Praca dla studentów zagranica
Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca dla studentów zagranica
Temat: Praca zagranica
Praca zagranica
Mam 19 lat szukam pracy zagranicą jak ktos bym móg dac mi jakies wskazówki
to prosze o kontakt kornelma@interia.pl Jestem przyszłym studentem, znam
jezyk angielski inne osoby które poszukuja pracy takze zagranicą z woj.
lubelskiego moga sie kontaktować, moze zorganizujemy wspólny wyjazd.Jakie
kraje proponujecie? Słyszałem ze do Anglii nie ma sensu gdyz jest straszny
najazd ludzi.
Temat: statystyka głosów na kaczynskiego
> masz chociaz wyzsze wyksztalcenie dr busz?niesadze..jeszcze sie poucz by
> dolaczyc do elity a nie wciskaj sie na sile!
Mam wyzsze wyksztalcenie i nigdzie sie nie musze wciskac.
> i niemow ze prof.z roznych uczelni
> glosowali tak na kaczynskiego,jakbys nie wiedzial bardzo wielu prof. w Poznaniu
>
> nalezy do PO!
Nie twierdze, ze wszyscy glosowali na PIS - ale przewazajaca wiekszosc.
> a co do twoich kontaktow swiatowych to co mogles jedynie miec za
> kontakty zagranica to praca marnego studenta gdzies na fermie albo kelnera jak
> umiesz chociaz troche w obcym jezyku mowic!
Umiem mowic i to bardzo dobrze. Praca za granica akurat nie dotyczyla mnie, ale
najblizszej rodziny. I bynajmniej nie byla to praca na fermie, a wspolpraca na
amerykanskiej uczelni razem z czlowiekiem, ktory dostal pozniej Nagrode Nobla.
Cos jeszcze chcesz wiedziec?
Temat: Legalna praca w NIEM. dla studentow
Legalna praca w NIEM. dla studentow
Prosze o pomoc prawna lub porade. Jestem studentem i obecnie przebywam w
Niemczech (Mainz). Uzyskalem pozwolenie na prace od 15 lipca do konca
sierpnia przez Urzad Wojewodzki w Poznaniu (Woj. Urzad Pracy oddzial
Migracja Zarobkowa) oraz Urzad Pracy w Niemczech (ZAV Zenral
Arbeitsvermittlung). Jest to praca max do 3 miesiecy dla studentow z
zagranicy. Moim pracodawca jest firma zajmujaca sie leasingiem pracownikow
(Zeitarbeit). Jestem wiec tzw. pracownikiem czasowym. Czy jest to powod aby
pracodawca byl zwolniony z zaoferowania mi pracy i czy pracodawca musi mi
placic choc nie pracuje bo nie moga mi znalesc pracy? W pozwoleniu jest
podana data, miejsce, wysokosc zarobkow. Nie podpisalem jeszcze umowy bo
pracodawca (ta firma posredniczaca w pracy) mowi ze podpiszemy umowe jak
znahda mi prace. Ze wzgledu na koszty pobytu i podrozy chcialbym juz
pracowac czy moge sam szukac pracodawcy?
Czy polskie placowki dyplomatyczne moga mi udzielic pomocy prawnej przy
egzekwowaniu pieniedzy od pracodawcy?
Prosze o pomoc
radekwniemczech@wp.pl
Temat: żałuję, że studiowałam
choć zdobycie fajnej pracy po moich studiach graniczy z cudem, a marzenia są
wielkie, bo to takie studia (zgadnijcie sobie :-). Zadałam sobie pytanie: co
jeszcze lubię robić? Zrobiłam studia podyplomowe. Pogodziłam się z tym, że nie
muszę pracować w wyuczonym zawodzie, przynajmniej nie na cały etat. Nie skusiła
mnie praca zagranicą, jaką oferowali znajomi (pakowanie czekoladek albo praca
przy zbiorze czegoś tam). Postawiłam na swoje.
Teraz też pracuję czasami zagranicą, ale wysyłana jestem z Polski, więc i
traktowanie, i start oczywiście inny - prace fizyczne ani podobne (sprzątanie,
recepcja itp.) mnie nie interesują i mogą mnie nie interesować, bo nie po to
studiowałam 5 lat. Jako recepcjonistka i sekretarka pracowałam po maturze,
teraz wyżej się cenię (w sensie pracy, niekoniecznie pieniędzy).
Jestem zadowolona ze swojego życia. Nie wiem, jak wyglądałoby bez studiów.
Temat: życie w Kanadzie
Jezeli chcesz wyjechac na studia do Kanady (a tak rozumiem twojego posta) to wez
pod uwage, ze:
1) dostanie sie na studia w Kanadzie nie powinno byc wiekszym problemem
2)po to by wyjechac na studia do Kanady musisz ubiegac sie o "study permit",
ktory zostanie Ci przyznany jedynie wowczas gdy udowodnisz, ze masz srodku na
utrzymanie sie podczas okresu studiow (albo podczas danego roku akademickiego,
nie wiem dokladnie). slowem, musisz posiadac dowod, ze Cie stac na oplaty.
3) oczywiscie studia w Kanadzie sa platne, wysokosc czesnego zalezy od kierunku
i uczelni, tak okolo $15 tysiecy na same czesne musisz liczyc
4) mozliwosci co do pracy masz bardzo ograniczone: jezeli zostanie Ci przyznane
study permit bedziesz mogl pracowac jedynie na campusie (co do przyznania study
permit patrz pkt. 2), w praktyce o campusie na prace bardzo trudno (przynajmniej
u mnie). Na standardowe pozwolenie o prace nie ma co liczyc, przynajmniej na
poczatku.
uczelnie szacuja koszt utrzymania sie dla studenta z zagranicy na 30-40 tysiecy
rocznie.
przykladowe oplaty (Ottawa):
akademik $700/miesiac
pokoj na miescie $500/miesiac (taki za $350 tez mozna znalezc, ale o warunki
przemilcze)
telefon $40/miesiac
piwo w knajpie okolo $7
kolacja na miescie: od $15, ale raczej licz okolo $25
jedzenie (na podstawie mojego budzetu studenckiego, jedzac w domu i bez
szalenstw): $50-60
generalnie, na miesieczne utrzymanie (bez mieszkania) liczyc nalezy minimum
$500-600.
*nizej podpisana ponosi odpowiedzialnosc za tresc tego posta i piszac go
opierala sie na swoim kanadyjsko-studenckim doswiadczeniu
Temat: praca w Anglii lub Irlandii
praca w Anglii lub Irlandii
Mam 21 lat. Jestem studentem trzeciego roku bankowości i finansów. Chcialbym
wyjechać do pracy około 10-25 VI 2005 do końca września. Język angielski znam
na poziomie średnim , ale nadal się go uczę. Posiadam doświadczenie w pracy
zagranicą, poniewaz 3 miesiace pracowalem w USA ( z programu Camp America)
Chciałbym znaleźć jakąkolwiek pracę w Anglii lub Irlandii. Proszę o pomoc!
PS. czy duza jest szansa znalezienia pracy w Anglii dla osob które chca
jechac tam w ciemno?
Temat: Jak odzyskać stracone lata?
jestem na emigracji. Widze jak tu w Australii to dziala.
wsrod uczniow szkolu sredniej od ok 15 lat jest moze 20% takich ktorzy nie
pracuja w weekendy lub po szkole.
Studenci zazwyczaj pracuja na caly etat, bo musza sie utzrymac i splacac
pozyczke, ktora zaciagneli by oplacic studia.
Po studiach (niektorych kierunkach) czesto zasuwaja jako kelnerzy, barmani,
czasami tez pracuja w supermarketach (bo tylko tego typu bylo ich doswiadczenie
w czasie studiow). Znam tez takich, ktorzy siedza na bezrobociu.
I przeciez procent studiujacych nie taki wysoki jak w PL.Mniejsza konkurencja.
A kraj gospodarczo stabilny od dziesiecioleci, nie tak jak Polska.
Nikt nie oburza sie i nie narzeka (no moze gdzies po cichu), bo takie sa realia
gospodarki wolnorynkowej.
Kraje takie jak Au,UK i USA nie produkuja nadmiaru absolwentow, (moga i
zatrudniaja absolwentow z nadmiarem wyksztalconych - (Indie).
Mlodzi ludzie maja tutaj znacznie pokorniejszy stosunek do pracy. I nie
oczekuja, ze znajda ciekawa prace w zawodzie zaraz po skonczeniu studiow.
Ciesza sie jesli znajda prace w zawodzie.
Rozumiem, ze jestescie niezadowoleni z obecnej sytuacji - ale chyba
naiwnoscia jest przypuszczenie, ze siwat oczekuje na absolwentow humanistow
(nawet z fakultetem z ekonomii) z otwartymi rekami.
Radze wyjechac, nawet do zmywania garow - zeby otworzyc oczy i poszerzyc
horyzonty. Zaloze sie ze juz po roku pobytu zagranica (i pracy jakiejkolwiek)
zaczniecie patrzec na swoja sytuacje innymi oczami.
Temat: Liberał Tusk czy socjalista Kaczyński
platne studia praktycznie gwozdz do trumny tego kraju
przynajmniej teraz ludzie moga sie bez wzgledu na finanse ksztalcic niezaleznie
czy pozostana w kraju czy tez wybiora prace zagranica (99% ludzi ma poczucie ze
kiedys tu wroci)
pracy nie ma i nie predko bedzie
obecnie kraj przynajmniej produkuje wyksztalconych obywateli bez wizji dobrej
pracy w kraju
co bedzie jak kraj bedzie produkowal ludzi bez edukacji i bez nadziei na prace
tu i za granica?
Temat: ci z doświadczeniem. O ile lepsi i wczym??
są lepsi, bo:
- oprócz studiowania zajmowali się czymś innym,
- byli w stanie pogodzić studia z pracą (co świadczy o dobrej organizacji),
- nawet jeżeli nie pracowali zgodnie z kierunkiem studiów, wiedzą jak wygląda
normalna praca - współpraca z innymi, stres, sytuacje awaryjne,
- każda praca wykonywana podczas studiów, a nie będąca obowiązkową praktyką,
jest dowodem na zaradność (w Polsce nie jest zbyt łatwo pracować i jednocześnie
studiować w trybie dziennym),
- również praca wakacyjna zagranicą (au-pair, zbiory owoców/warzyw, hotele etc)
jest ważnym doświadczeniem, a dla przyszłego pracodawcy - dowodem na
samodzielność i otwartość na nowe warunki,
- są po prostu dojrzalsi, całkowicie lub w dużym stopniu niezależni od rodziców,
w przeciwieństwie od większości uważającej, że do końca studiów tatuś ma
przelewać na konto kasę wystarczającą na życie, picie i ciuchy,
- znają realia rynku pracy i nie mają kosmicznych wymagań.
Wystarczy?
Temat: Nie umiemy walczyc o swoje...
A ja wlasine niestety musze zwolnic sie z gimanzjum, jak z reszta
wiele moich kolezanek.
Uwielbiam prace w szkole, mysle ze mam dobry kontakt z mlodzieza,
praca sprawia mi satysfakcje, czuje ze uczniowie robia postepy i oni
chyba tez to czuja, ale niestety zarabiam mniej niz szkolna
sprzatczka. Jestem stazystka po licencjacie. Moglabym jeszcze uczyc,
ale studiuje i niestety nie jestem w stanie utrzymac sie z tej
marnej pensji, plus oplacic studia w zwiazku z tym musze dorbaiac
uczac prywatnie. W sumie, jakie dorabiac. inestety nauczanie
prywatne to glowny zarobek a pensja szkolna to jakis kiepski
dodatek. jako ze uniwerek, na ktory, studiuje placi mi stypendium
nieiwiele nizsze od mojej marnej pensji, musze niestety wyniesc ze
szkoly z zalem.
Jezeli nie podwyzsza pesnji nauczycieli, przewiduje czarny
scenariusz dla poslkiego szkolnictwa za kilka lat. Ja bylam
zawsze "nawiedzona" na prace w szkole panstwoej, ale duzo moich
znojomych z roku, w ogole takiej opcji nie bralo pod uwage, bo
lepiej uczyc w szkolach jezykowych. A poza tym, niedlugo wszyscy
nauczyciele wyjada do pracy zagranice, starzy odejda na emeryture i
zobaczymy, kot wtedy bedzie uczyl mlodziez.
Ja ine mowi, ze jestem nastawiona na kase, nie wiadomo jak, ale
placenie komus 770zl netto plus ewentualne zenujace nadgodziny, to
jest jakis kiepski zart. Pewnie dzieci tyle dostaja teraz
kieszonkowego.
