Praca Budownictwo Bielsko

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca Budownictwo Bielsko





Temat: praca na koparkoładowarce
...wogole to z praca na koparko-ladowarce to sa niezle "jaja"
jestem z bielska i od 4 miesiecy zdobywam doswiadczenie na koparce i koparko-ladowarce i chyba dzieki memu uporowi jakos mam nadal ochote zdobywac to wymagane doswiadczenie.
nigdy wczesniej nie sadzilem,ze cala ta atmosfera w budowlance wokol pracy na koparce itp to jedna,wielka kpina
ja juz poraz ktorys zmieniam pracodawce: tak to jest,jak sie zdobywa to doswiadczenie w firmach "kogucikach"
niedosc,ze proponuje 8-10zl na godzine,to jeszcze calkiem na czarno,to jeszcze staraja sie oszukac pracownika w finansach,to jeszcze nie znaja organizacji pracy,wymadrzaja sie nie majac doswiadczenia w pracy na sprzecie itp
jak porownuje specyfike pracy na sprzecie w budownictwie z praca w magazynie,zakladzie,to widze taka przepasc,ze za glowe sie chwytam
pzdr



Temat: [Głogów] CH Rank Progress
Rank Progress będzie budował w Głogowie

wnp.pl (Łukasz Stępniak) 04.03.2008 21:27

Firma deweloperska Rank Progress planuje budowę centrum handlowego w Głogowie. To kiedy kompleks powstanie zależy od tego kiedy firmie uda się kupić upatrzony grunt pod inwestycję u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Sikorskiego.

Inwestor planuje wybudować centrum handlowo-rozrywkowe o powierzchni 30-50 tys. mkw. Umowa dotycząca sprzedaży gruntu powinna zostać zamknięta jeszcze w tym tygodniu. Nieznany jest jednak termin rozpoczęcia ewentualnych prac budowlanych.

Legnicka spółka Rank Progress w latach 2001-2007 oddała do użytku siedem obiektów Tesco, halę Castoramy w Bielsku-Białej, a także markety Carrefour w Zielonej Górze, Legnicy, Kaliszu, Zgorzelcu, Tarnowskich Górach, Zamościu, Grudziądzu, Białymstoku i Szczecinie. W planach jest budowa hal Carrefoura w Opolu i Jastrzębiu Zdroju. W roku 2006 firma zanotowała zysk netto w wysokości 92,5 mln zł.

http://budownictwo.wnp.pl/rank-progress ... 1_0_0.html





Temat: PK
PK NAJLEPSZA

Politechnika Krakowska zdobyła nagrodę Grand Prix (I miejsce w Rankingu Szkół Wyższych w 2008 r.) w rankingu szkół wyższych"Neesweeka" przygotowanym przez polskich pracodawców.

Nasza uczelnia zajęła I miejsce w następujących kategoriach:
- Najlepsza Uczelnia Małopolski
- Najlepsza Uczelnia Techniczna
- Najlepsza Uczelnia Publiczna

Tygodnik "Newsweek/Polska" w numerze 20/2008 (z 18 maja) ogłosił wyniki ogólnopolskiego rankingu szkół wyższych, który opracowano pod kątem rynkowej wartości wykształcenia. Najwyżej w tym zestawieniu została sklasyfikowana Politechnika Krakowska.

"Na potrzeby rankingu firma badawcza ARC Rynek i Opinia przebadała 1409 firm reprezentujących różne branże: handel, motoryzację, usługi, przetwórstwo przemysłowe, budownictwo, transport, łączność, finanse, hotelarstwo i gastronomię. W każdej z nich sprawdzono, dyplomami jakich uczelni legitymują się osoby zajmujące najwyższe miejsca w hierarchii pracowniczej. Interesowały nas tzw. świeże kadry, czyli pracownicy w wieku do 36 lat" - czytamy w "Newsweeku".

O sukcesie Politechniki Krakowskiej zadecydował najwyższy odsetek absolwentów zatrudnionych w badanych firmach. Ogółem doliczono się w nich 486 absolwentów naszej uczelni, z czego 28 osób jest dyrektorami, 149 zajmuje stanowiska kierownicze, a 309 pracuje na stanowiskach specjalistów.

W rankingu triumfowały głównie uczelnie o profilu inżynierskim. Kolejne miejsca zajęły: Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych w Warszawie, Politechnika Warszawska, Wyższa Szkoła Turystyki i Rekreacji im. M. Orłowicza w Warszawie, Akademia Techniczno-Humanistyczna w Bielsku-Białej, Politechnika Śląska w Gliwicach, Politechnika Białostocka, Politechnika Świętokrzyska w Kielcach, Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego i zamykająca pierwszą dziesiątkę Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.

Z uczelni krakowskich najwyżej uplasowały się: na 23 miejscu Akademia Górniczo-Hutnicza, na 31 miejscu Akademia Ekonomiczna (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), na 38 miejscu Akademia Rolnicza (obecnie Uniwersytet Rolniczy), na 55 miejscu Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości oraz na 72 miejscu Uniwersytet Jagielloński.

Omawiając wyniki rankingu "Newsweek" cytuje Jolantę Tyszkowską-Paździerko z Biura Karier PK:
- Młodzi ludzie boją się politechnik. Uważają, że to trudne i pracochłonne studia, na które trudno się dostać. Ale dobra jakość ma swoją wartość. Nasi absolwenci nie mają problemów ze znalezieniem pracy, a dyplom Politechniki Krakowskiej otwiera wiele drzwi.



Temat: Piaseczno Park Miejski przy Chyliczkowskiej w Piasecznie

Dzisiaj ogłoszone zostaną ostateczne wyniki konkursu na projekt Biblioteki Powiatowej w Piasecznie.
W dniu 3 marca rozstrzygnięty został konkursu na koncepcję Biblioteki Powiatowej w Piasecznie. I miejsce otrzymała praca przedstawiona przez Studio Architektury Format, Adam Gorczyca z Warszawy.





I miejsce (nagroda w wysokości 20 000 PLN brutto) zajęła koncepcja o numerze 010881. Autorem jest Studio Architektury Format, Adam Gorczyca, ul. Dymińska 6A/58, 01-519 Warszawa.
II miejsce (nagroda w wysokości 15 000 PLN brutto) zajęła koncepcja o numerze 225551. Przygotowała ją Autorska Pracownia Architektury, Arkadiusz Luberda, Raba Wyżna 551, 34-721 Raba Wyżna.
III miejsce (nagroda w wysokości 10 000 PLN brutto) otrzymała koncepcja o numerze 581327, przygotowana przez Biuro Projektów Budownictwa „Projektus” Sp. z o.o., ul. Kąkolowa 4, 43-300 Bielsko-Biała.
Na IV miejscu uplasowała się koncepcja o numerze 475480. Jej autorem jest Pracownia Architektoniczna BNS S.C., Witold Benedek, Krystyna Szypulska, Bożena Staniszewska, ul. Polna 15a, 00-635 Warszawa.
V miejsce zajęła koncepcja o numerze 282820. Przygotowała ją pracownia: DKT PROJEKT Dorota Wachowska, ul. Zamkowa 48B/1B, 95-200 Pabianice.

Zgodnie z Regulaminem Konkursu (pkt. XIV) zdobywca I miejsca zostanie zaproszony do negocjacji na temat wykonania projektu budowlanego i wykonawczego. Termin rozpoczęcia rozmów będzie ustalony w możliwie najszybszym czasie.

źródło: www.piaseczno.pl/649-492724bf6658c-12621-p_1.htm




Temat: Likwidacja barier architektonicznych
1) Licealistom z Einsteina wstyd przed koleżanką na wózku...Kliknij tu...zobacz, poczytaj i skomentuj
2) Bielsko Biała - Schody bez platformy... Kliknij tu... skomentuj...
Dodaję jeszcze słowa napisane przez użytkownika mojego forum:
"Np. PRAWO BUDOWLANE"
Wyrażenie "likwidacja barier architektonicznych" robi w Polsce od kilku lat dużą karierę. Stało się modnym hasłem i niemal znakiem rozpoznawczym wszystkich, którzy chcą podkreślić swoje zainteresowanie rozwiązywaniem problemów osób niepełnosprawnych. A należy on do najważniejszych.

Trudno mówić bowiem o integracji społecznej osoby niepełnosprawnej, jej aktywności lub choć częściowej samodzielności, jeśli nie może ona wyjść z domu, dostać się do urzędu, zakładu pracy, pójść do wybranej szkoły, zatrzymać się w hotelu, czy pojechać pociągiem. Ale nikt też nie może zaprzeczyć, że fatalnie jest nadal.

Zwłaszcza w małych miejscowościach i na trenach wiejskich.

Nikt nie może zaprzeczyć, że w ciągu ostatniej dekady wiele zrobiono, aby niepełnosprawni mogli w większym niż dotąd stopniu uczestniczyć w życiu społecznym. Dzięki już zlikwidowanym barierom architektonicznym możemy wyjść z domu, podjąć pracę, pójść do kina, do urzędu, rozpocząć studia, zobaczyć Wieliczkę, Zamek Królewski w Warszawie czy wjechać na plażę.

