale obiecał, że po powrocie "sobie odbijemy".
Póki co wzięłam sobie zwolnienie w pracy i mam nadzieję, że poskładam swoje
rozsypane emocje.

Dziękuję za słowa wsparcia i pozdrawiam szczególnie te z Was, które przechodzą
właśnie ten "trudny" okres. Mam nadzieję, że spokój nadejdzie wkrótce.

Pozdrawiam.

Girlie z Dzidzią, Wrocław



Temat: II-LO-Wr
Wiem cos na ten temat z wlasnego doswiadczenia i dla tego podzielam zdanie
Kazika. Przyzwyczaisz sie i zobaczysz ze zycie moze zaczac sie od nowa gdy
dzieci opuszcza "gniazdo". Wiec glowa do gory. Jestem stasznie zapracowany. Jak
juz chyba pisalem zbiegly mi sie dwa wielkie projekty i kilka malych.
Majwazniejszy do dalszy ciag przebudowy autostrady miedzystanowej I-25. Robie
juz ten projekt z przerwami od wielu lat. Na razie jest gotowa od polodnia
Denver, poprzez Denver do 16 mil od granic metropoli na polnoc. Byla przerwa 2
lata i znowu rzad federalny dal pieniadze na dalszy ciag to jest 8 mil, prawie
do granicy stanu. Jestesmy w stadium projektu a wykonawca juz ruszyl z pracami.
Wszystko ma byc gotowe za 1.5 roku nie przerywajac ruchu. Jest dalej goraco,
ale wieczorami i nocami jest chlodno i przeciagaja burze. Nareszcie po 3 latach
od zalozenia moj ogrod zaczyna jakos wygladac. Przyjemnie sie siedzi wsrod
drzew i kwiatow. Za godzine ide na uroczystosc otwarcia nowej magistrali
komunikacyjnej z najdluzszym mostem w Colorado. To byl swietny projekt i jestem
dumy ze moglem byc jego czastka. Gdy Bylem w Polsce przygladalem sie wykonastwu
drog. Pomijajac brak dostatecznej ilosci sprzetu to krotkowzrocznosc, jakosc
wykonastwa i predkosc wykonywania robot to chyba zmora tego kraju. Ale widac
juz pozytywne zmiany. Czasem mysle ze powinienem oddac swoje doswiadczenie na
uzytek przynajmniej Wroclawia.



Temat: Jeszcze nigdy stosunki Polsko-Niemieckie nie były
>do DDR na obozy
Gorbaczow zawalił było oddawać bratnią demokrację Kohlowi, a DDR - piękny kraj
z największą liczbą tajnych współpracowników na metr kwadratowy na świecie.
>a z RFN pomoc bez przerwy szła.
A z Polski tylu ludzi szło..., rozmarzyłem, się

> Szkoda ,że Nasze drogi rozeszły się.
Poznań, Bytom, Zabrze, Wrocław, Szczecin, Gdańsk - tak ładnie niemieckie miasta
to były, a jaki porządek był

P.S. blq, wątek do Twojej pracy naukowej:
Dlaczego największe oszołomy wychodzą nocą na żer? Oj będzie z tego rozdzialik,
będzie.




Temat: Blokada. Co chcielibyście zrobić?
Pare lat temu,podczas pierwszych blokad (mrozna zima) wyjechalam z Lodzi
duuuzo wczesniej,zeby na pewno zdazyc do Wroclawia.Oczywiscie stanelam w
totalnym korku,tak ze 3km dlugosci.Czas lecial i chcac nie chcac-
sportowym,niziutkim samochodem-dawalismy po zaoranym,zamarznietym
polu.Przezylam jedne z gorszych chwil w zyciu-czarna noc,pole,kamienie i nie
wiadomo co jeszcze.Wtedy to obiecalam sobie,ze nastepnym razem sama osobiscie
namierze jakiegos lokalnego watazke,poczekam do czasu wzmozonych prac polowych
i zablokuje mu obore,stodole,wjazd na podworze i pole.I nie zamierzam z tego
zrezygnowac.Moze czas,zeby kierowcy zmobilizowali sie jakos i odplacili
chlopom wtedy,gdy maja najwiecej roboty?Ciekawe,czy wowczas policja rowniez
stala by z boku i biernie sie przygladala?
Pozdrawiam.



Temat: Nieprawidłowości przy budowie kanalizacji na St...
Ta budowa jest prowadzona zgodnie ze szt. budowlaną wiem bo mam na co dzień
doczy. z budownictwem. To wielki projekt i dość skomplikowany w zakresie
prowadzonych prac - wąskie uliczki na których trzeba wykonać niemal wszystko od
0-ra. Jestem przekonany, że pomimo wielkich chęci HB9 nie jest w stanie dogodzić
wszystkim. W takim przypadku jak ten jest potrzebne zrozumienie mieszkańców,
cierpliwość i odpowiedni nadzór UM Wrocław. Nie znam budowy która nie powoduje
jakiś protestów, sprzeciwów, niezadowolenia społecznego. Wydaje się, że Pani
zapracowana mało się interesuje swoim domem w końcu przebywa w nim raptem z 12 h
dziennie i to w nocy więc niech lepiej pomyśli sobie tak i tak jej nie ma w
domu więc mało ją cały remont obchodzi, a ten niedobry wykonawca zwiększy
wartość jej domu o około 30 % to wystarczająca rekompensata.



