Praca Anglia Francja

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca Anglia Francja





Temat: Dlaczego nas Europa coraz bardziej nie lubi?
Afra Twoje porownanie Polski w Unii jest zupelnie nie trafne. Nasze przystapienie do Unii jest tak samo dla nas korzystne jak dla Unii. Polski rynek z prawie 40mln ludzi stoi otworem dla zachodu. Wiec jedna i druga strona korzysta.
I zarazem czemu nie mamy walczyc o swoje? Co powie Francja i Niemcy to swiete? System Nicejski byl dla nas bardzo dobry to go postanowily Francja i Niemcy pozegnac bo rownosc rownoscia ale rzadzic my musimy. W Twoim porownaniu mozna zmienic. Ze kochana, bogata Unia przyjela biedna, glupia Polske i zaraz na nia nalozyla kilka praw by plebs ze szlachta przy jednym stole nie jadl. A okazuje sie, ze Polska nie plebs i nie bedzie sie tak traktowac i bardzo dobrze. Nam nikt tak jak zachodowi nie pomogl i jeszcze wiele lat minie nim w ogole dorownamy zachodowi. Ale Afryka nie jestesmy.
Troche szacunku dla wlasnego kraju i narodu.

Jordan a gdzie na swiecie jest prawdziwa demokracja tzn inaczej w jakim duzym panstwie jest ta "prawdziwa demokracja"?

Prallat i co z tego, ze kraje maja dlug publiczny? To zaraz znaczy, ze bida z nedza? Anglia, Francja, Wlochy to tez potezne gospodarki. Fakt Niemcy sa najbogatsze w Europie ale pozostale kraje zbytnio poziomem sie nie odrozniaja. I swoja droga reszta demagogi na temat UE tez poprzesadzana. A co do garow, zadna praca nie hanbi. A jesli dzieki byciu rok na zmywaku moge sobie tutaj domek zbudowac to, to zle dla Polski?

Jo twoje ostatnie 6 postow w tym temacie nic nie wnioslo do rozmowy oprocz wyzwisk, idz jak Karolina poradzila na prywatne wiadomosci i tam wyzywaj, bardzo cie prosze.




Temat: Dlaczego nas Europa coraz bardziej nie lubi?

Afra Twoje porownanie Polski w Unii jest zupelnie nie trafne. Nasze przystapienie do Unii jest tak samo dla nas korzystne jak dla Unii. Polski rynek z prawie 40mln ludzi stoi otworem dla zachodu. Wiec jedna i druga strona korzysta.
I zarazem czemu nie mamy walczyc o swoje? Co powie Francja i Niemcy to swiete? System Nicejski byl dla nas bardzo dobry to go postanowily Francja i Niemcy pozegnac bo rownosc rownoscia ale rzadzic my musimy. W Twoim porownaniu mozna zmienic. Ze kochana, bogata Unia przyjela biedna, glupia Polske i zaraz na nia nalozyla kilka praw by plebs ze szlachta przy jednym stole nie jadl. A okazuje sie, ze Polska nie plebs i nie bedzie sie tak traktowac i bardzo dobrze. Nam nikt tak jak zachodowi nie pomogl i jeszcze wiele lat minie nim w ogole dorownamy zachodowi. Ale Afryka nie jestesmy.
Troche szacunku dla wlasnego kraju i narodu.

Jordan a gdzie na swiecie jest prawdziwa demokracja tzn inaczej w jakim duzym panstwie jest ta "prawdziwa demokracja"?

Prallat i co z tego, ze kraje maja dlug publiczny? To zaraz znaczy, ze bida z nedza? Anglia, Francja, Wlochy to tez potezne gospodarki. Fakt Niemcy sa najbogatsze w Europie ale pozostale kraje zbytnio poziomem sie nie odrozniaja. I swoja droga reszta demagogi na temat UE tez poprzesadzana. A co do garow, zadna praca nie hanbi. A jesli dzieki byciu rok na zmywaku moge sobie tutaj domek zbudowac to, to zle dla Polski?

Jo twoje ostatnie 6 postow w tym temacie nic nie wnioslo do rozmowy oprocz wyzwisk, idz jak Karolina poradzila na prywatne wiadomosci i tam wyzywaj, bardzo cie prosze.






Temat: Choroba Powrotu do Polski...
Do Olive:
Praca :) zaczepilem sie w Angelas Rotisserie przy Archb. Makarios Av. jako chef :) praca jak praca ale daja przynjmniej jesc :)...w nocy trzaskam projekty stron www i tak w kolko ;/.. generalnie jako antropolog kultury (UAM Poznan) ide droga Sw. Graala i Templariuszy - tylko ze od konca, najpierw byla Francja-Langwedocja, potem Anglia, Szkocja, teraz Cypr, potem Jerozolima a na koncu bedzie Syria... taki se wymyslilem plan i od czasow uniwerku konsekwentnie realizuje... ptasie mleczko ?! UWAZAJ NA PTASIA GRYPE ! powaga daje sie zauwazyc juz oznaki paniki, w Turcji ludzie umieraja i tylko patrzec jak bedzie tutaj i wtedy dopiera beda jaja :)
PS. w imieniu wszystkich czlekosztaltnych - PROSZE BARDZO :))



Temat: Wyjazd za pracą?

Hmmm niby czemu?

A czemu nie?

Praca za granicą jest wbrew pozorom o wiele bardziej atrakcyjna niż tak na pierwszy rzut oka...
Poznajesz obcy kraj, kulturę, poprawiasz język. Jesteś w stanie poznać nowych wspaniałych ludzi...
Aktualnie nie wiem jaka jest sytuacja studentów w Polsce, bo przestało mnie to dotyczyć...

Kiedyś ludzie narzekali, że jest problem z wyjazdem za granicę... Teraz problemem jest migracja ludzi za pracą...

Idealne państwo? Oczywiście nie ma takiego, bo każdy ma inny gust... Do czołówki moich ulubionych należą Anglia, Francja i Belgia. Nawet ciekawie jest w Japonii. A w wakacje wyjeżdżam do Ameryki Południowej na wyprawę wzdłuż Amazonki na posadzie medyka więc może dojdzie jeszcze kilka krajów...



Temat: Gdy on mówi wyjeżdżam, czyli o masowych (e)migracjach
Nigdy w życiu nie pojechałbym zagranicę do pracy, ewentualnie na studia, ale aż takim geniuszem nie jestem ;] Pół mojej rodziny wyemigrowało z Polski. Po co? Za pracą i pieniędzmi. Jednym wiedzie się lepiej innym gorzej. Ameryka zabrała mi brata. Co prawda ciotecznego, ale brata, byłem z nim bardzo zżyty a minęło już 8 lat...8 lat go nie widziałem. Razem z moją ciotką sprzątają u Żydów...
Daleka kuzynka parę lat temu wyleciała do Włoch, na pielgrzymkę:] Tam poznała Włocha, ożeniła się i teraz mają ogromne połacie sadów cytrusów na Sycylii:)
Nie będę wymieniał więcej, ale jest rzecz która mnie baardzo nurtuje ale nie chcę zakładać nowego tematu...Otóż moja dziewczyna oświadczyła iż chciałaby wyjechać zagranicę na studia...Niemcy, Anglia może Francja...Matura już za rok...Nie chcę jej stracić, ale nie chcę jej też ograniczać, bo jest bardzo inteligentna, dobrze się uczy, więc czemu mam jej zabronić tak wielkiej szansy? Ale 5 lat rozłąki to zdecydowanie za dłuugo...Oczywiście powiedziałem i obiecałem jej, że jeśli się zdecyduje, to będę na nią czekał, ale ja tak bardzo boję się tego rozstania...



Temat: Grecy mistrzami Europy..
GRATULUJE

Grecy pokozali, ze nie trzeba miec wyjatkowo silnej ligii, ze nie trzeba miec pilkarzy o znanych nazwiskach, ze nie trzeba miec wielkich gwiazd. Wystarczy wiara, praca, brak kompleksow. Choc prawde powiedziawszy pokazali tez, ze nie potrzebna jest wielka finezja, przesadnie otwarta pilka, a wystarczy solidna, konsekwentna gra obronna. Jestem zadowolony .... po serii niespodzianek chcialem aby wlasnie taki kopciuszek zostal Mistrzem Europy. Bo bez watpienia niesie to za soba o wiele wiecej "przeslania" niz gdyby mistrzem zostala znow Francja, Anglia czy Niemcy. Grecy pokazali (zreszta cale mistrzostwa), ze pilka wciaz moze byc interesujaca bo jest nieprzewidywalna, oraz to, ze nie ma przegranych przed meczem. Za to im dziekuje, bo to nadzieja dla mnie, powinna byc nadzieja i przeslaniem dla Wisly Krakow (czy tez Polonii kiedy beda toczyc swoje boje) czy dla naszej reprezentacji. Czy tak bedzie ... okaze sie. Ale jedno jest pewne ... nadzieja zawsze istnieje, a teraz jej swiatelko pali sie cieplej.