Nie wszyscy jednak; większość z nas siedzi jak przyspawana do czterech ścian. Zamiast na parterze, mamy mieszkanko na piętrze. Dom jest niedostosowany do naszych potrzeb i co moment pułapki jego uświadamiają nam, że jesteśmy chorzy, że czegoś nie potrafimy. Działają na nas zniechęcająco i choćbyśmy chcieli oderwać się od posępnych myśli, nie dają nam o nich zapomnieć.

Nie dają choćby wąskie drzwi do łazienki. Uniemożliwiają dotarcie do niej wózkiem. A także zbyteczne progi pomiędzy pokojami, które sprawiają, że przejazd z jednego do drugiego staje się katorgą i ryzykowną przeprawą. A gdy chcemy wyjechać z mieszkania, schody i dziury po czymś, co z uporem nazywane jest asfaltem, nierówne płyty chodnika oraz krawężniki wysokie na pół chłopa stają się przysłowiową drogą przez mękę.

Coraz częściej na ulicy, w urzędach, sklepach, kinach, restauracjach, muzeach i kościołach widać niepełnosprawnych. To w dużych aglomeracjach. Natomiast po wsiach odepchnięci przez rodzinę i opiekę społeczną, tkwią we wstydliwym ukryciu.

Trzymani w jakichś obskurnych norach, w nieludzkich warunkach, w bezpiecznej odległości od ciekawskich sąsiadów zza płota pokutują za grzechy tych, co sami powinni tam żyć.

Od kilku lat niektórzy z nich powoli wychodzą ze swoich domów. To w dużej mierze zasługa już usuniętych barier architektonicznych.

Choć wiele w tej sprawie już zrobiono, a zmiany zauważają wszyscy, Polska wciąż znajduje się na początku drogi. Pozostaje jeszcze bardzo wiele do naprawienia.

Mimo, że mamy tyle ustaw, przepisów i rozporządzeń, które obligują do dostosowania obiektów dla nas, osób niepełnosprawnych, wystarczy przyjrzeć się dworcom, hotelom, wejściom do urzędów, kawiarń i salonów sztuki, by dostrzec ich architektoniczne niedoróbki.

Wiązaliśmy i nadal wiążemy nadzieję na znaczną poprawę dostępności do budynków. Szczególnie z Prawem Budowlanym, które weszło w życie w styczniu 1995 roku, czyli 11 lat temu. Lecz wiązaliśmy te nadzieje z prawem p r z e s t r z e g a n y m.

To, z czym spotykamy się codziennie, prawem nie jest, lecz jego dowolną interpretacją. W odniesieniu do nowych budynków nakazuje ono takie ich projektowanie i budowanie, by zapewniały dostęp poruszającym się na wózkach inwalidzkich. Natomiast w stosunku do obiektów wzniesionych przed 1995 rokiem obowiązuje akt wykonawczy, jakim jest Rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki oraz ich lokalizacja.

Podczas przebudowy, rozbudowy, odbudowy, a nawet przy zmianie sposobu użytkowania, muszą być udostępnione także niepełnosprawnym. Muszą. Ale czy są? Te same przepisy występują także w znowelizowanych przepisach Prawa Budowlanego oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury.

Osoby niepełnosprawne domagają się akceptacji takimi, jakie są, a nie takimi, jak wydaje się społeczeństwu, że być powinny. Teoretycznie posiadają te same podstawowe prawa obywatelskie, co zdrowi, jednak w praktyce napotykają na trudności w ich realizowaniu. Prawa obywatelskie są istotnie związane z pełnym uczestniczeniem obywatela w życiu społecznym, a wyrównanie szans jest głównym elementem koniecznej zmiany zorganizowania ludzi.

Dodaję od siebie że to "PRAWO BUDOWLANE" istnieje już od 1995 roku... Istnieje, ale tylko na papierku Prawo to jest jednym z ważnych warunków wstąpienia POLSKI do UE...



Temat: INTERNAUCI PYTAJĄ - PREZYDENT ODPOWIADA

Panie Prezydencie, mam takie pytanie, ktore jest jednoczesnie apelem. Chodzi o teren Ryfamy. Blagam nie dajmy zmarnowac tego miejsca! Ludziom nie chce sie latac po malutkich galeriach. Wola pojechac do Katowic do SCC i zrobic normalne zakupy w JEDNYM MIEJSCU. Tylko wielkoscia obiektow Rybnik moze sciagnac ludzi z regionu bo w innym wypadku mieszkancy innych miast nie beda robic zakupow w Rybniku bo w swoich miastach beda mieli takie galerie i to nawet wieksze!!!

Mieszkancow Rybnika niestety ubywa. Wyprowadzaja sie oni z Rybnika. Bardzo czesto do Jejkowic, Szczerbic czy np Zwonowic itd. Jak odwrocic ten proces? Czy miasto nie powinno sie bardziej starac w zakresie przyciagania inwestorow produkcyjnych jak np. Gliwice?


Predkront, nie mam zamiaru odpowiadać za Prezydenta. Podzielam nawet po części twoje obawy odnośnie terenu Ryfamy i liczę, że władze miasta pomogą w zdobyciu na ten bardzo atrakcyjny teren ciekawego inwestora bo taka świetna lokalizacja nie zasługuje na zabudowanie byle czym. Też nie zniósłbym sytuacji w której miałby się tam pojawić zwykły market. Byłaby to kompletna kompromitacja i niekonsekwencja w wieloletniej polityce władz miasta Natomiast trochę mnie śmieszy twoja megalomania i to że chciałbyś coś wielkiego za wszelką cenę. Forum gliwickie jest najlepszym przykładem, że duży obiekt może być nieudaną betonową "kupą" bez wyrazu i stylu... Czasem jednak warto przedłożyć jakość nad wielkość.

Natomiast poruszyłeś też bardzo ciekawą kwestię zmniejszania się liczby mieszkańców. Na podstawie roczników statystycznych GUS (bo tylko tam są najdokładniejsze i wiarygodne dane) sporządziłem krótkie opracowanie na ten temat. Mam nadzieję, że chętnie zapoznają się z nim pewnie zarówno Predkront, Pan Prezydent jak i inni czytelnicy. Wszystkie miasta na Śląsku tracą mieszkańców. Rybnik traci stosunkowo mało. Być może jednak ludziom mieszka się tu lepiej niż w miastach GOPu???

Oto liczba mieszkańców kilku przykładowych rozwojowych miast Śląska (mających strefy i przyciągających inwestorów) w ciągu ostatnich kilkunastu lat:
Bielsko-Biała - 179,7 tys. XII 1992 i 176,4 XII 2006 (spadek liczby mieszkańców o 1,8%)
Dąbrowa Górnicza - 131,6 tys XII 1992 i 129,5 tys XII 2006 (spadek liczby mieszkańców o 1,6%)
Gliwice - 214,4 tys. XII 1992 i 198,4 tys. XII 2006 (spadek liczby mieszkańców o 7,5%)
Katowice - 359,9 tys. XII 1992 i 314,5 tys. XII 2006 (spadek liczby mieszkańców aż o 12,6%)
Tychy - 136,6 tys. XII 1992 i 130,4 tys. XII 2006 (spadek liczby mieszkańców o 4,5%)
-------------------------a w naszym regionie:--------------------
Rybnik - 143,1 XII 1992 i 141,3 tys. XII 2006 (spadek liczby mieszkańców tylko o 1,2%)

Tak więc ubytek ludności Rybniku w ciągu 15 lat jest jeden z najmniejszych biorąc pod uwagę miasta rozwojowe. Nie biorę pod uwagę miast w stylu Jastrzębie, Chorzów, Racibórz czy Bytom bo tam spadki są dwucyfrowe... W Gliwicach w ostatnich 10 latach stworzono w strefie ekonomicznej 10 tys. nowych miejsc pracy ale wcale za tym nie poszedł rozwój ludnościowy miasta(!). Nie jest też żadną tajemnicą, że te niektóre bogate domy budowane na rybnickim Ochojcu są stawiane przez różnych menadżerów/dyrektorów z gliwickiej strefy. A więc z niej też jest jakiś pożytek dla Rybnika a samo miejsce pracy nie zawsze może być dobrym miejscem zamieszkania.

Natomiast Predkront słusznie zauważył, że niestety sporo Rybniczan klasy średniej ucieka do okolicznych miejscowości z powodu tanich działek i tanich domów za granicami Rybnika, w większości przypadków nadal się identyfikują z tym miastem bo pracy nie zmienili nagle z Rybnika na Gaszoiwce , zakupami, sprawami administracyjnymi itd nadal są związani z tym miastem, co ciekawe także szkoły i przedszkola dla dzieci czy nawet parafię wybierają w Rybniku. Reasumując myślę jednak, że władze Rybnika mało robiły w minionych latach aby przyciągać nowych mieszkańców i inwestorów budujących tu mieszkania. Za bardzo skupiano się na inwestycjach i problemach innego rodzaju.

Panie Prezydencie. Mam konkretne pytanie. Co miasto robi w kierunku aby pozyskać dla Rybnika poważnych developerów budownictwa wielorodzinnego. Czy w specjalistycznej developerskiej prasie pojawiają się informacje o przetargach z Rybnika? Czy miasto uczestniczy w jakichś targach przedstawiając swoją ofertę swoich wolnych terenów? Czy możemy liczyć na to, że poza rozbudową Śródmieścia (Hallera/Raciborska) powstaną w Rybniku nowe ciekawe zespoły osiedlowe z nowoczesnymi mieszkaniami których w Rybniku najzwyczajniej brakuje?