Temat: kolejka miejska i podmiejska
Mój kolega zwykł mawiać w takich momentach "O tym marzą młode dziewczęta".
Tak serio, to świetny pomysł. Sugerowałem nawet, bez takiego uszczegółowienia,
coś podobnego na forum jeszcze w marcu. Dodałbym jeszcze tylko jako
uzupełnienie do tej idei, szansę na pracę dla kilkudziesięciu Wrocławian
zatrudnionych przy produkcji autobusów szynowych. Czekają inżynierowie z
upadającego Bombardier'a (dawniej PaFaWag), Fadromy, Jelcza, i wielu innych
firm. Nie pozwólmy, żeby znów zrobił to ktoś za nas. Swojego czasu oglądałem
taki autobus w Raciborskim Kolzamie. Silnik Mercedesa (choć jestem za napędem
elektrycznym), drzwi odskokowo-przesuwne, pojemność ok. 80 osób. Sądzę, że
najlepsze byłyby małe jednostki, modułowe, z możliwością dowolnego zestawiania
większych składów w godzinach szczytu, i mniejszych np. w nocy. Żeby tylko nasi
dysydenci zechcieli poprzeć takie pomysły (bez szukania tysięcy powodów
przeciw). Aha jeszcze jedno. Byłoby świetnie, gdybyś naniósł proponowane trasy
na plan Wrocławia i wystawił gdzieś w internecie.

Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję pomysłu



Temat: Szukam po prostu fajnych znajmoych :)
Wrocław wieczorową porą piękny jest. Tak mnie natchnęło, żeby się z Wami
podzielić tą ultra-odkrywczą refleksją;)
Muszę qpić sqter - pracuję na Rondzie a mieszkam na Ołbinie. Przecież autem
będę do pracy jechała jakieś 2 godziny!!!!!
Ktoś ma na zbyciu:)))?
Albo rower qpię? Świeże spaliny i buzia jak maliny!
Śpijta dobrze tej pierwszej lipcowej nocy!
Pozdrowionka!



Temat: Pasażerowie wywalczyli poranny pociąg
Liczymy się z prośbami pasażerów
Ale nie ze wszystkimi. Od ilu już lat łodzianie nie mogą się doprosić o
połaczenie wieczorne z Warszawy do Łodzi. Ostatni pociąg około 21 to wielki
skandal. Śmieszne, żeby między dwoma największymi miastami w Polsce leżącymi w
odległości 140 km od siebie, nie było późniejszego połączenia.
Z Poznania do Wrocławia można dojechać po 23, a później kolejne połączenie jest
w nocy. W drugą stronę jest podobnie.
Moje doświadczenia z powrotem z Warszawy są tragiczne. Raz z konieczności
musiałem nocować, bo koncert się przedłużył (dobrze, że miałem u kogo), drugą
razą przymuszony wracałem tym ostatnim pociągiem, choć impreza trwała w
najlepsze. I trzecia podróż to wyjazd w okolicach 2.00 i powrót koło 5.00 do
Łodzi. Wydłużony o godzinę z powodu objazdu i dodatkowego opóźnienia.
Kiedy w PKP zrozumieją, że te dwa miasta są zbyt blisko siebie, by nie planować
wyjazdu po pracy i powrotu tego samego dnia?



Temat: Zabierają nam pociąg!!!

> z przesiadka w Poznaniu o trzeciej w nocy na mrozie z czekaniem na opozniony
> pociag (wszystkie te atrakcje zafundowane przez wielce szanowne Polskie
Koleje
> Panstwowe - bo jaki sens ma likwidowanie jednego pociagu, drugiego skrocenia
do
>
> dwoch wagonow i podlaczenie do trzeciego, w rezultacie pasazerowie z trzech
> pociagow musza sie zmiescic w jednym - nawet na swieta nie dorzucono
> dodatkowych polaczen) odechciewa mi sie i podrozy, i zycia w Warszawie.

Nie do końca to też wina PKP. Narzekamy na tą firmę, fakt organizacja jest pod
psem ale przy tym poziomie dotacji nie ma innej szansy. Organizatorem
przewozów regionalnych są urzędy marszałkowskie a te mają połaczenia kolejowe
bardzo głęboko gdzieś. Przy tej nocnej Warszawie, Wrocławiu a i od tego sezonu
Katowicach też miały wiele do powiedzenia i przy ich kategorycznym sprzeciwie
mozna by było wiele załatwić. Niestety, pokrzyczeli chwilę a potem była cisza
i tak juz zostało. PKP ZPR Szczecin jaki i Urząd Marszałkowski dba głównie o
interesy Szczecina a nie Szczecinka więc tak jak powiedziałem nie obarczajcie
tego tylko winą PKP. Pośrednia winą tego jest restrukturyzacja koleji która
doprowadziłą do takiego stanu (katastrofa)połaczona z bzdurną regionalizacją
przewozów. Jako mieszkaniec tego mista i kolejarz (maszynista) bardzo boli
mnie ta sytuacja. Tu juz nie chodzi o moje miejsca pracy (te jescze są) ale
możliwość wydostania sie z tego miasta. Za rok mozemy spodziewać się kolejnych
cięć.