GRATULUJE GRECJA MISTRZEM!



Temat: Polska - kraj paradoksów - czy tu mozna zarobic uczciwie?
Pisze tak, gdyz Randy poruszyl temat odpowiedzialnosci, a ja poprostu napisalem etyka, nie to samo, ale podobne.
"IMHO praca lekarza to bardzo odpowiedzialne zajęcie i jako takie powinno być godnie wynagradzane."

Randy skad biezesz cos takiego:
nie wyzyja jesli nie beda siedziec od rana do wieczora i pracowac?
Siedza jesli chca ciagnac wiecej kasy, nie chca nie siedza.
Co do prywatnych gabinetow:
sporo lekarzy konczac "panszczyzne" zostaje w tym samym miejscu i przyjmuje prywatnie, korzysta ze sprzetu szpitala

Co do zarobkow: ludzie nie chca miec platnej sluzby zdrowia i nie chca wiecej placic za uslugi, a z drugiej strony sie oruszaja, ze jest zle.

Wracajac do sedna tematu:
w Polsce byloby o wiele lepiej, gdyby w 39-tym Francja i Anglia nie daly d...
no i w 45-tym ktos sie oddal to co Polska stracila
No i pozniej pod kochana "opieka matiuszki Rosji" pare lat sie spedzilo
za przyklad: Niemcy sie duuuuuzo szybciej podniesli po wojenie (niewyobrazalna kasa tam poplynela)

Wiec jak na to co mamy i tak nie jest zle.



Temat: Tani i Stabilni operatorzy

Witam,
Chcialem prosic o pomoc. Potrzebuje Taniego i Stabilnego operatora, ktory
dziala dobrze z bramka SIP. Bedzie to do firmy, ktora wykonuje duzo
telefonow ale krotkich a wiec najlepiej jesli byloby naliczanie sekundowe.
Nie bedzie potrzebny number przychodzacy ani identyfikator. Mam sipure
2000, wiec nie bedzie tez problemu z kodekami . Dzieki za pomoc.
Pozdrawiam,
Rafal

A jakie ilości minut planujesz generować ?


Jellou

Ja rozmawiam duzo z Anglia, Francja i Stanami ok godziny dziennie (razem).
Z polska rozmawiam ok 3-4 godz tygodniowo. Jest to wszystko zwiazane z praca
a wiec musze miec doby dostep w ciagu dnia. Mialem subskrypcje w
www.gossiptel.co.uk. Za 20 funtow 5000 minut ale 80% czasu miedzynarodowe
polaczenia nie dzialaja a wiec zrezygnowalem. Czy sa moze jakies firmy ktore
oferuja pakiety minutowe? To by bylo dla mnie najlepsze. Dzieki za pomoc.
Pozdrwaiam,
Rafal



Temat: OT: Dublin - ku przestrodze - DLUGIE


Mimo tego i tak chyba trzeba będzie jechać... Mowie o sobie oczywiście.
Tak się przymierzam- praca w Rzeszy mi się źle kojarzy, Francja póki co
nie otworzyła rynku dla IT, Anglia- ewentualnie może tez tam,
skandywawia- jakoś mnie nie ciągnie. Wybór juz dawno padł na te Irlandie


Moze masz racje, ja nie jechalem tam szukac pracy, szukalem potem zeby sie przekonac jak to jest.
przekonalem sie :) ale to tez moze dlatego ze durnowaty zawod mam, nijak przystajacy do tamtej
rzeczywistosci.

radze Ci jednak zebys zanim wyjedziez zajrzal na strone www.fas.ie - strona biura pracy z ofertami z
calej irlandi, mozna przegladac oferty bez koniecznosci rejestracji, przegladanie moze byc na
podstawie lokalizacji, zawodu lub innych kryteriow. ja gdybym jechal do irlandii do pracy to ylko i
wylacznie wtedy gdybym mial podpisany kontrakt w polsce juz :)


Wyjechac, popracowac z dwa lata w sektorze IT, wrócić, postawić mały dom
i poszukać pracy w normalnej, dużej firmie (czyli nie w Opolu).
Ktoś myśli podobnie?


tak, kilku moich znajomych. pracuja teraz na myjni samochodowej albo w chinskim take-awayu.
zarabiaja tyle ze stac ich na mieszkanie tam i jakie-takie zycie... zrezta zobaczysz sam :)

pozdrawiam

rade-k





Temat: Historia Administracji Publicznej. Zaliczenie + Praca z sem.

Zaliczenie - wykłady
Data: 17.VI.2007 godzina 10:00
Forma: 5 pytań, których myśli trzeba rozwinąć, czyli opisówka.
egzamin piszemy w sali A206
Praca - ćwiczenie na zaliczenie.
Data: do 6.VI.2007 do 10:30 mamy czas na oddanie.

Dobieramy się w grupy i piszemy o Historii Administracji Publicznej według poniższych tematów:

1. (XVIIIw.) Administracja w monarchiach absolutnych (Francja, Prusy, Rosja) - 4 osoby. GR II zajęte !

2. (XVIIIw.) Administracja w republikach (Anglia i Stany Zjednoczone, Szwecja) - 3 osoby. GRII zajęte !

3. (XIXw.) Administracja francuska - 3 osoby. GR I zajęte!

4. (XIXw.) Administracja Prus i Austrowęgier - 4 osoby. GR I zajęte!

5. (XIXw.) Administracja Rosji i Wielkiej Brytanii GRII zajęte !

6. (XVIIIw.) Administracja w Polsce w XVIII wieku - 4 osoby. GRI zajęte !

7. (XIXw.) Administracja Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego - 3 osoby. GR II zajęte

8. Administracja II RP 1918-1939 - 3 osoby. GRI zajęte ! // GR II zajęte!

9. Administracja Polski 1945 - 1989 - 5 osób. GR II zajęte! //GR I zajęte!

10. Ziemie Polskie (do Bugu) 1939-1945 - 3 osoby.

Wykładowca podał książki z których możemy skorzystać:
Hubert Izdebski:"Historia administracji".
Grzegorz Górski:"Historia administracji".
Jerzy i Dorota Malec:"Historia administracji i myśli administracyjnej".

Przy przygotowaniu pracy pilnujcie wieków (dat) !
[/color]





Temat: Historia Administracji Publicznej. Zaliczenie + Praca z sem.
Zaliczenie - wykłady
Data: 17.VI.2007 godzina 10:00
Forma: 5 pytań, których myśli trzeba rozwinąć, czyli opisówka.

Praca - ćwiczenie na zaliczenie.
Data: do 6.VI.2007 do 10:30 mamy czas na oddanie.

Dobieramy się w grupy i piszemy o Historii Administracji Publicznej według poniższych tematów:

1. (XVIIIw.) Administracja w monarchiach absolutnych (Francja, Prusy, Rosja) - 4 osoby. GR II zajęte !

2. (XVIIIw.) Administracja w republikach (Anglia i Stany Zjednoczone, Szwecja) - 3 osoby. GRII zajęte !

3. (XIXw.) Administracja francuska - 3 osoby. GR I zajęte!

4. (XIXw.) Administracja Prus i Austrowęgier - 4 osoby. GR I zajęte!

5. (XIXw.) Administracja Rosji i Wielkiej Brytanii GRII zajęte !

6. (XVIIIw.) Administracja w Polsce w XVIII wieku - 4 osoby. GRI zajęte !

7. (XIXw.) Administracja Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego - 3 osoby. GR II zajęte

8. Administracja II RP 1918-1939 - 3 osoby. GRI zajęte ! // GR II zajęte!

9. Administracja Polski 1945 - 1989 - 5 osób. GR II zajęte! //GR I zajęte!

10. Ziemie Polskie (do Bugu) 1939-1945 - 3 osoby.

Wykładowca podał książki z których możemy skorzystać:
Hubert Izdebski:"Historia administracji".
Grzegorz Górski:"Historia administracji".
Jerzy i Dorota Malec:"Historia administracji i myśli administracyjnej".

Przy przygotowaniu pracy pilnujcie wieków (dat) !