Temat: [Mysłowice] Inwestycje mieszkaniowe
Czy powstanie oczekiwana kamienica na Rynku ?
( as, Co Tydzień )

6 tysięcy za 1 m2 chce wydać TBS Śląsk na budowę kamienicy mieszkalno - usługowej na Rynku. Przedsięwzięcie budzi spore wątpliwości radnych.

Powołali spółkę by dostać komercyjny kredyt

TBS Śląsk, której właścicielem w 66% jest gmina, powołał spółkę “córkę” TB-Invest, by wziąć komercyjny kredyt i wybudować na Rynku kamienicę mieszkalno - usługową. Budowa 1 m2 kamienicy ma kosztować ponad 6 tysięcy złotych. Inwestycję ma sfinansować kredyt komercyjny, który na poręczyć gmina. Na najbliższej sesji radni mają też głosować uchwałę o przekazaniu aportem do TB-Invest kolejnych czterech działek pod budowę parkingów, zieleni i dróg. Decyzja w tej sprawie zależy od radnych, którzy mają wątpliwości co do pomysłu na zrealizowanie inwestycji.

Porozumienie pomiędzy Śląskim TBS a gminą w sprawie budowy mieszkań zostało podpisane jeszcze cztery lata temu. Do dziś spółka zaledwie rozstrzygnęła przetarg na budowę i posiada działkę pod budowę kamienicy, którą dostała aportem jeszcze w 2007 roku. Prze te cztery lata TBS utrzymuje się z wynajmu dwóch kamienic. Jednej w Mysłowicach przy Kołłątaja i drugiej w Bielsku Białej. To zbyt mało, by odłożyć na inwestycje i posiadać oczekiwaną przez banki zdolność kredytową. Zatem, by wreszcie zrealizować inwestycyjne plany, zarząd spółki podjął decyzję, by kredytobiorcą i inwestorem był nie sam Śląski TBS, ale powołana w grudniu ub. roku spółka zależna TB - Invest. O powołaniu spółki i planach zarządu TBS nikt nie powiadomił radnych, ani prezydent, który jest w istocie gestorem spółki, ani prezes Elżbieta Szymala, aż do ostatniego posiedzenia komisji gospodarki komunalnej. - TBS zrezygnował z finansowania w ramach krajowego funduszu mieszkaniowego, bo wyniosłoby ono tylko 70 proc. wartości mieszkań i nie objęłoby lokalu komercyjnego. Żeby zaciągnąć kredyt komercyjny TBS musiałby uzyskać zgodę Banku Gospodarstwa Krajowego, takiej zgody na pewno byśmy nie dostali – uzasadnia powołanie spółki Elżbieta Szymala.

Tymczasem, jak poinformowała radnych Szymala, wzięcie kredytu komercyjnego też wymaga wkładu własnego – 20% kosztów inwestycji, które wynoszą 6,6 mln. złotych. By go zgromadzić, TBS będzie musiał sprzedać budynek w Bielsku Białej i zlikwidować lokatę na 300 tys. zł. To jedyne środki – jak mówiła podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji gospodarki prezes Szymala – jakimi spółka dysponuje.

To działanie nie tylko stawiające pod znakiem zapytania możliwości utrzymania się spółki matki - TBS Śląsk, ale też eliminujące tanie budownictwo finansowane preferencyjnymi kredytami BGK..
Budowa domów z tanich kredytów BGK, z których korzystają okoliczne TBS-y, daje cenę nie przekraczającą 3200 złotych za m2.

To jednak nie jedyne warunki jakich wymaga komercyjny bank.
Kolejne to - gmina musi wnieść aportem do TBS działki, na których powstanie towarzysząca budynkowi infrastruktura – chodniki, zieleńce, parkingi, musi też udzielić poręczenia dla kredytu.

Prezes Szymala chciałaby, by Rada Miasta jak najszybciej podjęła niezbędne dla niej decyzje. Wie jednak, że zdania są mocno podzielone, także dlatego, że wiedza o nowej spółce córce dotarła do nich tak późno. -P rzepisy nie wymagają, by o tym informować radę. Gdybym wiedziała, że pojawienie się spółki zależnej zostanie źle odebrane, na pewno bym radnych poinformowała. TB – Invest to tylko konstrukcja, która umożliwi pozyskanie kredytu. Spółka nie generuje żadnych nowych kosztów – mówi prezes Szymala. Radnych zastanawiają również nazwiska osób zasiadających w radzie nadzorczej TB – Invest. Są w niej Anna Czagan – Niedbał, dyrektorka MZD i Andrzej Piecha – były pracownik MOSiR-u, obecnie pracuje w MZD - oboje poleceni na stanowisko przez gminę, oboje związani w lewicą. Trzecia osoba to Aleksandra Moćko rekomendowana przez gminę Łaziska, która ma w Śląskim TBS-ie 26 proc. udziałów.

Budowana na Rynku kamienica ma mieć 13 mieszkań na sprzedaż i lokal usługowy, w którym siedzibę miałby wydział ksiąg wieczystych Sądu Rejonowego w Mysłowicach (pomieszczenie już na etapie projektu zostało dostosowane do potrzeb sądu).



Temat: Polskie drogi - temat zbiorczy
Unijne pieniądze pomogły w wybudowaniu kilkuset km dróg

Prawie 193 km autostrad, 160 km dróg ekspresowych oraz 112 km obwodnic zbudowano dzięki unijnemu wsparciu finansowemu. W zamian za dofinansowanie, Unia zastrzegła sobie prawo do dokonywania kontroli na miejscach budowy, a także przestrzeganie przez Polskę przepisów środowiskowych.

Z danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), wynika, że od maja 2004 do grudnia 2007 r. dzięki wykorzystaniu funduszy unijnych oddano 192,5 km autostrad, 90 km dróg ekspresowych oraz 84 km obwodnic. Z kolei w 2008 r. kierowcom przekazano 70 km "ekspresówek" i 27,5 km obwodnic. Obecnie Unia współfinansuje budowę 99 km autostrad oraz 173,6 km dróg ekspresowych.

"Gdybyśmy nie weszli do Unii Europejskiej na budowę dróg dysponowalibyśmy jedynie pieniędzmi budżetowymi. Bez środków unijnych nie wybudowalibyśmy dużo, nawet, gdyby było to w ramach partnerstwa prywatno-publicznego" - ocenił dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR" Adrian Furgalski.

Jak podaje GDDKiA, w latach 2006-2008 w ramach projektów współfinansowanych z Brukselii rozstrzygnięto 25 przetargów na kwotę ponad 11 mld zł. Nie ma województwa w Polsce, gdzie nie trafiły unijne pieniądze na budowę dróg.

Za te środki - według GDDKiA - wybudowano m.in. autostradę A2 na odcinku Konin-Stryków (Łódź), Autostradę A4 - odcinek Kleszczów- Sośnica oraz na odcinku Krzywa-Wrocław, przebudowano autostradę A6 na trasie Klucz-Kijewo. Ponadto drogę ekspresową S1 Bielsko Biała- Skoczów-Cieszyn, obwodnice: Grójca, miasta Hrebenne oraz Radzymina, Wyszkowa.

Od 2001 r. GDDKiA wykorzystuje unijne środki z takich funduszy jak PHARE (Poland and Hungary: Assistance for Restructuring their Economies), ISPA (Instrument for Structural Policies for Pre-Accession), FS (Fundusz Spójności), SPOT (Sektorowy Program Operacyjny Transportu), TEN-T (Trans-European Network Transport) i POIiŚ (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko).

W Programie Budowy Dróg Krajowych i Autostrad na lata 2008-2012 przeznaczonych jest 121 mld zł, z czego 35 mld zł to środki unijne.

Komisja Europejska ma prawo do dokonywania kontroli na miejscu budowy. W przypadku wykrycia nieprawidłowości w przebiegu procedury przetargowej, projekty podlegają korektom finansowym np. zmniejszeniu dofinansowania.

"To, czego nie przypilnowano, kiedy wchodziliśmy do UE, to przepisy środowiskowe. Nie zadbaliśmy np. o okresy przejściowe. Dlatego dziś musimy więcej dołożyć w związku z tym, że obowiązują nas unijne przepisy dotyczące ochrony środowiska. Ponadto mamy do czynienia z licznymi i głośnymi protestami ekologów. Przykładem takim jest obwodnica Augustowa" - powiedział Furgalski.
cd...
http://budownictwo.wnp.pl/unijne-pieniadze-pomogly-w-wybudowaniu-kilkuset-km-drog,79082_1_0_0.html



Temat: Stowarzyszenia certyfikatorów energetycznych

Od celów trzeba zacząć.
Dobrze byłoby Alkazarze, abyś umieścił w jednym miejscu zaktualizowane cele,
aby można się wypowiedzieć w tej najważniejszej sprawie.