Temat: Oławianie nie popełnijcie błędu przy wyborze.
Oławianie nie popełnijcie błędu przy wyborze.
Już w niedzielę w Oławie mamy II turę wyborów samorządowych. Zbulwersowany
jestem kampanią polityczną p. Leszczak, której komitet wyborczy nie uszanował
żałoby narodowej. W czasie gdy ludzie płakali nad losem tragicznie zmarłych
górników, ludzie p. Leszczak rozklejali w Oławie jej zdjęcia z prezydentem
Wrocławia. Większośc kandydatów na burmistrzów w Polsce potrafiła powstrzymać
się w tych ciężkich dla Polaków dniach (ich ulotki trafiły na makulaturę).
Drugim takim niechlubnym wyjatkiem był też pisowski kandydat w Jelczu.
Na forum OSI.Oława.pl pojawiło się ostatnio kilka wpisów byłych nauczycieli
ze szkoły muzyczej, w której ww. pani jest dyrektorką. Nauczyciele opisywali
tam "wyrafinowany zamordyzm" jaki zaprowadziła tam kadydatka na burmistrza.
Nieprzespane noce, ciągły stres, branie tabletek uspokajających to jest
codzienność pracy w tej szkole. Najdziwniejsze, że te wszystkie wpisy zostały
usunięte z tego forum, przez administratora.!
Mam nadzieję, że ten wpis pozostanie tu do czasu wyboru przed głosowaniem i
Oławianie dobrze wybiorą.




Temat: nowa emama
Cześć nowa emamo. Nie wiem jak Cię zatytułować, bo sie nie podpisałaś i nigdzie nie podałaś swojego imienia. Mam na imię Bożena, też jestem z Wrocławia (a właściwie z Raciborza, ale już 10 lat tutaj - wiesz studia , praca, teraz nowa rodzina), mam prawie 30 lat, wspaniałego męża Marcina, roczną córeczkę Patrycję (03.03.02) i 3 letnią kocię Tigrę. Zawsze byłam anty-dzieciowa, uważałam, że dzieci owszem cudze na chwilę, żeby zawsze można było oddać mamie. Ale przyszła pora i na mnie i uczucia macierzyńskie - bardzo chciałam zostać mamą - i udało się. Oczywiście byłam przerażona jak sobie poradzę, odpowiedzialność, nowe doświadczenia, ograniczenia. Kiedy mała miała ok. 3-4 m-ce tak jak Ty uważałam, że będzie jedynaczką (co znów miałabym chodzić z brzuchem, poród - mimo, że miałam wyjątkowo lekki i szybki, nieprzespane noce itp...), ale z czasem dziecko staje się bardziej komunikatywne, uśmiecha się do Ciebie, wyciąga rączki, zaczyna raczkować, stawać, robi pierwsze nieporadne kroczki. I jest super!!! - bardzo szybko zapomina się o wszystkich troskach i w miedzyczasie zaczynasz zaglądać do mijanych glębokich wózków, widujesz rodziców z maleństwami w kołyskach samochodowych i przychodzi Ci ochota, żeby przeżyć to jeszcze raz. Może jeszcze nie w tej chwili, ale Patrycja będzie miała rodzeństwo. Życzę Ci wytrwałości, powodzenia i dużo radości z synka Bożena



Temat: wystawa-powódź-Korona
wystawa-powódź-Korona
Serdecznie gratuluję autorom pomysłu na wystawę zdjeć upamiętniających wielką
powódź! Setki ludzi leczy dotąd narwicę natręctw związaną z wodą. Wynika to z
faktu, iż przed kilkoma laty stracili dorobek całego życia (niekiedy 50 lat
pracy!)albo przez kilkanaście nocy nie zmrużyli oka trzęsąć sie o swój
dobytek! To fantastyczny pomysł, by ich zaskoczyć w centrum handlowym podczas
niewinnych, wakacyjnych zakupów- przypomnieć im życiową tragedię i
uzmysłowić, że zawsze znajdzie się ktoś,kto z nienacka im o tym przypomni. Po
takich zakupach "wszystko wraca"! Może warto by osterzec zrelaksowanych
klientów przed wejsciem do centrum. Chyba każdy ma prawo do podjęcia decyzji
czy chce we wrocławskiej Koronie odbywać psychoterapię!Ja osobiście nie życzę
sobie więcej takich niespodzianek. Kiedy jadę z wózkiem pełnym wody w
pieciolitrowych butelkach, nie muszę wspominać lipca 1997!



