Praca BELiN

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca BELiN





Temat: belkin pre-n problemy ze skypem
Witam

Kupiłem kilka dni temu nowego belina pre-n wraz z kartą na PCMCIA i zauważyłem podczas romowy na sypie lub innych komunikatorach głosowych że dźwięk jest przerywany w odstępach ok 5 sek. Nie wiem czy winika to ze zlych ustawien tego routera ? Łącze 2 Mb więc nie powinno być problemu. Dodam że na popredniych routerach (linksysa) problem nie występował. Próbowałem juz wyłączac zabezpieczenia WIFI ale bez efektów. Z góry dzięki za wszelkie rady.

Pozdrawiam



Temat: PYT: ustawa o prawach autorskich a praca programisty.
Dzien dobry.

W jakich okolicznosciach praca programisty (umowa o prace) moze NIE byc
zakwalifikowana jako praca tworcza w rozumieniu ustawy, a kiedy nia jest? Od
jakich czynnikow to zalezy, czy np. od decyzji(widzimisie) pracodawcy?
Jak sie okresla % wynagrodzenia za pisanie dziel?

Bede wdzieczny za komentarze i linki dot. ww sprawy.

Pozdrawiam,

Belina







Temat: popularne strony w Berlinie.....
hej!

Mam do was pytanie!

jestem wlasnie w Londynie i to moj drugi dzien w pracy, ale przeprowadzam wlasnie badania na temat najpopularniejszych stron internetowych w Niemczech a konkretniej w berlinie....tzn. gdzie ludzie poszukuja pracy, gdzie mieszkania.... jakie sa popularne portale....gdzie szuka sie osob w celach towarzyskich...sama bylam w Belinie dwa lata temu, ale jakos nie za bardzo mi to teraz w pracy pomaga, wiec prosze, pomozcie mi jesli mozecie!!!!

Wiem, ze web.de jest popularnym portalem, mam zapisanych kilka stron odnosnie pracy i mieszkania, ale potrzebuje, zeby napisal mi o tym ktos, kto tam faktycznie jest.....



Temat: Ile placa?


Witam.

Zwracam sie do Was o pomoc, poniewaz zaproponowano mi prace
"na stanowisku grafika" w pewnej firmie produkujacej/sprzedajacej
koszulki. (...)


Za tego typu prace z tego co wiem placa ok. 1000 PLN/miesiac - i roznie bywa
z umowa (w sensie raz jest szansa na normalna umowe o prace a zwykle to
chyba "o dzielo").

Oczywiscie mozna trafic wiecej i na pewno mozna trafic mniej.

Belin





Temat: konkurs na logo PZM


Można je zobaczyć tutaj...
http://tiny.pl/wpsz!


Calosc (co widac na zdjeciach - prace lezace na stole klada czlowieka juz
nie na kolana ale mocniej ;-) ) pokazuje tylko mialkosc i nedze ASP i
pokrewnych w kwestii projektowania logo (a w kazdym razie w sprawach
przekazania wiedzy na ten temat).
Coz... PZM ma kase na nowe logo i nowe gadzety - gdzies ja musi wydac.
Tragedia sa te wybrane logosy bo to "ani w te ani wewte" ( ;-) ). W
aktualnym (rzeczywiscie dosyc antycznym) mamy jednak nawiazanie do
wszystkich kawalkow nazwy. A w tych wypocinach (inaczej prac ludzi co niby
powinni cokolwiek kumac w tej sprawie nazwac nie umiem) tego absolutnie nie
ma (nie wspominam juz o tym, ze zadna z prac niby wyroznionych nie spelnia
podstawowych kryteriow logotypu takiej instytucji).

Od dlugiego czasu to co widzialem w kwestiach logo/podobne twiedzilem, ze
ASP ciagnie w dol w kwestiach "wspolczesnych" - i to jest tylko kolejny
dramatyczny przypadek. Tam chyba nikt nie rozumie jak dziala swiat na
zewnatrz uczelni (bo boje sie ujac to tak, ze wykladowcy sa "wyjeci na
moment z kosmosu").

Belin





Temat: OFERTY PRACY 29. 11.08
Stanowisko: PRACOWNIK PRODUKCJI

Opis: Firma Produkcyjna Branży Spożywczej zatrudni pracowników na umowę o pracę z orzeczeniem o niepełnosprawności. Wynagrodzenie około 1.200 zł netto. Prosimy zgłaszać się z orzeczeniem KIZ i CV do działu Kadr firmy:
"BELIN"
Ul. Sucholeska 34/36, Poznań- Podolany



Temat: Historia II - (2007/2008)
No rzeczywiście na tym egzaminie trzeba miec szczescie zeby dobrze trafic, Jezus piątki na kołach a na egzaminie trafił taka lipe ale na pewno da rade na poprawce.
Zamieszczam pytania z nph o których wczesniej pisalem, mogą byc błedy w literówkach bo nie moge sie za bardzo doczytac
instrumenty notarialne
narracja
ekstrakt?-chodzi o kopie wpisu do ksiegi
początki dyplomatyki
Na czym polegała i gdzie była stosowana rachuba jakiegos Ad urbijnodita?
klejnot
godło
herb jastrębie i belina
co to wywody szlachectwa
podaj dowolnego autora i tytuł z pracy dziedziny genealogi
czym były gemny?
II zestaw
testacja
transupt (widynat)?
czym zajmuje sie prosopografia?co to epigrafia
tytuł pracy balzera oskalda?
dyplomatyka wieków średnich
od kiedy był styl obrzezania w Polsce
opisz herb odrowąż i piława
czym zajmowały sie ksiegi ziemskie
kiedy pojawił sie urząd kanclerza
kto wybijał pierwsze denary
kto wprowadził pieniądze możnowładcze
jak tworzono najstarsze nazwiska

Jakie herby bedą obowiązały na egzamin, jak ktos wie to fajnie jakby wypisał, bo trza zrobic pomoce naukowe



Temat: Cennik i kalnedarium


tylko jedno kalendarium to 2 dni jak dla mnie z imionami. Bez to pewnie
jeden dzień. (...)


Jak nie umiesz myslec to zapewne tak jest (sorki, ze moze to drastycznie
brzmi ;-) ).
Ale powiem inaczej - jak nie umiesz sobie zautomatyzowac czesci pracy to
bedziesz wszystko robil zawsze 10 razy dluzej niz reszta. Jak nie opanujesz
softu to dodatkowo bedziesz kolejne 10 razy dluzej wszystko robil.
Osobiscie wspominam robienie kalendarium (bez imion) jako oczywiscie
rzeznie - ale kurcze... to byly 2 godzinki (z naprawde cackaniem sie i
zmienianiem fontow pare razy).
A swoja droga nawet prawie widze jak to robisz i plakac sie az chce ;-D
(zwlaszcza jak wspomniales o siatce i liniach pomocniczych) - naucz sie 2-3
skrotow klawiszowych i _pomysl_ odrobine - to skroci Ci prace o 80%.

Belin





Temat: OFERTY PRACY 29. 11.08
Stanowisko: SPRZĄTACZKA

Opis: Firma Produkcyjna Branży Spożywczej zatrudni Sprzątaczkę na umowę o pracę z orzeczeniem o niepełnosprawności. Wynagrodzenie około 1.200 zł netto. Prosimy zgłaszać się z orzeczeniem KIZ i CV do działu Kadr firmy:
"BELIN"
Ul. Sucholeska 34/36, Poznań- Podolany



Temat: PYT: ustawa o prawach autorskich a praca programisty.
Glownie interesuje mnie kwestia mozliwosci naliczania 50% kosztow przychodu
i np. okreslenia w  umowie ze X% wynagrodzenia to zaplata za pisanie
programow (dziel?)(mam umowe o prace i do moich obowiazkow nalezy pisanie
programow).
Nie mam pretensji do praw do programow, jedynie interesuje mnie wyjasnienie
czy ww sposob naliczania pensji jest rzeczywiscie korzystniejszy od
standardowego i kiedy go mozna/nie mozna stosowac oraz czy pracodawcy jest
to obojetne czy nie.

Dziekuje,

Belina.





Temat: domena art.pl - co sie dzieje


brak telefonu na stronie,


telefon na stronie jest - wystarczy chciec poszukac (inna sprawa, ze akurat
mi sie nie udalo dodzwonic ;-) ).


i milczy


owszem, milczy ;-)


poza tym 7 tygodni, 3 formularze, mail - to chyba juz przesada.
jak darmowe to juz olewaja.


Eeee... bez przesady. A na pewno masz wszystko dzialajace? Bo tez
uprzedzaja, ze jak cos nie halo to moga nawet nie odpowiadac ;-D.
A swoja droga to chyba jeden czlowiek zalatwia - i po prostu moze potrwac.
Ja ostatnio rejestrowalem dwie domeny art.pl - trwalo to miesiac. Moze
podobno potrwac dluzej.

Basta, ludzie - sami w wiekszosci wypadkow jakbyscie mieli cos za darmo
zrobic, to nic by z tego nie bylo. A tu bedzie - moze to i potrwa, ale bez
przesady - bedzie dzialac. Coz to za akcja artystyczna, ze wymaga
natychmiastowego dzialania? ;-)) - myslalem, ze artysci sa bardziej
elastyczni czasowo ;-P

Belin

PS - a jak na poczatku zalatwiales przez providera te czemu go nie
molestowales w tej kwestii? Teraz podublowales (potrublowales?? ;-) )
zgloszenia i myslisz, ze to ulatwia komukolwiek prace? ze cos przyspiesza?
ehhh... brak cierpliwosci i pomyslunku spokojnego w narodzie czasem
zalamuje.





Temat: mondo. aktualizacja.


i tyle w tej kwestii - z tego co czytam to w pracy mimo milej stalki nawet
na to nie zerkne :-( chyba, ze na ktorejs G4 pojdzie... a szkoda - w sumie

Belin, ktoremu troche przykro sie robi ;-(


tia. a ja w domu, jak sie okazalo, mam takie lacze, ze juz przestalem
probowac to sciagnac. ladne, sliczne... i co z tego, skoro nie do
obejrzenia? :)

    MySZ





Temat: Lista osob pozwanych do Sadu przez Arnolda
A jakie warunki trzeba spelnic zeby dostac sie do tej kolejki?
Ja tez chce !!!! Ja tez!!!


Pozwole sobie na krotkie zestawienie osob, ktorym Arnold Buzdygan
zagrozil pozwaniem do Sadu za uzywanie jego imienia i nazwiska na
usenecie:

1. Administratorzy serverow news oraz instytucje, ktore oni reprezentuja
2. Szymon Sokol
3. Krzysztof Krzyzaniak
4. Nina Liedtke
5. Easy_R
6. Lech Szychowski
7. Piotr Kucharski
8. Robert Kois
9. Pszemol
10.Art
11.Tomasz Bojakowski
12.Robert 'Arnold Buzdygan' Wal
13.Andrzej Bort
14.Artur Bartnicki
15.MySZ
16.Belin
17.....Tu miejsce na Twoja reklame

"Arnold Party" zapowiada sie niezle :))))

Pozdrawiam
Easy_R (jeszcze na wolnosci)






Temat: Lista osob pozwanych do Sadu przez Arnolda


Pozwole sobie na krotkie zestawienie osob, ktorym Arnold Buzdygan
zagrozil pozwaniem do Sadu za uzywanie jego imienia i nazwiska na
usenecie:

1. Administratorzy serverow news oraz instytucje, ktore oni reprezentuja
2. Szymon Sokol
3. Krzysztof Krzyzaniak
4. Nina Liedtke
5. Easy_R
6. Lech Szychowski
7. Piotr Kucharski
8. Robert Kois
9. Pszemol
10.Art
11.Tomasz Bojakowski
12.Robert 'Arnold Buzdygan' Wal
13.Andrzej Bort
14.Artur Bartnicki
15.MySZ
16.Belin
17.....Tu miejsce na Twoja reklame

"Arnold Party" zapowiada sie niezle :))))


Ja napisze "Arnold Buzdygan" tylko dla zabawy, bo i tak Arnoldo nigdzie mnie
nie pozwie. Z zalem musze stwierdzic, ze nigdy sie na tej pieknej liscie nie
znajde... :-((((((

SABAZIOS





Temat: mondo. aktualizacja.


tia. a ja w domu, jak sie okazalo, mam takie lacze, ze juz przestalem
probowac to sciagnac. ladne, sliczne... i co z tego, skoro nie do
obejrzenia? :)


na Mac'u G4 w pracy tez nie poszlo :-( - sam nie wiem dlaczego.