Dzięki uprzejmości kolegów z Bielska Białej, na bazie ich projektu statutu, powstającego w piątek Śląskiego Stowarzyszenia Certyfikatorów i Audytorów Energetycznych, prezentuję pod dyskusję moją propozycję celów przyszłego stowarzyszenia.
W tym miejscu serdeczne podziękowania dla bielskiej grupy inicjatywnej, którzy zaangażowali się w projekt powstania stowarzyszenia.
Wyrażam ponadto wdzięczność innym osobom, również z forum, których nie sposób wymienić, a wspierają merytorycznie ideę oraz działają na rzecz integracji środowiska.

Mile widziane merytoryczne uwagi.

Proszę pamiętać, że we wszelkich statutach cele formułuje się zazwyczaj w sposób "dość ogólny", by organizacja mogła działać skutecznie, ale jednocześnie swobodnie, bez częstej zmiany statutu.

Celem Stowarzyszenia jest:

1. Integrowanie środowiska certyfikatorów i audytorów energetycznych.

2. Podnoszenie poziomu wiedzy i doskonalenie zawodowe członków.

3. Wypracowanie zasad współpracy pomiędzy członkami Stowarzyszenia.

4. Promowanie budownictwa efektywnego energetycznie i zwiększanie świadomości społecznej w zakresie możliwości uzyskania oszczędności energii w budownictwie.

5. Promocja i propagowanie usług członków Stowarzyszenia.

6. Krzewienie zasad etyki zawodowej.

7. Kreowanie certyfikatorów i audytorów energetycznych jako profesji - odrębnych grup zawodowych.

8. Kształtowanie wizerunku certyfikatorów i audytorów energetycznych, wpływanie na jak najlepszą społeczną opinię o tych profesjach.

9. Reprezentowanie interesów środowiska wobec władz państwowych, samorządowych, gospodarczych, organizacji społecznych i zawodowych.

10. Uczestnictwo w pracach organów stanowiących akty prawne dotyczących świadectw i audytów energetycznych.

11. Popularyzowanie celów Stowarzyszenia.

Stowarzyszenie realizuje swoje cele m.in. poprzez:

1. Udzielanie członkom Stowarzyszenia pomocy prawnej i zawodowej.

2. Organizowanie zebrań, kursów, szkoleń i konferencji.

3. Ułatwianie dostępu do obowiązującego prawa i fachowej literatury oraz oprogramowania.

4. Wydawanie skryptów, periodyków i innych materiałów pomocniczych dla celów szkoleniowych.

5. Wspomaganie działalności wydawniczej w zakresie publikacji specjalistycznej.

6. Nawiązywanie i utrzymywanie łączności z pokrewnymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi.

7. Przekazywanie organom administracji rządowej i samorządowej opinii, wniosków i postulatów.

8. Krzewienie zasad etyki zawodowej i egzekwowanie ich przestrzegania przez członków Stowarzyszenia.

9. Inspirowanie i prowadzenie różnorodnych form popularyzujących cele Stowarzyszenie.

10. Wykonywanie analiz na potrzeby własne oraz innych instytucji w tym rządowych i samorządowych, chcących bazować na wiedzy i doświadczeniu członków Stowarzyszenia.

11. Doskonalenie metod sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej i audytów termomodernizacyjnych budynków.

12. Opiniowanie krajowych aktów prawnych, których treść i zakres związany jest z procesem sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej oraz audytu termomodernizacyjnego.

13. Prowadzenie działalności gospodarczej dla uzyskania środków na działalność statutową Stowarzyszenia (PKD…).

14. Organizowanie i prowadzenie szkoleń dla osób ubiegających się o uprawnienia do sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej i audytów energetycznych budynków i lokali.

15. Podejmowanie innych działań w interesie członków Stowarzyszenia.
__________________________

Myślę, że są to najważniejsze punkty.

Pozdrawiam Cię Gość.
Alkazar



Temat: Średnicówka
Dziękuję za wypowiedź.
Znam wymienione poniżej argumenty. Tak sie składa, że są identyczne z tymi na które się powołuje w cytowanej już wcześniej wypowiedzi Prez. Frankiewicz dla NG nr30, 25.07.br: tj. cytuję kolejne fragmenty:

"Jeszcze ciekawsze są obserwacje, kogo nie ma w pięcdzisiatce miast. Zabrakło np Katowic.[...]Naszą sytuację finnsową oceniono obecnie bardzo nisko, chociaż ze szczegółowych danych wynika, że nie mamy zadłużenia, a dochody są wysokie. Proszę zechcieć powrócić do mego zeszłorocznego komentarza dla NG - był bardzo krytyczny, choć Gliwice uplasowały się na 8 miejscu" Prez. Frankiewicz dla NG

Odpowiadam:


A zauważyłeś, na przykład, że w rankingu "Rz" w ogóle nie znalazły się Katowice??

1.Nie wiemy dlaczego się nie znalazły. Ale trudno jest się porównywać z nieobecnym, a w dodatku ze stolicą województwa.


A zauważyłeś, że wymienione przez ciebie miasta (odnośnie pieniedzy z UE) są dziś zadłużone po uszy?? (szczególnie Rybnik - 300 mln długu)

1.Co to znaczy "zadłużenie po uszy"? Może lepiej byłoby wyrazić zadłuzenie w przeliczeniu na 1 mieszkańca. NA podstawie tabeli podanej w rankingu Rz:
http://www.czestochowa.pl/samorzad/wyda ... polita.pdf

Rybnik 860 zł/mieszk
Czestochowa 920 zł/miesz
Rzeszów 1026zł/mieszk
Żory 950 zł/mieszk
Gliwice 95 zł/mieszk

Więcej: zastanawiające jest że wszystkie 49 miast ma zadłużenie określone liczbami 3 i 4-cyfrowymi , poza... Gliwicami, które mają zadłużenie <100zł/mieszk. Nb: Prez. F. mówi, że G. nie mają zadłużenia, więc już wszystko spłaciliśmy?

2.Oczywiście istnieje "niebezpieczny" poziom zadłużenia. (ustawowo jest to bodajże 60% dochodów rocznych miasta).Trudno jednak uznać wobec przedstawionego zestawienia, że polityka finasowa wszystkich 49 zestawionych zadłużonych miast jest błędna, a polityka ekonomiczna niezadłużonych Gliwic jest słuszna! Przecież podwaliśmy widoczne różnice w rozwoju Gliwic na tle innych miast. Naprawdę nie twórzmy na własne potrzeby naszego miasta jakiejś ekonomii księżycowej!

3.Na zadłużenie samorządów można spojrzeć z jeszcze innego punktu widzenia. Jest ono dopuszczalne (a czasem nawet wskazane), jeśli pożyczone pieniądze przeznaczamy na inwestycje. Dzięki temu możemy skrócić cykl inwestycyjny, wcześniej osiągnąć korzyści wynikające z przedsięwzięć, a czasem wcześniej zacząć oszczędzać na wydatkach bieżących (np. wymiana żarówek na energooszczędne, trmoizolacja budynków, modernizacja infrastruktury).

4.Przecież niektóre projekty UE jak np. dofinansowanie z Funduszu Spójności może wynieść nawet 85 % kosztów inwestycji. Czyż nie jest to znacząca kwota, która warta jest zaciągnięcia kontrolowanego zadłuzenia.

Istotnie biorąc pod uwage podaną wcześniej liczbę srodkow pozyskanych z UE/mieszkańca Gliwic TKWIMY delikatnie mówiąc w MARAŹMIE... (jeśli nie cofamy się)!!



Zgadzam się z tą opinią. Jeśli za wyznacznik jakości miasta przyjmuje się na równi pozyskiwanie środków unijnych i wyniki testów po gimnazjum, to znaczy, że coś jest nie tak. No i jeszcze sprawa tego ratingu, którego Gliwice w ogóle nie prowadzą (bo i po co??) i tylko z tego powodu tracą od razu 5 pkt. w rankingu. To niepoważne.


5.Przecież - przypominam na wszelki wypadek - jednostki samorządu terytorialnego są prawnie organem prowadzącym szkoły i placówki oświatowe. Zatem skuteczność działań służacych podnoszeniu poziomu nauczania, moim zdaniem powinna być jak najbardziej uwzględniona. A kwestia proporcji: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" (pod warunkiem, ze znajdą pracę w ojczyźnie!)


Zauważ, że jak Gliwice w zeszłym roku były 8., to też Frankiewicz uważał, że ten ranking jest nic nie wart. Miasta w dużej mierze są nieporównywalne, dlatego takie rankingi generalnie nie mają większego sensu.
Nie znam tej wypowiedzi. Może Pan ją poda na forum to się przekonamy?

6. na marginesie P.F. swojej wypowiedzi uważa, że dochody na 1 mieszkańca G mamy wysokie. Tymczasem z zestawienia w Rz wynika, ze większe dochody mają takie miasta jak:
Tychy, Bielsko, Olsztyn i in.
Pozdr.

----------------------------------

ps. dla P. Mieszko966.