Pzdr,
kociamama.
Temat: co po doktoracie???
Ja ukończyłem w USA studia (BA) na jednej z najlepszych uczelni. Z różnych
względów wróciłem do Polski i generalnie nie żałuję. Skończyłem tu inne studia
i zrobiłem doktorat. Nie liczę jednak na etaty, szukałem jedynie możliwości
wykładania w swojej dziedzinie, zwłaszcza po angielsku. Po wielu próbach
zrezygnowałem. Jeden profesor na wstępie zaproponował mi przygotowanie
wystąpienia na konferencji dla niego, a moje nazwisko by się miało w ogóle nie
pojawić. Na innej uczelni zaproponowali mi pracę w ściąganiu studentów z
zagranicy, gdyż "znam języki i orientuję się marketingu". Kwestie naukowe ich
nie interesowały. Bez układów partyjnych można jedynie w nieskończoność robić
frycowe. Gdybym nie miał możliwości emigracji pewnie byłbym jakimś politycznym
radykałem czy wywrotowcem, względnie zbierał punkty w partii która ma aktualnie
wygrać wybory. Dopóki Unia nie zamknęła rynku pracy szykuję się z rodziną do
wyjazdu - na konkretną posadę.
Ale być może nie jest źle. Jak jest się pracowitym, pokornym, cirpliwym,
prawomyślnym i trochę naiwnym, to nawet bez większych pleców można na życie
zarobić i nawet coś opublikować. Znam takich, którzy znają swoje miejsce i
sobie chwalą.
Temat: Zostawać czy wyjeżdżać?
Zostawać czy wyjeżdżać?
Za nie długo kończę liceum i wybieram się na studia. Większość ludzi
(z rodziną włącznie) namawia mnie do wyjazdu zagranicę na studia.
Mieszkałem kilka lat w Stanach, świetnie znam angielski i w miarę
dobrze niemiecki (mieszkałem rok w Niemczech). Mam możliwość
studiowania w Stanach lub gdzies w Europie (najlepiej w języku
angielskim). Maturę zdaje z przedmiotów humanistycznych, wybieram się
na ligwistykę/filologię (chociaż nie wiem jeszcze). Ogólnie oceny mam
dobre, mogę dostać się na dobry państwowy uniwersytet.
Chodzi mi o to, czy warto wyjeżdżać. Czy warto porzucić ten kraj,
którzy mimo wszystko kocham. Nie czułem się nigdy "u siebie" kiedy
mieszkałem zagranicą. Chciałbym po prostu mieszkać w Polsce, żyć
tutaj. Lecz boję się, że po kilku, kilkunastu latach będę to czytał i
pukał się w czoło, jaki to ja głupi byłem, jaki naiwny. Bo niby mam
możliwość normalnego życia w innym kraju, normalnej pracy później,
itd. a wszystko "zmarnowałem".
Czy jest w Polsce możliwe normalne życie? Nie mam "pleców", moi
rodzice nie mają jakiś specjalnych "układów", nie jestem geniuszem.
Czy mógłbym normalnie żyć ("godnie")? Niby znam języki, skończę
jakieś studia, ale czy to wystarczy? Chodzi mi to, czy nie będę
musiał mieszkać u rodziców do 30-stki (albo i później), czy po latach
studiów nie wyjadę z moim dyplomem gdieś truskawki zbierać?
Co wy, szanowni forumowicze, byście mi poradzili? :)
Temat: Wakacyjna praca polskich studentów w USA to czę...
Całkowicie się zgadzam z kolegą.Też wyjeżdżałem z Work Experience USA i
potwierdzam fakt totalnej amatorszczyzny.Prawnie to jest kpina - sam nieco
przyglądałem się temu od strony prawnej (to studiuję) i pamiętam, że na temat
przedstawionej oferty dyskutowałem nawet na dyżurach na Wydziale z gwiazdami
warszwskiej palestry.Te oferty to nic poważnego.Ma to te plusy że i student nie
jest do niczego obowiązany i po przylocie do Stanów może skierować swe kroki
gdzie mu się żewnie podoba.Tak też zrobiłem i ja wspólnie z grupą
znajomych.Jest też jednak druga strona medalu - tamci też do niczego się nie
czują zobowiązani.
Problem z tymi wyjazdami jest taki, że ludzie nasłuchają się opowieści o górze
pieniędzy i super zabawie, a wszystko dla każdego i na pełnym luzie. Wszsystkim
się udaje, dlaczego mi ma się nie udać?A życie to weryfikuje.Zawsze jadąc do
pracy zagranicą, nawet pewnej trzeba się liczyć z ryzykiem. Jak sięjedzie do
pewnej roboty, to może się okazać, że nie o taki zasuw chodziło-byłem kiedyśna
farmie w Cambridgeshire, Barway się zwała.Nie wyobrażacie sobie jak tam się
pracuje - nei wierzyłem póki sam nie musiałem na ryj tam padać.
Temat: Pracuje w UK - moje rady :)
Dobra rada - skontaktuj sie z organizacjami, ktore pomagaja niepelnosprawnym.
Moja firma prowadzi pod tym wzgledem polityke rownosci, zreszta z tego co wiem,
wymagane jest to przez prawo UK. Staramy sie pomagac tym, ktorzy maja podobne
problemy, ale przede wszystkim traktujemy ich jak kazdego pracownika!
Jestes jeszcze mlody i na wyjazd masz czas - na razie skoncz studia i przede
wszystkim skup sie na nauce jezyka. Musisz tez zastanowic sie, co chcesz robic.
tak, zeby twoja wada sluchu nie utrudniala ci pracy.
Nie poddawaj sie i wyznacz sobie cel. Nikt ci nie powie, co powinienes w zyciu,
sam musisz o tym zdecydowac. I sam do tego dojsc.
Rozwujaj swoje zdolnosci, nadal gromadz dane o pracy zagranica, ksztalc sie,
rozwijaj swoje soft skills...
Zycze ci powiedzenia! mam nadzieje, ze jeszcze sie tutaj 'uslyszymy' ;)
Temat: co wybrac???formalne kwlaifikacje
co wybrac???formalne kwlaifikacje
hej,
znam bardzo dobrze ang, poziom CPE mam zdane CAE , od kilku lat ucze, ale
skonczylam studia prawnicze w tym studia z prawa brytyksjiego i europejskiego
z Cambridge (po angielsku) , chcialabym isc stricte w kierunku językowym.
pytanie jest co powinnam zeobic? Kolegium? lingwistyka?jaka prywatna uczelnia?
na kolegium jets kurs metodtyczny dajacy uprawnienia czy on am sens? czy
zdanie CPE na cos sie zda? zalezy mi na zdobyciu uznawalnych formalnie
kwalifikacji ktore pozwola mi na ewentualna prace zagranica lub w kraju. wiem
ze bede mogla studiowac tylko zaocznie .co radzicie?
Temat: statystyka głosów na kaczynskiego
masz chociaz wyzsze wyksztalcenie dr busz?niesadze..jeszcze sie poucz by
dolaczyc do elity a nie wciskaj sie na sile!i niemow ze prof.z roznych uczelni
glosowali tak na kaczynskiego,jakbys nie wiedzial bardzo wielu prof. w Poznaniu
nalezy do PO!a co do twoich kontaktow swiatowych to co mogles jedynie miec za
kontakty zagranica to praca marnego studenta gdzies na fermie albo kelnera jak
umiesz chociaz troche w obcym jezyku mowic!wiec nie wymadrzaj sie tak bo taki z
Ciebie zwolennik Kaczynskiego jak chorongiewka na wietrze zawieje...a co z tego
co sie chwalisz to jestes dupolizem bubla wiec stac cie tylko na protesty i nic
wiecej!
Temat: Obrazki
do discoo
czesc.
tez jestem studentem i tez szukam mozliwosci pracy zagranica nie-zachodnia i
jeszcze nie dla kasy.
praktyki zagraniczne mozna sobie znalezc przez AIESEC. organizacja z ochylami
lekko sekciarskim (ach te "aiesec dance'y" oraz usmiechy i "wow-y na zawolanie)
ale mozna wyjechac praktycznie wszedzie. placi sie za to, pod postacia
szkolen(zenujacych), w krakowie okolo 600 PLN, ale prawie wszyscy wyjezdzaja.
wszyscy z krakowa bo ten komitet rekrutuje na Niemcy, Austrie(jeszcze
cywilizacja) Rosje, Ukraine(juz ciekawiej) Indie i Turcje (juz przygoda). dojazd
oplacamy sami a place sa minimalne ale wystarczaja do przezycia na miejscu.
zreszta nie o kase tu chodzi. jeszcze nie teraz.
slyszalem tez o szkolach jezykowych w chinach, zalatwiajacych praktyki w
lokalnych firmach. ale to juz drozsza impreza. jak znajde link to podesle.
z mojej strony prosba: jesli masz jakies pomysly jak inaczej znalezc praktyke to
bardzo prosze o info.
powodzenia w poszukiwaniach
pozdro
p.s. wlasnie jestem w trakcie szukania firmy w Indiach (przez aiesec), studiuje
ekonomie na AE w Kraku.
Temat: Porada
Porada
Hej zastanawiam się tak nad moją przyszłością , będę zdawała do łódzkiej
filmówki jeśli skończę te studia będę magistrem sztuki ,szkole się również
tańca od 5 lat ,myślę również o anglistyce , uczę się języka hiszpańskiego
.Jakie mam szansy w przyszłości na prace zagranicą ? lepiej zostać w Polsce?
czy wybrać inne kierunki jeśli wybiorę te ?
Temat: szukamy 2 miejsc w aucie wwa-londyn lub dublin
autem do irlandii
Wyjeżdzm na wakacje do pracy zagranicą, dokładnie do Irlandii,
poszukuje 3 osoby na przejazd samochodem!!! Chętnych którzy wybierają sie do
Irlandii lub Anglii ( najlepiej studentow )
prosze o kontakt ze mną. Wyjazd poczatek Lipca,ewentualnie powrót koniec
września. Gwarantuje przejazd z pod domu na miejsce docelowe!
Mazda 626, Południowa Polska: śląskie, małopolskie!!!!
g.g. 2920066
Jade do Enniskillen Co. Fermanagh
190 km na zachód od Belfastu
170 km na północ od Dublina
Temat: Stypendia takie same?
Stypendia takie same?
Studiuje w Niemczech i z tego, co sie orientuje,nie ma tu definitywnie zadnych
stypendiow dla studentow z zagranicy /nie wazne czy z UE, czy nie/, poza
zapomoga na czas egzaminu, ewentualnie stypendiami na czas przygotowawczy do
egzaminow koncowych / 6 stypendiow na cale Niemcy!/....Uwazam, ze nie nalezy
widziec studiow w Uni (Niemcy) az tak "rozowo"...mniej nauki, awiecej
pracyzeby sie utrzymac...a z pozwoleniem na prace, wiadomo jak jest= no coz
jestesmy juz obywatelami UE, niestety tylko 2-giej kategorii
Temat: Czego nie powinieneś robić na rozmowie kwalifik...
ja mam wrazenie ze wiekszosc HR-owcow nie ma zadnego przygotowania, nie wie jak
przeprowadzic rozmowe, nie zna sie na tym wogole, a co najwazniejsze traktuje
kandydatow jak kroliki doswaidczalne, w dodatku Hr-owcom brakuje kultury
(przykladem moze byc jedna autorek postow, Ania, ktora jezdzila 150km do
pracy, z jej postu bije jakas zacietosc,pogarda i zawzietosc, nie mozna
powiedziec ze jest sympatyczna,wspolczuje).nie ma sie co dziwic skora sa to
osoby ktore dostaly prace w dziale HR bo mialy znajomosci lub skonczyly studia
nie majace nic wspolnego z ich praca.
Sama skonczylam studia podyplomowe dla HR, interesuje sie rekrutacja i wiem co
nie co o tym i owym, wiem jak przebiegaja rozmowy zagranica i jak to powinno
wygladac, niestety wiekszosci HR-owcom daleko do prawdziwych HRowcow czy
headhunterow.
dodam tak dla przykladu, ze kiedys bylam na rozmowie o prace, gdzie pan,
mlodszy ode mnie, przeprowadzal ze mna rozmowe, byla to najglupsza rozmowa jaka
w zyciu odbylam, i nie mam tu na mysli tylko rozmowy o prace. pan ów, opowiadal
mi o sobie, o swoim zyciu studeckim, o tym jak zarzygal autobus w irlandii, oo
tym ze jest glodny itp itd wlasciwie to ja dowiedzialm sie wiecej o nim niz on
o mnie. wyszlam z rozmowy zniesmaczona oraz z mysla ze nie mam ochoty dla nich
pracowac.