Belin





Temat: Gen. Jaruzelski o froncie i nie tylko

(..ciachu demagogia...)


Odpowiedzi na te pytania jest podstawą mojego poglądu, że to, iz ludzie
muszą wyjeżdżać za pracą jest tragedią, marnotrastwem środków i źle
rzutuje
na przyszłość kraju niezależnie od tego, że część z nich wraca do Polski z
ułamkiem zarobionych na obczyźnie pieniędzy.


Jesli potrafią zarobić znacznie więcej niz w kraju to niech wyjedżają.  Nie
ważne gdzie zarobia te pieniądze. Londynie, Belinie, Moskwie czy Timbuktu.
Nie ważne jest czy je zarobią zbierając truskawki czy budując satelity
(aczkolwiek budowanie satelit daje większą wiedzę i kontakty że o
pieniądzach nie wspokmnę). Ważne jest gdzie je wydadzą i gdzie je
zainwestują. Na szczęscie przeważnie wracają z zarobnionymi pieniedzmi (oraz
wiedzą i kontaktami co jak widzę starasz sie usilnioe ignorować) i wydają je
tutaj. Kupuja produkty (vat) domy (vat, rynek nieruchomiści) zakladają firmy
(miejsca zatrudnienia) przywożą wiedzę (technologia). Chyba lepiej by
zarabiali pieniądze za granica i przywozlili je do kraju niż siedzieli w
kraju i nie robili nic ?





Temat: Gen. Jaruzelski o froncie i nie tylko


(..ciachu demagogia...)

| Odpowiedzi na te pytania jest podstawą mojego poglądu, że to, iz
| ludzie muszą wyjeżdżać za pracą jest tragedią, marnotrastwem środków
| i źle rzutuje na przyszłość kraju niezależnie od tego, że część z
| nich wraca do Polski z ułamkiem zarobionych na obczyźnie pieniędzy.

Jesli potrafią zarobić znacznie więcej niz w kraju to niech
wyjedżają.  Nie ważne gdzie zarobia te pieniądze. Londynie, Belinie,
Moskwie czy Timbuktu. Nie ważne jest czy je zarobią zbierając
truskawki czy budując satelity (aczkolwiek budowanie satelit daje
większą wiedzę i kontakty że o pieniądzach nie wspokmnę). Ważne jest
gdzie je wydadzą i gdzie je zainwestują. Na szczęscie przeważnie
wracają z zarobnionymi pieniedzmi (oraz wiedzą i kontaktami co jak
widzę starasz sie usilnioe ignorować) i wydają je tutaj. Kupuja
produkty (vat) domy (vat, rynek nieruchomiści) zakladają firmy
(miejsca zatrudnienia) przywożą wiedzę (technologia). Chyba lepiej by
zarabiali pieniądze za granica i przywozlili je do kraju niż
siedzieli w kraju i nie robili nic ?


Widzę, ze nawet specjalnie uproszczonych pytan nie zrozumiałeś, więc EOT





Temat: Parking przy placu Konstytucji 3 Maja
Nie powinno ale jeżeli robi sie z tego miejsca komis "Zdzichu tam trzyma samochód to ja też wystawię" to już nie wiem czy nie należy takiego czegoś zabronić. Zrobił się z tego miejsca miejski autokomis - większość świdniczan wie że tam stoją samochody do kupienia. Czemu nikt nie urządza autokomisu przy targu? Wszyscy idący z pracy z WSK tamtędy przechodzą, pod urzędem już mniejsza część. Nie widziałem jeszcze miasta w którego centrum byłby autokomis, chociaż w sumie w Belinie widziałem, tyle że wejście do komisu było przez witrynę sklepową. Wiejskim targiem mi ten "komis" pachnie



Temat: Coś co może się Wam spodobać :)

No faktycznie Piotrek dałeś ciała! Nie rozpoznać kawalerii Żeligowskiego?! Przecie te mundury same mówią za siebie! A jakość filmu wskazuje na bardzo wczesny!
A poza tym - jaki komentarz się nasuwać może? Kiedy patrzy się na Kawalerię III to człowiek nie może mówić bo tylko gardło się ściska! Jeszcze raz wielkie brawa!

Błąd Ułanie z Pacanowa - w kwietniu 1919 Wilno wyzwalali szwoleżerowie w ramach grupy kawalerii Beliny-Prażmowskiego, Żeligowski w tym czasie był gdzieś w okolicach Odessy . Gen. Żeligowski "buntował" się dopiero w X 1920 na czele 1 dywizji Litewsko-Białoruskiej.



Temat: Sneg?
To mi deli Tikka! Vsaj še ena normalna na tem forumu Izgleda da je vse ostale ta silna belina totalno zaslepila.
Jaz bom na maximum odprla radiatorje, prižgala vse luči, ti prinesi ležalnike pa pijačo - bova imeli pri meni antizima party Ja pa dress-code = kopalke




Temat: Komarów
[quote="pulkownik"]ref-ren ! nie rozrabiaj ! oszczędź wstydu ! Napisz coś bardziej związanego z tematem.
Robisz niepotrzebnie zamieszanie. A było już tak sympatycznie.[/quote]

Do pułkownika...

Masz rację, zmienić trza temat (nie powiem że z wielkim żalem)...
Pogadasz sobie z Piłsudskim... pogadasz sobie z Hubalem...
A może wpadnie tu Rómmel... też przecie jakby pułkownik...
Major Dembiński, Lachowicz lub jakiś ruski Dekownik...
Może zaglądnie Belina z fotką zrobioną ślicznie...
I znowu będzie tu ładnie... i znowu sympatycznie...

pozdrawiam /ref-ren/



Temat: Lista osob pozwanych do Sadu przez Arnolda
mnie jeszcze nie pozwal, ale to kwestia czasu..

Pozwole sobie na krotkie zestawienie osob, ktorym Arnold Buzdygan
zagrozil pozwaniem do Sadu za uzywanie jego imienia i nazwiska na
usenecie:

1. Administratorzy serverow news oraz instytucje, ktore oni reprezentuja
2. Szymon Sokol
3. Krzysztof Krzyzaniak
4. Nina Liedtke
5. Easy_R
6. Lech Szychowski
7. Piotr Kucharski
8. Robert Kois
9. Pszemol
10.Art
11.Tomasz Bojakowski
12.Robert 'Arnold Buzdygan' Wal
13.Andrzej Bort
14.Artur Bartnicki
15.MySZ
16.Belin
17.....Tu miejsce na Twoja reklame

"Arnold Party" zapowiada sie niezle :))))

Pozdrawiam
Easy_R (jeszcze na wolnosci)






Temat: Bastion V Lubicz
W Dzienniku Polskim (część Kronika Krakowska) z 30 IV tego roku pojawił się artykuł dotyczący przebudowy Ronda Mogilskiego. Mowa w nim również o forcie

Pozwolę sobie przytoczyć parę fragmentów tego artykułu:



Autentyczne mury zamiast atrapy

W1 w betonie

Zgodnie z planem przebiegają prace związane z przebudową ronda Mogilskiego. Pierwsze samochody mają przejechać przez nie w połowie czerwca.

Na placu budowy odsłonięto już w całości fragmenty fortu Mogilskiego, znajdujące się na wysokości wylotu al. Beliny-Prażmowskiego.

- Pierwotnie planowano, że - w związku z przebudową ronda - ziemia w tym miejscu zostanie wybrana do dolnego poziomu, a fragmenty fortu Mogilskiego odtworzy się w formie atrapy. Okazało się jednak, że nie trzeba tego robić, ponieważ pozostałości budowli są w dobrym stanie. Należy je jedynie poddać konserwacji. W zaistniałej sytuacji częściowej zmianie musi ulec również projekt przebudowy ronda. Istnieje też możliwośc rekonstrukcji całego fragmentu fortu, tak aby można było zagospodarować pomieszczenia w nim. Na razie takie rozwiązanie nie jest jednak brane pod uwagę - mówi Jan Janczykowski, małopolski wojewódzki konserwator zabytków.
(...)
Ruch tramwajowy w dwóch kierunkach na odcinku Lubicz - Mogilska ma się rozpocząć 16 września. To pozwoli na zamknięcie torowiska objazdowego, przebiegającego od al. Powstania Warszawskiego do ronda Grzegórzeckiego i na odkrycie pozostałości fortu znajdujących się w sąsiedztwie hotelu "Chopin".


Wygląda więc na to że jednak na nowym rondzie coś z fortu zobaczymy



Temat: Co robi nasza druga połówka za granicą ?
jak to co robi ??????????

ciężko pracuje, a potem się bawi

co do reszty tematu to twój partner Belina nie musi nigdzie wyjeżdżać za granice do pracy by się bawić
bo może to robić w Polsce

he he proponuję zwiedzić teren za stadionem nad skawą w godzinach wieczorowych

i sprawdzić czy przypadkiem nie stoją tam jakieś znajome dwa samochody z których jeden ma zaparowane szyby

ps. jest jeszcze dużo innych miejsc w powiecie, gdzie "odpoczywają" zmęczeni kierowcy



Temat: mBank - o co chcielibyscie ich zapytac?


W sumie dobrym rozwiazaniem - co jak co dzialajacym (niestety nie u nas)
jest to, zeby bankomat przed zakonczeniem operacji mowil (pisal) ile za nia
zaplacimy. W stylu " Wyplacasz 100 PLN. Bedzie to kosztowac 5 PLN potracone
z Twojego rachunku". Takie rozwiazanie istnieje i ciekaw jestem kiedy sie
pojawi u nas - ale sadze, ze niestety niepredko.

Belin


To moze przed wykonaniem operacji niech powie ile bedzie nas
kosztowac...i zapytac
czy, aby na pewno chcemy ja wykonac?
Bo po to juz musztarda po obiedzie. Poza tym to nie wlasciciel bankomatu
okresla ile
zaplacimy za skorzystanie z niego, ale bank - wydawca karty. Oplata jest
zgodna z TOiP tego banku.

Aby bankomat mogl informowac klienta ile bedzie go kosztowala operacja to:
1. powinien rozpoznac jaki bank jest wystawca karty,
2. okreslic jaka operacje chcemy wykonac (przeciez bankomaty sluza nie
tylko do wyplaty pieniedzy)
3. znac TOiP banku - wydawcy karty...

Do zrobienia, ale generalnie trudna sprawa. Oczywiscie wszelkie dane
musialyby byc aktualizowane, bo przecie TOiP czasem sie zmienia.

Nie latwiej sprawdzic w TOiP ile kosztuje wyplata z bankomatu wlasnego,
a ile z obcego?

pozdr.
RobertS





Temat: Zainteresowanych otrzymywaniem tantiem autorskich..


Kablówki płacą tantiemy na rzecz twórców - są to opłaty zupełnie nie
związane z licencjami.


chyba cos ci sie calkiem pod deklem poprzestawialo.
Kablowki placa tantiemy chyba raczej tylko jesli produkuja swoj wlasny
program. Za to co tylko przesylaja to placa kase stacjom
"retransmitowanym" (ze tak powiem) a one sie rozliczaja z tworcami... bo
to ich program.

Tak samo w sieci - robisz strone i korzystasz z czyichs prac - placisz mu
za to. Robisz cos swojego - mozesz to dac za darmo lub zakodowac i
pobierac oplate.

Tylko jest jeden problem - masz za maly mozg zeby to pojac :-( i robisz
burze w szklance wody - ktora moze sie zle skonczyc (juz widze tepse jak
za jakis czas podniesie oplaty za net twierdzac, ze ulega naciskom ;-)) ).
Oj glupiutki jestes, glupiutki.