Ciągle liczę, że ma Pan jednak honor przyznać się do błedu i oczekuję przeprosin za naruszenie N-etykiety oraz zasad przyzwoitości dyskusji na forum poprzez formułowanie pod moim adresem sformułowań typu:

"Trudno poważnie traktować kogoś, kto nie odróżnia hipermarketu od galerii handlowej. Rozumiem, że to się może mylić babciom z warzywniaka, ale nie inżynierowi budownictwa."
[...]ale jesteś kolejnym, który nie potrafi odróżnić "galerii handlowej" od "hipermarketu". Kiepski z ciebie inżynier budownictwa, jeśli nie znasz definicji tych obiektów




Temat: "Ekspresem na wschód" / Obwodnica
Rusza rządowy program budowy dróg i autostrad

„Do końca 2013 roku na budowę dróg i autostrad wydamy ponad 100 mld zł, a z przyznanych Polsce 91 mld euro z budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013 na inwestycje drogowe przeznaczonych zostanie 20 mld euro” – poinformował premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas konferencji prasowej 19 stycznia br. w Strykowie. „Zbudujemy 2,5 razy więcej autostrad i 5,5 razy więcej dróg ekspresowych w 2 razy krótszym czasie” – powiedział towarzyszący premierowi Minister Transportu i Budownictwa Jerzy Polaczek prezentując program budowy autostrad i dróg ekspresowych na lata 2006-2013. „Ambitny program inwestycji drogowych wymaga zmiany polityki w tym obszarze tak, aby w pełni wykorzystać środki unijne dla interesu Polski” – dodał minister.

Wreszcie budowa dróg i autostrad w Polsce nie będzie jedynie planowana, a zacznie być realizowana. Będzie to możliwe dzięki zaplanowanym w budżecie środkom oraz funduszom unijnym wynegocjowanym przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza na ostatnim szczycie w Brukseli 15-17 grudnia 2005 r. To oznacza, że w 2013 roku do dyspozycji polskich kierowców będzie 1600 km bezpiecznych autostrad i 1700 km dróg ekspresowych odpowiadających standardom europejskim.

Realizacja planu budowy dróg w latach 2002 – 2005 na poziomie 160 km autostrad i 44 km dróg ekspresowych nie zaspokajała potrzeb społecznych, ale też nie było zabezpieczonych funduszy na ten cel. Rząd K. Marcinkiewicza wynegocjował 10 mld euro ze środków unijnych. Już w 2006 r. do ruchu oddane będą 174 km autostrad i 21 km dróg ekspresowych. Do 2013 r., dzięki pieniądzom z UE, zostanie wybudowanych prawie 10 razy więcej nowych autostrad i ponad 81 razy więcej dróg ekspresowych niż w tym roku.

Celem programu budowy dróg jest stworzenie sieci dróg ekspresowych realizowanych do roku 2013 (która będzie następnie, do roku 2020, sukcesywnie rozbudowywana) i budowa w pierwszej kolejności dróg, na których przewidywane jest największe natężenie ruchu do roku 2020 oraz dróg kluczowych z punktu widzenia rozwoju regionalnego.
Już w 2006 roku:
-oddana zostanie autostrada A2 od Konina do Strykowa - 105 km
-rozpocznie się budowa autostrady A4 na trasie Zgorzelec – Krzyżowa - 50 km
-zakończy się przebudowa A4 pomiędzy Legnicą i Wrocławiem - 60 km
-zakończy się budowa północnej jezdni autostrady A18 Olszyna – Golnice- 70 km
-rozpocznie się budowa autostrady na wschód od Krakowa - 27 km
-zakończy się budowa drogi ekspresowej S1 z Bielska Białej do Cieszyna - 28 km.

Pod koniec 2009 roku w Polsce będzie 1100 km autostrad i 850 km dróg ekspresowych, wśród nich:
-autostrada A1 od Gdańska do Torunia i od Strykowa do granicy z Czechami,
-autostrada A2 z Warszawy do zachodniej granicy Polski,
-autostrada A4 łącząca Tarnów z zachodnią granicą kraju, przebiegająca przez Kraków, Katowice, Wrocław,
-droga ekspresowa S3 na obszarze województw zachodniopomorskiego częściowo lubuskiego do autostrady A2,
-S7 z Warszawy do Radomia,
-S8 od Radzymina do Ostrowi Mazowieckiej,
-S17 z Warszawy do Garwolina,
-S22 łącząca Elbląg z przejściem granicznym z Rosją w Grzechotkach,
-S 69 z Żywca do granicy ze Słowacją w Zwardoniu-Skalitem.

Do 2013 roku zakończona zostanie budowa całej drogi ekspresowej S19 do granicy z Białorusią na wschodzie i ze Słowacją na południu. Droga ekspresowa S19 znajduje się w grupie dróg priorytetowych i rząd przeznaczy na nią dodatkową pulę środków. Obok obwodnic Wasilkowa i Międzyrzeca Podlaskiego będących już w trakcie realizacji, rozpocznie się budowa odcinków obsługujących aglomeracje Lublina i Rzeszowa,. Obwodnic Janowa Podlaskiego i Kraśnika.

Ze środków unijnych finansowana będzie też znaczna ilość przedsięwzięć w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W Programie Operacyjnym Infrastruktura znajdzie się cały zestaw działań o charakterze inwestycyjnym, prewencyjno-kontrolnym, edukacyjnym i informacyjnym, wraz ze środkami na ich realizację, które prowadzić będą do znacznego zmniejszenia liczby wypadków drogowych oraz do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych.

Prace nad określeniem sposobu wydatkowania środków unijnych w sektorze drogowym w latach 2007-2013 zakończą się w najbliższych miesiącach: nad Programem Operacyjnym Infrastruktura 2007-2013 w lutym br., a nad Strategią Rozwoju Transportu 2007-2013 w marcu br. Dokumenty te, zawierające zarówno plany rozwojowe poszczególnych sektorów transportu, jaki i proponowaną listę dużych projektów inwestycyjnych, będą przedmiotem konsultacji społecznych. (jb)



Temat: "Ekspresem na wschód" / Obwodnica
Przebieg obwodnicy Kraśnika
screen.width-300)this.width = (screen.width-300)
źródło:GDDKiA

.: Hajno o godzinie 13:25 05.03.2006 dodał(a):


Rusza rządowy program budowy dróg i autostrad

„Do końca 2013 roku na budowę dróg i autostrad wydamy ponad 100 mld zł, a z przyznanych Polsce 91 mld euro z budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013 na inwestycje drogowe przeznaczonych zostanie 20 mld euro” – poinformował premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas konferencji prasowej 19 stycznia br. w Strykowie. „Zbudujemy 2,5 razy więcej autostrad i 5,5 razy więcej dróg ekspresowych w 2 razy krótszym czasie” – powiedział towarzyszący premierowi Minister Transportu i Budownictwa Jerzy Polaczek prezentując program budowy autostrad i dróg ekspresowych na lata 2006-2013. „Ambitny program inwestycji drogowych wymaga zmiany polityki w tym obszarze tak, aby w pełni wykorzystać środki unijne dla interesu Polski” – dodał minister.
Wreszcie budowa dróg i autostrad w Polsce nie będzie jedynie planowana, a zacznie być realizowana. Będzie to możliwe dzięki zaplanowanym w budżecie środkom oraz funduszom unijnym wynegocjowanym przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza na ostatnim szczycie w Brukseli 15-17 grudnia 2005 r. To oznacza, że w 2013 roku do dyspozycji polskich kierowców będzie 1600 km bezpiecznych autostrad i 1700 km dróg ekspresowych odpowiadających standardom europejskim.
Realizacja planu budowy dróg w latach 2002 – 2005 na poziomie 160 km autostrad i 44 km dróg ekspresowych nie zaspokajała potrzeb społecznych, ale też nie było zabezpieczonych funduszy na ten cel. Rząd K. Marcinkiewicza wynegocjował 10 mld euro ze środków unijnych. Już w 2006 r. do ruchu oddane będą 174 km autostrad i 21 km dróg ekspresowych. Do 2013 r., dzięki pieniądzom z UE, zostanie wybudowanych prawie 10 razy więcej nowych autostrad i ponad 81 razy więcej dróg ekspresowych niż w tym roku.
Celem programu budowy dróg jest stworzenie sieci dróg ekspresowych realizowanych do roku 2013 (która będzie następnie, do roku 2020, sukcesywnie rozbudowywana) i budowa w pierwszej kolejności dróg, na których przewidywane jest największe natężenie ruchu do roku 2020 oraz dróg kluczowych z punktu widzenia rozwoju regionalnego.
Już w 2006 roku:
-oddana zostanie autostrada A2 od Konina do Strykowa - 105 km
-rozpocznie się budowa autostrady A4 na trasie Zgorzelec – Krzyżowa - 50 km
-zakończy się przebudowa A4 pomiędzy Legnicą i Wrocławiem - 60 km
-zakończy się budowa północnej jezdni autostrady A18 Olszyna – Golnice- 70 km
-rozpocznie się budowa autostrady na wschód od Krakowa - 27 km
-zakończy się budowa drogi ekspresowej S1 z Bielska Białej do Cieszyna - 28 km.
Pod koniec 2009 roku w Polsce będzie 1100 km autostrad i 850 km dróg ekspresowych, wśród nich:
-autostrada A1 od Gdańska do Torunia i od Strykowa do granicy z Czechami,
-autostrada A2 z Warszawy do zachodniej granicy Polski,
-autostrada A4 łącząca Tarnów z zachodnią granicą kraju, przebiegająca przez Kraków, Katowice, Wrocław,
-droga ekspresowa S3 na obszarze województw zachodniopomorskiego częściowo lubuskiego do autostrady A2,
-S7 z Warszawy do Radomia,
-S8 od Radzymina do Ostrowi Mazowieckiej,
-S17 z Warszawy do Garwolina,
-S22 łącząca Elbląg z przejściem granicznym z Rosją w Grzechotkach,
-S 69 z Żywca do granicy ze Słowacją w Zwardoniu-Skalitem.