Temat: TVN24: dymisja Łapińskiego przesądzona
Proponuję byś się leczył sam, pieprzo.. dupku. A jak Ci się nie
podoba to może popracujesz jako pielęgniarka za 600 zł/miesiąc
np. w szpitalu na pl.1-maja we Wrocławiu?
A może popracujesz jako lekarz dyżurując 15 nocy z rzędu, i
potem pójdziesz normalnie do pracy przyjmując 50-60-ciu takich
złamasów jak ty za 1400 zł?
A może będziesz jeździł w pogotowiu? He?? Proponuję zacznij od
psychiatryka-podaj diagnozę-pieniactwo, z paranoją. A może
jeszcze należysz do KRUSu i płacisz daninę w oszałamiającej
wysokości w zamian nękając szpitale i przychodnie o zwolnienia z
ciężkiej ponad siły roboty? Co??



Temat: Wolno jeździć po chodniku HURRA
> A ja takich, którzy dostali pół roku w zawieszeniu na 2 lata. W
> dodatku kilkanaście godzin zostali przetrzymani w dołku z
>bandziorami.

Skoro już poruszyliście temat pijanych rowerzystów... Kumpel, który
od podstawówki nie jeździł na rowerze, wypił parę piw w pewien
piątkowy wieczór i wracając z kolegami przez pewien wrocławski park,
wsiadł dla jaj na rower jednego z nich (ten prowadził go na
piechotę). Nie miał zamiaru daleko odjechać, myślę że może chciał
przypomnieć sobie stare czasy i zrobić kontrolne kółko po ścieżkach,
ale miał niestety pecha. Natknął się na patrol zgarniający akurat
menelów z ławek i został kwalifikowanym przestepcą. Do tego stracił
na rok prawo jazdy, mimo tego, że próbował udowodnić w sądzie, że
jest jedynym żywicielem rodziny, auto jest mu potrzebne do pracy, a
na dodatek mieszka na peryferiach Wrocławia i w jego wypadku
odwożenie dzieci do szkoły i przedszkola jest bez samochodu
niewykonalne. Cały rok się przemęczył jeżdżąc bez prawka, ale w
sumie nie okazało się to trudne, bo o ile nasi stróżowie są aktywni
nocą, to w dzień niestety nie za bardzo. W ciekawym kraju zaprawdę
żyjemy...



Temat: Kto jedzie Z Wrocławia do Rzymu w środę w nocy?
Kto jedzie Z Wrocławia do Rzymu w środę w nocy?
Niestety ze względu na pracę nie mogę jechać wcześniej.Proszę o pomoc! szukam
miejsca dla dwóch osób.



Temat: moja rewolucja na NOCNYCH
sloggi napisał:

> Linie tramwajowe zlikwidowano ponieważ tylko nocą można prowadzić prace
> konserwacyjne.
> (spórz na Wrocław gdzie wciąz linie nocne mają objazdy)
Święta racja sloggi,
Gacek nocny



Temat: moja rewolucja na NOCNYCH
Linie tramwajowe zlikwidowano ponieważ tylko nocą można prowadzić prace
konserwacyjne.
(spórz na Wrocław gdzie wciąz linie nocne mają objazdy)




Temat: Halo!Dlaczego na forum nic sie nie dzieje???
Dobrej nocy Pozdrowienia z Wroclawia
Jeszcze mozna nad tym forum popracować i możę uda mi sie wyszarpać trochę czasu
na podreperowanie statutu tego skrawka informacji o tańcu. Konczą się Święta,
więc zabieram się do pracy...



Temat: Wiceminister Infrasktruktury: Chcemy autostrady...
To sa rozmowy ze slepym o kolorach. I jest kilka powodow.
Slepy to Polak (choc wlasciwie powinno byc polaczek), zakuty leb, ktory nie
widzi dalej konca nosa. Taki sie urodzil, nigdzie nie byl, niczego nie rozumie,
szkola nic mu nie dala, wiec taki juz zostanie.
Rozmowe probuje podejmowac ktos, kto cos widzial, przezyl, przemyslal, zna,
potrafi zanalizowac, doradzic, itd.
To jest roznica swiatow, i tego jak na razie nie przeskoczymy. Po prostu
kolejne dwa pokolenia musza umrzec, by cos sie w Polsce zmienilo. Po drodze
bedziemy mieli silny rzad, ktory bedzie znienawidzony, ale ktory cos zrobi,
zreformuje, zbuduje i po dziesiecioleciach bedzie chwalony za dalokowzrocznosc.

No to tyle prawdy w oczy, bez obrazania oczywiscie.