Belin





Temat: programik biurowy


| Gdzie wpisywać do Worda? Jeśli tak - to autotekst ma te funkcje.
| gdzie widziales jakas wzmianke o Wordzie??
| hmmm
| moze ja mam inna wersje tego posta ale u mnie tego nie ma:]

Nie widziałem ale "sarra" pisze, że chce wpisywać tekst i myślę że nie do
notatnika


No niestety nie do Worda.
Jest to aplikacja robiona na zamówienie.
W poszczególnych okienkach wpisuje się rózne rzeczy z dokumentów, miedzy
innymi adresy
No i dośc często powtarza się np "Kraków, Zyblikiewicza XX/X"
albo klika razy powtarza się to samo nazwisko w róznych miejscach danego
rejestru.
Wszystko pisze się recznie, ale kilkukrotne wpisywanie adresu "Kuźnicy
Kołłątajowskiej" albo "Aleja Płk Beliny-Prażmowskiego"
moze doprowadzić do szewskiej pasji.
Nie chodzi tu o lenistwo ale o przyspieszenie pracy - obecnie zajmuje to
kilka godzin dziennie i jest to delikatnie mówiąc robota głupiego





Temat: Sposób na pułapkę


W Berlinie jest ten problem, że mieszkań jest duuużo, a ludzi mało, bo
uciekli do zachodnich landów. Jeżeli chodzi Ci o Warszawę, to jeszcze
dłuuugo nie będzie tu nadmiaru mieszkań. Szczególnie, że buduje się
wolno, a ludzi przybywa szybko. I Ci, którzy przybywają, to po to, aby
zarabiać tu pieniądze. Tymczasem z Belina ta - nazwijmy to - dynamiczna
tkanka uciekła na zachód.


Berlin jest stolica Niemiec i Warszawie do Berlina to jeszcze daleko.
Warszawie przybywało "przyjezdnych"  ale juz przybywac nie bedzie bo w
winnych rodzinnych miastach ruszyl sie rynek pracy a ceny mieszkan
mniejsze. Toz nawet nasz Adas "Granada" porzucił "wreszcie"  stolice
a fachowiec z niego marny.


Powiesz, że z Polski też dużo ludzi wyjechało na zachód. Zgadza się, ale
nie z Warszawy. Do UK/IR wyjechali ludzie z wiosek i małych miasteczek,
którzy w Warszawie nie mieli by szans. Ci ambitniejsi (i z większymi
perspektywami zarobkowymi) wciąż walą do Stolycy.


Juz nie wala.





Temat: Zaświadczenie o zarobkach-sprawdzanie przez Banki


| A wiesz kto dzwoni?

Ten, komu pracownik zaniósł zaświadczenie, no chyba, że mu ukradli.


Albo dowolna osoba, ktora sie chce sie czegos o danym osobniku dowiedziec.
Bedzie miala info o pracy i dodatkowo info o ew. staraniu sie o kredyt.
Przeciez moze zadzwonic zupelnie "od czapy" - nie wiedzac czy takie
zaswiadczenie bylo kiedykolwiek wydawane.
Az dziwne, ze tego tu pare osob nie rozumie - a nie potrzeba byc do tego
paranoikiem.

Belin





Temat: Szukam dobych szkolen WWW


Jak ja chcialem tam uzyc WYSWIG'a to mnie wyklneli. Uczylem sie na
zwyklym
(...)
Ogolnie rzecz ujmujac, nauczyli mnie podstaw HTML'a.
Maja tez pewnie inne kursy, ale nie interesowalem sie juz...


No coz nie wiem czy cos mowic.. ale...
hmmm... bylem tam niedawno (2-3 miesiace temu) w kwestii pracy - coz ...
lekka zalamka mnie zlapala z powodu poziomu szefostwa i jednego wykladowcy
jakiego widzialem (typ: "taaaa... no, taaaa... no moze byc...hmmmm....
taaaa.... jasne.... hmmm... no oczywiscie.... ale wie pan mozna by tak..."
i dodatek szefostwa... "a moze by pan mogl poprowadzic jakis kurs" -
coz... uczylem kiedys w "szkole reklamy" ... ten sam typ "profeski").
Z tego co sie zorientowalem to "projektowania WWW" (co bylo w pierwszym
pytaniu) tam nie naucza. Moze rzeczywiscie podstawy HTML i tyle. Moze
znalezli kogos kto zacznie flasza albo jakies nowoczesne projektowanie
www - bo teraz to sorki (ja tak to odebralem - jak ktos z tej firmy to
czyta to moze sprostowac)... ale same pryki tam siedza i raczej nastawieni
sa na "latwe szkolenia" a nie zaden profesjonalny kurs.
Tyle moich uwag.
Tak dla informacji ;-) : www robie (i sprzedaje czasem) "z zamilowania"
;-)) a naprawde pracuje w troche innej branzy.

Belin





Temat: Co sadzicie o...


zdania typu dzis jest sroda................... mnie przynajmniej irytuja
nie
jestem debilem wiem jaki dzionek mamy


he he he - masz pewnie za malo pracy ;-))))
mnie tez niby irytuja tego typu "atrakcje" - zwlaszcza na stronach
"zwyklych" (bo co innego portal jakis - to jak gazeta troche) - ale pare
razy uratowalo mi to tylek... no bo sobie smigam spokojnie po necie w
poszukiwaniu jakigos "natchnienia" ;-) , wlaze gdzies i widze "dzisiaj

jednak sroda... za 2 godziny mam oddac projekt... buuu :-(" itp - czlowiek
to zwierze ulomne pamieciowo i coz... czasem takie cos sie przydaje ;-).

Belin

PS - wlasnie zobaczylem, ze jest 1:10 - chyba trzeba isc spac ;-( (5 h snu
na 3 dni to troche malo :-( ).





Temat: NTG ale.....

kurde... odpowiem - w pracy co chwila jak przychodzilem to mialem takie
"atrakcje" :-(( (az nie op... paru osob na tyle glosno, zeby wszyscy
slyszeli... dziwne ;-)... skonczylo sie jak "reka odjal" :-)) )


po klikniecu na jakis obrazek
 sciagnal i zainstalowal mi sie jakis programik


taaa... sam sie sciagnal i zainstalowal? A czytac to nie umie? A moze umie
tylko klikac na "OK"? - pozwalam sobie na zlosliwosc bo debilzm niektorych
mnie meczy.


pomozcie Panowie unieszkodliwic ten programik


Wykasuj go z dysku. Ja zwykle nawet szukac specjalnie nie musialem - lezal
grzecznie w glownym katalogu dysku "C". A jak nie to sprawdzic gdzie lezy
(pewnie na pulpicie byl skrot ale go pewnie wykasowales... teraz sie
pobaw)

Belin





Temat: Lista osob pozwanych do Sadu przez Arnolda


1. Administratorzy serverow news oraz instytucje, ktore oni
reprezentuja
2. Szymon Sokol
3. Krzysztof Krzyzaniak
4. Nina Liedtke
5. Easy_R
6. Lech Szychowski
7. Piotr Kucharski
8. Robert Kois
9. Pszemol
10.Art
11.Tomasz Bojakowski
12.Robert 'Arnold Buzdygan' Wal
13.Andrzej Bort
14.Artur Bartnicki
15.MySZ
16.Belin
17.....Tu miejsce na Twoja reklame

"Arnold Party" zapowiada sie niezle :))))

Pozdrawiam
Easy_R (jeszcze na wolnosci)


Kategorycznie sobie wypraszam pominiecie mnie w tym zestawieniu! Art
oraz moja skromna osoba "wyladowaly w prokuraturze" jeszcze w
pazdzierniku i to w doborowym towarzystwie Roberta M. (nie chce
przetwarzac...:-)
Prosze o natychmiastowe sprostowanie albo bede zmuszony podac Cie do
sadu...! :-)
Artur





Temat: gdzie można zarejestrować domene .net ?


1. Nazwa InterNASK przypadkowo zawiera skrót NASK.

Jest to skrót amerykańskiej nazwy InterNAtional S-Key.


taaaa - cholernie przypadkowa sytuacja - kretynko... nie rosmieszaj ludzi,
zmien prace na sprzatanie biur i przestan spamowac.


3. InterNASK jest używany w USA od 1994 roku


niesamowite ;-)) - wlasnie z taka pisownia?

Moze i tak - ale to, ze pani jest kretynka to nie uchodzi watpliwosci...
inaczej juz dawno by pani szanowna wiedziala cokolwiek o pisaniu na grupie
i o tym, ze reklama jest tu nie najlepszym rozwiazaniem (zwlaszcza tak
chamska i polaczona z mailingiem po cakiem prywatnych skrzynkach)

Belin

PS - "pani" jest specjalnie pisane z malej literki - jakos nie moge sie
zmusic w tym wypadku do nacisniecia SHIFT'a





Temat: Zaświadczenie o zarobkach-sprawdzanie przez Banki


I ta dodatkowa osoba  akurat wie, ze takie zaświadczenie było wydane, co


Nie musi wiedziec. Po prostu sie spyta. Otrzyma np. odpowiedz "nie" - wie,
juz ze dana osoba pracuje w tej firmie (moze uzyskac odpowiedz typu
"Kowalski? Jaki Kowalski?" - a wlasciwie powinien uzyskac odpowiedz "Nie
udzielamy, zadnych informacji telefonicznie zwiazanych tak z naszymi jak i z
obcymi pracownikami" :-) ). Proste?


Bo szef co najwyżej odpowiada tak lub nie.


A nie powinien.


Jak mi osoba dzwoniąca przeczyta co jest na zaświadczeniu łącznie z kwotą
tam podaną,  okresem pracy, stanowiskiem, to odpowiem tak.


Klopot, ze nie kazdy szef bedzie myslal nawet w ten sposob.


Paranoja cię ogarnia i tyle.


Byc moze ;-) ale gdy chodzi o pieniadze, to lekka paranoja jest calkiem
zdrowa - parokrotnie sie o tym przekonalem.

Belin





Temat: Preloader na warstwach


olać, NN 4.x powinien zniknąć z rynku - powód?
http://nibylog.org/kondycja/


hmm... nie czytalem tego powodu ale... jest taka dosc duza grupa ludzi,
ktora moze byc cholernie wazna dla bardzo wielu "producentow stron" - sa
to dziennikarze z Macowkami w pracy (zwykle kiepskimi... oszczednosci w
prasie sa wrecz zatrwazajace).
A teraz wyobraz sobie co robi taki dziennikarz jak mu sie strona nie
otwiera na jego biednym I-mac'u. A tam standardowo z systemem masz calkiem
porypanego NN4.7 :-) (juz nie pisze, ze jest to calkiem "ciekawa" wersja).
Moze wytlumaczysz tym ludziom, ze trzeba sobie przeinstalowac
przegladarke? Albo poustawiac fonty, kodowania itp?
niestety... taka prawda
A powinno by to wyjsc niejako "systemowo" - jak wreszcie jest pare rzeczy
dzialajacych w sensie internetowym na Mac'a - to ten "wspanialy, ludzki,
pomocny" system powinien to zaproponowac ;-) (ba... nawet sam
zainstalowac... powiadamiajac o tym glosowo - niech sie user nie meczy
mysleniem ;-D )

A wszystko przez wspaniala walke dwoch systemow :-( - szkoda tylko, ze
chlopakom z Mac'a nie chcialo sie paru rzeczy "dla ludzi" zrobic
_przynajmniej_ na tym poziomie co Microsftowi (nie wnikajac w ogolne
dzialanie systemow).

Belin





Temat: tego jeszcze nie widziałem...
 Ze strony komunikacja.radom.ats.pl

"Objazd ulicy Traugutta w dniu 18.10.2001
W związku z pracami remontowymi na ulicy Traugutta w środę, 18
października 2001 roku, na odcinku między ulicami Planty i Waryńskiego
będzie wprowadzony ruch jednokierunkowy. Do godziny 18:00 autobusy
linii 2, 3, 7, 8, 9, 10, 14, 23, F będą kursowały w kierunku dworca
PKP objazdami według uznania kierowców. Do wyboru są trasy:
Waryńskiego - 25 Czerwca - Beliny-Prażmowskiego lub Kościuszki -
Planty - Traugutta."