Temat: ILe maszyn w Polsce?

z tego co wiem to pracuje tylko jedna pakieciarka w nadleśnictwie Jedwabno, co do stopnia mechanizacji to w świetle innych krajów Europy czyli skandynawia, francja, niemcy, czechy i anglia i rosja to plasujemy sie na szarym końcu - pracuje u nas około 8o maszyn gdzie nawet w rosji pracuje około 200 a w czechach około 100, ale mam nadzieje że niedługo to sie zmieni min. dzięki mojej firmie:)
pozdrawiam
wojtek


Faktycznie jest tylko jedna "obwoźna" pakieciarka która jak nie robi w Jedwabnym(-em?) to krąży po innych n-ctwach pół-wsch Polski. Nie porównuj naszego leśnictwa do Niemiec, Skandynawii czy Anglii bo to jakies nieporozumienie! Poza tym to,że mają więcej sprzętu nie czyni ich lepszymi! Życze powodzenia Twojej firmie, ale mam nadzieje,że jak najmniej takich sprzętów u nas będzie (akurat nie pakieciarek, ale harwesterów i forwarderów)! Wiesz kto w Niemczech odwala brudną robotę,żęby operator harwestera miał ułatwione zadanie? Na pewno wiesz! Nie jestem przeciwnikiem mechanizcji prac wogóle, ale jestem przeciw temu u nas...poprostu ze względu na tysiące ludzi dla których praca z piłą i ciągniczkiem zrywkowym to jedyna alternatywa jaką mają i miejmy ich na uwadze (zwłaszcza,że nie wszyscy wyjeżdzają do pracy w UE).



Temat: Co chcielibyście robić w przyszłości?

Skończyć informatyke, skończyć dziennikarstwo i później znaleźć prace (napewno nie na cały etat-nie chcę wpaść w pierdo**ną rutyne). A przez czas studiów utrzymywać się z bukmacherki i ogólnie jeździć codzienie do Ząbek i ...

Z tą bukmacherką mam już pomysł, gorzej ze studiami , bo praca później to już raczej nie problem


Ambitne plany, chociaż nie można nazwać tego "mission impossible". Chciałbym podobnie jak Ty ukończyć jakiś kierunek dziennikarski, później pracować w jakiejś gazetce, może tygodniku - np. pokroju "Tylko Piłki", którą zresztą regularnie czytuję. Może kiedyś udałoby mi się wcisnąć na jakąś fajną posadkę Oczywiście to na razie jedynie marzenia, ale w przyszłości - kto wie...

Odnośnie bukmacherki - to jest niewątpliwie jakiś sposób na życie. Wydaje mi się, że realnie można się z tego utrzymywać ale trzeba zakłady brać na poważnie i przede wszystkim - rozważnie. Też mam na to ciekawy pomysł ale najpierw muszę uzbierać początkowy (i to wcale nie mały) kapitał.

Odnośnie pracy za granicą - należy taką możliwość również rozważyć. Jeśli już coś wchodziłoby w grę, to byłyby to Niemcy, Irlandia, Anglia (ale nie Londyn), może Francja. Moim zdaniem najważniejsza jest znajomość języków obcych, bo możesz być fachowcem w jakiejś dziedzinie, a nie znać angielskiego i masz takie same szanse jak znający angielski bez odpowiedniego wykształcenia. Na razie muszę skończyć liceum (jeszcze tylko 4 miesiące), zaliczyć maturę i wtedy się pomyśli.



Temat: Mistrzostwa Świata w piłce nożnej NIEMCY 2006
już niedługo - moc rozgrywek, moc emocji i tylko zielono mi

muszę przyznac, że jestem fanką piłki nożnej w światowym wydaniu (na ligę miszczów nie mam czasu ani odpowiedniej wiedzy w tym temacie). to już trzecie moje mistrzostwa, które spędzę przed TV, jeśli praca na to pozwoli (na szczęście mam telewizor w pracy )

mistrzostwa świata w piłce nożnej to chyba jedyna taka dzidzina sportu, która maxymalnie mnie przyciąga do ekranu telewizora.

a wy??

czekacie na mistrzostwa ?? na kogo stawiacie

ba, ja oczywiście na polskę ...

żartowałam. zawsze mam kilku faworytów - anglia, brazylia, i częściowo francja

eh... do czerwca



Temat: Deubekizacja/Deesbekizacja
A ja tylko dodam w ramach offtopiku, że nasi górnicy wyjeżdżają do UK, gdzie (o zgrozo!) nie ma żadnych przywilejów typu 13, albo i nawet 14 pensje. I przechodzenie na emeryturę w innych krajach:
Przejście górników na emeryturę w innych krajach:
- Austria 60 lat (warunek: 120 miesięcy składkowych i praca pod ziemią),
- Belgia 55 lat(pracujący pod ziemią) lub 60 (kopalnie odkrywkowe),
- Francja 55 lat (osoby związane z wydobyciem),
- Niemcy 60 lat (warunek: 25 lat składkowych i stała praca pod ziemią),
- Anglia 60 lat
(czerwiec 2005 Wydział Analiz Ekonomicznych i Społecznych Kancelarii Sejmu)

A co do tematu to ustawa potrzebna, ale nie wiem jak z wykonaniem będzie...



Temat: OT: Dublin - ku przestrodze - DLUGIE


Witam,

Wlasnie wrocilem z Dublina [ciach]


wszysto to ładnie opisales.
Po przeczytaniu nasuneła mi sie mało oryginalna myśl- ze w sumie to jest
tak wszędzie. Wszędzie tam gdzie się jest po raz pierwszy ma się oczy
szeroko otwarte i chłonie się wszystko dookoła.

Mimo tego i tak chyba trzeba będzie jechać... Mowie o sobie oczywiście.
Tak się przymierzam- praca w Rzeszy mi się źle kojarzy, Francja póki co
nie otworzyła rynku dla IT, Anglia- ewentualnie może tez tam,
skandywawia- jakoś mnie nie ciągnie. Wybór juz dawno padł na te Irlandie

Wyjechac, popracowac z dwa lata w sektorze IT, wrócić, postawić mały dom
i poszukać pracy w normalnej, dużej firmie (czyli nie w Opolu).
Ktoś myśli podobnie?





Temat: Mistrzostwa świata 2006 GERMANY.
Wystarczy zobaczyć na sytuacje strzeleckie, a te Niemcy mieli lepsze niż Polacy i więcej. Wygrali lepsi, jak by nie było. Statystyki mówią same za siebie, co więcej nie kłamią.

[ Add: 2006-06-15, 14:25 ]
I jeszcze jedno. Polacy przynajmniej na razie nie będą światowym potentatem jeżeli chodzi o piłkę nożną. Żeby nim być należy stawiać na tę dyscyplinę przeznaczając duże środki finansowe. Ale jak zrobić to w kraju, gdzie pieniędzy nie ma nawet na służbę zdrowia... Popatrzmy: Niemcy, Anglia, Włochy, Francja. W tych krajach stawia się na piłkę nożną i dlatego te kraje osiągają tak dobre wyniki (w historii i obecnie). Oczywiście zdarzają się też słabsze momenty (np. Francja nie gra obecnie na poziomie). Z kolei inaczej się ma rzecz w państwach takich jak Brazylia czy Argentyna. W tych krajach nie wydaje się tyle funduszy co w Europejskich (te które wspominałem), ale tam football jest przede wszystkim traktowany jako praca na życie. Dla nich football jest jedyną (albo jedną z nielicznych) alternatywą, więc za wszelką cenę chcą dostać się do reprezentacji, by zostać zauważonym przez Europejskie kluby. Tak więc liczą się chęci, zdolności i nakład. W Polsce trudno coś z tego zaobserwować. Co prawda może w meczu z Niemcami pokazali chęci, ale wyszło jak wyszło. Same chęci nie wystarczą. Zgadzam się z Jackiem Gmochem: trzeba było dać z siebie wszystko w meczu z Ekwadorem a później z Kostaryką, a z Niemcami grać może nie jak o pietruszkę, ale na pewno nie stawiając wszystko na jedną kartę. Inaczej gra się z przekonaniem, że ma się 3 punkty i można przegrać, a inaczej gra się z nożem na gardle.