Temat: Na studia do Berlina ! Dopasowane uniwersytety
Na studia do Berlina ! Dopasowane uniwersytety
Do 2010 nastapi reforma szkol wyzszych.
Programy egzaminow baczelorskich i magisterskich
beda upodobnione w zach. krajach UE
i odpasowane do rynku pracy.
Szansa dla polskich studentow!
Polskie freblowki uniwersyteckie sa zapoznione i jada naftalina.
Jezeli kochasz zycie i chcesz zyc jak czlowiek, to znajdz droge
do zachodnich uniwersytetow.
Z Bydgoszczy potrzebujesz szybki pociag IC (Inter City).
Zadaj od rodzicow, aby oni zadali od senatora, posla, wojewody
i burmistrza bezposredniego szybkiego polaczenia koleja na linii
Bydgoszcz-Poznan-Berlin.
Studia Polakow w niemieckich szkolach zapobiegna drenazu najlepszych,
najzdolniejszych.
Co trzeci Polak zyje zagranica.
Polskich magsitrow zatrudnia sie w Chicago "na domki", tj. do sprzatania
cudzych domow, podcierania zadkow umierajacym bogatym Zydom, wnoszenia
smoly i dachowek dla pracujacych dekarzy, "pracy na budowie" i "kontraktorki".
Nie wierz przechwalkom lub mitom.olacy zagranica maja droge pod gore, bo
propaganda zydowska zrobila im opinie "stupid Polacks".
Najlepiej dorobisz sie przez uporzadkowanie ekonomii w kraju.
Nalezaloby wyrzucic Zydow z Polski, poniewaz oni planuja osadnictwo
Zydow w "odzyskanych" nieruchomosciach "zydowskich" w Polsce.
Oni chca zmniejszyc ludnosc tubylcza do 15 mln i zeby ta im
palestynczykowala.
Jezeli jestes mlodym Polakiem, to masz wysr..., jezeli chcesz zrobic kariere
zawodowa, lub dorobic sie, czy zostac bogatym.
"Polacy maja pracowac. Wlasnosc jest dla kogos innego." {Soros}
Temat: poszukuję pracy jako niania w Krakowie
poszukuję pracy jako niania w Krakowie
Witam..od tego roku zaczynam studia pedagogiczne w Krakowie(zaoczne) i
poszukuję pracy jako niania do dziecka.pomimo swojego młodego wieku(19lat)
mam spore doświadczenie z dziećmi- opiekowalam się młodszym rodzeństwem oraz
byłam opiekunką u 4letniego dziecka..Ponadto w czasie wakacji byłam zagranicą
gdzie opiekowałam się 5letnim chłopcem.Myślę, że moja cena za pracę również
nie była by wygórowana..nie mam żadnych nałogów..jestem spokojną
dziewczyną..mogę zacząć pracę od czerwca..proszę o odpowiedz na maila
potworekan@o2.pl, gg 2495542 lub tel kom. 886633484.pozdrawiam Anna Nowak
Temat: co gorsze
kalesonyzony napisał:
> Za prl to dostanie sie dziecka na studia wymagalo sprytu,
> kombinacji,punktow,znajomych i diabli wiedza jeszcze, zeby pokonac dziecko
> sekretarza albo innych zasluzonych, jeszcze miejsca rektorskie wymyslili i
> dziekanskie byly dla znajomych. Pracy wbrod mielismy, ale bogatych to bylo
> malo i w ukryciu. A teraz tych samych sztuczek trzeba, prace albo jakis etat
> zalatwic. I te studia nie tak wiele dawaly i ta praca teraz tez rzadko co dac
> moze. Wtedy kazdy do zagranicy jak do raju wyjechac marzyl sobie i teraz tez.
> No ale moga mlodzi wrocic jakby sie sparzyli a my to nie mielismy tych szans.
> Ale zycie bez roznicy chyba ucieka mlodym ucieklo nam tez.Tulaczka i
> marzenia.
nostalgia?
Temat: studia doktoranckie w UK
Tak, rzeczywiscie czesto (ale nie zawsze) jest to 1+3. Niekoniecznie jest to
rzecz zla, bo rok wiecej mozna znakomicie wykorzystac, robiac np. mastera
zwiazanego z metodami badawczymi lub w dziedzinie doktoratu. Czesto okazuje
sie, ze studenci przyjezdzajacy z zagranicy musza mocno nadrabiac braki
teoretyczno-metodologiczne na pierwszym roku i zabiera to wiele czasu...
Wydaje mi sie, ze jesli chcesz otrzymac tytul naukowy uniwersytetu angielskiego
i odbyc tutaj studia doktoranckie full-time, to trudno bedzie zdobyc stypendium
z Polski. Sa takowe, obejmujace wymiany, wyjazdy studyjne itd., ale dla
studentow, ktorzy formalnie przypisani sa do uczelni w Polsce. Nie spotkalam
jeszcze Polaka-doktoranta na stypendium o jakim wspominasz. Najlatwiej chyba
mimo wszystko o stypendia wydzialowe i uniwersyteckie lub laczenie studiow z
praca part-time (np. jako research assistant na uniwersytecie).
Temat: co gorsze
co gorsze
Za prl to dostanie sie dziecka na studia wymagalo sprytu,
kombinacji,punktow,znajomych i diabli wiedza jeszcze, zeby pokonac dziecko
sekretarza albo innych zasluzonych, jeszcze miejsca rektorskie wymyslili i
dziekanskie byly dla znajomych. Pracy wbrod mielismy, ale bogatych to bylo
malo i w ukryciu. A teraz tych samych sztuczek trzeba, prace albo jakis etat
zalatwic. I te studia nie tak wiele dawaly i ta praca teraz tez rzadko co dac
moze. Wtedy kazdy do zagranicy jak do raju wyjechac marzyl sobie i teraz tez.
No ale moga mlodzi wrocic jakby sie sparzyli a my to nie mielismy tych szans.
Ale zycie bez roznicy chyba ucieka mlodym ucieklo nam tez.Tulaczka i
marzenia.
Temat: Przywitanie i zapytanie:)
wiem jak to moze zaszkodzic...
dzieki za opinie, tak juz z wczesniejszej lektury forum wywnioskowalem ze mozna
zmieniac opiekuna, jeszcze nie otwieralem przewodu wiec nie okreslilem go jako
promotora, wiem ze taka zmiana jest postrzegana jako ZDRADA!, zwlaszcza jesli
opiekun popieral przyjecie na studia danej osoby jako swojego protegowanego z
nadzieja na doktorat u siebie i zajecia w zakladzie prowadzone przez
przyjetego... ALE CZY TO POWINNO WIAZAC DECYZJE DOKTORANTA? po lekturze tego
forum i forum polscy naukowcy zagranica pomyslalem ze jednak studia doktorskie
to jest cos co robie ja a nie robia mi, i jesli cos mi nie pasuje to tzreba
dzialac! Nieprzyjemnosci z takiego szarpania lancucha sa oczywiste... np.
zminiejszenie szans na zatrudnienie po zdobyciu doktora, ale szczerze mowiac
jak po roku zobaczylem warunki i zasady pracy to nie wiaze jakis nadziei z
praca tutaj, nawet jesli bylaby mozliwa, teraz mysle bardziej o ciekawszym dla
mnie kierunku studiow, doktoratu i opiekunie...
Jesli chodzi o formalnosci to wlasnie to mnie zastanawia, a w dziekanacie boje
sie pytac... Jesli zostalem przyjety na studia na Wydziale, z przyznanym
stypendium, a zmienie "tylko" opiekuna i dyscypline to formalnie chyba niewiele
sie zmienia? SLYSZAL KTOS Z WAS O TAKIEJ SYTUACJI?
POZDRAWIAM I UDANEGO WEEKENDU:)
Temat: Za długie wakacje studenta
Na jakiś sensownie zorganizowany wyjazd do pracy za granicę obawiam się, że juz za późno. Ale jeśli zależy Ci na wyjeździe z Polski weź kupla, dziewczynę czy tam kogo i jedź z plecakiem na żywioł :))
Wprawdzie mi daleko jest do takiej eskapady, ale znam przypadek szczęśliwego zwiedzenia Europy autostopem przez nudzących się w wakacje studenta i studentkę :)) Niskim kosztem.
Jeśli nie zagranica -weź do ręki gratkę i rozejrzyj się po ofertach kwater. Zajrzyj na www.wakacje.pl czy inny wakacyjny portal.
Jeśli praca, przejdź się do urzędu, poczytaj oferty, (w gazetach tez są). Spróbuj popytać w konkretnych miejscach, gdzie chciałbyś pracować, a nuż Cię akurat będą potrzebować.
Odradzam siedzenie w zadymionych pubach, na to będzie czas burą jesienią czy mroźną zimą :)
Temat: Gdzie na studia?
Gdzie sądzisz, że będzie interesująco. Gdzie jest dobra kadra (można poszperać
w internecie, sprawdzić, czy profesorowie publikują zagranicą, którą kategorię
ma wydział w klasyfikacji KBN itp.). Angielski koniecznie. Za parę lat
nieznajomość angielskiego będzie analfabetyzmem. Już dziś na KAŻDYM KIERUNKU
studiów napisanie ambitnej pracy magisterskiej wymaga zaznajomienia się z
literaturą zagraniczną. A nieambitnych prac pisać nie warto. Jeżeli gdzieś
prowadzą wykłady po angielsku, idź tam! Bo to znaczy, że tam pracują
profesorowie, którzy nie odbębniają swoich obowiązków, tylko naprawdę chcą
czegoś studentów nauczyć.
Temat: jak przestac sprzatac w Niemczech?
Pulapka aspiracji
ladoti napisała:
> Jak z tego wyjsc , jak uwierzyc ze sie da, jak przekonac pracodawce do siebie
> (gdziekolwiek byle nie w Polsce,bo do kraju mnie nie ciagnie).
> Mam konkretne wyksztalcenie, znam 2 jezyki i zamierzam nauczyc sie systemu
> komp. stosowanego najczesciej w hotelach.
> Moze ktos ma podobne doswiadczenia?Z gory dziekuje za odpowiedzi!
Niestety wpadlas w pulapke bardzo typowa dla tych z aspiracjami co wyjezdzaja po
kase. Nalezy liczyc sie z tym ze aspiracje trzeba bedzie spuscic w wc i po
prostu robic kaske na chleb z maselkiem. Jest oczywiste ze nie dostaniesz pracy
na wyzszej pozycji np w hotelu w Niemczech bo twoje studia nie maja juz zadnej
wartosci skoro nie masz zadnej praktyki a przez wiele lat robilas prace co do
ktorej kazdy pracodawca ma podejrzenia ze robisz ja bo do niczego innego sie
nie nadajesz.
Ktos ty proponuje wyjazd do Kanady, ale zeby zaczac wszystko od poczatku.
Pomijajac klopty zwiazane z dostaniem sie do Kanady pytanie czy masz ochote na
zaczynanie od poczatku.
Jedyna mozliwosc to zaryzykowac i zatrudnic sie w hotelu na sprzatanie i
pozniej starac sie podejsc wyzej na zasadzie jakiejs praktyki w branzy.
Twoj przypadek wyjasnia dlaczego ludzie z aspiracjami wracaja do Polski jesli
zagranica musz robic prace bez aspiracji nawet jesli kasa jest duzo mniejsza.
Temat: nie ma chętnych do pracy
Przeczytałam twój list z lekkim nie dowierzaniem. Ja mieszkam w Myszkowie koło
Częstochowy. Jest to niewielkie miasto można nawet w trej chwili uznać ją za
wieś. Obecnie nie pracuje, skończyłam studia wyższe uczę się dwóch języków
angielskiego i niemieckiego. W Myszkowie niestety jak się nie mam pleców to się
nie pracuje. Ale wracając do tematu uważam że twoje warunki są dobre a nawet
bardzo tylko czy ktoś kto chcialby przyjechać do stolicy to utrzymalby sie z
tej pensji nie sadze, a osoby tutejsze chca wiecej nie czarujmy sie mnie
dziewczynie z Myszkowa ta praca odpowiadala bardzo ale ze stolicy to marnie.