Objazdami... _według_ _uznania_ _kierowców_ (!)

MichalP





Temat: tego jeszcze nie widziałem...
MichalP najlepiej wie, co nas kręci, a co nie:


"Objazd ulicy Traugutta w dniu 18.10.2001
W związku z pracami remontowymi na ulicy Traugutta w środę, 18
października 2001 roku, na odcinku między ulicami Planty i Waryńskiego
będzie wprowadzony ruch jednokierunkowy. Do godziny 18:00 autobusy
linii 2, 3, 7, 8, 9, 10, 14, 23, F będą kursowały w kierunku dworca
PKP objazdami według uznania kierowców. Do wyboru są trasy:
Waryńskiego - 25 Czerwca - Beliny-Prażmowskiego lub Kościuszki -
Planty - Traugutta."
Objazdami... _według_ _uznania_ _kierowców_ (!)


Hehe, dobre :-)  W Szczecinie jest parę stałych tras, którymi jeździ się
wg uznania - A może jechać Piłsudskiego-Matejki albo
Wyzwolenia-Malczewskiego, 701 (darmozjad) to różne rzeczy wyprawia...
Jak jest oficjalnie, nie wiem.





Temat: Lista osob pozwanych do Sadu przez Arnolda
Pozwole sobie na krotkie zestawienie osob, ktorym Arnold Buzdygan
zagrozil pozwaniem do Sadu za uzywanie jego imienia i nazwiska na
usenecie:

1. Administratorzy serverow news oraz instytucje, ktore oni reprezentuja
2. Szymon Sokol
3. Krzysztof Krzyzaniak
4. Nina Liedtke
5. Easy_R
6. Lech Szychowski
7. Piotr Kucharski
8. Robert Kois
9. Pszemol
10.Art
11.Tomasz Bojakowski
12.Robert 'Arnold Buzdygan' Wal
13.Andrzej Bort
14.Artur Bartnicki
15.MySZ
16.Belin
17.....Tu miejsce na Twoja reklame

"Arnold Party" zapowiada sie niezle :))))

Pozdrawiam
Easy_R (jeszcze na wolnosci)





Temat: Prawo jazdy - czy mają prawo karać za brak nowego


Ale .. czyz u Niemcow nie ma biurokracji ?


Jest. W austryjakowie jest chyba jeszcze wieksza.


Czemu WK w Belinie jest czynny od 7.30 do 14.30 ?


Pewnie z tego samego powodu, z ktorego i w Wiedniu.
Po prostu do typowych spraw sa oddelegowani prywaciarze,
u ktorych zwykle auto z umowa mozesz sobie zarejestrowac,
dostac stale tablice, ubezpieczyc etc.
Tylko przypadki beznadziejne, czyli wywozy zagraniczne
sa obslugiwane przez Verkehrsamt, dzieki czemu swieci
on prawie pustkami.


Spoko spoko - juz sie zamortyzowal :-) A pracy mu nie zabraknie -
jakies pol miliona nowych co roku, plus zmiany adresu, zguby ..
zreszta byc moze ktos przeforsuje terminowe PJ.


I plastykowe DR :)





Temat: Co polecacie - monitory


W ostatnim ENTERZe jest test porownawczy monitorow i najlepiej wypadl
SAMSUNG SyncMaster 957MB. Wiec przed zmiana decyzji chcialbym wiedziec
jakich monitorow uzywacie w pracy i ewentualnie jakie (i dlaczego)
polecacie.


nie tak dawno zanabylem takowego Samsunga. Wszystko pieknie. Jest tylko
jeden klopot - ja akurat uzywam do DTP... a to dranstwo strasznie ciezko
jest jakkolwiek sensownie skalibrowac :-/

Belin





Temat: zlecenie dla dobrego grafika/projektanta


| Przy okazji prosze odpowiadac pod, a nie nad postem - tak jest latwiej
| czytac i taka jest na grupach dyskusyjnych zasada.

a ja poczułem jakąś złość w Twojej wypowiedzi;
czyżby kolega Marek odrzucił Twoje prace hę?


Nie, nie przeslalem mu nic:)
  A zlosci nie bylo, raczej staralem sie zwrocic mu uwage na to co jest
czesto wytykane na Sieci, bo widzac wczesniejszego posta uzytkownika
'Belin' z godziny 00:41 stwierdzilem, ze mu sie moze oberwac. Mozna
powiedziec, ze chcialem ubiec atak lagodniejsza forma. Tymaczasem moze
by skonczyc ten watek?





Temat: Bloczki (notesy) reklamowe z nadrukiem - gdzie?


www .velvetprint. pl


Heh... szkoda, ze maja dwie rzeczy, ktore mnie automatycznie odrzucaja:
1. punkt regulaminu pozwalajacy im dowolnie spamowac: "Zakładając konto w
serwisie www .velvetprint. pl użytkownik wyraża zgodę na otrzymywanie
niezamówionych informacji handlowych wysłanych przez firmę Print Service na
adres e-mail wskazany w formularzu rejestracyjnym."
2. sposob przygotowania pracy: "Preferowanym przez nas formatem zapisu
plików jest format JPG,(...)".

No ale ceny maja ciekawe.

Belin





Temat: Photoshop czy HTML?


To ja moze skrotowo: teksty dotyczace Adobe ImageReady (bo pewnie o to
chodzi a nie o samego Photoshopa) to WSZYSTKO nieprawda! Tak mogl

ktos, kto zwyczajnie nie zna mozliwosci IR, nie zna mozliwosci IR i PS
w
optymalizowaniu grafiki i posluguje sie wyssanymi z palca opiniami. Tu
nawet
nie sposob przytaczac przykladow. Nie ma po co. Kazdy, kto zna te
programy
(ZNA, a nie mysli ze zna) wie, ze opisane powyzej zarzuty sa wrecz
calkowicie i totalnie nietrafione.


Wiesz... mowa byla o tym, ze po programie poprawiac nie trzeba. Powiedz
mi - czy IR lub Fireworks produkuje jednopixelowe tlo tam gdzie mozna?
Tak sam z siebie? Pytam z czystej ciekawosci ;-) - troche pracy by to
odejmowalo.


optymalizuja obrazki. No ale bez nerw ;-) po pierwszych dwoch/trzech
latach
przy komputerach tez myslalem, ze wszystko wiem najlepiej...


;-)) - ja tez.

Belin





Temat: zlecenie dla dobrego grafika/projektanta
Panie Maćku,
portfolio które wysłano mi z prywatnych e-maili przysłać panu nie mogę.
Po prostu nie mam upoważnienia do rozpowszechniania takich materiałów i
byłoby to co najmniej nieetyczne.
Mam nadzieję że pan to zrozumie.

Na pewno mogę podac linki do ogólniedostepnych stron www. Postaram się
zrobić to do niedzieli.
Proszę śledzić ten wpis na grupie dyskusyjnej a na pewno

Co do wpisu pana "Belina" to myślę, że ma on poważny problem z samym sobą.
Takie osoby należy ignorować.

Dziękuje serdecznie i pozdrawiam,
Marek.






| Jestem pod duzym wrazeniem poziomu prac do których otrzymalem dostep czy
to
| poprzez internet czy tez w nadeslanych portfolio.

Skoro tak to czy ja tez moge prosic o linki lub portfolia. Jestem
zainteresowany i moze kiedys bede mial okazje zaproponowac wspolprace w
jakims projekcie.

--
Pozdrawiam
Maciek






Temat: zadanie 2





Kurde :-( - kiedy wreszcie ktos odetnie ten "Internet dla szkol"? A
przynajmniej spowoduje wylatywanie z pracy pozbawionych mozgu nauczycieli
"informatyki".
ehhh...

Belin





Temat: Gdzie szukać pracy?


----- Original Message -----

Sent: Friday, December 07, 2001 7:57 AM
Subject: do trzech Panow co pisali po mnie ;-) (bylo: Gdzie szukać pracy?)

Panowie - nauczcie sie czytac i uzywac newsow ;-) (np zwracajcie uwage na
"usmieszki")

| Po pierwsze... co rozumiesz przez "grafik"? ASP konczyles? - to tak na
| poczatek.

| Może to nie ta parafia, bo o malarzu, a nie o grafiku powiem, ale Ty
jako
| człowiek po ASP (jak sądzę) na pewno wiesz kim był Francis Bacon. Otóż
ten

no widzisz... ja ASP nie konczylem - chcialem tylko wiedziec _co_ pytajacy
rozumie przez slowo "grafik" jakim siebie okreslil.
Zgadzam sie, ze _niestety_ ludzie z tzw. wyksztalceniem plastycznym b.
czesto absolutnie nie znaja sie na pracy z komputerem a tym bardziej na
jakimkolwiek "przystosowaniu" tego co stworza na potrzeby druku czy (tym

uczylem takich ludzi i byli oni "najtrudniejsi".

| To jest tylko Twoja prawda; z poziomu Twojej frustracji wnoszę, że boisz
się
| konkurencji i dlatego tak młodego kolegę zniechęcasz.

no coz... pomylka. Nie boje sie takiej konkurencji - sam takim pomagalem
znalesc prace i nauczyc sie czegos.
Po prostu za duzo sie napatrzylem na "tfurczosc" ludzi co w sumie nic nie
umieja i wszystko trzeba po nich poprawiac - a to jest zawsze najgorsza
czesc mojej pracy.

Co do firm malych - hmmm... bardziej chodzilo mi o to, ze taki czlowiek
duzo latwiej znajdzie prace w firemce "szyldy - wizytowki" niz w nawet
malej agencji reklamowej (w ktorej owszem - atmosfera jest bardzo mila ale
nie ma specjalnie mozliwosci brania do pracy kogos calkiem zielonego - po
prostu - malo ludzi wiec kazdy musi byc dobrze wykorzystany - chociaz
roznie z tym bywa).

| Życzę lepszego samopoczucia

Dziekuje i wzajemnie :-)

A na przyszlosc.... Panowie - ja odpowiedzialem czlowiekowi (moze
dolujaco... ale coz) - Wam proponuje tylko - sami dajcie tez takim rady a

Belin



mowie o tym wstepie. Ale piszac o ASP sam sie narazasz :)))
Kiedys sie zastanawialem nad ta uczelnia ale zrezygnowalem jak zobaczylem
niosac tam podanie sztuke ktora sie tam wytwarza.
To dobrze ze sam nie jestes z ASP (nie ujmujac nikomu kto jest dobry a te
uczelnie konczyl)
pozdrawiam z usmiechem :))





Temat: PYT: ustawa o prawach autorskich a praca programisty.


Dzien dobry.

W jakich okolicznosciach praca programisty (umowa o prace) moze NIE byc
zakwalifikowana jako praca tworcza w rozumieniu ustawy, a kiedy nia jest?
Od
jakich czynnikow to zalezy, czy np. od decyzji(widzimisie) pracodawcy?
Jak sie okresla % wynagrodzenia za pisanie dziel?

Bede wdzieczny za komentarze i linki dot. ww sprawy.

Pozdrawiam,

Belina


Witaj
zobacz art. 74 ust 3 pr. aut.
Jeżeli program powstał w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy to
majątkowe praw autorskie należą do pracodawcy.
Jest to przepis szczególny do art. 12 pr. aut.( tzn 74 ust 3 wyłącza
stosowanie art. 12)
 Nie jest zatem konieczne w przypadk programów komp. przyjęcie utworu przez
pracodawce, pracodawca nabywa prawa w pełnym zakresie.
Pytanie kiedy mamy doczynienia z "wykonywaniem obowiązków"
Na to musi wskazywać treść umowy, mozna posiłkowo stosować równie inne
okoliczności.
Dokładniej zobacz na mojej stronie  w faq-prawa internetu - oba pytania sa
opracowane tz. art. 12 i art. 74
Ponadto w dziale artykuły znajdziesz artykuł "Pracownik jako twórca" -
stanowi on dośc dokładne omówienie art. 12 pr. aut.
Oczywiści art. 12 nie znajdzie zastosowania do programów komp. ale posługuje

pracowniczych", wszelkie uwagi na temat obowiązków pracowniczych i
stworzenia utworu w wyniku obowiązków pracowniczych odnoszą się zatem
również do art. 74.ust 3.
Znajdziesz tam więc info. jak określic "obowiązki zre stosunku pracy".
Pozdrawiam
Romek Bieda
www.prawnik.civ.pl
PS.
co do wynagrodzenia, to musisz to określic w umowie. jeżeli nie zastrzeżesz
specjalnego wynagrodzenia za wykonanie"utworu" to należy ci się jedynie
wynagrodzenie za pracę/





Temat: Gdzie szukać pracy?