A teraz slowko na temat.
Jestem mlody, energiczny, mam dobra prace, duzo pieniedzy, na wiele mnie stac.
Jak widac ciagle mowie i pisze po polsku, choc w Polsce nie mieszkam. Nadmiar
pieniadzy moglbym wydac w Polsce, a na wakacje wydaje co roku przynajmnej
dziesiec tysiecy dolarow. To jest wiecej, niz 90 procent Polakow zarabia na
rok. To jest mnostwo pieniedzy, towarow, uslug, pracy, pracy, pracy... Zamiast
tego jade do Niemiec, Francji, Wloch. Jade, bo nie stoje, jade, bo nie kradna,
itd. Jade, bo moge spokojnie przejechac spory odcnek w slusznym czasie, a nie
wlec sie (np) z Wroclawia do Gorzowa cale piec godzin (juz mi sie zdarzylo tak
jechac te male dwiescie km-ow), itd, itp. A ilu jest takich jak ja? Przyjaciel
wlasnie wrocil z wakacji w Szwajcarii. Nie stane w Polsce noga, dopoki nie
bedzie porzadnych drog, powiedzial. Nie jezdze juz i mam sie calkiem dobrze. A
w Polsce bezrobocie. A przemysl turystyczny to jedno z najlepszcyh zrodel
dewiz. Ile na tym Polska traci? Miliardy! Duze miliardy!

Mieszkam ... kolo autostrady. Duza, nowoczesna, wlasnie zbudowana, szeroka
szesciopasmowka. Ruch jak diabli. Bez przerwy, dzien i noc, po to przeciez jest
autostrada. Spie przy otwartym oknie, w ogole jej nie slysze. Gdy ostatni raz
bylem w Polsce, ladnych pare lat temu, nie moglem zasnac - halas ze zwyklej
ulicy przekraczal wszelkie dopuszczalne normy. Moi przyjaciele spali i nie
widzieli w tym nic zlego.

Zbudujcie wreszcie, DO CHOLERY, te autostrady i przestancie pitolic o kolorach.




Temat: dzieciory-potwory:)
No to teraz ja :). Po pierwsze też załujemy, że nie pomyśleliśmy o tym na
studiach lub zaraz po (jesteśmy razem prawie 10 lat;)). Dziecko byłoby
odchowane i chodziło do szkoły albo przedszkola.
Mieszkanie - mieszkamy z teściami w ich dużym domu, mamy pięterko dwa pokoje i
łazienkę, niestety teściowie są czynni zawodowo i pewnie jeszcze będą przez
dobrych kilka lat, są jeszcze w miarę młodzi (teściowa urodziła Marcina mojego
męża jak miała 20 lat i była na studiach). Moi rodzice mieszkają 100 km od
Wrocławia, mama wybiera się na emeryturę i chętnie by pomogła, cóż, odległość
to wyklucza. Nie wyobrażam sobie oddania dziecka do żłobka w wieku 3 miesięcy
(nawiasem mówiąc jakie są Wasze opinie na ten temat?)
Praca - nie mam pracy i też pluję sobie w brodę, że nie pomyślałam o tym jak
pracowałam na umowę na czas nieokreślony, szefów miałam fajnych i pewnie nie
byłoby źle, cóż firma upadła i jestem na lodzie :(. A wtedy się martwiłam, że
mam pracę i nie mogę szefów tak zostawić... Więc teraz rozważamy, czy mam brać
byle co, byleby było, a po macierzyńskim się martwić (miejsca by pewnie już nie
było), czy jakoś inaczej to rozwiązać. Ale z tym byle czym nawet jest ciężko :(
Strach-czy wszystko będzie w porządku, czy na pewno żyłam tak, żeby zapewnić
zdrowie mojemu dziecku w łonie. Spędza mi to sen z powiek. Strach też przed
tym, czy to będzie tak "hop-siup" czy potrwa dłużej, a może będą jakieś
problemy z poczęciem...
Bardzo bym chciała i nawet zaopatrzyłam się w niezbędną literaturę :), śni mi
się ciąża po nocach i bardzo się już nakręciłam. A jednak...ciągle mam tyle
obaw. Najbardziej martwię się o pracę. Zawsze to coś tam Ci przysługuje, no i
ubezpieczenie i zawsze jakieś pieniądze na koncie. Przydadzą się na pewno jak
rodzinka się powiększy.




Temat: Tajemnica- skad jestesmy
Powstanie Ślęży, Raduni i Wierzycy tak tłumaczy stara legenda:
"...Przed wielu, wielu laty, diabły zawistne o dzieło Pana Boga, któremu tak
pięknie udała się ziemia śląska, postanowiły zniszczyć i zasypać kamieniami
całą krainę, aż po dzisiejszy Wrocław. Czasu miały jednak niewiele - od
wiosennego zrównania dnia z nocą do Nocy Świętojańskiej. Zaczęły więc znosić
potężne bloki skalne i budować ogromne góry. Tak powstały Sudety ze swym
najwyższym szczytem Śnieżką. Dni było jednak coraz mniej i sił, mimo że
piekielnych, przy tej ciężkiej pracy ubywało. Kolejne usypiska były więc coraz
mniejsze i nie tak starannie uformowane. Wzgórza Łomnickie, na przykład,
stanęły w poprzek Karkonoszy. Nadeszła wreszcie Noc Świętojańska - koniec
diabelskiej roboty - w ostatniej więc chwili gdzieniegdzie na Przedgórzu czarty
usypały kamienne kopce.
Między dwoma takimi wzniesieniami, położonymi najdalej na północ od
Karkonoszy, w okolicach dzisiejszej sobótki, znajdowało się jedyne wejście do
piekieł. Pewnego poranka jedną z tych gór, zwaną kiedyś Górą Anielską, a dziś
Gozdnicą, opanował hufiec aniołów i zaatakował armie piekielne stojące na
Raduni. Rozgorzała zacięta walka, w której bronią były bloki skalne. Pociski
były tak ciężkie, że nie dolatywały do celu. Spadając w połowie drogi zamknęły
wejście do piekła i utworzyły nową wielką górę, Ślężą później nazwaną. Gdy
zobaczył to Lucyfer zdenerwował się okrutnie i chwyciwszy potężną skałę rzucił
ją w kierunku aniołów - tak powstała Stolna. Następny pocisk też był niecelny;
upadł przed górą zajętą przez anioły i tak utworzyło się wzniesienie dziś zwane
Wieżycą. Zrozpaczony czarci dowódca tupnął kopytem z taką siłą, że ziemia się
przesunęła i tak powstała przełęcz Tąpadła oddzielająca Ślężę od Raduni. Od tej
pory diabły nie mogąc dostać się do swej siedziby nasyłają na Ślężę burze i
pioruny, z nadzieją, że kiedyś odsłoni się na powrót wejście do piekieł..."