Temat: Ligi Europejskie
w związku z tym,że niektórzy na sajcie nie mogą pisać
i że coraz więcej pojawia się proroków i wszlekiej maści ekseprtów którzy już dziś chcąc uchodzić za wyrocznię publikują swoje typy na najbliższy sezon,zapraszam zainteresowanych do publikowania swoich typów w tym temacie

a zatem proszę też publikowac tutaj swoje typy mistrzów poszczególnych lig

polska-wisła kraków
hiszpania-Barça
portugalia-porto
anglia-liverpool
francja-lyon
włochy-inter
niemcy-bayern
szkocja-celtic
holandia-psv
belgia-anderlecht
i co tam sobie jeszcze życzycie

co do moich wróżb
to Barca zostanie mistrzem jeśli praca guardioli będzie dalej tak efektowna jak teraz,real niewiele zmienił ze swojej drużyny,ale teraz wydaje się że będzie walczył z dużo lepszą,skonsolidowaną i wyznającą kult pracy drużyną,mają za mało argumentów zatem szykujmy się na mistrzowską fete
w angli może być różnie,troche na wyrost stawiam na liverpool a raczej kamelona współczesnego futbolu,liczę też na to że torres poprowadzi the reds do tytułu.amen.
dominacja interu w serie a jest moim skromnym zdaniem przesądzona



Temat: Polska to bardzo dziwny kraj II

- Austria 60 lat (warunek: 120 miesięcy składkowych i praca pod ziemią),
- Belgia 55 lat(pracujący pod ziemią) lub 60 (kopalnie odkrywkowe),
- Francja 55 lat (osoby związane z wydobyciem),
- Niemcy 60 lat (warunek: 25 lat składkowych i stała praca pod ziemią),
- Anglia 60 lat,
- Hiszpania 52 lata.




Temat: 1
Dobry Wieczór !!!

Przekrój tu zawodowy ogromny ze szok ja mam aż trzy zawody a pracuje w czwartym . Otóż mam wszyskształcenie średnie pełne moa profesje to : hodowla roślin , produkcja zwięrzęca oraz mechanizacja rolnicza . Taki brzmi oficjalne moje wyktłacenie , ale pracuję w zakładzie krawieckim jako kontrolerka produktów gotowych czyli jest na bierząco z modą wyprzedzenia sezonowe na całym świecie . Moja firma współpracuje z takimi państwami jak : Dania , Niemcy , Francja , Indonezja , Anglia i co popadnie powiem wam szczerze ze praca fajna np. wiem jakie letnie sa sukienki , szyje ta firma same ciuszki kobiece czyli mam wszystko co dusza zabraknie jeżeli chodzi o fason i sama moda . A paznokcia to hobby moje i mojego męża on kupuje mi rózne lakiery ja maluje on zatwierdza wzorki itp . i uwielbiamy długie paznokcie . Pozdrawiam



Temat: Francja czy Anglia?
Gdzie życie jest ciekawsze a praca lepiej płatna ?



Temat: Tani i Stabilni operatorzy

Ja rozmawiam duzo z Anglia, Francja i Stanami ok godziny dziennie
(razem).
Z polska rozmawiam ok 3-4 godz tygodniowo. Jest to wszystko zwiazane z
praca
a wiec musze miec doby dostep w ciagu dnia. Mialem subskrypcje w
www.gossiptel.co.uk. Za 20 funtow 5000 minut ale 80% czasu miedzynarodowe
polaczenia nie dzialaja a wiec zrezygnowalem. Czy sa moze jakies firmy
ktore
oferuja pakiety minutowe? To by bylo dla mnie najlepsze. Dzieki za pomoc.
Pozdrwaiam,
Rafal


Możesz potestowac finareowe voipy. Przykladowo sipdiscount.com - nie
oferuja stricte pakietow minutowych a jedynie kwotowe. Wrzucasz 10 (+ 16%
sales tax - zapewne chodzi o VAT) euro na konto i masz przez (bodajze) pol
roku rozmwoy z USA, UK i Francja za darmo, a do Polski (przy cenie minuty
1 eurocent + wspomniany VAT) wychodzi ze masz 1000 minut. Nic nie stoi na
przeszkodzie aby wplacac 10 euro co miesiac, chcoiaz jesli wiekszosc
polaczen jest za granice doladowanie bedzie zancznie rzadziej.
Co do stabilnosci (o ile czegos nie mieszaja jak cos kolo swiat) wszystko
chodzi stabilnie. Nie mialem sytuacji, ze bramka nie byla zalogowana,
chcoiaz moze nie uzywam voipa za czesto. Dodatkowa rzecz na plus w ostanim
czasie to kodek 726-32 - zmniejszajacy prawie o polowe zuzycie lacza, co
bardzo mnie ucieszylo, bo jednak 711 jest zbyt wymagajacy.
Ogolnie polecam potestowac u siebie i zobaczyc jak sie sprawdzi
przykladowo przez tydzien. W razie czego doladowane konto mozna komus
odsprzedac, lub wygadac przed koncem polowy roku. Aha. Co do testow mozna
popingowac ich specjalny IP odpowiadajacy na zadanie echa:
icmp.sipdiscount.com . (pod windows ping -t -l 1400 icmp.sipdiscount.com
). Oczywiscie o ile dana siec pozwala na tak duze paczki to powinny wrocic
w 100%, a czas sredni wystarczajacy do komfortowej rozmowy to 50
milisekund i mniej wiecej tyle da sie osiagnac w Polsce, chociaz na innym
komputerze czasy mam na poziomie 38 ms.



Temat: Polityka
Mój pamflet napisany specjalnie na polski za który zostałam uhonorowana oceną bardzo dobrą

Nasi drodzy politycy
Co dzień w sejmie na mównicy
Wciąż gadają, mówią, prawią
Słowem - świetnie się tam bawią
Partie przełamują lody
A nie mogą dojść do zgody
Wciąż się wyzywają, kłócą
Czym swój elektorat smucą
Afer w sejmie jest bez liku
Za pieniądze podatników
Robią co im się zachciewa
A pół Polski głodna biega
Drugie pół jest dziś bez pracy
Ludzie, co to wszystko znaczy?
Młodzi sposób swój już mają
Za granicę wyjeżdżają
Liczą, że ich ktoś tam zechce
Niemcy, Francja, Anglia jeszcze
Na niektórych czeka praca
Jakaś część do Polski wraca
Gdzie z nadzieją zawiedzioną
Zasila bezrobotnych grono
Większość kraju żyje w nędzy
Wciąż brakuje nam pieniędzy
A tu rosną wzwyż podatki
Płaczą babcie, płaczą dziadki
Bo emerytura starcza
Ledwo im na leki starcza
Żaden nie ma na jedzenie
Wodę, prąd, gaz i odzienie
Smutni starzy, smutni młodzi
Niedostatek tak im szkodzi
'Czym Kaczyński nas zaskoczy?'
Myślą, gdy zwracają oczy
W stronę sejmu i z nadzieją
A tam rzeczy złe się dzieją
Nic nie robią ci posłowie
Czasem ktoś coś w radiu powie
Tu wywiadzik, tu afera
Skrytykował ktoś premiera
Sytuacja jest napięta
Ktoś pochwalił prezydenta
Lecz oprócz gadania czczego
Nie ma nic pożytecznego
Miast rządzenia są zabawy
Gdzie reformy? Gdzie ustawy?
Bo nie widać żadnych znaków
By miał się poprawić los Polaków
Gorzej będzie nam? Być może
'Tylko Bóg ci dziś pomorze'
Woła Rydzyk z odbiornika
Nic nie warta polityka!



Temat: Koniec powszechnego obowiązku służby wojskowej

Z rozwagą tak,tylko że my już na samym końcu.W Polsce z rozwaga i spokojnie może oznaczać nigdy.A dlaczego niby nasze dzieci jako nieliczni/lub jedyni/ mają pod groźbą więzienia iść do armii?
A choćby dlatego:
KONSTYTUCJA
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
z dnia 2 kwietnia 1997 r.
(Dz. U. z dnia 16 lipca 1997 r.)

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

Ponieważ:

Art. 1.
Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.



Oraz:

Art. 5.
Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

Logicznym chyba jest wniosek,że

Art. 85.
1. Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny.