Panowie - nauczcie sie czytac i uzywac newsow ;-) (np zwracajcie uwage na
"usmieszki")


| Po pierwsze... co rozumiesz przez "grafik"? ASP konczyles? - to tak na
| poczatek.

Może to nie ta parafia, bo o malarzu, a nie o grafiku powiem, ale Ty
jako
człowiek po ASP (jak sądzę) na pewno wiesz kim był Francis Bacon. Otóż


ten

no widzisz... ja ASP nie konczylem - chcialem tylko wiedziec _co_ pytajacy
rozumie przez slowo "grafik" jakim siebie okreslil.
Zgadzam sie, ze _niestety_ ludzie z tzw. wyksztalceniem plastycznym b.
czesto absolutnie nie znaja sie na pracy z komputerem a tym bardziej na
jakimkolwiek "przystosowaniu" tego co stworza na potrzeby druku czy (tym

uczylem takich ludzi i byli oni "najtrudniejsi".


To jest tylko Twoja prawda; z poziomu Twojej frustracji wnoszę, że boisz
się
konkurencji i dlatego tak młodego kolegę zniechęcasz.


no coz... pomylka. Nie boje sie takiej konkurencji - sam takim pomagalem
znalesc prace i nauczyc sie czegos.
Po prostu za duzo sie napatrzylem na "tfurczosc" ludzi co w sumie nic nie
umieja i wszystko trzeba po nich poprawiac - a to jest zawsze najgorsza
czesc mojej pracy.

Co do firm malych - hmmm... bardziej chodzilo mi o to, ze taki czlowiek
duzo latwiej znajdzie prace w firemce "szyldy - wizytowki" niz w nawet
malej agencji reklamowej (w ktorej owszem - atmosfera jest bardzo mila ale
nie ma specjalnie mozliwosci brania do pracy kogos calkiem zielonego - po
prostu - malo ludzi wiec kazdy musi byc dobrze wykorzystany - chociaz
roznie z tym bywa).


Życzę lepszego samopoczucia


Dziekuje i wzajemnie :-)

A na przyszlosc.... Panowie - ja odpowiedzialem czlowiekowi (moze
dolujaco... ale coz) - Wam proponuje tylko - sami dajcie tez takim rady a

Belin





Temat: Interpelacja sejmowa posła Wojtkowiaka w sprawie antyspołecznego rozkładu jazdy PKP
Leszno, dnia 21.12.2004

Tadeusz Wojtkowiak
Klub Parlamentarny
Samoobrona RP

Sz. P.
Józef Oleksy
Marszałek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej

Działając na podstawie art. 191 ust.1 i art.192 Regulaminu Sejmu składam na
ręce Pana Marszałka interpelację skierowaną do:

Ministra Infrastruktury Pana Krzysztofa Opawskiego

W sprawie: Nowego rozkładu jazdy pociągów obowiązującego od 12 grudnia 2004

 Szanowny Panie Ministrze!
Nowy rozkład jazdy pociągów obowiązujący od 12 grudnia wprowadza szereg zmian
tras przejazdów i terminów kursowania pociągów, jak również zlikwidowano
niektóre połączenia.  Bo mojego biura zgłaszają się rożne osoby twierdząc, że
tak antyspołecznego rozkładu jeszcze nie było. Dotyczy to różnych połączeń, ale
przywołam tylko kilka z nich. Trasa Poznań-Kluczbork-Katowice została
poszatkowana na kawałki, czasy przejazdu i skomunikowania są bezsensowne,
wycofano prawie wszystkie pociągi pospieszne, a osobowe kursują o
niedorzecznych porach uniemożliwiając pasażerom dotarcie do pracy, szkoły czy
na studia.
Ten sam problem z dotarciem na czas do pracy mają pasażerowie z Radomia, którzy
do czasu zmiany rozkładu nie mieli problemów. Pociąg pospieszny „Sienkiewicz”
został przesunięty z 6.40 na 7.25, to wystarczyło aby dojeżdżający do pracy na
9 zostali pozbawieni możliwości zdążenia na czas, ponieważ o 9 pociąg jest
dopiero na dworcu Centralnym.
Mieszkańcy Świnoujścia nie mogą dojeżdżać do pracy w Szczecinie na 7.00 bo
pierwszy pociąg dociera tam dopiero o 7.30.
Takich absurdów komunikacyjnych jest nieprawdopodobnie dużo wiec powstaje
pytanie, komu ma służyć PKP? Czy nie właśnie pasażerom?
Czy nie należy dążyć do wycofania bezsensownych mian i jak najszybszego
dostosowania komunikacji kolejowej do standardów obowiązujących w państwach
Unii Europejskiej?
Do wdrażanego od 2000 roku programu restrukturyzacyjnego bardzo dużo zastrzeżeń
ma Najwyższa Izba Kontroli. Nie pomogło podzielenie PKP na spółki a środki z
budżetu ciągle wydają się być marnotrawione. Czy pozostaje czekać aż rynek
usług przejmą firmy konkurencyjne takie jak PKS, małe firmy prywatne lub
potężne firmy z krajów Unii europejskiej?
Czy totalny upadek kolei leży w interesie naszego państwa?
Co mają zrobić osoby, które codziennie dojeżdżają do pracy, uczniowie studenci??
Jaką opinię mogą mieć o nas obcokrajowcy, skoro w tym samym czasie Deutsche
Bahn inauguruje nowe pociągi z Belina do Hamburga, które pokonują trasę blisko
300 km w ciągu 90 minut?

Z poważaniem
Poseł Tadeusz Wojtkowiak





Temat: Prasówki
[Kraków] Autobusy jedną nitką i pod prąd

Autobusy na rondzie pod prąd i tylko jednym pasem ruchu na al. Powstania Warszawskiego dla samochodów - to wprowadzone w czwartek zmiany w rejonie ronda Mogilskiego.

Od wczoraj zmieniła się organizacja w ruchu samochodowym na rondzie Mogilskim oraz na al. Powstania Warszawskiego. Ponieważ Budimex-Dromex (przebudowuje rondo Mogilskie) przystępuje do kolejnych prac przy budowie linii szybkiego tramwaju, zamknięta została wschodnia jezdnia na alei (bliższa budynkom sądów) oraz tymczasowe torowisko wraz z tymczasową jezdnią dla autobusów, które zapewniały połączenie alei z ul. Mogilską.

Te zmiany spowodowały, że konieczne było wprowadzenie nowej organizacji ruchu na al. Powstania Warszawskiego. Ruch wszystkich pojazdów w obu kierunkach odbywa się po jezdni zachodniej, czyli tej, która jest bliżej ogrodu botanicznego.

Samochody mogą jednak jeździć w stronę ronda Mogilskiego tylko do wysokości ul. Sądowej, dalej muszą kierować się w stronę ul. Kordylewskiego. Do samego ronda Mogilskiego docierają natomiast autobusy komunikacji miejskiej, które poruszają się po rondzie zgodnie z ruchem wskazówek zegara - dzięki temu zyskały połączenie z ulicami Beliny-Prażmowskiego oraz Lubomirskiego (nowy układ ruchu pokazuje również mapka).

W związku z tą reorganizacją zmieniły się trasy autobusowych linii nr 115, 125, 128, 182, 184, 185, 192, 415 i 492, jadących od strony ronda Grzegórzeckiego w kierunku Mogilskiego. Po ruszeniu z przystanku "rondo Mogilskie" na al. Powstania Warszawskiego, autobusy przejadą na zachodnią jezdnię alei, gdzie pojadą po pasie ruchu utworzonym niejako pod prąd obecnej jezdni.

Po rondzie autobusy będą jeździły w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, by dojechać do ulic Lubomirskiego bądź Beliny-Prażmowskiego. Autobusy linii 125, 128, 182 i 184 zatrzymują się na przystanku zlokalizowanym przy al. Beliny-Prażmowskiego, skąd wracają na swoje stałe trasy. Natomiast autobusy linii 115, 185, 192, 415 i 492 zatrzymują się na istniejącym przystanku przy ul. Lubomirskiego.

Nowa organizacja ruchu całkowicie zlikwidowała trasy objazdowe linii autobusowych, prowadzące do tej pory ulicami Mogilską, Grunwaldzką i Wilka-Wyrwińskiego.

Dokładne informacje dotyczące zasad zachowania ważności biletów okresowych po wprowadzeniu opisanych zmian, znajdują się na internetowych stronach krakowskiego przewoźnika http://www.mpk.krakow.pl w dziale: komunikaty.



Temat: tego jeszcze nie widziałem...


 Ze strony komunikacja.radom.ats.pl


Komunikat jest z tej strony, ale z pewnością jest to radosna
twórczość MZDiKu. Nie podejrzewam Marka o takie bzdety.


"Objazd ulicy Traugutta w dniu 18.10.2001
W związku z pracami remontowymi na ulicy Traugutta w środę, 18
października 2001 roku, na odcinku między ulicami Planty i Waryńskiego
będzie wprowadzony ruch jednokierunkowy. Do godziny 18:00 autobusy
linii 2, 3, 7, 8, 9, 10, 14, 23, F będą kursowały w kierunku dworca
PKP objazdami według uznania kierowców. Do wyboru są trasy:
Waryńskiego - 25 Czerwca - Beliny-Prażmowskiego lub Kościuszki -
Planty - Traugutta."


Niestety nie będąc w Radomiu nie mogę stwierdzić, co będzie (co było
w zasadzie, bo już po zawodach) robione, ale jeśli tylko jeden dzień
i to tylko do popołudnia, to nie musiały być duże prace. Zwłaszcza,
że w drugą stronę ruch odbywał się normalnie.


Objazdami... _według_ _uznania_ _kierowców_ (!)


Taaa, to sformułowanie jest najciekawsze, ale podejrzewam, że panom
Mzdikowcom chodziło o takie coś: na tym odcinku Traugutta nie ma
żadnego przystanku, więc nie ma problemu, że pasażerowie muszą gdzieś
po drodze wysiąść. W związku z tym trasa objazdu może być dowolnie
wybrana przez kierowcę. Podejrzewam, że większość, tzn. kierowcy
3, 7, 8, 9, 10, 14 i 23 jeździli przez Waryńskiego - 1Maja - Beliny
Prażmowskiego (łatwiej im zapewne było wyjechać na przystanek przy
dworcu), ale na ten przykład kierowcy 2 jeździli pewnie
przez Kościuszki, żeby ludziom na przystankach przy PKSie nie
mieszać (a poza tym była to krótsza droga, niż ta pierwsza trasa).
Wydaje mi się, że po prostu MZDiK poszedł na łatwiznę (albo zlał to
totalnie) i nie chciało się panom wypisywać sztywnych tras (bo na
przykład komunikat byłby dłuższy).
To oczywiście tylko moje spekulacje, ale myślę, że tak mogło być.
Poza tym jak już tu pisaliście, taka dowolność może zaistnieć również
w innych miastach.
A jeśli chodzi o Radom, to tzw. "wybór trasy" kierowcy swego czasu
uskuteczniali jadąc z przystanku Sienkiewicza/Katedra na przystanek
Traugutta/Piłsudskiego. Można tam dojechać według oficjalnej trasy:
Sienkiewicza - Mickiewicza - Traugutta, ale również Sienkiewicza -
Piłsudskiego - Traugutta. Po drodze nie ma żadnego przystanku, długość
trasy podobna i kierowcy jeździli (czy teraz też - nie wiem, bo rzadko
bywam w Radomiu) tak jak im pasowało.

pozdrav
 Tomek Szydłowski
       602 205552
(z konta prywatnego)





Temat: Gdzie szukać pracy?