Uważam także ze jakby ludzie pracowali z takim wysilkiem w Polsce jak wyjezdaja
i pracuja zagranica to byloibysmy mocarstwem o ogromnym bogactwie i o%
bezrobociu. Poprostu w Polsce to kazdy chce miec stanowisko prezesa od razu a
wyjezdza zagranice i kible myje. Jakbym miala gdzie mieszkac w Warszawie to
skorzystalabym z tej twojej oferty . Pozdrawiam
Temat: żałuję, że studiowałam
Ja studiowałem, ale rzuciłem po kilku latach, bo stwierdziłem, że to nie to, co
mnie interesuje. Pracuję od 2 roku studiów jako programista (studiowałem
Marketing he he). Nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem pracy. Pracowałem w
firmach, zdalnie, dla ludzi i z Polski i z zagranicy. Nie uważam, że trzeba mieć
papier, żeby mieć dobrą pracę. Nie mam żadnych papierów, a pensję miałem 4000
brutto. Wierzcie mi, że coraz więcej ludzi patrzy co umiesz a nie jaki masz
papier. Znam magistrów, którzy się prześlizgali przez studia. Jaką wartość ma
taki papier? Po 5 latach nauki od zera i zdobyciu doświadczenia zwolniłem się z
pracy i jade na zachód, gdzie już czeka na mnie nowa firma i nowe przygody.
Czego i Wam życzę
Temat: Studenci nie chcą zostawać w Łodzi
Ja mam 34 lata, wykształcenie humanistyczne, język, spore już doświadczenia
zawodowe, a mimo to pracę w wysokości jaką niektórzy studenci by wyśmiali, lub
być może właśnie tyle dostają na początek, czyli ok. 1000 zł. I szukam, ciągle
szukam, nie oglądając się na miejsce. Pewnie już nigdy pewnego pułapu nie
przeskoczę, ale walczę aby dostawać choć godne pieniądze. I choć wolałbym
zostać w Łodzi to nie wykluczam wyjazdu jeśli to będzie konieczne.
Przedmówca ma rację, że inżynierowie, komputerowcy, lekarze mają duże szanse na
dobrą, nieźle płatną pracę i to wszędzie, w Łodzi, Warszawie, czy zagranicą.
Temat: szukam niani pare godzin dziennie
Witam..od tego roku zaczynam studia pedagogiczne w Krakowie(zaoczne) i
poszukuję pracy jako niania do dziecka.pomimo swojego młodego wieku(19lat) mam
spore doświadczenie z dziećmi- opiekowalam się młodszym rodzeństwem oraz byłam
opiekunką u 4letniego dziecka..Ponadto w czasie wakacji byłam zagranicą gdzie
opiekowałam się 5letnim chłopcem.Myślę, że moja cena za pracę również nie była
by wygórowana..nie mam żadnych nałogów..jestem spokojną dziewczyną..mogę zacząć
pracę od czerwca..proszę o odpowiedz na maila potworekan@o2.pl, gg 2495542 lub
tel kom. 886633484.pozdrawiam Anna Nowak
Temat: Praca we Włoszech
Praca we Włoszech
Skończyłem studia na Uniwersytecie, aktualnie pracuje jako ksiegowy w
Państwowej firmie, postanowiłem jednak wyjechać i zacząc jakos sie dorabiać
gdzie inndziej , wybrałem Włochy. Znam sie na pracach budowlanych,
remontowych i chiałbym w tym fachu spróbowac szczęścia, problem w tym ze nie
znam żadnego języka obcego i wcześniej nie byłem zagranicą a jade sam.
Możecie mi cos doradzić , czy to ma sens, znacie ludzi którzy probowali jak
ja.
Prosze o pomoc.
Temat: praca, a stopień niepełnosprawności i renta...
praca, a stopień niepełnosprawności i renta...
mam pytanie odnośnie tego, iż ze względu na chorobę dostałem okresową
niepełnosprawność na 3lata do 2010.31.07 stopień znaczny. Dostaję rentę
socjalną i jak skończę studia planowo i obronię się w czerwcu to
lipiec-sierpień 2009 jadę zagranicę pracować...Teraz kwestia najbardziej mnie
nurtująca jak to jest z pracodawcą zagranicą, jemu pewnie nie muszę pokazywać
mojego stopnia co wiadome, ale co z ZUS i rentą, bo wyjeżdzam i mam zmniejszyć
stopień na umiarkowany i zrzeknąć się renty, bo powiedzmy popracuje 6miesięcy
i wrócę, a to potem wyjdzie na koniec roku w Urzędzie Skarbowym, że pracowałem
a i tak dostawałem rentę...i jak zrzeknę się czy jest szansa, że jak wrócę to
znowu ją dostanę. Aha ostatnie pytanie po 3latach na komisji jak okaże się że
jestem zdrowy rok zostaje mi niepełnosprawność w jakimś stopniu. Dziękuje i
sorki, że tak zakręciłem, ale jest to złożona sprawa.
Temat: Mówi prof. Tomasz Panek
Dlaczego musisz wracac do swojego miasta? Postaraj sie o stypendium, prace np.
portiera - mozna sie uczyc. Dopoki nie znajdziesz pracy mozesz waletowac w
akademiku, mozesz tez poszukac sobie staruszki, ktora wynajmie ci pokoj w
zamian za robienie zakupow, sprzatanie itp. W czasie wakacji mozesz pracowac
zagranica i zarobic na mieszkanie. Tak postepuja studenci na calym swiecie,
kiedy nie moga liczyc na wsparcie rodzicow. Glowa do gory i nie rezygnuj ze
studiow!
Temat: kariera naukowa w Polsce.... ciekawe
Tak, oczywiscie ze niektorzy zarabiaja miliony! Ale naprawde tylko niektorzy!
Wiekszosci profesorom tez wiedzie sie calkiem dobrze w pozniejszym etapie
kariery, bo nawet na emeruturze moga prowadzic badania, dawac konsultacje i byc
bardzo aktywni zawadowo,
Aha i w ogole nauki scisle w USA jest bardzo miedzynarodowe. Dane National
Science Foundation wskazuja na to ze 23% procent pracownikow naukowych (nauki
scisle)na uczelniach to ludzie nie urodzeni w USA. (Dla porownania w 1990 roku
tylko 9% ogolnej populacji to ludzie urodzoni zagranica.) W zwiazku z
wolniejsza ekonomie w US wrze dyskusja czy powinno sie stwarzac w USA warunki
takie by "USA przyciagalo najwieksze talenty czy tez polityka powinna kierowc
sie aby dac wieksze bezpieczenstwo pracy Amerykanom. PO tragedii wrzesniowej
zaostrzyly sie bardzo przepisy emigracyjne dla miedzynarodowych studentow i to
juz nieco zwolnilo import talentow. W Waszyngtonie slyszy sie juz glosne
protesty z tego powodu. Nowy system rejestracji miedzynarodowych studentow
(SEVIS) jest podobno bardzo uciazliwy i opznia proces sprowadzenia
miedzynarodowych naukowcow.
Temat: Kuźwa, niezbadane są zamierzenia i nieprzebrane
Garg_ul, a gdyby tak
garg_ul napisał:
> Skończę studia i uciekam zagranicę. Chemik zawsze sobie znajdzie pracę,
> wystarczy, żebym miał do swojej wiedzy i umiejętności trochę szczęścia..
Nie uciekać zagranicę tylko próbować walczyć, złamać te (przepraszam za
wyrażenie) cholerne układy i układziki, by zaczęło być NORMALNIE?
Ja się dołączam, a może ktoś jeszcze?
Oby!!!!!!!!!!! :)
Temat: Praca
Jak jestes studentem to szukaj w posredniakach albo w marchandisingu (praca w
hipermarketach) wiem to niezbyt wielkie ale zawsze cos. Pokombinuj cos z
zagranica (UE, USA). Wyjazd troche kosztuje ale jak umiesz i chcesz ciezko
prqcowac to sie zwroci, zarobisz na kolejny wyjazd, bedziesz sie swiatnie
bawil, podszkolisz jezyk. Wiem cos o tym bo bylem w USA 2 razy. Polecam
Temat: Byle na Zachód (tylko po co?)
myślisz, że takiemu studentowi zaszkodzi 3-miesięczne zakasanie rękawów
a wyprawa za granicę? nie sprzyja rozwojowi? (choćby słynne "podróże kształcą")
czy podnosząc na chwilę głowę znad ogórków, czy innych upraw nasz student nie
zapozna się choć trochę z inną kulturą, nie poobserwuje innych sposobów
organizacji pracy, innej mentalności? naprawdę uważasz że taki wyjazd szkodzi,
że jest marnowaniem czasu? to powiedz mi dlaczego takie saksy wcale źle nie
wyglądają w cv? świadczą o tym, że ktoś podjął decyzję, wyjechał, "przeżył",
wrócił. Czyżby Tobie kiedyś zabrakło odwagi by zupełnie samodzielnie zmierzyć
się z zagranicą? nie wszyscy mogą zdobywać "punkty" pisząc do wyborczej,
zresztą szczerze mówiąc dziwię się, że Cię wydrukowali. To górnolotne
zakończenie o MAgdzie, co marzy tylko o ratowaniu życia, jest żałosne i
pokazuje, że przydało by Ci się jeszcze trochę popatrzeć na ten świat zanim
zaczniesz go oceniać a tym bardziej pisać o tym
pozdrawiam
Temat: żałuję, że studiowałam
nie żałuję że nie studiowałem.......
to znaczy studiowałem, ale w pewnym momencie, czytaj po drugim roku, finanse nie
pozwoliły mi kontynuować nauki. Cóż miałem robić? Spakowałem plecak i
zagranicę... To było w 2002 roku :) I naprawdę nie żałuję - poznałem innych
ludzi, inną kulturę, inne wychowanie, nie postkomunistyczne, gdzie istnieje
przekonanie - jesteś głupi to po podstawówce do zawodówki i po tobie, stać cię
na coś więcej, to najlepiej ciągnąć naukę aż po tytuł doktorski. Bzdura...
Dlatego kocham anglię, angileski system, jako człowiek z maturą, nieukończonymi
studiami otrzymałem pracę w urzędzie miasta (o pracy w polskim urzędzie jako
polak bez wykształcenia nawet bym nie śmiał marzyć) a tutaj w czasie rekrutacji
rozmawiałem z 3 psychologami, zaliczyłem godzinny test ze znajomości obsługi
komputera i wystarczyło:) I naprawdę nikt nawet nie prosił o tłumaczenia,
tudzież oryginały świadectw. Po prostu liczy się to kim jesteś, liczy się twoja
wiedza praktyczna, a nie powiedzmy sobie szczerze papier(dyplom) za który
zapłacili twoi rodzice, bo moich na to nie było stać :) I nie mów mi proszę że
studia w polsce są darmowe bo cię wyśmieję (policz ile rocznie wydałeś na same
skrypty, ksera i inne materiały).
Zresztą nieważne, głowa do góry, i proszę w rozmowach kwalifikacyjnych nie
zaczynaj od tego że skończyłaś szkół piętnaście, a zacznij opowiadać o twoich
kwalifikacjach praktycznych, szkoła jest tylko tłem, dopełnieniem, niczym więcej
Temat: WSP już kompletnie zgłupiało..
WSP już kompletnie zgłupiało..
Co za uczelnia.. No wymiękłem dzisiaj..:
Jestem na V roku dziennych pedagogicznych.. Mamy tam taki przedmiot 'gry decyzyjne', czyli 60h w zajęciach blokowych (po 9-12 godzin dziennie) do zrobienia w ciągu kilku dni. Spoko, ciekawe to może być. I właśnie się dowiedziałem, że z powodu tego, iż ciężko będzie znaleźć pięć wolnych sal (tak trzeba), zajęcia owe odbędą się w dniach.. 30 IV - 3 V .. No usiadłem z wrażenia.. Naprawdę w kilku uczelnianych budynkach nie znajdzie się te głupie 5 sal na te parę dni, tylko trzeba wyciągać ludzi w majowy świąteczny weekend? Prowadzący pewnie skasują za nadgodziny, nie wiem jakie tam mają rozliczenia, ale to jest po prostu żałosne..
Mało tego, kolejny kwiatek: ludzie piszący magisterkę w obcych językach u promotorów z zagranicy (ale pracowników WSP) muszą oddać pracę także w języku polskim. Czyli w odpowiedzi na zachętę studenci decydujący się na to dostają nagle bonusową pracę w postaci użerania się z tłumaczeniem.. Jaki jest powód to nie wiem, ale chyba nie jest to spowodowane brakami w umiejętnościach językowych władz wydziału..
Żałosne i jeszcze raz żałosne..
Temat: Polski Uniwersytet Wirtualny???
Hej,
Ja studiuje na Uniwersytecie Wirtualnym zagranica i moge Ci powiedziec ze trzeba miec duzo auto
dyscypliny i uczyc sie samemu (przydatnosc tego typu studiow zalezy tez od tego ile juz z danego
kierunku wiesz). Jezeli masz mozliwosc brania lekcji satelitalnych to daje Ci to szanse na lepsze
zrozumienie tematu (zalezy on nauczyciela). Jezeli masz lekcje tylko on-line to caly proces interakcyjny z
innymi studentami i nauczycielemi odbywa sie na zasadzie forum.