Przepraszam,nie bijcie mnie,ale jak brali w kamasze(i to nie w takich czasach jak teraz),to miałem cykora,że hej.Ale przeżyłem,zrobiłem co miałem do wykonania,i korona mi z głowy nie spadła.
Po wtóre-kto owe "dzieci" nauczy zachowania na polu walki,i elementarnej chociażby ochrony własnych czterech liter.Filmy typu Rambo?Wojsko,to nie tylko praca na specjalistycznym sprzęcie ale i nauka(ręczna) odpowiedzialności za siebie i innych.
No chyba,że panstwo wierzycie,że stosunki międzynarodowe to "Świętych Obcowanie "-Gratuluje naiwności.Tylko ,że przez takie myślenie (Anglia i Francja nas obroni,a Hitler się nie odważy) zginęły miliony Polaków,i mieliśmy to co mieliśmy przez kilkadziesiąt lat.
Dalibóg niepojętą dla mnie rzeczą są takie dzialania naszych jelit-ops,przepraszam elit.
Mówi się,że historia jest nauczycielką narodów,ale albo ci Panowie wagarowali,albo wiedzą doskonale co robią i..strach pomyśleć.
I na koniec-"uzawodowiona" armia w naszych warunkach stanie się jeszcze jedną grupką wrzeszcząca o podwyżki tyle,że bez prawa do strajku (zielone miasteczko pod URM-em..ciekawe,co?).
P.S.
Ktoś mądry kiedyś powiedział:"Jak się nie dba o własną armię-to trzeba będzie szanować cudzą"
Pozdrawiam R.G.



Temat: Ochrona srodowiska - jaka przyszlosc?


Studiuje obecnie chemie na Politechnice Lodzkiej i mam taki dylemat odnosnie
kierunku studiow. Obecnie jestem na 2 roku Technologii Chemicznej (studia
magisterskie). Zastanawiam sie nad zmiana kierunku na ochrone srodowiska.
Czy ktos wie jak w praktyce wyglada praca po kazdym z tych kierunkow, jakie
sa roznice i wymagania stawiane abslowentom? Czy po ochronie srodowiska da
sie znalezc prace w takim duzym miescie jak Lodz i na czym ta praca mialaby
polegac? Prosze o wszelkie sugestie, gdyz nie orientuje sie jak wyglada
obecnie praca po studiach chemicznych, a chcialbym wiedziec jaki jest cel
mojej nauki. Szczegolnie zalezy mi na komentarzach odnosnie ochrony
srodowiska.


Niestety o pracy po ochronie srodowiska nic nie wiem. Po Technologii
Chemicznej pracy w przemysle w okolicach Lodzi raczej nie znajdziesz,
bo w Lodzi jest ogolna nadprodukcja chemikow - mamy 3 wydzialy
chemiczne na PL, jeden na Uniwerku i jeszcze do tego wydzial farmacji
AM. Natomiast jesli myslisz o ew. pracy naukowej, to przynajmniej
znalezienie miejsca do zrobienia doktoratu - o ile tylko masz w
miare dobre wyniki na studiach - nie bedzie stanowilo problemu.
W mojej szacownej placowce - CBMiM PAN (siedziba na
Sienkiewicza) ciagle potrzeba swiezych doktorantow.
Podobne problemy maja co lepsze instytuty na PL
(np: instytut radiacji).
Szczegolnie mile widziane specjalizacje u nas to chemia
organiczna, wszystkie specjalizacje ktore maja w nazwie
przedrostek bio- oraz chemia polimerow.
Dobrze jest tez znac angielski....
U nas na "dzien dobry" doktorant dostaje ok 1200 zl brutto
zwyklej pensji i jest normalnie zatrudniany na etat asystencki.
Po doktoracie prawie z auomatu wyjezdza sie na staz
w jakies w miare atrakcyjne miejsce (USA, Anglia,
Niemcy, Francja, Japonia) - a potem mozna wrocic albo
szukac szczescia na wlasna reke na Zachodzie...

Tomek "Poli_merek" Ganicz
http://www.ceti.pl/kganicz/poli
http://www.ceti.pl/kganicz/rowery
http://www.ceti.pl/kganicz/dominis





Temat: WYSTAWA W MUZEUM
WACŁAW RYTLEWSKI - artysta-malarz (ur.8 listopada 1928 r.)
zaprasza na wystawę swoich prac do Muzeum w Starym Ratuszu. Otwarcie wystawy 20 października (piątek) o godzinie 17.00. Obrazy artysty można będzie oglądać do końca listopada.

Od dzieciństwa zarażony bakcylem malarskim, wszędzie zabierał ze sobą szkicownik by utrwalać to, co go ciekawiło. Prawdziwa przygoda z malowaniem zaczęła się w 1979 roku, w momencie przystąpienia do Klubu Plastyka Amatora przy koszalińskim WDK.
Jest wielokrotnym laureatem regionalnych konkursów plastycznych, nagrody prezydenta miasta Koszalin, laureatem II-go miejsca w konkursie "Dzieło rąk" organizowanym przez Dom Kultury Budowlanych we Wrocławiu.
Swoje obrazy prezentował na licznych wystawach indywidualnych w Koszalinie, a także w Białogardzie oraz na wielu wystawach zbiorowych na terenie całego kraju. Jego pracę "Śnieżyca w Białogardzie" zakupiło toruńskie Muzeum Etnograficzne. Do zbiorów Wojciecha Siemiona trafiła natomiast praca pt. "Wschód słońca w Bobolicach". Wiele prac artysty znalazło swoje miejsce u prywatnych nabywców z różnych stron Polski oraz Europy (Francja, Dania, Niemcy, Holandia, Anglia, Belgia).
Najchętniej maluje pejzaże, martwe natury z owocami, kwiaty i zachody słońca. Jest autorem ponad 300 prac. Od kiedy przeszedł na emeryturę, zaczął również malować małe akwarele o tematyce morskiej. najwięcej tego typu prac powstało na plenerach, głównie w Darłówku oraz Unieściu.
Każdego lata można go spotkać przy jednym z wejść na plażę w MIELNIE, gdzie od 10 lat w galerii Pod Chmurką sprzedaje swoje prace - akwarele, oleje, gwasze oraz kolarze olejne własnego pomysłu.

http://www.waclawrytlewski.republika.pl
ZOBACZ ZDJĘCIA Z WYSTAWY



Temat: Jakieś wakacyjne plany? :> Ujawnij się :)
Heh ach ten Wolin ... myślałem nad tym :) ale mojej suce to nie odpowiada :) - może kiedyś
A tak najchętniej to wykupiłbym wycieczkę na cypr i już nie wrócił ... zahaczył się w jakiejś robótce na plaży - w wypożyczalni skuterów czy coś - ale monotonia i zwykłość codziennych dni tak bardzo przybija do miejsca w którym żyję, że brak na to odwagi - może gdybym nie miał tego anioła z którym jestem - wtedy mógłbym robić różne wybryki i nie martwić się jej uczuciami - ale z 2 strony to sie nijak nie kalkuluje - całe życie szuka się takiej kobiety i często nie trafia sie nawet blisko

No ale takie coś to idealnie dla mnie :) zahaczyć się to tu to tam na parę dni, tygodni, miesięcy - z rzucaniem wszystkiego to nie mam najmniejszych problemów :) przywiązuję się tylko do ludzi - praca studia ... pstryk chwila moment i nie ma - nie ma nad czym myśleć :) w ten sposób już 3 uczelnia, 4 kierunek :) i chyba z 6 praca - i zrobił bym to jeszcze tysiąc razy :)

Ale do tematu - wyjazd gdziekolwiek w dobrym towarzystwie zawsze będzie udany :) nawet to Kataru :) czy Somalii [ tam akurat może lepiej nie bo mogli by nas chudzi zjeść ]
Takim magicznym miejscem na ziemi dla mnie - poza tymi wymienionymi w poprzednim poście - jest np:

Grecja
Wenezuela - owszem
Kolumbia
Peru
Hiszpania - dokładnie Barcelona
Francja - [ niby zaliczona ... ] ale nie żaden tam Paryż, przereklamowany zresztą tylko np Montpellier - mam tam bardzo fajną koleżankę poznaną podczas roboczego pobytu w Birmingham Anglia
- Marsylia - Nicea
Monaco
Włochy - Malta - Wenecja [ wcale nie przereklamowana :) ]
Syria - Damaszek - Tripoli - Bejrut
Izrael - Jerozolima
Zjednoczone Emiraty Arabskie - Dubai
Indie - tam to bym całe życie mógł spędzić
Indonezja - tutaj niesamowicie wiele obiektów :) - kultura orientalna jakoś dziwnie i magicznie mnie ciągnie - wszystkie ich giganty przemysłu to moje cele nr 1 :)
Chiny podobnie + kilka zabytków