O ile mi wiadomo Salvadore Dali wywalili na poczatku z uczelni,


LOL ;-) zaj..sty przyklad. Szkoda, ze nie wyrzuca sie _wszystkich_ czubow
- moze dzieki temu okreslenie "artysta" nie brzmialo by dzis dla wielu
pejoratywnie...
Szkoda tez, ze na haslo "malarz" Pan Grafik komputerowy* odpowiada:
S. Dali , lub F.Bacon (Mankowi przypominam, ze i Nikifor do muzeow
trafil ;-)))  i jeszcze cos w tym stylu...


jezeli urazam kogos po ASP to przepraszam (...)


 Tym Dalim? ;-))) Noooo, znam takich ktorzy by sie obrazili ;-)))

*) Nadal, uparcie i do znudzenia powtarzam, ze IMO nie istnieje takie
kuriozum jak "grafik komputerowy". Podobnie jak _nie_istnieje_ "grafik
akwafortowy", grafik litorgaficzny" (grafik-litografik? ;-)))) itede.
Komputer jest tu po prostu kolejnym narzedziem.
IMHO termin "grafika komputerowa", moze byc od biedy zastosowany jako
okreslenie dla "grafiki wykonanej przy uzyciu komputera. Ale nic poza
tym.

Owszem sensowne jest rozgraniczenie na grafika-projektanta (Designera) i
np. opreatora DTP. I mimo, ze jaknajbardziej dopuszczalne jest laczebnie
tych obydwu "funkcji" - taka osoba "grafikiem komputerowym" nazywana byc
nie powinna.

Przepraszam, ale w tym samym watku i za jednym zamachem odpowiadam
Belinowi:


Zgadzam sie, ze _niestety_ ludzie z tzw. wyksztalceniem plastycznym b.
czesto absolutnie nie znaja sie na pracy z komputerem a tym bardziej na
jakimkolwiek "przystosowaniu" tego co stworza na potrzeby druku czy
(tymbardziej) www, (...)


Zapeniam Cie, ze jesli policzyc tych "czubow" jako procent - umieja
znacznie wiecej niz "zwykli smiertelnicy" - widocznie bardziej rzucaja
ci sie w oczy (albo jestes przeczulony) Poza tym latwiej nauczyc grafika
obslugi programu, niz _obslugujacego_program_ nauczyc grafiki...


(...) nie mowiac juz o mniemaniu o sobie.


Ja mam o sobie nie najgorsze :-) - ale to chyba nie przestepstwo? ;-))





Temat: wawa ulica stawki

Belina alarmuje:


_zawsze_ jak troche popada (a wlasnie pokropilo) na ulicy Stawki  (w
warszawie) tuz za Dubois jest wypadek,
przed kilkoma minutami zdezyli sie czolowo, ucierpial tez
zaparkowany
maluch.
Ludzie wyszli o wlasnych silach.
W tym tygodniu bodajze trzy razy ktos wyladowal na przystanku
autobusowym,
ogrodzen po obu stronach ulicy nie nadazaja naprawiac bo ciagle ktos
w nie
wjezdza.
Jest ograniczenie predkosci, ale nie! po mokrym torowisku
tramwajowym chca
osiagnac pierwsza kosmiczna.
Zawsze w tym samym miejscu.
Czekamy az jakis dzieciak na przystanku ze szkoly obok zginie?
We wszechswiecie jedynie glupota jest nieskonczona.


Witam,
mam cudny widok na prawie cale stawki - efekty akustyczne co jakis
czas zmuszaja mnie do wyjrzenia przez okno...  - wlasnie prze
kilkunastoma minutami 200 m od miejsca poprzedniego wypadku -na rogu
karmelickiej i stawek) trzepnely sie dwa wozy, z czego 1 wpadl na
chodnik... i znowu chyba sie udalo - nikt nie oberwal...
Tak w ogole, to stawki na tym odcinku sa wyjatkowo wredne: 3 zdradliwe
luki (na jednym skrzyzowanie z ulica prowadzaca do zajezdni
autobusowej, szpitala i osiedla), wydzial psychologii, zespol szkol
ekonomicznych, w poblizu biurowiec, podstawowka i gimnazjum. Do tego
umschlagplatz (w kwietniu placze sie pelno autokarow), 2 przystanki
autobusowe, 2 przystanki tramwajowe _bez_ wysepek, wjazd do bazy
pks/stacji benzynowej  i przejscie dla pieszych-kamikadze (bez
swiatel). A pod kolami 2 gatunki asfaltu, beton i tory w ten beton
wpuszczone. I to wszystko na jakichs 300m...Po prostu masa
nadkrytyczna :( . Tu powinno byc 20 km/h, wszystko mrugajace na zolto
i zakaz wjazdu dla oszolomow.





Temat: LOVE PARADE 08 - Dortmund

a czemu jest w Dortmundzie a nie jak zawsze w Ber?
... ekhmm..
Loveparade nie dostalo pozwolenia na dalszą organizace parad w mieście Berlin, przetarg wygrał nowy pomysł : B-Parade (Belin Dance Parade http://www.bi-consultants.de/ ). Niby nowy pomysł etc. ale podchodze do tego sceptycznie. Sam Team troche wydaje się być...hmm....ograniczony. Głównie ekipa z CSD , a pod względem muzyki elektronicznej nie oszukujmy się nie ma za bardzo ambitnych brzmień. Sporo znanych kolesi , dużo znanych wałków -ot całe CSD. Także nie licze na nic ambitnego - tego co Loveparade dawało w latach 90 i na początku 2000 raczej nic nie powtórzy :/
Inne czasy , inne myślenie etc. Moja opinia - głupota robić 2 parady , które miałyby przyciągnąć po milion osób , gdzie przy Loveparade w Dortmundzie część osób będzie narzekała , że to nie aniołek etc. nie ta dusza , a B-Parade raczej będzie kojarzyło się z paradą BI sexualnych, bądź osobami , które chcą zarobić na tym co Loveparade stworzyło w tym mieście. Jak to wypadnie - zobaczymy w wakacje 2008 o ile nic się nie stanie. W tym roq B-Parade nie odbyło się z rzekomych remontów ulicy , na której miała się odbyć parada (Strasse Des 17 Juni) , ale jak często odwiedzałem Berlin to żadnych prac tam nie dostrzegłem.
Cóż mają umowe do 2011 (tak na stronie pisze) - zobaczymy co będzie.

Loveparade obecnie robi sobie "tournee" po niemczech. W tym roku Loveparade odbyło się w Essen i nie powiem na filmikach wyglądało to imponująco. Co do Dortmundu - jeszcze za wcześnie aby mówić cokolwiek o tej paradzie. Brak line-up'u etc. Poczekajmy przynajmniej do marca nowego roku



Temat: ile kosztuje?

przeczytalem odpowiedzi... hmmm... klasyka - ale bardzo trafna ;-)))


1. Ile kosztuje zrobioenie stronki WWW, dla dowolnego Urzeadu miasta i
gminy,
    jest to gmina turystyczna, powzyej 10000 mieszkancow,


to dowolna czy turystyczna?
tak czy siak - podstawa to (jak dla mnie 2000 PLN)


2. W jakiej technologii najlepiej takie cos zaprojektować (html, dhtml,


itp..)?

hmmm - jak se chcecie obywatelu i jak to umiecie sprzedac.


3. Czy za zdjecia umieszczane i skanowane przez wykonawce uwzglednia sie
to
przy cenie?


w pewnym sensie tak - bo jak jest ich duzo to ewidentnie przeklada sie na
"roboczogodziny" ;-))))))))


4. Co powinno znalezc sie na takiej stronie?


kurde - a klient nic nie mowi? To znaczy, ze albo Ty nie umiesz myslec
albo nie umiesz rozmawiac - odradzam taka prace (przerasta Twoje
mozliwosci koncepcyjne - sorki, ze tak ostro ale sam sie zastanow nad
pytaniem)


5. Co nalezy brac pod uwage przy proponowaniu ceny za serwis?


aktualizacje i zawartosc (w dowolnej kolejnosci z akcentem na
"aktualizacje")


6 Z ilu podstron powinna składać się taka strona?


patrz pkt 4


7 Czy używać do pomocy programow  do projektowania stron, jezeli tak to


jakich?

klep w notatniku ;-))))))))))))))))))))))
Czlowieku - rob w tym co Tobie pasuje - bo tym pytaniem to albo
stwierdzasz, ze jestes jeleniem co nigdy nic nie robil albo.... no....
stwierdzasz, ze jestes.... noe wiesz..... hmmm... no... juz nie napisze
dla spokoju Twojego ducha


Proszę o fachową opinie.


usilowalem

Belin





Temat: Książki , wspomnienia , przemyślenia
Nr. 1 W I A R U S
BOLESŁ W WIENIAWA-DŁUGOSZOWSKI

PIERWSZY SYLWESTER W KAWALERJI
LEGJONOWEJ
Rok 1914, rok wybuchu wielkiej wojny dobiegał końca. My żołnierze 1-ej Brygady Legjonów po 5-miesięcznej kampanii starzy już i okryci sławą wojenną żołnierze, choć w większości wypadków zieleni smarkacze, mimo gorącego zapału z jakim poszliśmy na wojnę, by śladem ojców i dziadów walczyć za Ojczyznę, zaczynaliśmy odczuwać zmęczenie i potrzebę odpoczynku.
Listopad i grudzień zeszedł nam na ciężkich walkach na Podkarpaciu, w których wojenka, sroga pani obdarowała nas na Świętego Mikołaja krwawą kaźnią pod Marcinkowicami, a na gwiazdkę uraczyła nas hojnie morderczym bojem pod Łowczówkiem. Spełzły na niczem błogie nadzieje spędzenia świąt Bożego Narodzenia w Nowym Sączu, ba — nawet skromną żołnierską, wilję w Lichwinie pod Łowczówkiem przerwali nam Moskale gwałtownym atakiem.
Do dziś z żalem wspominam tradycyjne kluski z makiem — a la guerre comme a la guerre -- i nasz łakomy na te smakołyki apetyt, zawiedziony nielitościwym rozkazem: „alarm — zbiórka w pełnym rynsztunku,
przy koniach, obok kwatery rotmistrza Beliny".
W rezultacie noc wigilijną spędziliśmy w polu, jako ostatnia rezerwa Brygady, gotowi do zasłaniania odwrotu, lub do zatkania jakiejś dziury w naszych linjach. Noc była wilgotna i mglista. Białawe zimno wysysało nam szpik z kości. Po szeregach ułańskich szedł pogwar narzekań i utyskiwań. Skłoniło to
do zorganizowania małego stojącego posiedzenia „koła artystyczno-literackiego” jak nazywano mój pluton, z powodu, że służyło w nim wielu artystów różnego autoramentu. Tu z dumą muszę przypomnieć, że byłem wówczas. jako podporucznik, dowódcą 1-go plutonu, 1-go szwadronu l~go dywizjonu. 1-go pułku ułanów l-ej Brygady Legjonów, co niezaprzeczenie było i jest w historji polskiej kawalerii funkcją rekordową.
I tak przestaliśmy do rana, kolendując z początku, a potem na inne bardziej żołnierskie, a nawet
żołdackie przeszedłszy melodje.
Po boju pod Łowczówkiem doczekaliśmy się nareszcie wypoczynku, sprawiedliwie zasłużonego
mitręgą i krwawemi stratami. Nam kawalerzystom przypadł w udziale rozkoszny postój w Rajbrocie, w uroczej podgórskiej wsi, głośnej w okolicy fabryką śliwowicy i urodą jej dziewcząt. Zaraz po przybyciu
na kwatery zabraliśmy się do przygotowań, by zepsute święta Bożego Narodzenia powetować sobie z nadsypką, godnem pożegnaniem starego i przywitaniem Nowego Roku.
Ubiegając inne oddziały, Belina pospieszył się z zaproszeniem Komendanta Piłsudskiego wraz ze sztabem do nas ułanów na wieczór sylwestrowy. Nie odmówił nam tego Honoru Komendant. Wielkie i długotrwałe pretensje miała do nas z tego powodu nasza piechota. Zaznaczam, że był to jeszcze romantyczny okres naszej kawaleryjskiej działalności, którą przyćmiła później nudna i krecia wojna w okopach, że nadto Beliniacy w całej 1-ej Brygadzie byli najbardziej rozkochani w Komendancie.
Poza praca wojenną, najlepszym chyba tego dowodem była ciężka próba zrzeczenia się pensyj
oficerskich, przez nas bez szemrania, a nawet z entuzjazmem przyjęta, podczas gdy w innych oddziałach dyskutowano nad tem przez czas pewien.
Próbą tą, Komendant starał się osiągnąć kilka celów. Po pierwsze, chciał z motywów naszej legjonowej działalności wykluczyć wszelkie pobudki materialne, po-drugie, nie dopuścić do różnicy w stopie życiowej
miedzy oficerstwem a podoficerstwem i żołnierzami którzy w tym wyjątkowem ochotniczem wojsku. jakiem była 1 Brygada, ni wykształceniem, ni ideowościa i patrjotyzmem w większości wypadków nie ustępowali oficerom, a po trzecie, aby w ten sposób zyskać środki materjalne na robotę niepodległościową.
Z tych czy innych powodów obiecał nam Komendant spędzić wieczór sylwestrowy w gronie kawalerzystów.
Dla mnie dzień ten upamiętnił się dwoma jeszcze wspomnieniami. Rozkazem Beliny zostałem dnia tego wyznaczony na formujący się świeżo trzeci szwadron, mimo mych usilnych próśb, aby mnie zostawił w moim ukochanym 1-ym plutonie, w którym służyłem od początku wojny jako szeregowiec, kapral, plutonowy, a w końcu podporucznik i dowódca. Władek Belina był nieugięty. Ale, kiedy po umieszczeniu
mego nowego przydziału w rozkazie. wszyscy ułani 1-go plutonu. nie wyłączając wysokich szarż podoficerskich, stanęli do raportu z prośbą o przeniesienie ich do 3-go plutonu, Belina uległ w końcu, oznajmiwszy, że czyni to jedynie z obawy, aby pluton 1-szy, dotąd w pracy bojowej zawsze niezawodny,
nie zamienił się po mym odejściu w bandę mazgajów.