Najgorsze na studiach wirtualnych sa prace zespolowe bo ciezko jest sie zorganizowac do pracy na
odleglosc.
Pozdrawiam,
Mitek
Temat: Działam!
> Wszystko się może znudzić. Nie dowiesz się, jeśli nie sprawdzisz. A to fajny
> zawód może być. Tłumaczysz w samotności a jak masz dosyć, zaczynasz uczyć i
> masz kontakt z ludźmi. masz dość ludzi, tłumaczysz. Ok, nie przestawiasz sie
z
> dnia na dzien, ale raczej w krótkim czasie
zgadza sie..dzieki ze pomagasz mi we wszystkim znalezc cos pozytywnego..
> Moja metoda na przeamanie bariery i płynne mówienie była troche drastyczna.
> Wyjazd za granicę, hihi. Jak musisz gadać, to gadasz.
tez mam to w planach..troche zaluje ze nie zrobila tego zaraz jak sie nie
dostalam do nkjo,moglabym byc rok za granica..problemow z mowieniem napewno bym
nie miala..a tak pozostaje mi wyjad w trakcie wakacji na 3-4 miesiace..dobre i
to..zobacze jak z finansami czy dostane jakas prace czy nie..ale moze uda mi
sie tez zanim wyjade wziac pare konwersacji z nativem albo jak radzisz z jakas
studentka albo studentem ;)))
a moge sie jeszcze o cos spytac...mam nadzieje ze teraz ja cie nie uraze..czemu
zrezygnowalas z angielskiego i studiujesz kulturoznastwo..nie wiazesz
przyszlosci z angielskim?aha i jakbys jeszcze mogla napisac gdzie bylas
zagranica i jak dlugo..i jak bylo...mam nadzieje ze nie mecze cie tymi
pytaniami..jak nie chcesz nie odpowiadaj..pozdrawiam rowniez..
Temat: Czyste powietrze w lesie i pieniądze można wydać
marekkl napisał:
> - prywatna firma sama decyduje, gdzie będzie inwestować
Radni powinni dbac o dobro gminy, zatem ulgi i specjalne traktowanie powinny
dotyczyc tylko tych, ktorzy przyczyniaja sie do rozwoju miasta.
> - do filharmonię raczej można częściej odwiedzać niż ceniony Festiwal
> Eurosilesia
A jak wyglada kwestia sredniej odwiedzin przez Polakow takich przybytkow
kultury? Jak wyglada kwestia frekwencji w zielonogorskiej filharmonii?
> Długo przebywałem we Wrocławiu, tam twierdzą, że jak chcesz zapewnić dziecku
> przyszłość to trzeba je wysłać na UJ w Krakowie bądź zagranicę. Tu mi się
> nasuwa przysłowie "swego nie znacie cudze chwalicie" można to odnieść do
> mieszkańców ZG jak i Żar.
Duze miasto daje wieksze mozliwosci takze pozastudenckie. Jaka prace moga
znalezc studenci w ZG poza praca w McDonaldzie czy innym barze? Jakie szanse na
zielonogorskim, malym rynku ma studencka firma? Jakie szanse w ZG masz na
dodatkowe fakultety w czasie studiow? Tlumacze to moim uczniom i ci ktorzy
wybrali Wroclaw czy Szczecin swietnie sobie juz podczas studiow radza prwowadzac
wlasne firmy zdobywjac doswiadczenie w duzych firmach a ci, ktorzy wybrali ZG,
no coz, jedynie studiuja no moze poza moja uczennica Marta Sawicka ;-)
> - i kto to mówi .....
byl taki film ;-)
Pozdrav!
Temat: studia w Rzymie na EWSPA
studia w Rzymie na EWSPA
Jeśli marzysz o studiach zagranicą to polecam EUROPEJSKA WYŻSZA SZKOLĘ PRAWA I
ADMINISTRACJI W RZYMIE. Nie musisz znać języka włoskiego, bo to polska
uczelnia. Kierunki PRAWO i ADMINISTRACJA EUROPEJSKA. Co najważniejsze zajęcia
odbywają się raz w miesiącu w piątek, sobotę i niedzielę więc łatwo połączyć
pracę z nauką. zajrzyj na stronę www.ewspa.edu.pl . Jak masz jakieś pytania to
napisz do rzym@studiapolonijne.pl
Temat: Ile zrabiacie w Anglii i il odkładacie???
o studentach mowi art. 21 umowy z UK ( do przejrzenia np. na stronie
www.taxways.pl, nb. ciekawa dla nas strona). Mowi on, ze jezeli studiujesz np. w
UK i pracujesz, ale pod katem kierunku studiow, to jestes w UK zwolniona z
podatkow. Tyle, ze to by sie chyba nie oplacalo, bo wtedy nie mialabys co
odliczyc od podatku w kraju, a rozliczenie sie w kraju normalnie Cie obowiazuje.
Wyglada to na paranoje, ale chyba tak wlasnie jest. Jezeli mozesz podciagnac te
prace pod profil studiow, to mozesz skorzystac ze zwolnienia (sa tam warunki
czasowe). pytanie - czy to oznacza, ze dostaniesz pensje brutto czy netto.
Jezeli brutto, to, to nie zaplacony podatek odbierze Ci fiskus w kraju, bo
rozliczasz sie od dochodow brutto i wtedy ew. odliczasz podatek zaplacony w UK.
Jezeli dostajesz netto, ale po prostu pracodawca nie odprowadza za Ciebie
podatku (jego zysk, ze np. zatrudnil studenta) to nie masz czego odliczyc w
kraju i placisz podatek od calosci dochodu netto. Tak jest wlasnie ze mna, tyle,
ze branza inna. I dlatego mialem dochod do opodatkowania w kraju, bo mialem
dochody przekraczajace rownowartosc wysokosci diet a nie mialem co odliczac.
Wiec w jezyku urzedowym: dochod ( z zagranicy) przekraczal wysokosc kwoty
zwolnienia (na podstawie ustawy o pdoof) a nie mialem przyslugujacych odliczen
od podatku (na podstawie umowy o unikaniu).
Temat: dlaczego w Poznaniu jest tak mało ludzi?
dlaczego w Poznaniu jest tak mało ludzi?
Podobno realne bezrobocie wynosi tu około 2% (tak stwierdził Kulczyk niedawno
w telewizji), dlaczego ludzie nie przyjeżdżają tu za pracą?
I czemu uciekają absolwenci wyższych uczelni, przecież studentów jest dobrze
ponad 100 tys. a zdecydowana większość to ludzie spoza Poznania. Dlaczego
wracają w swoje strony, albo jadą do Warszawy czy zagranicę?
Dobrze by było gdyby Poznań był miastem 700-900 tysięcznym, myślę że byłoby to
możliwe, może nawet metro by się wtedy udało zrobić (a metro by napędziło
mieszkańców - nowe osiedla itd).
Temat: Pomocy
axx wez przestan siac glupia propagande! od kiedy znajomosc jezyka przeszkadza?
a moze studia tez przeszkadzaja? wiele osob ma prace w biurze , np w
ksiegowosci , w IT zagranica czego by nigdy nie zrobili bez wyzszych studiow
skonczonych w polsce.
owszem w polsce osoby z wyzszym wyksztalceniem robia w pakowaniu czy w kasie w
supermarkecie, bo nie maja wyjscia, maja tu rodziny i nie chca badz nie moga
wyjechac.
Temat: odwieczne pytanie - wracac czy nie ?
kazdy przypadek jest inny
W sumie to macie racje ... Kazdy przypadek jest inny. Kazdy ma inne studia,
inne wyksztalcenie, inny staz zagranica i kazdy ma inne powody do zostania lub
do powrotu. Po prostu naiwnie sadzilem, ze moze ktos kiedys byl w identycznej
sytuacji co ja i o tym tutaj napisze :))
Podejrzewam, ze wiekszosc z Was juz "wrosla korzeniami" w swoje nowe ojczyzny i
ciezko Wam cos zmieniac. Lub moze po prostu nie chcecie wracac na stare smieci,
bo sadzicie ze nie warto. Nie bede sie juz klocil co warto a co nie ... bo
kazdy czlowiek to inny przypadek i inna sytuacja.
W kazdym razie ... zdecydowalem ze wracam :)) Zaczalem juz szukac pracy. Jest
troche posad w Brytyjskich firmach ktore maja przedstawicielstwa w Polsce.
Pensja w funtach to zawsze plus :) No nic ... biore urlop od nastepnego
poniedzialku i jade szukac mieszkania w stolicy :)
Narazie ! Trzymajcie sie :)
Temat: Forum Polonia lepsze od Halloween...
Gość portalu: student napisał(a):
> wystarczy wejsc i poczytac listy, jakze wyksztalconych i rozumnych Polakow w
> kraju i zagranica...
>
> pozdrawiam wszystkich polskich dishwasher'ow i pomywaczy kibli w USA - zadna
> praca nie hanbi!
>
> bastard
>
> P.S. Wesolego Halloween.
** Czemu do licha , kazdy sie czepia tylko kibli i garow w Ameryce.!
A , ja sie pytam , czy w Polsce juz tych rzeczy sie nie czysci ?
...A, fe.
A na Halloween to pozdrawiasz tylko swoich przyjaciol ?
Temat: WSFiZ (na ciepłej) Co sądzicie ?
Zawsz mi się wydawało, zze to co student umie płynie z tego, że się uczy (lub
nie). Zadaniem szkoły jest dać wędkę, a nie rybę. Uczyć się można w
gastronomiku w Pcimiu Dolnym ale jak się nie ma sal wykładowych , biblioteki,
internetu, wymiany z zagranicą i wykładowców to jest cienko.
Na Ciepłej z tego co mi wiadomo jest świetna baza. To, że ktoś się nie uczy -
jego sprawa, nawet za pieniądze nikt go na siłę nie będzie kształcił,. Jak się
nauczy tak będzie umiał. Szkoła się rozwija czyli "kasy" nikt nie kradnie a
inwestuje. To dobrze, bo jest praca przy tych inwestycjach i poźniej, gdy już
powstaną. Czy w Polsce ciągle jeszcze dobry gospodarz to kułak?
Temat: WSFiZ (na ciepłej) Co sądzicie ?
habitus napisała:
> Zawsz mi się wydawało, zze to co student umie płynie z tego, że się uczy (lub
> nie). Zadaniem szkoły jest dać wędkę, a nie rybę. Uczyć się można w
> gastronomiku w Pcimiu Dolnym ale jak się nie ma sal wykładowych , biblioteki,
> internetu, wymiany z zagranicą i wykładowców to jest cienko.
> Na Ciepłej z tego co mi wiadomo jest świetna baza. To, że ktoś się nie uczy -
> jego sprawa, nawet za pieniądze nikt go na siłę nie będzie kształcił,. Jak
się
> nauczy tak będzie umiał. Szkoła się rozwija czyli "kasy" nikt nie kradnie a
> inwestuje. To dobrze, bo jest praca przy tych inwestycjach i poźniej, gdy już
> powstaną. Czy w Polsce ciągle jeszcze dobry gospodarz to kułak?
to Ci się tylko wydawało
Temat: Jak reklamować tanie wypożyczanie aut ?
racja- ostatnio nawet o tym myslalem- warsztaty samochodowe!!!!tylko im tez
cos odpal i bedziesz mial klientow
poza tym ubezpieczyciele- warto o tym pomyslec!!!- jak ktos ma wypadek
(stluczke)i temu komus jest niezbedny samochod do pracy to ma prawo taki
wypozyczyc- na koszt ubezpiczyciela- awiec???
popracuj nad tym! ale pomysl ogolnie dobry
aha jaka masz flote;) ile samochodow?? bo jezeli tylko kilka- to bedzie ciezko
ale probuj!!
niech zyje przedsiebiorczosc!
aha- wykup sobie indywidualna domene!!
aha - mozesz sprobowac np w WSPiZ na jagiellonskiej- oferowec np na weekendy
troche tam zamozniejszych osob sie kreci i nie wszyscy maja samochody.
jest jeszcze inna grupa osob- mianowicie studenci z wymiany (z zagranicy)- ale
Ci raczej nie maja polskiego prawka....
moze jeszcze inne platne uczelnie.... chociaz moze jeszcze taki SGH etc.???
walcz!;)
PZDR
sand
$&
Temat: Nowa
Nowa
Czesc, ja tu nowa.