Do 2013 roku zakończona zostanie budowa całej drogi ekspresowej S19 do granicy z Białorusią na wschodzie i ze Słowacją na południu. Droga ekspresowa S19 znajduje się w grupie dróg priorytetowych i rząd przeznaczy na nią dodatkową pulę środków. Obok obwodnic Wasilkowa i Międzyrzeca Podlaskiego będących już w trakcie realizacji, rozpocznie się budowa odcinków obsługujących aglomeracje Lublina i Rzeszowa,. Obwodnic Janowa Podlaskiego i Kraśnika.

Ze środków unijnych finansowana będzie też znaczna ilość przedsięwzięć w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W Programie Operacyjnym Infrastruktura znajdzie się cały zestaw działań o charakterze inwestycyjnym, prewencyjno-kontrolnym, edukacyjnym i informacyjnym, wraz ze środkami na ich realizację, które prowadzić będą do znacznego zmniejszenia liczby wypadków drogowych oraz do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych.
Prace nad określeniem sposobu wydatkowania środków unijnych w sektorze drogowym w latach 2007-2013 zakończą się w najbliższych miesiącach: nad Programem Operacyjnym Infrastruktura 2007-2013 w lutym br., a nad Strategią Rozwoju Transportu 2007-2013 w marcu br. Dokumenty te, zawierające zarówno plany rozwojowe poszczególnych sektorów transportu, jaki i proponowaną listę dużych projektów inwestycyjnych, będą przedmiotem konsultacji społecznych.


źródłoMTiB
I wszystko jasne...



Temat: Podstawa lewicowej ekonomii - jak nie ma to trzeba pozyczyc

parę przykładów tekturowo-papierowych inwestycji tow. E. Gierka:
1.Huta katowice
2.port północny
3.rafineria gdańska
4.elektrownia i kopalnia Bełchatów
5.kopalnie bogdanka(lubelskie)
6.fabryki malucha w Tychach i Bielsku białej
7.trasa szybkiego ruchu Warszawa-Katowice-Cieszyn
no i dwa miliony czterysta tysięcy mieszkań

Z naszego podwórka:
Hala Urania
Stadion stomilu
i tak przy okazji drugi Olsztyn np. osiedle pojezierze,nagórki

To tak od ręki


kot - te mieszkania proste ściany, trwałe, zdrowe, tanie, bo za pożyczone pieniądze.
"fabryka" malucha ? zamiast produkować np. rewelacyjnego Ogara (takie polskie auto) Edzio kupil za koszmarne (pozyczone) pieniądze licencje malucha, ktory nie chciał sie sprzedawać w Europie i Włosi pozbyli sie problemu.
Urania i Stomil? Koszmarna architektura i jakość wykonania?
Rafineria ? Wiesz ile kosztowały naprawy i remonty tego bubla zaraz po starcie?
huty i kopalnie - propaganda sukcesu i do tego na Śląsku.

Pojezierze i Nagórki? - skoro Edi rozłożył rolnictwo, bo wydumał wiodącą silę pgr-u, to ludzie szli do miast, osiedla powstawały. Nie tylko w Olsztynie.

Najpierw może to - znalezione "przy okazji": "Edward Gierek w obiektywie

Panował w latach 70-tych nazwanych dekadą Gierka. Zaczynał jako górnik we Francji potem Belgii, od 1948r w PZPR, wędrując po szczeblach partyjnej kariery w 1970r zajął miejsce Władysława Gomułki u sterów władzy. Edward Gierek I sekretarz KC PZPR wprowadzając w życie hasło "Żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej" doprowadził do wielomiliardowego zadłużenia kraju za co w 1981 r został usunięty z szeregów partii.
Do dziś budzi wiele kontrowersji przez jednych nienawidzony przez innych uwielbiany. Lansował socjalizm oświecony, zafascynowany zachodem stawiał na przemysł i nowoczesność. Wszelkie błędy prowadzonej polityki gospodarczej, tuszowane były "propagandą sukcesu", nieustającym zachwytem nad potęgą gospodarczą kraju."

Kurde, nawet koledzy z partii wyrzucili...

A prasa pisała: (Propaganda sukcesu w najczystszej formie.)


"ŻYCIE WARSZAWY" z 13-14 grudnia 1975r.

KONSEKWENTNIE SŁUSZNĄ DROGĄ
Wielki program na najbliższe lata dla partii i dla wszystkich Polaków, dla Polski - oto plon VII Zjazdu PZPR.. Program dalszego dynamicznego rozwoju budownictwa socjalistycznego w naszym kraju, dalszego podnoszenia jakości pracy i warunków życia narodu.
Ten porywający program Jest kontynuacją, twórczym rozwinięciem polityki, wytyczonej przez VI Zjazd partii. Konsekwentnie tą samą słuszną drogą idzie partia, naród, Polska - drogą stałego postępu i wzrostu.
Idziemy nadal tą drogą, która przyniosła nam Już tyle sukcesów. VII Zjazd wysoko ocenił wyjątkowy dorobek ostatnich pięciu lat. Z trybuny zjazdowej Edward Gierek stwierdził: Bilansujemy obecnie najbardziej owocne pięciolecie w 30-letnicj historii Polski Ludowej. Dobrze pracowaliśmy i dużo osiągnęliśmy". Z satysfakcją i dumą mówili też o tym wielkim dorobku delegaci na Zjazd z całego kraju. Również nasi zagraniczni przyjaciele i współbojownicy dali wyraz wysokiego uznania dla naszych osiągnięć. Przemawiając na Zjeździe Leonid Breżniew stwierdził m. in.: "Polscy komuniści mają wszelkie podstawy do zadowolenia z wyników swojej działalności".
To, czego dokonaliśmy, co osiągnęliśmy - znacznie wyższy poziom życia ludności i gospodarki narodowej, umocnienie socjalistycznej Polski, jej roli w świecie - stwarza podstawę do dalszego dynamicznego rozwoju, dalszego postępu.
Co robić, aby Polska była coraz silniejsza, a ludziom w naszym kraju żyło się coraz lepiej, jak podnosić na coraz wyższy poziom jakość pracy i życia - oto główny nurt ideowej dyskusji' i zasadniczy sens uchwały VII Zjazdu.
Zjazd wytyczył kierunki dalszego konsekwentnego działania. Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz przedstawili na Zjeździe generalne założenia rozwoju spoleczno-gospodarczego Polski w nadchodzących pięciu litach. Ten. porywający obraz bliskiej już przyszłości, ujęty v liczby, dominował w pasjonującej dyskusji na Zjeździe.
Rysuje się obraz kraju na następne 5 lał - kraju o znacznie wyższym poziomie dochodu narodowego, produkcji przemysłowej i rolnej, znacznie , szerzej rozwiniętym budownictwie mieszkaniowym, lepiej zaopatrzonym rynku. Kraju o wyższych dochodach ludności. wyższym stopniu oświaty i kultury, lepiej administrowanym. Umacniającym ścisłe więzy braterskiego współdziałania ze Związkiem Radzieckim i innymi krajami wspólnoty socjalistycznej - i otwartym dla współpracy z innymi państwami na gruncie zasad pokojowego współistnienia.
Ten program na najbliższe lata, ten cel wytyczyła partia na VII Zjeździe. Jest to program partii l całego narodu polskiego. Jak określił bowiem na Zjeździe Edward Gierek. "Partia nasza jest sternikiem spraw narodu".
Stoją więc przed nami wszystkimi - partyjnymi i bezpartyjnymi - porywające zadania. na miarę naszych potrzeb, ambicji i wielkich możliwości. Próbę tych możliwości dał okres między VI a VII Zjazdem. Wielkie są pokłady talentu i pracowitości, wiedzy, doświadczenia, umiejętności ludzi pracy w Polsce, którzy swoim codziennym trudem tworzą dzień dzisiejszy i przyszłość naszego kraju.
Partia wzywa do podniesienia jakości pracy - a przez to i warunków życia w Polsce.
"Budujemy silę socjalistycznej Polski!" - to słowa Edwarda Gierka na zakończenie Zjazdu.
Ten apel trafia do milionów serc i umysłów naszych rodaków. Dowiódł tego cały kraj wielkim czynem w okresie przed Zjazdem i w dni Zjazdu, manifestując gorące poparcie dla polityki partii.
Wraz z partią cały naród polski będzie konsekwentnie realizował program VII Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.


a1410 - chłopie, czy zdajesz sobie sprawę z różnicy tzw. "siły nabywczej" dolara z tamtych lat i okresu III RP ?????? Żeby operować podobnymi rzędami wielkości pomnóż te "dwadzieścia kilka miliardów" przez min. 10 i wtedy dyskutuj. A sporo z tych $ pożyczonych w III RP to spłata odsetek i doprowadzanie kraju do stanu używalności - m.in. łatanie gierkowskich jeszcze szos, restrukturyzacji kopalń, ktorych Edi nabudował tyle, że za chwilę całe miasta zapadną się pod ziemię, bo wyfedrowali podłoże , ale przeciez gornika wtedy trzeba było szanować, nie?