Temat: Zabytkowa motoryzacja i lotnictwo na Jurze.

najstarsi "górale" pokazują miejsce awaryjnego lądowania A mówią że Młody ze starymi się nie dogada

Słowo się rzekło... przepisuję.Inny Wieniawa ale życiorys wcale nie "gorszy".

Jerzy Józef Wieniawa Długoszowski urodził się dn.19 grudnia 1898 roku w Częstochowie.Mając szesnaście lat ,w styczniu 1915 roku, wstępuje do ułanów Legionów polskich.W listopadzie tegoż roku zostaje ranny. Po paru miesiącach wraca na front. Walczy w szeregach1-go pułku ułanów Beliny i w sierpniu1916 r. po raz wtóry składa ofiarę krwi. W maju 1917 r.zostaje odkomenderowany do oficerskiej Szkoły Kawalerii w Ostrołece a w trzy miesiące później okupanci internują go w obozie dla jeńców w Szczypiornie. W listopadowych dniach 1918 r. wstępuje do1-go pułku ułanów Beliny,lecz już w końcu grudnia tegoż roku przechodzi do lotnictwa. W kwietniu 1919 r.mianowano go podporucznikiem.W rok potem idzie na front jako pilot 21 Eskadry Niszczycielskiej. Wykonuje dużą ilość lotów bojowych odznaczając się wielokrotnie. Niebezpieczeństwem nie gardził po żołniersku. Jego samolot A.E.G. często wracał z lotów podziurawiony kulami. Ciężko ranny podczas dalekiego wywiadu lotniczego, w dniu 2 lipca 1920 r. , tracąc chwilami przytomność, przez 30 minut pilotował jeszcze, by ocalić obserwatora i samolot i dotrzeć do wysuniętego lotniska. Za zasługi bojowe w lotnictwie zostaje odznaczony orderem Virtuti Militari ,Krzyżem Walecznych i Polową Odznaką Pilota. We wrześniu 1920 r. zostaje mianowany kapitanem i przez jakiś czas pełni służbę w Szefostwie Lotnictwa, poczem zostaje instruktorem w Szkole Pilotów w Bydgodszczy. W 1922 r.przeniesiono go do 1-go pułku lotniczego, gdzie w dalszym ciągu pracuje nad wyszkoleniem kadr lotniczych. Jest potem, w ciągu roku,zastępcą komendanta parku lotniczego. W końcu r.1923 zostaje dowódcą eskadry, a w 1928 r- dowódcą dywizjonu myśliwskiego. W 1930 r. awansowany jest na majora. Wszechstronną i różnorodną była praca ś.p. majora Długoszowskiego na polu lotnictwa. As między orłami z wojny - wsód szarzyzny pracy pokojowej był pełen zapału w służbie ,a w życiu prywatnem -niepospolitej fantazji. Niestrudzony w spełnianiu niekończącego się łańcucha obowiązków żołnierskich - pracował zawsze z rozmachem,ile sił starczyło,zyskując uznanie przełożonych, a szacunek głęboki i prawdziwe przywiązanie podwładnych.Jako widoczny symbol swych wysiłków i trudów pokojowych nad podżwignięciem wyszkoleniem lotnictwa - otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi. Szczery i serdeczny kolega,życzliwy i dbały przełożony,człowiek prostolinijny w myślach i w czynach. Był lotnikiem rasowym, ducha i charakteru, czujną pełniąc straż, jako niezrównany pilot myśliwski. Dnia 11maja 1931 roku mjr-pilot Wieniawa Długoszowski zginął śmiercią lotniczą, czyniąc dotkliwą lukę w szeregach skrzydlatych rycerzy.

[M.Romeyko "Ku czci poległych lotników.Zarys dziejów lotnictwa polskiego" wyd.1933 ]



Temat: Motyle dzienne Polski - nowy atlas
Grzegorz! jak na razie potwierdzam chęć przyjazdu do Mielnika, ale ze mną naprawdę różnie bywa. Albo ciąży nade mną jakieś fatum albo coś w tym guście. Zamierzam się tego wreszcie pozbyć. Otóż jakieś 2 tygodnie temu podczas wyjazdu na motyle i w trakcie przejazdu przez Wałbrzych jakiś palant wjechał z podporządkowanej drogi na skrzyżowaniu z prędkością jakięś 70 km/h i skasował mi auto. Ja na drugi dzień znalazłem się w szpitalu. Obecnie już chodzę, ale się kuruję i jeszcze odczuwam ból. Samochód oczywiście odzyskam w postaci nowego auta i chyba już w przyszłym tygodniu, ale obecnie mam problem i miałem. Z tego powodu nie byłem w drukarni podczas drukowania atlasu, tak jak się umawialiśmy z wydawcą i nie mam pojęcia jak wyszedł druk?
Cóż ja mogę napisać o kulisach powstawania atlasu? Myślę, że o swoich "kulisach" mógłby napisać Jarek Buszko, a ja napiszę o swoich. Częściowo się one w pewnym sensie pokrywają. Kulisy są zupełnie prozaiczne. Otóż po wydaniu I części, spotkałem się z krytyką tego wydania (i słusznie) ale to nie dawało mi spokoju. Ciągle miałem takie odczucie, że oto miałem zaszczyt współpracować u boku tak dużego autorytetu jakim jest Jarek, ale w dużej mierze z mojej winy zwyczajnie czegoś nie dopilnowałem i coś "sknociłem". Postanowiłem zrobić wszystko aby to odwrócić, naprawić i zrobić to jeszcze raz na zasadzie doskonalenia tego co się już zrobiło. Tym razem czułem się znacznie pewniej, bo od roku 1993 miałem za sobą ponad 10 lat pracy przy poligrafii a głównie składzie. Miałem swoją firmę produkującą foldery i katalogi głównie dla firm, gdzie sam przygotowywałem cały skład od podstaw. Zadzwoniłem do Jarka i powiedziałem mu w sposób niekonwencjonalny, że nasz atlas to zwyczajny knot i musimy to naprawić, że tam nie bardzo jest co czytać, że zdjęcia są do niczego, że jest mnóstwo błędów. Musiałem mu chyba trochę wjechać na ambicję, bo temat "załapał" (na szczęście). Był to rok 2002. Ja wszystkie zarobione pieniądze oddawałem na spłatę kredytu na zakup maszyn i sprzętu i spłacałem b. wysoki czynsz na wynajem lokalu. Właśnie spłaciłem ostatnią ratę kredytu i zbuntowałem się nie płacąc czynszu, w zamian kupując wtedy aparat fotograficzny z najwyższej półki głównie z myślą o zdjęciach do atlasu. Jednak okazało się szybko, że tym aparatem mogłem zarobić na kilka takich aparatów robiąc profesjonalne zdjęcia dla firm.
Pracę nad zdjęciami przerwała mi oczywiście któraś tam hospitalizacja, ale ciągle i w każdej wolnej chwili pracowałem tylko nad tym. Wielkim problemem okazała się odpowiednia ekspozycja dla motylich skrzydeł, które musiał tym razem oddawać wszelkie pożądane refleksy i to, co przy danym gatunku najbardziej istotne. Zdjęcia (uwaga!) powtarzane były aż 4 razy, bo nie mogłem dojść do ładu z odpowiednim oświetleniem. Próbowałem chyba 5-6 typów różnych żarówek, lamp błyskowych, parasoli rozpraszających, szyb, światła sztucznego, naturalnego. Zupełna klapa była przy mieniakach, gdzie te refleksy zupełnie ginęły. Całkowita niemoc była przy żałobniku, gdzie kolory traciły całkowicie swoje naturalne barwy. Cholernie mi zależało na tych wszystkich minimalnych odbłyskach u modraszków. U Belina one gdzieś całkowicie zanikły. To samo w przypadku mieniaków... Musiałem uzyskać naturalny brąz przy erebiach. Szczerze powiem, że do dziś boję się pierwszego wrażenia przy oglądaniu bieli. W końcu znalazłem taki punkt, jedno jedyne miejsce gdzie efekt był zadowalający. Sprawa tak prozaicznie banalna, że nawet głupio o tym pisać. Ale to zostawię sobie na przyszły post. Lepiej będzie cokolwiek napisać po obejrzeniu atlasu i akceptacji... ale skoro tego typu "kulisy" mogą być interesujące to mogę o tym pisać jeszcze długo. (?)