Lecimy trochę dalej

USA - Hawaje + wiele innych obiektów
Kanada - Ontario zaliczone - więc Into the wild :) na północ
Kuba - La Habana [ Hawana ] - to jest klimat

i wracając całkiem już blisko

Rosja - Moskwa :)
Switzerland :)
Niemcy - Berlin + jakaś ładnie zachowana średniowieczna mieścina /
Holandia / Belgia - Niby zaliczone ale tyle tam do zobaczenia :)
Szkocja - kilka zamków
Irlandia - Dublin - niby niczym sie nie wyróżnia spośród tamtejszych Angielskich miast ale U2 jest stamtąd [ może nie zupełnie ale tam zaczęła się ich kariera ]

i najzabawniejsze na koniec - Polska - Trójmiasto

:) skąd ja na to wszystko wezmę pieniądze ... w ten rok uzbierałem na Turcję / Chorwację / Egipt .... coś muszę wybrać i chyba będzie to Egipt



Temat: Zdradzona Polska
Najpełniejszą mongrafią dotyczącą ewolucji Wehrmachtu w okresie III Rzeszy jest praca generała majora B.Mullera-Hillebrandta.Autor informuje, że w 1939 roku OKH domagało się utworzenia zapasów amunicji przynajmniej na cztery miesiące prowadzenia działań wojennych.Jednak takich zapasów nie zmaganyzowano.Jeżeli przyjmiemy że czteromiesięczny zapas stanowi 100%,to rzeczywiste zapasy Wehrmachtu wynosiły: amunicji pistoletowej-30%,a więc na 36 dni;pocisków dla artylerii górskiej-15%;granatów do moździerzy lekkich-12%;do możdzierzy ciężkich-10%.Nieco lepiej rzecz się miała z pociskami do ciężkich haubic polowych - nagromadzono rezerwę na dwa miesiące wojny.Najgorzej było z amunicją czołgową. We wrześniu 1939 podstawowym czołgiem armii niemieckiej był PzKpfw II z działkiem kalibru 20 mm.Takiej amunicji było na stanie 5% zakładanego czteromiesięcznego zapasu, a więc na 6 dni wojny!W ciągu zimy zaopatrzenie Wehrmachtu w amunicje uległo pewnej poprawie i w maju 1940 roku Hitler zadał Francji druzgocący cios.10 lat po wojnie w Niemczech ukazała się książka "Podsumowując drugą wojnę światową".Wśród autorów figurują m.in. feldmarszałek A.Kesselring,generał pułkownik l. Rendulic,kontradmirał E.Godt.Autorzy książki informują że zapasy bomb zostały wyczerpane w czternastym dniu wojny.Wynika ztego że nie tylko Anglia ale również Niemcy nie były gotowe na długą i wyczerpującą wojnę.Nasi wspaniali sojusznicy u których i tak panowało modne przekonanie że "Żaden francuz ani anglik nie będzie umierał za Gdańsk"ograniczyli się niestety tylko do wojny teoretycznej.Francja natomiast nie miała zamiaru prowadzic żadnych działań zaczepnych tylko"schowała się" za słynną Linią Maginota.-Takich niestety mieliśmy sojuszników.Najlepszym dowodem szacunku anglików dla Polskich Sił Zbrojnych był zaszczyt pozbawienia uczestnictwa polskich żołnierzy w defiladzie zwycięstwa która odbyła się w 1945 roku w Londynie.



Temat: Tomb Raider Legend - Przed Premierą, cz. 2
Niestety musze napisać nową wiadomośc bo tamtej nie moge już zmieniać
Przetłumaczyłem mini wywiad z Karimą, ktory był na PlanetLara.

Dane Podstawowe:

Imię i nazwisko: Karima Adebibe
Wiek: 20
Miejsce urodzenia: Londyn, Anglia
Znak zodiaku: Lew
Oczy: niebieski / zielony / szary
Kolor włosów: brązowy

Co Lara Croft znaczy do ciebie?

Karima: Lara Crot jest uosobieniem brytyjskiej klasy, piękna i siły. Jest kandydatem niezależnym i ambitną żeńską wersją Indiany Jones'a. Jej odwaga i śmiała natura zabiera ją na wszystkiego rodzajaju podróże w poprzek globusa. Jest biegła w wielu językach i jest bardzo wykształcona. Lara została stworzona by pozwolić realizować się najwyższej fantazji dla zarówno mężczyzn jak i kobiet.

Twoja osobowość jest podobna do Lara Croft, w jakiś sposób?

Karima: Mam nadzieję!
Jak bardzo jak zaspokajanie mojego kobiecego boku, ja również jestem chłopczycą przy sercu które uwielbia wyzwania w sporcie i przygodzie. Zawsze z zadowoleniem przyjmuję okazję do podróży i poznawania nowych kultur. Również przyrównuję siebie do Lara z moim ironicznym poczuciem humoru, myślę, żę obie lubimy dać naszym mężczyznom trudny czas!

Grasz w gry komputerowe?

Karima: Jedną z pierwszych gier komputerowych w jaką kiedykolwiek zagrałem był Tomb Raider i zagrałam w niego z moją siostrą, byliśmy jego fankami! Unfortunately I don't get to play as often as I would like these days.

Lara kocha podróże, gdzie twoja praca zabrała cię na świecie?

Karima: Miałem szczęście podróżować do Niemiec, Francja, Włoszech, Hiszpani, Maroko, Holandi i Czech.

Jak się poczułaś gdy dowiedziałeś się, że zdobyłaś rolę nowej twarzy Lara Croft?

Karima: To była prawdopodobnie najbardziej pasjonująca rzecz jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła. Uszczypnąłam się i dalej nie mogłam uwierzyć! Pamiętam dzień przesłuchań i wyście z biura Eidos, z uczuciem niewiadomej. Konkurencja była wysoka i wiedziałam, że zwycięstwo może być trudne. Byłam tak pełna niepokoju gdy otrzymałam rozmowę telefoniczną i nie mogłam uwierzyć w to co słyszałam, gdy powiedzieli mi, że ja ma być nową twarzą Lary Croft. Jestem strasznie zadowolona, że osiągnąłem coś w życiu, jestem zadowolona, że moge tu być!

Co myślą twoi przyjaciele i twoja rodzinna o tobie jako Larze Croft?

Karima: Mój tata jest zachwycony, a moje siostry są zazdrosne! Stałam się ostatnio dziwnie popularna w mojej rodzinie i wśród przyjacioł, zastanawiam się dlaczego?

tłumaczył: Legend z trlegend.jgc.pl

--------------------
P.S.
Starałem się to przetłumaczyć jak najlepiej umiałem.



Temat: Gdy ci? maj? wiesza?, popro? o szklank? wody...
Berlin, 6 rano.
Kolejny dzie? obudzi?em si? z podkr??onymi oczami, w stosie pokre?lonych kartek i tysi?cu nieza?atwionych spraw. Wygl?da?em gorzej od przys?owiowego "?puna, kt?ry umar?".
Ka?dego ranka, m?wi?em sobie ?e dzisiaj rozpoczn? nowe ?ycie, postawi? krok naprz?d...
I tak w to nie wierzy?em, ale przecie? brak wiary to wada, kt?r? nale?y ukrywa?, je?li nie mo?na si? z ni? upora?...
Jednak teraz by?o inaczej, s?o?ce ?wieci?o pe?nym blaskiem, a moje mieszkanie pierwszy raz wyda?o mi si? przytulne. Wpatrywa?em si? przez okno na metropoli? i zastanawia?em, co ja - ?ywio?owy Hiszpan - robi? tu, w Berlinie...
Mia?em ochot? wyskoczy? i natychmiast zacz?? nowe ?ycie, m?j umys? jest jak pobojowisko, ale zaraz...Te 24 godziny mia?y by? inne, wyj?tkowe, prze?omowe, LEPSZE !
Tego samego dnia, wieczorem.
Powoli mam tego dosy?, kt?ry to ju? raz wylatuj? z roboty. Z tymi Niemcami, kt?rym oczy ?wiec? pieni?dzmi nie idzie si? dogada?...
Gdybym tylko zachowa? rozs?dek kilka miesi?cy temu, nie by?oby mnie tutaj.