Temat: Apel do konserwatora


    Można burzyć, bo nie podlegają ochronie

    Michał Proszowski 03-11-2008,
    Nie wszystkie zabytkowe obiekty są prawnie chronione. W związku z tym właściciele mogą je bezkarnie wyburzać albo zmieniać ich bryłę, a konserwator zabytków nie ma wpływu na ich decyzje

    Obowiązujące obecnie prawne formy ochrony zabytków to: wpis do rejestru zabytków, uznanie za pomnik historii, utworzenie parku kulturowego lub ustalenie ochrony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP) – wyjaśnia Barbara Pujdak, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Gdańska.

    Problem z zabytkowymi budynkami, które są przebudowywane, narodził się, kiedy zlikwidowano strefy konserwatorskie na rzecz nowo powstających MPZP. Plany te nie są jednak tworzone w takim tempie, jak spodziewał się tego prawodawca. Obiektom zabytkowym pozostał więc tylko wpis w ewidencji.

    – Gminna ewidencja nie stanowi jednak samoistnej podstawy prawnej do ochrony zabytków, stanowi np. podstawę do obejmowania zabytków ochroną na mocy MPZP. Na terenie Gdańska ewidencja zabytków jest w trakcie opracowywania i weryfikacji. Do czasu jej uchwalenia zakres ochrony w planach ustalany jest na podstawie formułowanych przez wojewódzkiego konserwatora zabytków wytycznych i wniosków konserwatorskich oraz uzgodnień dokumentów planistycznych – tłumaczy Pujdak.

    Ustawodawca nie przewidział formy ochrony obiektów zabytkowych będących w ewidencji, a nieznajdujących się na obszarach objętych MPZP czy rejestrem zabytków.

    W Warszawie jest ponad 1,6 tys. obszarów i obiektów wpisanych do rejestru zabytków oraz ok. 5,7 tys. obszarów i obiektów w ewidencji.

    Według Artura Zbiegieni, zastępcy dyrektora Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, biuro przedstawia wytyczne konserwatorskie dla konkretnych planów miejscowych, w których istnieją istotne obszary, grupy zabytków, i przekazuje je do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Zatem obszary i obiekty w ewidencji zabytków są uwzględniane w przygotowywanych planach miejscowych, w których są zapisane zasady ich ochrony konserwatorskiej. Tym samym podlegają one prawnej ochronie. Ale co z obiektami na terenach nieobjętych MPZP?

    – Do czasu uchwalenia planu obiekty te są rzeczywiście pozbawione takiej ochrony – przyznaje Zbiegieni. – Jednak wydziały architektury w poszczególnych dzielnicach Warszawy oraz biura architektury i planowania przestrzennego w przypadkach dotyczących inwestycji budowlanych przy zabytku niewpisanym do rejestru często pytają Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków o opinię przed wydaniem decyzji administracyjnej – dodaje.

    W Bielsku-Białej ochroną nie jest objęte ok 3,5 tys. zabytków. A ile jest wszystkich nieruchomości w ewidencji? – Ok. 4 tys. obiektów – szacuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Bielsku-Białej. – Około 10 proc. obiektów ujętych w ewidencji ma indywidualny wpis do rejestru zabytków. Ponadto miasto posiada dwa układy urbanistyczne, które jako obszary również wpisane są do rejestru zabytków. Równolegle cały czas prowadzone są prace nad tworzeniem kolejnych MPZP – dodaje.

    W Gdańsku istnieje ok. 4,5 tys. obiektów zabytkowych, które powinny być objęte ochroną. MPZP zapewniają ochronę ok. 3 tys. z nich. Pozostałe, czyli ok. 1,5 tys., do czasu sporządzenia planów miejscowych nie są objęte prawną ochroną.

    – Gdańsk jest w dobrej sytuacji, ponieważ ponad 60 proc. powierzchni miasta i 75 proc. terenów inwestycyjnych jest pokryte MPZP. W zapisach tych planów uwzględniona została ochrona dziedzictwa kulturowego m.in. za pomocą ustanowienia stref ochrony konserwatorskiej oraz ochrony poszczególnych obiektów – twierdzi Pujdak.

    W Poznaniu prawną ochroną konserwatorską objęte są tereny w granicach historycznego miasta z przełomu XIX i XX wieku.

    – Do rejestru zabytków wpisane zostały układy Starego Miasta, Ostrowa Tumskiego, Śródki oraz innych najstarszych dzielnic Poznania – tłumaczy Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków w Poznaniu. – Problemy konserwatorskie występują jednak przy ochronie m.in. dawnego budownictwa bamberskiego, podmiejskich willi i zabudowań dawnych wsi włączonych w granice miasta.

    Opinia: Tomasz Ficoń, Urząd Miasta w Bielsku-Białej

    – W opiniach konserwatorskich dotyczących rozbiórek, jeśli od inwestorów wpływają o nie prośby, odwołujemy się do art. 5 i 6 ustawy z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (DzU nr 162, poz. 1568). Mówią one o opiece nad zabytkami, która winna być sprawowana przez właściciela budynku. W opiniach tych sugerujemy adaptację obiektu oraz, pisząc krótki rys historyczny, uświadamiamy inwestorowi wartości architektoniczne, historyczne i kulturowe obiektu. Również w celu dokumentowania i archiwizowania obiektów, które możemy utracić jako dobro kultury materialnej, proponujemy dostarczenie uproszczonej inwentaryzacji, aktualnych zdjęć oraz ekspertyz konstrukcyjnych z zaleceniami. Na tej podstawie można podejmować odpowiednie działania, m.in. zabezpieczyć obiekt będący zagrożeniem dla życia i mienia lub podjąć kroki w celu ratowania obiektów.


http://www.rp.pl/artykul/213784.html




Temat: Gospodarka - Polska
TRANSPORT

Mniejsze firmy budowlane mogą obniżyć ceny dróg

W tym roku Generalna Dyrekcja chce zacząć budowę prawie 95 km dróg ekspresowych i autostrad. Te inwestycje mogą kosztować od 600 mln euro nawet do ok. 2 mld euro. Zależy, kto je będzie budował.

Firmy od lat zajmujące się budową tras stawiają coraz wyższe warunki finansowe. Nadzieją są więc mniejsze spółki, które w dużych przetargach zaczęły startować od kilku miesięcy. Walcząc o miejsce na rynku, często oferują ceny znacznie niższe od potentatów.

"Rozpychanie" rynku

Do tej pory głównymi graczami na rynku było pięć dużych firm budowlanych - Budimex-Dromex, Strabag, Kirchner, Skanska i WPRD. - Na przestrzeni kilku ostatnich lat brały najwięcej zleceń - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Teraz największym zaczynają po piętach deptać średniacy. Było to możliwe dzięki obniżeniu z początkiem roku przez Generalną Dyrekcję wymagań, jakie musi spełnić firma ubiegająca się o rządowy kontrakt.

Zlecenia zostały podzielone na mniejsze odcinki, obniżone zostały oczekiwania co do doświadczenia przyszłych kontrahentów i obrotów, jakimi muszą się wykazać w ciągu roku. A zdaniem Andrzeja Tracza, przewodniczącego sekcji krajowej drogownictwa NSZZ "Solidarność", te wymagania mogłyby być jeszcze niższe.

Dalsze "rozpychanie rynku" dla kolejnych graczy zapowiada minister transportu. Jak zapewnia, jego resort ma już gotowe rozwiązania. Zwłaszcza że te już wprowadzone przyczyniły się do nieznacznego, ale jednak spadku kosztów budowy kilometra drogi ekspresowej czy autostrady. Bo ceny oferowane przez potencjalnych kontrahentów potrafią zaskoczyć. Na budowę 4,5-kilometrowego odcinka trasy ekspresowej S 69 (ma łączyć Bielsko-Białą ze Zwardoniem) między miejscowościami Szare i Laliki GDDKiA chciała przeznaczyć 377,9 mln zł. Najniższa złożona oferta opiewała na 390 mln zł, najwyższa zaś na 772,5 mln zł.

Uchylone drzwi

Wprowadzone zmiany już jednak spełniły swoje zadanie. Pozwoliły m.in. firmie PBDiM Mińsk Mazowiecki wystartować w przetargu na roboty budowlane na odcinku ekspresowej dwójki łączącej autostradę A2 z Warszawą, pomiędzy Konotopą a warszawskim Okęciem. - Istniejemy od 1921 roku, jednak do tego roku nie startowaliśmy w dużych przetargach na budowę dróg ekspresowych czy autostrad, bo nie mieliśmy wymaganego doświadczenia - mówi Janusz Drużdż, dyrektor firmy. - Oczekiwania były tak wyśrubowane, że praktycznie żadna polska firma nie była w stanie im sprostać. Jego firma będzie prowadzić prace przy tym odcinku warte 114 mln zł.