28 lat, kobieta. Skonczylam studia (glupie, choc przyjemne, pracowalam w
sumie 5 lat w Polsce, juz od poltora roku zagranica. Mieszkam w Holandii,
super kraj. Ale Polakom ciagle pracowac nie wolno. O prace tu jednak nie
trudno i nikt sie nie czepia. Bezpiecznie, czysto (sluzby czyszczenia),
piekne ogrodki przed domkami, ludzie sympatyczni, zycie nudne az...
Mieszkam z Holendrem, uczucie moje juz wygaslo, wiec planuje wyprowadzke. Ale
tak naprawde, jak czytacie, jeszcze nie zaczelam "ustabilizowanego" zycia, i
nie wiem kiedy zaczne. Nie chce mi sie byc zona i zajmowac sie domem, chce
sie uczyc, podrozowac i flirtowac. A w mojej glowie chlopak sprzed roku, ale
juz to coraz slabsze, wiec moze mi przejdzie. Coz, swiat jest szeroki i nie
on jeden )
A teraz poczytam o Was...Pozdrawiam serdecznie!!
Temat: pilnie opiekunkę z okolic ursynowa
Dzień dobry mam 23 lata uczę się w studium optycznym w Warszawie od
października chce iść na studia pedagogiczne zaocznie, ponieważ zawsze
interesowała mnie praca z dziećmi.Jeśli chodzi o moje doświadczenie z dziećmi
to opiekowałam się córeczką mojej koleżanki, podczas gdy ona była w szkole i
synkiem mojego szwagra, kiedy on był z żoną zagranicą. Mam swoją półtora roczną
córeczkę Amelkę i wydaje mi się, że ona dała mi najwięcej doświadczenia, jeśli
chodzi o opiekę nad dziećmi w każdych warunkach i w różnych sytuacjach.
Jeśli chodzi o stawkę wolę otrzymywać pieniążki za godzinę ok. 6 zł. Ale to
jeszcze można ustalić.Jeśli jest pani zainteresowana moją osobą proszę
zadzwonić 6604238,lub odpisać na pocztę gazetową
Pozdrawiam Ania
Temat: i co po obronie??
i co po obronie??
Uprzedzam - u mnie za rok ;)
Chodzi o taka sytuacje - ktora jest w moim przypadku niestety bardzo realna.
Otoz doktorat pisze z wolnej stopy. Co prawda pracuje ze studentami, ale w
malej szkolce gdzie de facto robie 'staz dydaktyczny' ;-))) Niestety, tam
gdzie chcialbym pracowac, miejsc nie ma i nie bedzie, z roznych przyczyn
poczawszy na nizu demograficznym przez aktualnie istniejacy komplet kadry.
Promotor niestety nie ma takiej sily przebicia by mnie gdzies wepchnac. Na
mojej wymarzonej posadce siedzi osoba kompetentna.
Moje obserwacje sa takie, ze z tych doktorow ktorych znam, kazdy pracuje na 2
posadach, jedna na "lepszej uczelni" gdzie sie robi kariere akademicka, na
drugim etacie sie chalturzy. Akurat mam te nieszczescie ze pracuje na takiej
malutkiej uczelni w ktorej 90% kadry to przyjezdni.
Praca do konca zycia na uczelni drugiego czy trzeciego posortu niespecjalnie
mnie interesuje, glownie z powodu utrudnionego dostepu do informacji i
bibliotek. Konkursy na asytenta czy adiunkta to w wiekszosci przypadkow pic na
wode, bo sa robione pod konkretne osoby.
Nawiazujac do niedawnego watku nt. powrotow z doktoratu robionego zagranica,
widze ze nie tylko ja mam takie problemy, mimo iz moj doktorat bedzie krajowy.
Na staze i granty za bardzo nie mam co liczyc (o ile wogole moge) gdyz zajmuje
sie pedagogika. Znam sporo osob z tego srodowska, nikt nie dostal zadnego
stypendium ani nie wyjezdzal.
PRzyznam szczerze - nie mam pomyslu na 'co dalej'. Niby mozna pisac te swoje
klamoty i jezdzic na konferencje liczac ze sie jakiegos profesora
zainteresuje, ale i co z tego skoro "miejsc nie ma".
Temat: Afera korupcyjna na Akademii Bydgoskiej
Afera korupcyjna na Akademii Bydgoskiej
Przecież ten wykładowca wymuszał kasę na studentach zaocznych. Na jednej z grup
stwierdził na zajęciach, na których omawiał zaliczenie powiedział, że w tym
roku wybiera się na wczasy na wycieczkę zagranicę ale nie ma jeszcze na nią
pieniędzy. O czym to świadczy???
Zresztą nie żal go wykłady jego były beznadziejne. Wykładał dydaktykę czyli
Dydaktyka, dział pedagogiki dotyczący ogólnie metod nauczania i uczenia się,
teoria nauczania, uczenia się. A sam gubił się w swoich notatkach i mówił
bardzo nie wyraźnie i czasem bez sensu. Jak ja bym po kilkunastu latach pracy
gubił bym się to bym został zwolniony.
Na 1 roku studiów magisterskich uzupełniajacych kazał kupic swoją książkę. Jak
w grupie gdzie jest około 80 osób kupiło tylko kilka to kazał starości
przynieść listę kto kupił te jego wypociny.
Zresztą zaliczenie u niego to była teczka portfoli, która składała się
opracowanych jego wykładów + tematów które były do opracowania + artykuły dot.
dydaktyki lub metodologii. A na 2 roku kazał jeszcze pisać peany na temat
przydatności teczkii wtedy była czwórka.
Lubił też inne prezenty typu flaszeczki.
Temat: UMCS musi oszczędzać
Mój drogi, profesorowie nie protestują przeciwko zwiększeniu liczby godzin
dydaktycznych, bo ta liczba pozostanie TA SAMA. Protestują przeciwko włączeniu
części nadgodzin do pensum, czyli faktycznie - przeciwko obniżeniu zarobków.
Niedawno powstał wielki szum w związku z tym, że pracownicy naukowi zaniedbują
studentów na macierzystej uczelni dorabiając sobie w innych, również
niepublicznych, szkołach wyższych. Teraz ci, którzy uczą tylko na UMCS-ie,
poświęcają tej uczelni cały swój czas pracy - zostali ukarani, bo i tak
niewysokie zarobki jeszcze im się obcina.
Jeżeli tak dalej pójdzie, to "belfrować" w Lublinie nie będzie miał kto. Po
prostu wszyscy starsi naukowcy wyjadą do innych miast, lub zagranicę, gdzie
kilkaset euro miesięcznie zarabia na uczelni sprzątaczka, a nie pracownik na
stanowisku profesora.
Temat: Nauka a wiara
biedronka24 napisała: Mowie ´wiem´ tak jak Ty. Chce Ci tylko pokazac ze bez
dowodow zadnych swoich tez nie udowodnisz.
K: Inni a mnie to juz dawno zrobili!
- A ja moge spekulowac iz Oksford zachowal swoja renome i dla wiekszosci ludzi
nie bedacych analfabetami ma bardzo okreslone znaczenie. Oczywiscie nie bede
tego udowadniac. Jak Ty nie udowodniles zadnej ze swoich tez prowadzac wywod
nie dosc ze nie opierajacy sie na zadnych uniwersalnie uznanych zasadach- np
logiki, to nawet uragajacy zasadom dyskusji.
K: ??? Oxford i Cambridge to od dawna wyciagalnia funtow szterlingow od
naiwnych a bogatych studentow, glownie z zagranicy. To sa od dawna fabryki
dyplomow: placisz (slono) to dostajesz ladny dyplom, nic wiecej... poczytaj cos
na ten temat!
- Jezeli sprawi Ci to przyjemnosc- to specjalnie dla takich jak Ty kapituluje. Z
prostego powodu. Moge opierac sie na argumentacji logicznej - a wszedzie tam,
gdzie wywod logiczny zdaje sie przemawiac przeciwko twoim teza- watku nie
podejmujesz.
K: Gdzie? I o jakiej logice mowisz: dwu, trzy czy tez moze n-wartosciowej? nie
ma bowiem jednej, jedynie slusznej logiki, jak tez nie ma jednej, jedynie
slusznej geometrii...
- Milego dnia. Wracam do pracy.
K: To ktos jest tak naiwny a glupi, ze ciebie jeszcze zatrudnia?
Temat: Niekompetentni nauczyciele angielskiego
teraz to dziwi właśnie bardziej
no bo teoretycznie powinno być tak jak piszesz, że tyle osób po filologiach, wykształconych, kontakty z zagranicą są prostsze, internet, dostęp do podręczników i filmów angielskich prosty, etc....
I dlatego właśnie tak bardzo dziwią i wzbudzają oburzenie 'dziwne' przypadki.
Do dziwnych przypadków np. zaliczyłabym panią, która była kiedyś u mnie na kursie na poziomie pre-intermediate i opowiadając o sobie powiedziała, że uczy georgrafii i...angielskiego.
Obserwowałam też kiedyś zajęcia na pewnej wyższej uczelni - studia zaoczne, trzeci rok - większość osób to nauczyciele... - poziom niektórych bardzo dobry, ale niektórych - dużo poniżej przeciętnego.
Przypomina mi się też opowiadanie koleżanki pracujące jako przedstawiciel handlowy wydawnictwa o pewnej dobrej książce dla szkół podstawowych, która niestety nie była popularna, bo...nie miała polskiej teacher's book
etc.
etc.
Temat: "Radio Maryja" kontra Unia Europejska
"Radio Maryja" kontra Unia Europejska
Witam...
czasem kiedy nie moge spac slucham w nocy radia.... a kiedy wszedzie tylko
obcykane przeboje.... czesto nastawiam na rozmowy sluchaczy w Radio Maryja
aby posluchac tej antyunijnej propagandy. I ogarnia mnie wscieklosc ....
zadzwonilabym chetnie i wypowiedziala wlasne zdanie ale i tak nie pusciliby
tego na antenie. Dlaczego to katolickie radio nie glosi wartosci tylko
zajmuje sie antyunijna propaganda?
Prosze panstwa.... jezeli w referendum polowa spoleczenstwa wypowie sie na
NIE to ja sie wcale nie zdziwie.... jezeli tam ludzie dzwonia i mowia ze nie
czytaja zadnych gazet.. nie ogladaja telewizji a ich jedynym oknem na swiat
jest wlasnie Radio....
I jezeli jasnie wielmozny ksiadz profesor mowi ze z wypowiedzi Papieza trzeba
wziac TO konkretne zdanie i polaczyc je z TAMTYM zdaniem to sie okaze ze
Papiez jest przeciwko wstapieniu Polski do UE... Cos chyba tu jest nie tak....
Jako przedstawicielka mlodego pokolenia studentow mam propozycje dla Radia
Maryja..... moze podejmie sie inicjatywy przesuniecia Gor URAL na zachodnia
granice Polski? Wtedy juz z pewnoscia zamkniemy mlodym ludziom droge do
lepszego zycia.... Ale mam jedna uwage.... niech to sie stanie dopiero jak ja
bede po drugiej stronie.
A jakie jest wasze zdanie?
Pozdrawiam
Anik
PS... jeszcze jedna rzecz mnie smieszy..... kiedy najwiecej do powiedzenia na
ten temat maja ludzie ktorzy dzwonia z zagranicy i dawno juz z tego kraju
uciekli..... zapraszam ich niech wroca..... postaraja sie znalezc prace i
wyzyc za kilkaset zl. miesiecznie..... powodzenia
Temat: minimum z fil. polskiej - uś, 1 rok
Dzięki wielkie za odpowiedź:)
Wykłady ze staropolki mam z profesorem Malickim - podobno ciekawe, więc pójdę zobaczyć (do tej pory nie miałam okazji, bo byłam zagranicą - nie ma to jak opuszczać tydzień zajęć na samym początku studiów :|)
Ćwiczenia z p. Budzyńską-Dacą - podobno fajna, choć przeraziła mnie na pierwszych zajęciach informacją o konieczności oddania do świąt Bożego Narodzenia planu pracy rocznej ze staropolki (oczywiście z tematów z odrodzenia lub baroku, których do świąt nawet nie dotkniemy).
Niby mogę ją zmienić na p. Barłowską (ćw. mają w tym samym czasie), ale słyszałam, że ta kobieta jest postrachem studentów polonistyki i lepiej w miarę możliwości trzymać się od niej z daleka ;).
Minimum próbuję jeszcze robić z filozofii - na razie wydaje się niewymagające (tylko 2 zajęcia).
Pozdrowienia:)
Temat: jedno zdanie prosze pilne!!
Niezwykla Kobieto,
To "TEJ" byl rzeczywiscie nie na miejscu.