Wpisy, z mojego "pami?tnika", kt?re pokr?tce przybli?? wam moj? przesz?o??.
Betis Sewilla, 2004-2006, asystent managera: Prezes klubu sam decyduje kto ma gra? i kogo nale?y sprowadzi?. Katastrofalne w skutkach decyzje, w ?aden spos?b nie zosta?y skomentowane przez managera klubu, kt?ry ba? si? sprzeciwi? pracodawcy. Nie mog?em na to patrze?, powiedzia?em g?o?no co o tym my?l? i automatycznie zosta?em wyrzucony. Wyje?d?am z Hiszpanii, to co si? dzieje w tej lidze wo?a o pomstw? do nieba. D??e do lepszego jutra....
Hertha Berlin, 2006-2007, asystent managera:Jestem asystentem managera, idzie mi dobrze, ciesz? si? z ?ycia, ale entuzjazm z dnia na dzie? opada. Mam 35 lat, mimo ?e to m?ody jak na managera pi?karskiego wiek to czuj? si? na si?ach by samodzielnie prowadzi? klub, rezygnuj? z posady...
Od tamtej pory mecze ogl?dam tylko z telewizji, ?adna dru?yna mnie nie potrzebuje, ?wiat mnie nie potrzebuje, nikt mnie nie potrzebuje.

Dortmund, 20.06.2007
-To ju? koniec naszej wsp??pracy panie Doll.
-A my?li pan, ?e d?u?ej bym wytrzyma? ? Ciekaw jestem kogo pan teraz znajdzie, panie Rauball.
-D o w i d z e n i a ! Chyba wyra?am si? jasno.

Kicker: "Zakl?ty Dortmund"
Borussia Dortmund znowu bez managera, wczoraj o godzinie 12:00, w?adze klubu poinformowa?y, ?e ko?cz? wsp??prac? z Thomasem Dollem. Jest to ju? trzeci po B. van Marwijku i J. Roberze zwolniony szkoleniowiec w ci?gu ostatnich dw?ch lat.
Zesp?? z Zag??bia Ruhry sta? si? ligowym ?redniakiem a pozycja managera jest "zakl?ta", przynosi pecha i trudno sobie wyobrazi? by dzia?acze dru?yny zdo?ali znale?? wybitnego trenera przed pocz?tkiem sezonu w Bundeslidze[...]

Przeczyta?em artyku? dziesi?? razy i zastanawiam si? czy nie z?o?y? podania o prac?. Mam ma?e szans?, ale podobno praca w tym klubie przynosi pecha, a kto ma wi?ksze nieszcz??cie ode mnie ? Nie mam nic do stracenia...

25.06.2007
Mog? si? przeprowadza? do Dortmundu ! Mam t? posad? ! Co prawda rozmowa nie by?a zbyt przyjemna i brzmia?o to tak jakbym by? trenerem "jedno-sezonowym" bez przysz?o?ci, ale ja mog? zmieni? oblicze dru?yny, wiem ?e mog?, jestem pewien ?e mog?, jestem pewien ?e mog?, jestem pewien jak cholera !
Fernando Oscar Gonzalez - Szkoleniowiec Borussi Dortmund, czy to nie brzmi wspaniale ?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Football Manager 2008, Patch 8.0.1
Baza danych: ?rednia
Wybrane ligi: Anglia, Francja, Hiszpania, Niemcy, W?ochy (tylko 1 ligi)
Dodatkowi pi?karze: Brazylia, Kolumbia



Temat: TVN znowu klamie!


Pytanie jest źle skonstruowane.


Nie. Gdyż jest podstawa, aby je zadać.
Chęci to mieli Anglicy, Francuzi...ale nie mieli wbrew pozorom (szczególnie
Ci pierwsi ) zbyt dużych - w sensie znaczących możliwości. Francja mogła,
ale nie chciała. Anglia niby chciała, ale sama nie mogła.  Wyszło na to
samo...


Moim zdaniem nie ma takiego państwa i nie wolno chować głowy w piasek,
tylko
wyciągnąc z tego wnioski, nawet nieprzyjemne.


To prawda. Tylko w tej chwili już powoli - przynajmniej patrząc z punktu
widzenia
co istotniejszych wskaźników - stajemy się lokalnym odpowiednikiem KRLD.
Zaś UE z ociąganiem wyciąga - i zaczęła wreszcie pracę u podstaw
(logistyka, dowodzenie, rozpoznanie, nawigacja, transport... )
Tak samo u nas należy postawić na rozwój gospodarczy ( heh :O( )
i długofalową politykę ściągania inwestycji, i wiązania z duetem USA&UK.
I liczyć, że chwilowy względny spokój potrwa tak jeszcze ze 30 lat, bowiem
wcześniej efektów i tak nie zaobserwujemy.
Zaręczam, ze mając w tym _własny_interes_ - sojusznicy będą nam pomagać.
Narazie takiego nie mają.


Bo to, co w tej chwili się dzieje to typowe myślenie zyczeniowe i
okłamywanie społeczeństwa.


A jak inaczej nazwać postawę głoszącą konieczność samodzielności obronnej ?
Jedyne, na co _powinno_ się wydawać pieniądze - potrzymanie ciągłości
szkolenia,
rozbudowę zaplecza, szkolenie ludzi... na zakupy sprzętu w pożądanej skali
Polski
obecnie nie stać ani teraz, ani nie będzie. "Kontrakty stulecia" (F-16,
Rosomak, Spike)
to tylko desperackie próby utrzymania właśnie pewnej ciągłości, struktury
pokoleniowej
wyposażenia. W przeciwnym wypadku, za kilka(naście?) lat mogłoby się okazać,
że
cały sprzęt zwyczajnie się rozsypał ze starości. Innymi słowy - czeka nas
droga podobna
do Rosjan, którzy wprawdzie nie realizują planów na skalę dawnego ZSRR, ale
stojąc
na uszach starają się utrzymać ciągłość prac badawczo-rozwojowych w
istotnych dziedzinach,
przeprowadzać remonty itp. I dlatego - mimo narzekań zwolenników
"transformacji" itp
popieram takie programy jak Krab czy Loara - w trakcie których niewielkim
(jak na NATO)
kosztem przemysł zdobywa doświadczenia w integracji nowoczesnych podzespołów
w jeden
nieźle funkcjonujacy system.

Nie wiem, czy zauważyłeś ale państwa znacznie lepiej zorganizowane i
zamożniejsze
od Polski redukują - niekiedy w absurdalny sposób - siły zbrojne.
(przeczytałem kiedyś, że sama Francja zamierzała zamówić 1400 Leclerców... )
Niemcy też szykują się do kolonialnych wojenek pod palmami - i taką metodą,
jedynym realnym, klasycznym przeciwnikiem pozostaje Rosja. Zakładając same
tylko wyremontowanie samych 4000 T-80 - kto nam pomoże ? Docelowe 852
niemieckie
Leopardy ? Eurofightery z niepełnym kompletem uzbrojenia ?

Na dzień dzisiejszy, Polska nie radzi sobie z trywialnymi zagadnieniami w
rodzaju budowy
autostad (o służbie zdrowia nie wspomne). A Ty chcesz zbudować nowoczesne i
silne siły zbrojne, pozwalajace na w miarę
niezależną politykę.... jakim cudem ? Ja już dawno się pogodziłem z faktem,
że należę
do pokolenia które dostąpi zaszczytu trudnienia się pracą u podstaw, bez
nadziei że
zobaczy efekty tejże...w zależności od wieku, radzę zrobić to samo. Fantazje
to dobra rzecz,
a układanie rzeczywistości do nich ma się nienajlepiej.





Temat: OD ZERA DO BOHATERA- PRZYGODA W KITTERING
-No Krone udało nam się. Powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
-Masz racje. Wreście możemy zostać trenerami.
Obaj z dumą patrzyliśmy na nasze dyplomy. Ukończyliśmy jedną z najlepszych akademii trenerskich w Polsce. Obaj mogliśmy odłożyć na półkę Fma i rozpocząć karierę trenerską w realnym świecie.

K: No to co browarek w naszej ulubionej knajpce??
J: Z miłą chęcią...........

Jak wiadomo skończyło się dopiero na 3. Wspólnie wspominaliśmy dobre dzieje na akademii, ale również to co wydarzyło się dużo dawniej. Stare dobre czasy. Podczas tego rozmyślania nagle ktoś dzwoni do mnie na komórkę.