Obniżenie wymagań pozwoliło zmierzyć się z gigantami również firmie IMB Podbeskidzie. - Wreszcie mogliśmy wystartować w kilku przetargach, jeden nam się udało wygrać - mówi Roman Rogowski, wiceprezes firmy. Wcześniej spółka miała zbyt małe obroty roczne, by jej oferty mogły przejść przez formalne sito. W tym roku złożyła najkorzystniejszą ofertę w przetargu na budowę ekspresowej siódemki pomiędzy Grójcem i Białobrzegami. Drogę chce wybudować za 490 mln zł, o 30 mln drożej niż przewidywał to kosztorys Generalnej Dyrekcji. Następna w kolejności oferta była o 40 mln zł wyższa. - Przetarg został rozstrzygnięty w kwietniu, jednak kontraktu jeszcze nie podpisaliśmy, gdyż jeden z uczestników złożył odwołanie - wyjaśnia Rogowski.

Jego zdaniem, potrzebne są kolejne rozwiązania prawne, które umożliwią podpisanie kontraktów z wygraną firmą bez konieczności czekania na wynik odwołania złożonego przez konkurenta.

Pułapka za niskich cen

Bazowanie wyłącznie na kryterium ceny przy tak dużych kontraktach bywa jednak niebezpieczne. Jak podkreśla Andrzej Tracz problemem są również firmy, które oferują zbyt niskie ceny. - Często są one dumpingowe. Potem te spółki nie są w stanie zrealizować zamówienia i liczą na to, że z Generalną Dyrekcją będzie można negocjować, lub chcą odbić to sobie na podwykonawcach. Często im się to nie udaje, a taka polityka odbija im się czkawką w następnych latach. Zyskują na tym nowi konkurenci.

Eurovia Polska z przetargach na budowę dróg ekspresowych zaczęła na dużą skalę startować z początkiem tego roku. Mimo że jest nowym graczem, nie jest małą firmą. - Taka decyzja zapadła na szczycie kierownictwa grupy, po przeanalizowaniu tego, co się dzieje w Polsce i jak się rozwija rynek budownictwa drogowego - wyjaśnia Andrzej Wyszyński, członek zarządu spółki. Spółka jest jedną z najtańszych firm na rynku.

- Kiedyś byliśmy najdrożsi, teraz jesteśmy najtańsi, a wciąż racjonalnie kalkulujemy ceny - podsumowuje Wyszyński. W przetargu na budowę 26,7 km odcinka S 3 od Pyrzyc do Myśliborza jej oferta była niższa od najdroższej o prawie 300 mln zł. Na cały kontrakt GDDKiA przeznaczyła 560,5 mln zł. - Nie startowaliśmy w przetargach w minionych latach, kiedy firmy oferowały zaniżone ceny, by tylko móc z rządem współpracować. Teraz więc nie musimy odrabiać strat sprzed lat - twierdzi Wyszyński. Władze spółki czekają obecnie na rozstrzygnięcie kilku przetargów, w których złożyły swoje oferty.

Lepiej zawyżyć

Firmy podnoszą wyceny swoich prac pomne tegorocznych doświadczeń związanych z drastycznym wzrostem cen materiałów i robocizny. Te, które podpisywały kontrakty rok czy półtora roku roku temu, teraz mają kłopoty z ich realizacją. Ceny nie są bowiem waloryzowane. GDDKiA jest gotowa uwzględnić różnicę do 10 proc., ale nie do 30 proc., a taki wzrost miał miejsce w ciągu ostatniego roku.

- Znam przypadek firmy, która wolała zerwać kontrakt i zapłacić karę, niż kończyć budowę, która mogła ją doprowadzić do bankructwa - mówi Tracz. Ten sam problem wskazuje Zygmunt Patern, prezes Mosty Łódź. - Do kontraktów niekorzystnych zaliczam te, które podpisałem rok czy dwa lata temu. Z powodu wzrostu cen te budowy nie będą już opłacalne - wyjaśnia.

AGNIESZKA STEFAŃSKA

"RZECZPOSPOLITA"



Temat: obwodnica dla Augustowa kontra dolina Rospudy
TROCHĘ FAKTÓW DOTYCZĄCYCH DOLINY ROSPUDY

Postanowiłem przytoczyć parę faktów przemawiających za budową obwodnic. Informacje zaczerpnąłem z pewnego lokalnego łapskiego czasopisma.

1. AUGUSTÓW

Augustów ma prawo do normalnego życia. Jest uzdrowiskiem przez który przejeżdza 5 000 tirów dziennie, niszcząc unikalny i bezcenny na skalę światową Kanał Augustowski jako dzieło budownictwa wodnego z pierwszej połowy dziewiętnastego wieku. Prestiż tego obiektu podniesie umieszczenie kanału na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO - wśród największych zabytków świata.

2. PATENT NA NIEOMYLNOŚĆ

Ekolodzy prezentują się jako eksperci nie mając wiedzy na temat dróg. Jan Jakiel z ekologicznego stowarzyszenia SISKom, który zaprojektował lansowany tzw. alternatywny wariant nie ma do takich prac żadnych uprawnień. Drogowcy mówią o projekcie jako o " kresce na mapie ". Alternatywny wariant zakłóca funkcjonowanie około 10 miejscowości, co pociągnełoby za sobą wyburzenia gospodarstw i przymusowe wysiedlenie ludzi. Paradoks ekologów polega na tym, że teren przez który ma prowadzić alternatywna trasa chcą włączyć do programu Natury 2000 uznając go za szczególny, a jednocześnie proponują przeprowadzić tamtędy obwodnicę. Spowoduje to łatwość oprotestowania i blokowania proponowanej alternatywy przez innych ekologów. Zresztą od 1992 r. przedstawiciele organizacji ekologicznych uczestniczyli w konsultacjach, a wszelkie przewidziane procedury przy projektowaniu trasy zostały przeprowadzone. Drogowcy rozpatrywali wariant alternatywny ale ze względów ekologicznych i społecznych został on odrzucony. Ekolodzy postulują budowę nowej trasy w ciągu trzech lat. Samo wywłaszczanie rolników z ojcowizny pozbawiające ich żródła utrzymania rodzin, potrwa przynajmniej kilka lat. i pociągnie za sobą o wiele większe protesty. Ekolodzy mówią o łamaniu prawa, ale to ich projekt narusza święte prawo własności. To obrazuje stosunek ekologów do człowieka, kiedy skalnica torfowiskowa jest ważniejsza niż los i życie ludzi.

3. SKARGA NA EKOLOGÓW

Skargę na obozujących ekologów w Dolinie Rospudy złożyli sami ekolodzy ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemii. Uważają, że organizacje ekologiczne broniące doliny utrudniły lęg krzyżodziobom świerkowym oraz zakłóciły rozmnażanie orłów bielików. Skarga trafiła do komisarza do spraw środowiska S. Dimasa.

4. ZIELONE GETTO

Obecnie powołując się na kwestie ochrony przyrody można zablokować wszelkie inwestycje. Może to też dotyczyć np : drogi ekspresowej biegnącej przez Dolinę Narwii w okolicach Jeżewa i Bielska Podlaskiego. Chce się z Podlasia stworzyć zielone getto, skansen bez możliwości rozwoju. Grupa osób terroryzuje Augustów i całe Podlasie. Ekoterror stał się intrantnym biznesem. Wiele organizacji ekologicznych wyłudza pieniądze od inwestorów w zamian za zrobienie ekspertyz i odstąpienie od protestu. Niektóre organizacje potępiły takie działania i stworzyły Kartę Etyczną. Sygnatariusze zobowiązali się, że podczas postępowania administracyjnego dotyczącego inwestycji nie będą zawierać żadnych porozumień z inwestorami i czerpać jakichkolwiek korzyści z tego tytułu. Jednak z 600 działających organizacji tylko nieliczne podpisały się pod kartą.

5. KOMPENSACJE

Kompensacje wyniosą od 3 do 5 % kosztów inwestycji tj. kilkanaście milionów złotych. Na 25 000 wyciętych drzew zostanie posadzonych 1 mln. 25 tys. nowych sadzonek. Aż 1308 ha zostanie przeznaczonych na nowe lasy. Ekolodzy nie interesują się budową wodociągów, kanalizacji i oczyszczalni na Podlasiu, które poprawiają stan środowiska.

6. Lex retro non agit

Ekolodzy straszą Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Komisja Europejska wypowiadała się na temat obwodnicy nie znając jeszcze dokumentów w tej sprawie. Dyplomaci przylatują nad doliną samolotami. Niech spróbują dojechać tu samochodami. Polska nie powinna przegrać procesu przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. To komisja może ten spór przegrać, ponosząc przy tym jego koszty.

7. BROŃMY ŻYCIA

Ekolodzy twierdzą, że są gotowi " nawet własnymi ciałami bronić drzew ". Dodając, że są za tym co bezbronne. Dlaczego jako wolontariusze nie bronią przechodniów, przeprowadzając ich przez ulicę ? To dla nich zbyt niebezpieczne. Problem mieszkańców ich nie obchodzi. Kiedy zaczął się okres lęgowy ptaków i nie można przeprowadzić wycinki drzew, w ciągu jednego dnia zniknęli, a mieszkańcy pozostali sami. Chroniąc przyrodę nie możemy zapominać o ludziach, którzy tu żyją i o tirach, które im to życie uniemożliwiają, często też im te życie odbierając. Najważniejsza jest ochrona życia ludzkiego. Wszystko inne w tym przypadku jest nieważne.
zamknij
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : konisie, wspolnota23, borholm, rak-bud, azha
Dziel sie multimediami na Patrz.pl