Chociaz nie ja to powiedzialam (do mojego poprzednika zwrocilam sie
grzecznie "Drogi Lechu") przepraszam Ci za Pat. Kazdy zastuguje tu na ludzkie
traktowanie!Kazdy!
A co do pomagania, to my tu czesto pomagamy. Bardzo czesto. Uczniom, jesli
brakuje im slowka, studentom, jesli pisza prace semestralna albo przygotowuja
sie do egzaminu z jezyka.
Ale jesli ktos przychodzi tu w celach komercjalnych i szuka naiwniaka, to mnie
szlak trafia!
I w Twoim przypadku nie jest inaczej. Tak, moze Ty i jestes studentka. Wierze
Ci. Ale na pewno nie biedna, bo wlasnie kupujesz samochod! Wiec masz i na
tlumacza. Masz, bo wiedzialas, ze przyprowadzajac samochod z zagranicy trzeba
przetlumaczyc dokumenty. Wiec na ten wydatek bylas przygotowana.
Jesli ja Ci to tu teraz przetlumacze to za kilka dni, daje za to glowe,
pochwalisz sie komus: "I wiesz co, ten cale sprowadzenie samochodunawet nas
tanio wynioslo. Bo tlumaczenie papierow zrobiono mi za friko w internecie"
Wiec fakt ze jestes studentka zostaje zredukowany przez fakt, ze prosba twoja
nie ma nic wspolnego ze studiami i nauka a po drugie przez fakt, ze jak widzimy
nie przymierasz glodem a chcesz zeby tlumacze przymarli.
My tu chetnie sobie wzajemnie pomagamy. Ale pijawki, ktore tylko wskocza
possaja i juz nigdy nie przyjda (no chyba ze kupia drugi samochod) nie sa tu
mile widziane.
Zycze rowniez milego dnia!
Temat: Pytanie o prace zagranicą.
Pytanie o prace zagranicą.
Interesuje mnie praca zagranicą w przyszłym roku, jestem studentem, proszę o
jakieś adresy www.
Pozdrawiam!
Temat: Sebastian Mila: Chcę wyjechać
Słuchajcie ludzie,
nie ma sensu rzucać mięsem i wymyślać Mili. Chłopak ma juz
trochę lat i coś tam wie o tym jak funkcjonuje futbol w Polsce.
OK - rozumiem, jak odejdzie to Groclin padnie w pucharze UEFA. Z
drugiej strony wejdzcie w jego skórę - jest młody, ambitny (moze
jednak nie tylko o kase mu chodzi i może nie do końca wierzy w
to, że trenerzy w zachodnich klubach najpierw kupują zawodnika z
Polski, a potem żyć mu nie dają), niech jedzie i spróbuje. Jak
mu wyjdzie (a to wypadkowa inteligencji, szczęścia i pracy,
pracy, pracy...), to przeciez polska piłka będzie miała z niego
pożytek. No, a jak nie wyjdzie, to jego sprawa. Wiem, ze w
klubie Groclin jest przynajmniej trochę inaczej niż w innych
zespołach, ale trudno od ludzi żądać, żeby swoje ambicje
ustawiali - z całym, naprawdę całym szacunkiem - na poziomie
polskiej ligi (i chodzi tu tak o pieniądze, jak i o poziom
sportowy). Bo to liga jest chlebem powszednim pilkarza, a chyba
nikt nie powie, ze liga w Polsce dorasta poziomem do ligi
francuskiej czy niemieckiej. Jak będzie pracował, a nie
opowiadal banialuki typu "znam swoje miejsce w szeregu"
albo "siebie nie przeskoczę", to może odnieść sukces. Proponuję
zastosować zasadę "poczekamy - zobaczymy", a nie dowalać
gościowi tak, jak pseudokibice Malysza, którzy za dwa nieco
slabsze (no jasne 9 tragicznie slabe miejsce) występy gotowi są
go opluć i wygadują, że się skończył.
I na koniec dygresja osobista. Wiecie, po studiach
wyjechałem na tak zwany Zachód. Tam zrobilem doktorat i chcialem
wrócić do Polski, bo wierzyłem, że się przydam (w mojej
powiedzmy poddziedzinie nie mam w Polsce konkurencji, nie
myslałęm o forsie czy sławie). Szybko dano mi do zrozumienia,
jak bardzo jestem niepożądany i że mogę źle oddziaływać na
studentów. Mimo to pracuję tylko częściowo zagranicą. Co dwa
tygodnie - z powodów wyżej opisanych - tłukę się jakimiś
obrzydliwymi pociągami, żeby dojechać w ileś tam godzin z
Berlina do Wrocławia i coć tutaj też zdziałać. Mimo to sam nie
wiem czy dobrze robię. Zanim więc ukrzyżujecie Mile pomyślcie
trochę o tym jak tu jest, jakie są perspektywy i możliwości.
Pozdrawiam wszystkich, no i oczywiście życzę wesołych świąt,
Jarek
Temat: Jak to jest z CPE
Szczerze Ci odradzam naukę w szkole z CPE. Nie po to się chyba męczyłeś by
dostać ten papierek, żeby teraz nauczać jakichś "tumanów". Sam próbowałem
znaleźć pracę (też jestem po CPE) w szkole. Owszem, miałem dużo propozycji, ale
zarobki, jak dla zbieracza złomu. CPE i inne certyfikaty z obojętnie jakiego
języka potraktuj bardziej prestiżowo, a nie na zasadzie, że może po tym uda Ci
się zdobyć dobrze płatną pracę. No chyba, że chcesz iść na lingwistykę
stosowaną, translatorystykę lub inne pochodne. A tak w ogóle w tym kraju
głąbów, nikt już nie ceni zaangażowania takich ludzi jak Ty, czy może nawet i
ja. Tu nie liczy się wiedza, tylko znajomości. Np. pewnego dnia wybrałem się na
rozmowę do Urzędu Pracy, ot tak po prostu. Niestety, pani, która mnie przyjęła
powiedziała mi, tu cytuję: "Wie pan, gdyby pan miał wykształcenie podstawowe,
no, ewentualnie zawodowe, to mielibyśmy dla pana pracę. A pan, student prawa,
to gdzie ? Przykro mi, nie możemy panu pomóc. Proszę zgłosić się do nas za
miesiąc." - taka właśnie jest możliwość zdobycia pracy dla młodego,
wykształconego człowieka, ze znajomością języków obcych, komputera, otwartego
na świat, o bogatych zainteresowaniach i podobno dobrych manierach. Z chwilą
wyjścia z Urzędu Pracy postanowiłem sobie 2 rzeczy: 1. Albo wyjadę z Polski, bo
wolę być nędzarzem zagranicą niż tu, albo 2. Będę żył "na garnuszku" moich
rodziców i nie będę robił niczego oprócz studiowania. Od tamtego czasu moje
zamierzenia nieco uległy zmianie, znalazłem pracę, również studiowałem we
Włoszech (pół roku) i rok w Anglii.... i powiem Ci, że nikt, ani pracodawca,
ani nikt inny nie brał mojego CPE pod uwagę (oprócz formalności z załatwianiem
wyjazdu na uniwersytet angielski, ale dostałbym się tam również i z CAE). Czy
jest więc sens aż takiego zawracania sobie głowy najbardziej prestiżowymi
dyplomami ? Nie wiem, oceń to sam.
Pozdrawiam.
Temat: AUSTRALIA prosze o linki
Australia nie potrzebuje fachowcow z PL!
Dla niezorientowanych:
Istnieje w Oz lista zawodow z przydzielonymi punktami. W teorii
im wiecej punktow, tym wieksze zapotrzebowanie. Ale...
Jak zawsze, Diabel siedzi w szczegolach. Najwiecej
ofert pracy jest z Sydney, ale poniewaz tamtejszy CAR
(Bob Carr, premier stanowy) NIE zyczy sobie imigrantow w
mocno juz przeludnionej i zatkanej korkami oraz zasmrodzonej
spalinami stolicy tego stanu, to istnieje osobna lista dla Sydney
i okolic (od Newcastle na pln do Wollongong na pld), ktora
jest znacznie krotsza. Ponadto kwalifikacje musza byc
uznane przez tutejsze mafie, np. mafie lekarzy, prawnikow,
ksiegowych itp., ktore z wiadomych przyczyn nie sa zainteresowane
konkurencja z zagranicy, a szczegolnie z Polski (te mafie
sa najczesciej opanowane przez obywateli australijskich
wyznania mojzeszowego). Tak wiec placisz tym mafiosom
tysiace dolarow za uznanie twego dyplomu i twych kwalifikacji,
aby sie dowiedziec, ze np. jako polski lekarz mozesz byc
najwyzej salowa, gora pielegniarzem, a jako polski
prawnik mozesz czyscic kible w tzw. chambers, a jako
ksiegowy liczyc worki kartofli na Victoria Market...
Oczywiscie, Pawelek, jako wlasciciel prywatnego posrednictwa
imigracyjnego zaraz napisze ze jest inaczej, ze Australia tylko
czeka na fachowcow z Polski. A ja mu odpowiem, ze:
- primo to ponad MILION Australijczykow pracuje za granica, bo
w 20 mln Australii NIE ma dla nich pracy, i
- secundo, ze z powodu nadmiaru specjalistow, w Australii
zmniejsza sie rok w rok ilosc studentow, i to nawet pomimo
sciagania do Australii studentow z zagranicy, glownie
z azjatyckich panstw III swiata... :(
Pozdr.
Temat: Zostawać czy wyjeżdżać?
starkson napisał:
> Za nie długo kończę liceum i wybieram się na studia. Większość ludzi
> (z rodziną włącznie) namawia mnie do wyjazdu zagranicę na studia.
> Mieszkałem kilka lat w Stanach, świetnie znam angielski i w miarę
> dobrze niemiecki (mieszkałem rok w Niemczech). Mam możliwość
> studiowania w Stanach lub gdzies w Europie (najlepiej w języku
> angielskim). Maturę zdaje z przedmiotów humanistycznych, wybieram się
> na ligwistykę/filologię (chociaż nie wiem jeszcze). Ogólnie oceny mam
> dobre, mogę dostać się na dobry państwowy uniwersytet.
>
> Chodzi mi o to, czy warto wyjeżdżać. Czy warto porzucić ten kraj,
> którzy mimo wszystko kocham. Nie czułem się nigdy "u siebie" kiedy
> mieszkałem zagranicą. Chciałbym po prostu mieszkać w Polsce, żyć
> tutaj. Lecz boję się, że po kilku, kilkunastu latach będę to czytał i
> pukał się w czoło, jaki to ja głupi byłem, jaki naiwny. Bo niby mam
> możliwość normalnego życia w innym kraju, normalnej pracy później,
> itd. a wszystko "zmarnowałem".
>
> Czy jest w Polsce możliwe normalne życie? Nie mam "pleców", moi
> rodzice nie mają jakiś specjalnych "układów", nie jestem geniuszem.
> Czy mógłbym normalnie żyć ("godnie")? Niby znam języki, skończę
> jakieś studia, ale czy to wystarczy? Chodzi mi to, czy nie będę
> musiał mieszkać u rodziców do 30-stki (albo i później), czy po latach
> studiów nie wyjadę z moim dyplomem gdieś truskawki zbierać?
>
> Co wy, szanowni forumowicze, byście mi poradzili? :)
Nawet sie nie zastanawiaj.
Jak masz szanse na studia w USA to rob to.
Jak sie tobie niespodoba to zawsze mozesz wrocic. Jestes mlody i cale zycie
przed toba. Zalatwiaj sprawy i powodzenia.
Nie sluchaj sie sfrustrowanych. Jak masz szanse to smialo. Zycie nalezy do
odwaznych.
Temat: Byle na Zachód (tylko po co?)
Przeczytalem artykul Tomasza Dominiaka pt.:"Byle na Zachod (tylko po co?)" (GW
31.08.2004) i zamarłem. Naprawdę nie sądzilem, ze istnieja ludzie w moim wieku,
ktorzy mysla jak Autor. Bardzo ciasne i ograniczone to myslenie...
Dominiak z nieskrywanym zalem i dobrze wyczuwalna pretensja dzieli sie swoimi
przemysleniami; zarzuca wyjezdzajacym zagranice do prac sezonowych studentom,
ze zbyt latwo to im przychodzi, ze zbyt chetnie przeliczaja zarobione
pieniadze. Ba! Dziwi sie, ze mlodzi ludzie wyjezdzaja do USA mimo obowiazujacyh
Polakow wiz! Dominiak oczywiscie wie, ze zarobione pieniadze szybko zostana
przejedzone (a moze przepite? jak student to przepite!). Gratuje pewnosci.