Autor anonimowy
Za: Sobótka i okolice, Janusz Skałecki, KAW, Wrocław 1979 r.

ps. może w tej legendzie jest ziarno prawdy, a owe jedyne wejście do piekieł-
hadesu to zasypane wejscie do pogańskich sanktuariów...



Temat: WYZYSK w Marconi Polcolorit
WYZYSK w Marconi Polcolorit
Zapewne wiele osób zna z autopsji warunki pracy lub ma znajomych, którzy
pracowali w Marconi, nieodawna wiadomo że właściciele wyzyskuja pracowników.

FAKTY:

-pracownik na umowe o prace ma 6zł/h na reke+dodatki za nadgodziny i
premie za nocki co przy ilości godzin ok 176 bo system jest ZWYKLE osmio
godzinny daje 1054 zl

-pracownicy na umowe-zlecenie [a tych wielu] maja 5zl/h na reke a wszystkie
nadgodziny nocki weekendy sa traktowane tak samo=5zl/h-880 zl przy 176h, są w
pierwszej kolejności brani na 12h noc i dzień

-nie tak dawno doszło w firmie M. do nagminnych zwolnień pracowników i nie ma
sie co dziwić jesli przy tego typu pracy zarabia sie o wiele mniej jak
pracownik biurowy w tej samej ilości godzin-powstała luka pracownicza...część
z pracowników zmieniła miejsce pracy a częśc wyjechała za granice, w końcu tam
robiąc nawet to samo maja po kilkanaście euro lub funtów za godzine a
przelicznik każdy zna

-od tego momentu pani Marconi już wogole nie liczy sie z pracownikami, na
danych działach pracuje połowa ludzi na każdą zmiane tj, polowa stanowisk jest
nieobsadzonych stad każdy co jakiś czas robi co innego zeby wszystko szło do
przodu, a jeśli brakuje ludzi to produkcja stoi a wtedy...

-...wtedy pani M. bierze część pracowników na nocne i dzienne zmiany po
12godzin tak że schodząc rano idzie sie tego samego dnia na kolejne 12 po 12
godzinnej przerwie, podobnie idac na rano wraca sie wieczorem i od rana znowu
12 godzin-wyzysk na maxa

-firma zapewnia odzież roboczą po pewnym czasie pracy

Ponieważ sam kiedyś przepracowałem tam krótki okres czasu wiem jak to jest i
niemoglem juz tego wytrzymac fizycznie a i psychicznie mialem dość tej pracy.
Niepolecam tej firmy jako miejsce pracy a zwłaszcza młodym osobom na
umowe-zlecenie. Ten artykuł zamierzam umieść w Nowinach Jeleniogórskich jako
przestroga dla wszystkich poszukujących pracy - jeśli to nieposkutkuje to
zamierzam poinformowac Państwową Inspekcję Pracy w Jeleniej Górze i we
Wrocławiu. Mamy dosć juz obozów pracy w Polsce.

...I CO DALEJ?



Temat: Obozy pracy
Obozy pracy
"GW": Sieć supermarketów Kaufland pod lupą PIP
(PAP, pr/04.02.2005, godz. 05:57)
Kontrola w supermarketach sieci Kaufland. Państwowa Inspekcja Pracy nie
ograniczy się już do wytknięcia nieprawidłowości kierownikom pojedynczych
sklepów. Sprawdzi, czy w całej firmie nie działa system wyzysku -
pisze "Gazeta Wyborcza".

"Dotychczasowe sposoby się nie sprawdziły" - przyznaje Katarzyna Zalas z
wrocławskiej Inspekcji Pracy, która będzie koordynować kontrole we wszystkich
sześćdziesięciu trzech Kauflandach w kraju. "Często wiedzieliśmy, że gdzieś
ludzie są wyzyskiwani. Ale stare metody pracy powodowały, że byliśmy
bezradni" - dodaje.