Temat: Od Nicei do Nowego Jorku - serial dla forumowiczów
Rtm. Adam Królikiewicz

Rotmistrz Adam Królikiewicz, syn Karola i Julji z Brunarskich, urodził się 1894 r. we Lwowie, gdzie uczęszczał do początkowych szkół.
Rok 1914 zastaje go w Saksonji, odbywającego sdudja w Wyższej Szkole Technicznej „Mittweida". W lipcu 1914 r. przyjeżdża do Lwowa, gdzie na wieść o mobilizujących się oddziałach strzeleckich, 2 sierpnia wstępuje w szeregi tychże, wyjeżdżając natychmiast do Krakowa.
W „Oleandrach" przenosi się jednak następnego dnia do przybyłego ze Lwowa oddziału konnego Sokoła, będącego pod dowództwem Śniadowskiego.
W parę tygodni później cały oddział lwowskich Sokołów łączy się z oddziałem Beliny-Prażmowskiego, tworząc szwadron i Jednocześnie przechodząc pod jego komendę.
Rtm. Królikiewicz bynajmniej nie urodził się — jak to mówią — na koniu.
Jako mieszczanin z koniem nie miał nic wspólnego. Przedtem, zanim go dosiadł, widział
konia po raz pierwszy jedynie z daleka pod austrjackimi ułanami lub dragonami, maszerującymi na Janowskie błonia, dla odbycia tam ćwiczeń. Czasem też spotykał podobne do konia zwierzę w lichej dorożce lwowskiego t. zw. „fjaskra".
Pierwsza bliższa znajomość rtm. Królikiewicza z koniem zawarta została zupełnie przypadkowo, w warunkach zgoła niecodziennych. A stało się to nie na maneżu, pod okiem jakiegokolwiek instruktora, choćby nawet i kaprala, ani też nie przy gospodarstwie. Jego pierwszym nauczycielem była wojna i smutna, nieprzewidziana konieczność.
Będąc kawalerzystą bez konia w konnym oddziale Śniadowskiego, w czasie odwrotu z pod Kielc dnia 13 sierpnia 1914 r, Królikiewicz złapał w lesie błąkającego się, osiodłanego konia rosyjskiego. Z trudem wdrapawszy się na niego, jeździec objął konia kurczowo nogami i wyjechał na szosę. W jakimś dzikim, rozpaczliwym galopie, pomknęło zacne zwierzę za znikającymi konnymi Sokołami.
Ta pierwsza jazda, pełna okropnych męczarni, skończyła się szczęśliwie na Chęcińskim rynku. Bolesny, piekący ból obtartych ud był pierwszą, niezbyt zachęcającą, lekcją konnej jazdy. Ale najgorsze minęło i dalej poszło już jako tako.
Przebywszy całą wojnę w 1 pułku ułanów Leg. Polsk. i dosłużywszy się wreszcie stopnia kaprala, na wiosnę 1917 roku w Ostrołęce, Królikiewicz kończy kurs oficerskiej szkoły.
Po rozwiązaniu Legjonowego 1 p. ułanów, jako były poddany austr., zostaje wcielony do armji austr., skąd jednak znika, nie mając ochoty służyć w wrogiem wojsku.
Jesienią 1918 r., na wieść o formującym się w Chełmie 1 p. Ułanów, obecnie Szwoleżerów, melduje się u D-cy pułku, mjra, obecnie generała, Orlicz-Dreszera. Jako ppor. D-ca plutonu przechodzi kampanję ukraińską.
W roku 1919 na 1920 kończy oficerską Szkołę Kawalerji w Starej Wsi pod Warszawą. Tam, pod kierunkiem instruktora rtm., obecnie pułk., Bzowskiego, D-cy 8 p. ułanów, poznaje podstawy nauki konnej jazdy i ujeżdżania remont.
Jednocześnie pod koniec kursu pod kierunkiem mjra, obecnie ppłk., Rómmla, nabiera nieco
wiadomości z dziedziny sportu konnego.
Po skończeniu kursu zostaje przydzielony do Szwadronu Zapas. 1 p. Szwol., jako instruktor i D-ca szwadronu rekrutów. Później jest dwukrotnie D-cą pułkowej Szkoły Podoficersklej.
W roku 1920 mjr. Rómmel zorganizował drużynę, mającą brać udział w Vll-mej Olimpjadzie. Z drużyną tą mjr. Rómmel ćwiczył co dzień rano w Agricoli, obok obecnego boiska sportowego.
W tym czasie ppor. Królikiewicz jako jeździec i sportowiec jeszcze nie istniał, i nietylko że w skład owej drużyny nie wchodził, lecz wogóle nie mógł nawet marzyć o tem, a temmniej o karjerze sportowej, jaka zupełnie niespodzianie miała się wkrótce przed nim otworzyć.
Co dzień, w wolnych od zajęć chwilach, ppor. Królikiewicz przypatrywał się treningowi drużyny olimpijskiej, poczem pędził do stajni, wyciągał swego służbowego konia, starego „Jaśka", (późniejszego sławnego skoczka) i powtarzał mniej więcej to samo, co widział przez żelazny parkan Agricoli.
W niedługi czas później, w czerwcu 1920 r., odbyły się w Warszawie na mokotowskiem polu wyścigowem, zawody konne, których największą atrakcją miały być oczywiście popisy drużyny olimpijskiej.
Ppor. Królikiewicz po raz pierwszy w życiu odważył się na wzięcie udziału w tych publicznych konkursach, współzawodnicząc z ówczesną grupą olimp. w konkursie, podzielonym na dwie serje (ze względu na zastosowany wtedy, jedyny raz u nas, totalizator). Ppor. Królikiewicz zupełnie niespodzianie w serji drugiej wysuwa się na pierwsze miejsce. Za „fuksa" Jaśka płaci totalizator 431 marek za 20.
Po rozegraniu totalizatora nastąpiła ponowna rozgrywka o miejsca w konkursie. W rezultacie ostatecznym Królikiewicz na „Jaśku" otrzymuje nagrodę II (pierwszą mjr. Rómmel na Huraganie).
Nagroda wygrana w tak poważnej konkurencji, była pierwszym wspaniałym i niemniej bardzo szczęśliwym krokiem w karjerze sportowej rtm. Królikiewicza, który od tej pory występując na Jaśku, Picadorze, korzystając z wielu wskazówek mjr. Rómmla, rok po roku zyskuje w kraju coraz większe na tem polu sukcesy. Między innemi w roku 1921 na Jaśku Królikiewicz wygrywa puhar Naczelnego Wodza marszałka J. Piłsudskiego, a w rok później, w 1922 znów na Jaśku puhar Naczelnika Państwa, marsz. J. Piłsudskiego.
W roku 1923, wraz z pułk. Zahorskim i majorem Rómmlem, wchodzi w skład 1-szej naszej reprezentacyjnej drużyny jeździeckiej, udając się na Wielkie Międzynarodowe Wojskowe Konkursy Hippiczne do Nicei i Rzymu.
Rtm. Królikiewicz Adam jest udekorowany orderem „Virtuti Militari" V kl., Srebrnym Krzyżem Zasługi za pracę przy rozwoju naszego sportu hippicznego, orderem Korony Włoch wraz orderem Kawalerskim „Gwiazda Rumunji".



Temat: Ojczyzna
http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/11/15/andrzej-kumor-wypuscic-marzenia-z-klatki/
Andrzej Kumor: Wypuścić marzenia z klatki

Opublikował/a redakcjawp w dniu 2008-11-15

90. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości po raz kolejny każe się zastanowić, czym jest dzisiaj patriotyzm, czym polska tożsamość i jaka jest nasza odpowiedzialność wobec pokoleń, z których się wywodzimy, a które przelewały krew za kraj.
Przy okazji tej dyskusji jakiś odpowiednio wykształcony redaktor znienacka użył w polskiej telewizji sformułowania: “90 lat niepodległości”. Jest to cwane zagranie pozwalające spadkobiercom komuszych gaulleiterów Polski występować w roli polskich patriotów, a generała tfu-Rokossowskiego czy tfu-Świerczewskiego stawiać w jednym szeregu obok Beliny-Prażmowskiego czy Kleeberga.
W obchodach “90-lecia polskiej niepodległości” przeszkadza mi też jak drut w oku stawianie Polski w jednym towarzystwie z innymi krajami “postwersalskimi”, jak - powiedzmy - Łotwą, Estonią czy Czechosłowacją.
Polska w roku 1918 nie wyskoczyła jak Filip z konopi, lecz po prostu zdołała przezwyciężyć jeden z wielu smutnych okresów swej ponadtysiącletniej historii. Dlatego jest mi nieswojo, gdy słyszę o “90. rocznicy powstania Polski”.
Polska nie zrodziła się w rezultacie zamieszania po pierwszej wojnie światowej, lecz wywalczyła PONOWNIE własne państwo. Pierwszym i głównym świętem naszej Ojczyzny winna być rocznica chrztu Mieszka I. Jest to wydarzenie brzemienne i do dzisiaj podkreślające, czym była i czym być powinna Europa. Powinniśmy też częściej nawiązywać do sarmackiej spuścizny pierwszej królewskiej republiki.
To było państwo, które trzęsło połową Europy i rozstawiało po kątach rosyjskich bojarów. To państwo tworzyło kulturę całej Europy Środka. Dlatego nie pozwólmy, aby nam redukowano narodowe dziedzictwo do walki o odzyskania niepodległości. Straciliśmy państwo w rezultacie rozpieszczenia naszych praszczurów dobrobytem niespotykanym nigdzie indziej w Europie.
Polska to nie żaden “bękart traktatu wersalskiego”, lecz tysiącletnie królestwo, któremu pod koniec XVIII wieku powinęła się noga. Ta “starożytność” polskiej państwowości musi dzisiaj rozwijać wyobraźnię każdego polskiego dziecka. My musimy o to zadbać!
Do polskiego wychowania konieczne są narodowe mity i opowieści. Nie tylko te sprzed 90 lat. Nowoczesne polskie państwo urodziło się w wielkich bólach i od kołyski musiało bronić Europy przed obcą cywilizacją.
Nie wolno nam obchodzić 90. rocznicy odzyskania niepodległości, bez jednoczesnego podkreślania polskiej zasługi w uratowaniu Europy przed nawałą bolszewicką. Są to prawdy zupełnie w Europie (i nie tylko) zapomniane! Jest to historia, którą powinniśmy na każdym kroku tłuc obcym do głów.
Polska historia, polska tradycja wymaga, byśmy myśleli o rzeczach wielkich, o budowaniu wielkiej Polski, odbudowywaniu wielkości polskiego narodu. Do tego, by Polska mogła stać się tym, czym niegdyś, najpierw musi być wielka w naszych sercach; najpierw musimy wyrwać z korzeniami wszelkie kompleksy i poczucie winy, jakie umyślnie chcą w nas wzbudzić tradycyjni wrogowie; najpierw powinniśmy odzyskać pewność siebie, uwierzyć we własne możliwości i wypuścić z klatki marzenia. Bo chociaż nas kilka razy pobito z kretesem, to jednak wciąż jesteśmy wielkim ponad 40-milionowym europejskim narodem. Choć brakuje nam przywódców, to jednak ziemia wciąż rodzi… Przychodzą nowe pokolenia.
Stąd jest tak ważne, aby naród nie stracił ducha i aby ludzie od pieluch rośli w atmosferze wielkości Polski - tej z cudu nad Wisłą, tej, z wielkich dokonań gospodarczych - reformy monetarnej Grabskiego, budowy portu Gdynia i Centralnego Okręgu Przemysłowego; tej Polski, która niczym Feniks podniosła się z rozbiorów.
Było to możliwe, bo kilka pokoleń przechowało w sercach wiarę i tradycję wielkiej, tysiącletniej Polski, jednego z krajów, które ufundowały Europę.
Byliśmy niegdyś tak silni, że do dzisiaj byli wrogowie nie zapomnieli przyprawiać nam gęby. Dlatego sami musimy dzisiaj na wszelkie możliwe sposoby, przy wykorzystaniu Internetu i wszystkich dostępnych środków medialnych, tworzyć modę na wielką Polskę. To dzisiaj może się wydawać na wyrost, jednak o tym że jest potrzebne świadczy alergiczna reakcja tych wszystkich, którzy nam nie sprzyjają.
Mamy do dyspozycji YouTube, FaceBook, mamy wiele polskich środowisk, które mogą na własną rękę nieść w świat i rozpowszechniać wśród znajomych wiedzę o polskiej wielkości, o polskim królestwie, które paradoksalnie było republiką.
Jest nas dużo i sami jesteśmy w stanie medialnie obronić Polskę; musimy tylko sami uwierzyć w wielkość własnego narodu; musimy odzyskać tę pewność siebie, którą zaledwie 20 lat po roku 1918 wyrwano nam z piersi ogniem, żelazem i wywózkami.
Wyleczmy polską duszę z 40 lat gnicia pod okupacją sowiecką, budujmy na fundamentach tysiącletniej Polski. Aby do tego doprowadzić, nie możemy pozwolić, by Polskę jak plastelinę urabiali nam Żydzi, Rosjanie czy Niemcy. Ten kraj może się odbić tylko przez zakorzenienie w wielkiej historii i pracę organiczną kilku pokoleń nowoczesnych Polaków.
11 listopada, nie wystarcza pokazać trochę sprzętu z koszar i żołnierzy na defiladzie; 11 listopada, wszyscy razem i każdy z nas oddzielnie powinien opowiadać dookoła o ponadtysiącletniej wielkości Polski. Nasze dzieci muszą pamiętać, że 11 listopada Polska nie wypadła burej suce spod ogona.
Andrzej Kumor
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : konisie, wspolnota23, borholm, rak-bud, azha
Dziel sie multimediami na Patrz.pl