Nigdy nie chcialbym miec takiej...
Najgorsze skojarzenia budzi we mnie zdanie "wole jednak miec 100zl zarobionych
w kraju niz 10 funtow napiwku, jakie da mi jakis Anglik w podrzednej
londynskiej restauracji"... Niedawno slyszalem to samo, tylko z ust polskiego
rolnika, ktory zapytany przez dziennikarza o to, dlaczego nie zlozyl wniosku o
doplaty bezposrednie odpowiedzial mniej wiecej tak: "Mam swoj honor! Nie
potrzebuje od nikogo na chleb"... Powiem szczerze, ze juz mnie nudza szabelki,
pieniactwo, unoszenie sie honorem...
Podsumowujac, Dominiak twierdzi, ze sezonowe wyjazdy do pracy to "szalona pogon
za kasa". Nie zamierzam przekonywac Autora, ze swiat ma wiecej barw niz jedna
(i wiecej niz dwie, Tomku). Nie bede opisywal swoich wyjazdow na winobranie we
Francji, do prac w restauracji, na budowie, czy hotelu w Londynie. Nie sadze,
abym przekonal Autora, ze nie trzeba wybierac takiej drogi ksztalcenia i
wlasnego rozwoju, zeby zadowolic podatnikow. Chce tylko prosic o jedna rzecz:
wiecej zrozumienia dla drugiego czlowieka!!! Nie stawiaj, Tomaszu, wakacyjnych
wyjazdow w opozycji do "indentyfikacji z wlasnym krajem", czy szerzej
poatriotyzmu! Pozwol innym (np. mnie!) wedrowac we mgle po Pirenejach, kapac
sie w Atlantyku, zwiedzac lodowe groty w Alpach, latac z zamknietymi oczami na
paralotniach. Wszystko za zarobione pieniadze. Dziwne, prawda? Nie zabieraj mi
marzen i mojego zycia-o to jedno chce Cie prosic.
Temat: Czy w Polsce można zrobić karierę w nauce?
Szlachetna idea
Gość portalu: Tired napisał(a):
> Najpierw trzeba to osiągnąć, żeby ten talent w kraju się nie zmarnował, tzn.
> został dostrzeżony i skończył na tyle dobrą szkołę średnią (poznał świetnie
> język angielski), a potem studia, żeby za granicą nie był na straconej
> pozycji.
Do tego nalezy dodac ze talent powinien tez chodzic do dobrej szkoly
podstawowej zeby dostac sie do dobrej szkoly sredniej. A wczesniej
powinien chodzic do dobrego przedszkola.
Skoro jednak mowa o talentach to na wczesnym etapie wiele moga oni nauczyc
sie sami, moga starac sie o stypendia dla zdolnej mlodziezy. Najwazniejszy
na wczesnym etapie jest talent i motywacja. Zycie dowodzi ze wspaniale
rezultaty osiagaja ludzie ktorzy nie chodzili do wytwornych szkol.
> To nie jest możliwe przy takiej pomocy dotychczasowych geniuszy jak teraz i
> zmniejszeniu finansowania szkół wyższych przez państwo - bo przecież to
> naszym kosztem ma być głównie zmniejszany deficyt budżetowy.
Chwila moment, o oczym ty mowisz? Budzet na nauke ma byc zwiekszony o 25%
a nawet bedzie wiecej stypendiow:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1688606.html
>>Rektorzy uczelni na wczorajszym spotkaniu w MENiS wyrazili zadowolenie z
>>tego, że budżet szkolnictwa wyższego zwiększy się o 25 proc. Pieniądze
>>pójdą na wprowadzone we wrześniu podwyżki płac, a od stycznia na stypendia
>>socjalne także dla studentów zaocznych, wieczorowych i z uczelni
>>niepublicznych.
> Bardzo przepraszam, ale to co tutaj proponuje dyplomata kupy się nie
>trzyma.
Z twojego niedoinformowania wynika wiec ze zupelnie nie masz racji.
Propozycja dyplomaty jest niezwykle rozsadna, zarowno z punktu widzenia
interesow genialnych jednostek jak i rozwoju nauki w Polsce. Wyjazd zagranice
z mocnym postanowieniem osiagniecia wspanialych rezultatow a potem wspolpracy
z nauka w Polsce jest na pewno czyms szlachetnym i godnym podziwu. A wszystkim
bedzie bardzo przyjemnie poczytac genialne prace naukowe napisane przez kogos
kto u nas chodzil do ogolniaka.
Temat: 22 lipca.
kitop, beneficjent socu
> Ja jestem dzieckiem robotnika i urzędniczki które dzięki PRLowi miało
> zapewnioną bezpłatną naukę, kolonie i obozy w czasie wakacji, studia i pracę,
> mieszkanie w spółdzielni, żłobek i przedszkole dla dzieci, opiekę lekarską
dla
> całaj rodziny, możliwość wyjazdu na urlop nie tylko do Bułgarii ale i do
> Grecji, paszport w domu i szansę założenia własnej firmy ( Dawała mi ją
ustawa
> Rakowskiego i Wilczka!).
Zrozumze: nie istnieje cos takiego, jak bezplatne mieszkanie, zlobek, opieka
lekarska, kolonie itd. To, ze nie musiales za nie placic bezposrednio, nie
znaczy, ze zafundowal Ci je PRL. Bo przeciez PRL fundowal to z tego, co zabral
Tobie i innym oraz z tego, na co sie niepoczytalnie zadluzal zagranica.
I - widzisz, mam niejasne podejrzennia, ze Tobie i twojej rodzinie PRL fundowal
to z pieniedzy tych, ktorzy na mieszkanie musieli 20 lat czekac i ktorym placil
ulamek tego, co byla warta ich praca. Czyli np. profesorow zarabiajacych
ponizej sredniej krajowej, inzynierow zarabiajacych mniej niz robotnicy,
wynalazcow, ktorym kradziono prawa patentowe itd, itp. Ich wszystkich trzeba
bylo okrasc, zebys Ty mogl korzystac z urokow socu. Naprawde nie wiem, czy
bylbym na Twoim miejscu z tego dumny...
A oprocz tego, ze PRL kradl, zapewnial tez: cenzure, brak wolnosci osobistych
(bo z tym paszportem w domu to pieprzysz niestety bzdury), brak wolnosci
ekonomicznych (bo ustawa, na ktora sie powolujesz, zostala wymyslona na sam
koniec PRLu w celu uwlaszczenia nomenklatury) i brak jeszcze paru swobod,
skladajacych sie na ogolny syf, marazm i beznadzieje.
Swobody, ktore wymienilem maja oczywiscie drugorzedne znaczenie dla osob, dla
ktorych najwazniejsze jest koryto, ale i to koryto bylo za czasow PRLu
nienajlepsze, niestety. Jest wiec dyskusyjne, czy warto bylo placic taka cene
za wczasy, zlobek, czy wolowe z koscia na kartki. Trzeba ci bowiem wiedziec,
moj dobry kitopie, ze w wiekszosci krajow cywilizowanego swiata ludzie
mieszkaja w mieszkaniach, funkcjonuja zlobki, sluzba zdrowia (ze srednia zycia
o 15 lat dluzsza niz w PRL), a wyjazdy na wakacje maja charakter masowy. Jak
oni sobie radza bez PRLu, ktory takie rzeczy funduje, nie mam pojecia. To jest
jakas tajemnicza sprawa.
Temat: Cała prawda o naszych dietach :-(...
Hej
To nie jest tak, że ja teraz dopiero o tym wiem. Moje dziecko odziedziczyło
ogromną wrazliwość na pokarmy min. po matce, która nigdy nie mogła jeść
większości rzeczy pochodzących ze sklepu spożywczego. Moja historia i
teraźniejszość jest taka: po owocach jarzynkach z warzywniaka wysypki, po
sklepowych wędlinkach problemy żołądkowe, po mleczku bóle głowy i kaszel, zaś
chlebek i ciasta powodują pieczenie w przełyku i zgagę - straszne co? Efekt
tego mojego nadwrażliwstwa był taki, że przenieśliśmy się z powrotem na wieś,
zaś moja mama z babcią piekły ciasta, uprawiały warzywa i owoce, hodowały drób
a mleko i inne rodzaje mięska były kupowane u sąsiadów po ubiciu zwierza. Chleb
za czasów mojego dzieciństwa mogłam jeść kupowany w sklepie, dopiero później
stał się dla mnie niezjadliwy i jakieś 10 lat temu pierwszy bochenek chleba
upiekłam sobie w maszynie do pieczenia chleba sprowadzonej ekstra dla mnie z
zagranicy. Również mleko i jego przetwory od wiejskiej krowy nie powodowało i
nadal nie powoduje u mnie żadnych problemów. O mleku ze sklepu mówiło się
wtedy, że konserwują go IXI (taki proszek do prania) i pewnie cos w tym prawdy
było bo ja miałam po nim straszne bóle brzucha. Nazywali mnie "mimoza" i mówili
że taka jestem wrażliwa dziewczynka.
Teraz ja mam dziecko i z tego co piszą w tym artykule wynika (przynajmniej dla
mnie), że pal licho studia, pracę - pora rzucić to wszystko i wziąć się za
uprawę roli i hodowlę zwierząt metodami z czasów mojej młodości, bo nie ma co
liczyć nawet na warzywka z EKOLANDU.
Nie chodzi tu tylko o to żeby dziecku w przyszłości ograniczyć chipsy itp. junk
food. Moja mała nie będzie mogła w ogóle jeść nic co można kupić w sklepie.
Ja po zjedzeniu szklarniowych pomidorków mam wysypkę na nogach i rękach - moja
mała nie zareaguje pewnie już tak łagodnie, skoro teraz mając 1,5 roku poza
Nutramigenem toleruje tylko 4 produkty i wszystkie pochodzą z "własnej hodowli".
Nasze nadwrażliwe dzieci czeka ciężkie życie - i to mnie dołuje niepomiernie.
I szkoda, że jest nas mniejszość.
Czy macie na ten temat inne zdanie?
I jeszcze pytanie do mam nie tolerujących danona - dlaczego go bojkotujecie,
jeśli można wiedzieć? Czy wiecie, ze marka Żywiec Zdrój, ta nasza cooltowa woda
dla dzieci, należy do koncernu DANONE?
Pozdrawiam
Aga
Temat: Pytanie o start w Canadzie?
>>>>>>>Prace w swoim zawodzie dostaniecie
> jak pokonczycie szkoly tutaj. Wychowawca w placowce wychowawczej
to
> brzmi jak rodzaj social worker tutaj, a to = 4 lata studiow, a
jesli
> maja jakis bridge progam dla ludzi z zagranicy to przynajmniej 1
rok
> full time szkoly.<<<<<
Tutaj jest tak, ze social worker to naprawde dobry i bardzo dobrze
platny zawod, ale dostac prace jest niezwykle trudno i nie wiem, czy
jest to mozliwe bez Master's Degree z tutejszego uniwersytetu.
Jest natomiast mnostwo innych prac, gdzie wyksztalcenie mozna zdobyc
w krotszym czasie lub - prawdopodobnie - wystarczy to z Polski, ale
nie sa to dobrze platne prace, a warunki pracy czesto trudne.
Najkrocej trwa nauka jesli ktos chce pracowac jako teaching
assistant (indywidualnie z uczniami), np pomagac w nauce trudnej
mlodziezy, chorym i nie nadazajacym za klasa dzieciom. W Ontario
byly okresy, ze taka prace mozna bylo dostac bez trudu, bez zadnych
kursow, ale w tej chwili wymagany jest krotki kurs, a o prace nie
jest latwo. Ale w innych prowincjach moze byc lepsza sytuacja dla
szukajacych pracy.
Na twoim miejscu staralabym sie skonczyc teacher's college, dobra
praca i zarobki: na start ponad 40K, po 10 latach 60K. Ale i w tym
przypadku w Ontario trzeba sie w tej chwili niezle natrudzic, zeby
taka prace dostac, w innym prowincjach (Alberta, BC, Manitoba) moze
byc duzo latwiej.
Po tym teacher's college (rok to kiedys trwalo - dla osob ktore juz
maja skonczone jakies studia, nawet w Polsce) mozna skonczyc
dodatkowy kierunek (tez rok), zeby moc pracowac w special
education. Zarobki juz na start sa wyzsze o pare tysiecy rocznie
niz po teacher's college.
Co do zony to mysle, ze jako ksiegowa powinna jakas prace znalezc po
przyjezdzie w tej dziedzinie, ale powinna tez pokonczyc rozne kursy
i zdobyc odpowiednie tytuly, zeby miec bardziej odpowiedzialna i
lepiej platna prace.