Do tej pory pracownicy musieli złożyć podpisaną skargę na szefa. Ludzie się
bali, a inspektorzy PIP rozkładali ręce, choć wszyscy wiedzieli, że w
hipermarketach fałszuje się ewidencję czasu pracy, nie płaci za nadgodziny,
każe pracownikom dźwigać ciężary, a nie pokornych - zwalnia. Zwykle inspektor
zamykał się w trakcie kontroli na zapleczu sklepu i analizował dokumenty,
które dostał od szefów. Nic dziwnego, że kontrole nic nie wykazywały. A
jeżeli wykazywały - to jak było w przypadku portugalskiej sieci Biedronka -
PIP karała tylko kierowników poszczególnych sklepów - podkreśla gazeta.

"W rzeczywistości kierownicy są tylko ofiarami. Trzeba ustalić osoby
odpowiedzialne za tworzenie systemu wykorzystywania pracowników" - apelowała
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która włączyła się do pomocy byłym
pracownikom Biedronki. PIP posłuchała - na koniec kontroli w Kauflandzie
inspektorzy porównają wyniki ze wszystkich sklepów. Jeśli okaże się, że w
sieci działa system wyzysku, do prokuratury trafi wniosek o ściganie szefów
niemieckiej sieci.

Inspekcja Pracy zmieni też zupełnie metody pracy - wynika z wytycznych
rozesłanych do kontrolerów w całym kraju, które zdobyła "Gazeta Wyborcza".
Inspektorzy mają robić nawet po kilka nalotów na ten sam sklep w czasie
jednej kontroli. W dzień i w nocy, o różnych porach - by sprawdzić, ile
godzin rzeczywiście spędzają w sklepach pracownicy. Do supermarketów wyruszą
kilkuosobowe zespoły kontrolerów - dwaj prawnicy oraz specjalista od
bezpieczeństwa i higieny pracy. Jeden będzie przeglądał papiery, pozostali
porozmawiają z pracownikami - podaje dziennik.




Temat: wracając do tematu hipermarketów
wracając do tematu hipermarketów
Wyzysk w Kauflandzie

Biedronka-bis? Państwowa Inspekcja Pracy podejrzewa zarząd sieci
supermarketów Kaufland Polska o stworzenie systemu wyzysku pracowników i
rozważa doniesienie do prokuratury - dowiedziała się "Gazeta"

Gdyby wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo, byłoby to już drugie
postępowanie w Polsce przeciwko sieci supermarketów. Poznańska prokuratura
bada, czy zorganizowany system wyzysku działał w sklepach Biedronka i czy
odpowiada za to zarząd firmy Jeronimo Martins Dystrybucja.

PIP skontrolowała 63 sklepy Kauflandu w całym kraju. Raport ma być gotowy
przed świętami Wielkiejnocy.

Na razie inspekcja doniosła do prokuratury na kilku dyrektorów regionalnych
sieci supermarketów. - Potwierdziły się zarzuty niewłaściwego
ewidencjonowania czasu pracy i łamania przepisów BHP. Chodzi m.in. o
dźwiganie przez pracowników zbyt ciężkich towarów - mówi Tomasz Gdowski,
zastępca Głównego Inspektora Pracy.

Według informacji "Gazety" w niektórych sklepach Kauflandu fałszowano
ewidencję czasu pracy, żeby nie płacić za pracę po godzinach. Opisywaliśmy
takie przypadki z Nowej Soli, Tarnobrzega, Wrocławia i Poznania.

Kasjerka z wrocławskiego Kauflandu zeznała w prokuraturze, że podrobiła trzy
listy obecności, bo zmusił ją do tego kierownik: - Wszyscy musieliśmy to
robić. Kadrowa dawała nam nowe listy i kilka długopisów, żeby nie wypełniać
wszystkich tym samym tuszem - opowiadała "Gazecie". - Dyktowała mi, w które
dni mam wpisać mniej godzin, niż pracowałam, a w które wpisać sobie wolne,
choć byłam wtedy w sklepie. Później wrzucała do niszczarki oryginalną listę.

Żeby znaleźć dowody do łamanie prawa w Kauflandzie, PIP zmieniła metody
pracy. Inspektorzy robili naloty na sklepy również w nocy, robili zdjęcia,
nagrywali pracę w sklepach na wideo. Listy obecności porównywali z
dokumentami z dostaw towarów i działania kas fiskalnych.

Marcin Knapek, pełnomocnik zarządu Kaufland Polska, zapewnia, że firma
usunęła nieprawidłowości wytknięte przez PIP: - Zarzuty inspekcji dotyczyły
głównie rozliczania zadaniowego czasu pracy. Gdy zatrudnia się pracownika w
trybie zadaniowym, trudno stwierdzić, ile godzin rzeczywiście przepracował i
kiedy wyszedł z firmy. Dlatego natychmiast zmieniliśmy umowy z pracownikami.




Temat: jestem dumna
Fajnie tak jak ktos dostrzega prace drugiej osoby i potrafi docenic porzadek i
trod w wychowaniu dwojki dzieci naraz. Jestem mama 2 letnich trojaczkow zawsze
mam porzadek ale to juz moja choroba porzadnisi, nie gotuje bo mama to robi
przychodzac do na spo swojej pracy a ja wowczas wychodze do swojej pracy, z
dizecmi wychodze codzienie na kilka minut za raczke. Nigdy nie narzekalam ani
nie narzekalam chodz pewnie co niektorym sie wydaje ze skoro nie uzalam sie nad
soba to tak latwo mi sie zyje. Kidys juz slyszalm od meza brata zony ze co tam
teraz nie trzeba mleka gotowac lub gotowac kopru na herbate, pieluch nie trzeba
prac bo sa jednorazowe, poprostu slyszac to rece mi opadly tylko sie
usmiechnelam bo co mialam powiedziec ze trojaczki to taka prosta sprawa ze przy
udogodnieniach pieluch, mleka itp. mozna lezec do gory brzuchem zabraklo mi
slow. Wiec czytajac twoj post pomyslalam sobie ze fajnie by bylo usylszec od
kogos- rodziny wiesz swietnie dajesz sobie rade, jetstem z ciebie dumna itp.
Tak bo ja z siebie jestem dumna bo daje rade ale jakos milo by bylo uslyszec to
od innych. Kidys nie wytrzymalam sluchajac opowiesci o nie przespanej jednaj
nocy i jek cizko bylo wstac do parcy itd.. skwitowalam to ze ja nie narzekam
nie znaczy ze jets mi latwo. Zreszta po co sie spotykac z rodzinna i sluchac
jak to innym jest ciezko i zle ja nie lubie uskarzac sie i nie lubie sluchac
zalow innych. Moze to egoistyczne bo inni tez maja prawo do zmeczenia ale moje
zmeczenie wydaje sie nie adekwatne do nie przespanej jednaj nocy gdzie po
powrocie z pracy cale popoludnie moze spac bo dizeci ma dorosle. Echh to tyle
moze powinnas powiedziec o swojej dumie bratowej bedzie jej napewno bardzo
milo. Pozdrawaim Kamila z spiaca zaloga Aleksandra, Dominikiem i Julia
2002,11,19 Wroclaw
www.trojaczki.net



Temat: Koleją przez Wrocław = ŻEGNAJCIE KORKI!
smi napisał:

> leoś19, proszę, nei pokazuj swojej yntelygencyji :P
> Dam Ci przykład - 10 autobusów w godzinach porannych (6-8), średnio 35 osób,
to
>
> daje już średnio 350 osób ... A są to ludzie dojeżdżający do pracy, szkół, na
> uczelnie i to o różnych porach :-)

Nie smi, oczywiście, że nie jesteś złośliwy. Ja napisałem o 1500 osobach
dziennie (świadom, że raczej zawyżam) i wyraziłem wątpliwość, czy to dużo. Ty
piszesz o 350 osobach i mnie wyśmiewasz. Czyli 350򗮼 ...?

> Zatem, jeżeli twierdzisz, że mało osób dojeżdża codziennie do Wrocławia, to
> radzę Ci, zebyś stanął tylko na wrocławskim Dworcu PKS przez minimum 2
godziny
> i zobaczył, jakie to puste autobusy przyjeżdżają :P

Autobus ma pojemność kilkakrotnie mniejszą.

> A dopiero potem wygłaszaj swoje "eseje" na temat, jak to mało osób dojeżdża z
> niepowiązanych z Wrocławiem ościennych gmin :P
>
> leoś19, mistszó i guru nasz :P Nie, nie myliłeś się, rzeczywiście z
ościennych
> gmin ludzie prawie w ogóle nie dojeżdżaja do Wrocławia :P

Nie, założyłem tylko że na 5 tys. dojeżdża około 3 tys. (przypuszczalnie nawet
zawyżyłem), oczywiście wg smi 3/5 znaczy: prawie w ogóle. A może powtórka z
matematyki...?

> Jeśli dla Ciebie zdanie, że nie tylko ja mówię Ci, że nie masz do końca racji
> jest dla Ciebie równoznaczne z tym, że ja zawsze mam rację - to dalsza
> dyskusja, z powodu widocznych ograniczeń drugiej strony mija się po prostu z
> celem :P

Wyśmiewałeś konsekwentnie wszystkie moje spostrzeżenia, nawet czynione
codziennie i nie byłeś skłonny się z niczym zgodzić, nawet z tym że na w-z nie
ma korków w nocy. I dziwisz się że ironizuję na temat Twej wszechwiedzy. Sorry
za OT

> leoś19, naprawdę, spójrz raz obiektywnie na swoich rozmówców i niech do
Ciebie
> dotrze, że nie masz do końca racji, ale Ty znó zaczniesz swoją starą leosiową
> przyśpiewkę z przytupem ... :P

Wyobraź sobie że zawsze jestem otwarty na spostrzeżenia innych i chętnie
wysłuchuję ich racji. Oczekuję tylko tego samego: uwagi, życzliwości i
merytorycznego podejścia; to chyba nie aż tak wiele...?