-Paweł to ty?? Zapytał tajemniczy mężczyzna.
-No ja ja, a kto ma być. Z kim w ogóle rozmawiam??
-No co ty nie poznajesz swojego starego kumpla oj ja ci dam poczekaj, aż do Gorzowa wrócisz
-Kurde M. Mogłeś mówić, ze to ty. Co tam słychać u nas??
-Kiepsko. Stilon rozpoczął od początku teraz jest w A klasie. W ogóle wszystko się posypało to nie ta dawna II liga....... Ty, ale wiesz co potrzebny nam jest trener może zgodziłbyś się poprowadzić Nas??
-No dobra nie ma sprawy idź do Komisarka i mów mu, żeby już nie szukał trenera Aha i powiedz mu, że wakat asystenta też zajęty jest. Biorę ze sobą swojego kumpla.
-Spoko

Tak zaczęła się nasza przygoda z prawdziwą piłką. Ja zostałem trenerem Stilonu, a Krone moim asystentem. Szybko przywracaliśmy świetność temu klubowi. Najpierw awans do IV ligi. Potem malutki przestój i na rok zostaliśmy w IV, ale w kolejnym sezonie awansowaliśmy do III ligi. Niestety Krone postanowił wyjechać do Anglii za pracą... Ja natomiast zostałem w rodzinnym mieście. Z radością patrzyłem jak pniemy się w górę lecz do awansu do II ligi trochę nam jednak zabrakło. Po tym rocznym rozstaniu wreście Krone raczył do mnie zadzwonić.

-Siema koksie
-A idź ty Krone
-Co tam u Ciebie słychać mistrzu ??
- Nic ciekawego. Sezon skończyliśmy w połowie tabeli... a co u Ciebie?
-Radzę sobie jakoś. Zarabiam więcej jak w Polsce, ale żałuje, ze odszedłem. Ty, a może chciałbyś do mnie dołączyć??
-A gdzie ty w ogóle jesteś??
-W Kittering.
-Co to k**** jest??
-Spokojnie. Takie małe miasteczko w Anglii. Mają klub który gra w VI lidze.
-Ciebie po****** całkowicie?? Ja mam do Ciebie dołączyć?? Ty jesteś nienormalny.
-Oj przyjeżdżaj. Potrzebujemy nowego menago, a poza tym przyda Ci się oderwanie od Polski. Choć chociaż na jeden sezon, jak Ci się nie uda to wrócisz.
- No dobra.

3 dni później wylądowałem w Londynie gdzie czekał na mnie już Krone.
-Siema stary, mam nadzieję, że jesteś przygotowany na najgorsze
-Krone nie denerwuj mnie. Zaprowadź mnie do hotelu, a z samego rana wyruszymy do tej Twojej wiochy ja podpisze kontrakt i będę mieć to wszystko z głowy...

FM 2008 8.0.1

Ligi: Anglia (1-6) Polska (1-2) Francja (1-2) Włochy (1-3) Szkocja (1-3) Walia , Niemcy (1-2) Hiszpania (1-2)/ grywalne Holandia (1) Portugalia (1) Brazylia (1-2) Argentyna (1) podgląd
Baza danych: nie pamiętam jaką wziąłem mam nadzieje, że dużą
Zasady: HC http://forumcm.net/index.php?showtopic=1039
Wszyscy piłkarze: Czechy, Polska, Argentyna, Brazylia, Szkocja, Walia

Komentarze mile widziane a nawet wskazane. Przeczytacie, to napiszcie coś. Was to nic nie kosztuje, a taką karierę prowadzi się wtedy dużo ciekawiej



Temat: Recenzje
Ragnarok nadciąga a Imperium Brytyjskie drży w posadach. Niezwyciężone wojska normańskie okupują już Irlandię, a zajecie Anglii i Szkocji wydaje się być kwestią czasu. W odległym Watykanie papież wznosi modły o pokój, Francja wciąż się wahają, i tylko Polska, jak zwykle honorowa do końca, potrząsa szabelką. Czy w świecie ogarniętym chaosem i wojną jest jeszcze choćby iskierka nadziei? Tak. Gdzieś w środku wojennego zamętu niezależny dziennikarz i szpieg z przypadku Jeremy Baldwin zostaje zmuszony do wzięcia udziału w niebezpiecznej grze. Mając do pomocy grupę, często nieoczekiwanych, sprzymierzeńców oraz tajemnicze wizje zwiastujące niebezpieczeństwo zrobi wszystko by ocalić Europę.
Druga część „Ragnaroku 1940” Marcina Mortki to bezpośrednia kontynuacja pierwszego tomu. Akcja rozpoczyna się dosłownie kilka chwil od momentu gdy rozstawaliśmy z głównymi bohaterami. Wciąż więc tkwimy w alternatywnym świecie, gdzie współcześnie potomkowie wikingów stanowią wielką potęgę polityczno-gospodarczą i marzą o podboju świata. Jednakże w odróżnieniu od pierwszej części tym razem zamiast książki szpiegowski dostajemy powieść wojenną.
Otwarty konflikt pomiędzy Normanami a Anglią stał się dla autora pretekstem do licznych opisów batalistycznych. Mamy więc do czynienia z walkami powietrznymi, bitwami (pod) morskimi oraz śmiałymi rajdami komandosów. Największą ich zaletą, oprócz dynamicznych opisów, jest fakt, że autor na potrzeby książki stworzył całkowicie nowe rodzaje broni. Tutaj na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim normańskie bombowce sleipnirry czy wiatrakowce będące ciekawym połączeniem śmigłowca i samolotu. O ich zaletach i wadach czytelnik szybko się dowiaduje czytając opisy ich powietrznych pojedynków ze znanymi z naszych czasów Spitfire’ami czy Hurrican’ami. Autor nie zapomniał także o takich szczegółach jak broń osobista (surtry), mundury czy nazewnictwo poszczególnych jednostek bojowych.
Carl von Clausewitz twierdził , iż "wojna stanowi przedłużenie polityki za pomocą innych środków". Nie zapomina o tym także Mortka, który poświęca jej dużo miejsca w swojej książce. Tak jak w prawdziwym świecie – tutaj każda decyzja militarna ma drugie dno, a ruchy wojsk są dyktowane korzyściami politycznymi. Równie ważną rolę w fabule drugiej części „Ragnaroku 1940” odgrywają szpiedzy. Brytyjskie MI 6 toczy ze swoim normańskim odpowiednikiem (Kringlan) równie zażartą, co cichą wojną. Szyfry, podwójni agenci, fałszywe ślady to ich codzienność. Zawsze w cieniu, ale to właśnie od ich bohaterstwa w dużej mierze zależą losy świata.
Gdybym miał szukać słabych stron powieści Mortki na pewno wskazałbym postać głównego bohatera Jeremy’ego Baldwina. Wedle słów autora miała to być postać impulsywna, działająca pod wpływem chwili, emocji. I to się udało. Inna sprawa, ż e bohater, który potrafi zaskoczyć zawodowego zabójcę, by w chwilę później dać się oszukać jak dziecko, mnie irytuje. Zaznaczam kwestia gustu. Inne postaci, może oprócz szefa Kringlanu Olava Valgrimsona, nie wzbudzają u czytelników większych emocji. Większość akcji powieści dzieje się w dosyć zimnym klimacie i może dlatego bohaterowie są „chłodni”. Jeden Valgrimson ma w sobie pewien, nie do końca wykorzystany, potencjał i potrafi okazać emocje – gniew, zawiść, ale i miłość czy szacunek dla wroga.
Pisząc recenzje pierwszej części narzekałem na małą ilość magii. Niestety w drugiej części na fajerwerki również nie ma co liczyć. Nielicząc tajemnicy związanej z jednym z obrazów Baldwina, a także sceny kończącej powieść o magii możemy zapomnieć.
Przed odłożeniem książki na półkę warto kilka minut poświęcić na lekturę posłowia, w którym Mortka przedstawia w nim główne założenie, jakie przyświecały mu przy tworzeniu alternatywnego świata. I chociaż mnie osobiście do pewnych rzeczy nie przekonał (np. wprowadzenie postaci Churchilla i Chamberlania) chylę głowę przed katorżniczą praca, którą autor wykonał. Stworzyć wizję alternatywną dotyczącą najnowszych dziejów jest stosunkowo łatwo, ale już spójną wersję świata obejmującą ponad 600 lat to prawdziwie karkołomne zadanie. I chociażby z tego powodu po „Ragnarok 1940”warto sięgnąć.
Ocena 6/10



Temat: Płatne studia


Wiadomo że tam więcej kończy ludzi studia bo u nas jest 38 milionów ludności, a w USA 300 milionów. Ciekawe jaki jest przelicznik studentów na sto tysięcy ludności. Rusz głową raz od czasu Breslau coś tam.
Statystycznie co czwarty Amerykanin ma skończone studia a w Polsce co dziesiąty Polak. Różnica jest potężna. Ruszyłem głową - nie rzucam słów na wiatr.

PS. Ale to pewno sprawka Żydów, że studia udaje im się udaje skończyć wszak Izrael je finansuja na wpół z Lożą Masońską

Na pewnie to żydowski spisek ,że tak wykształceni ów Amerykanie są uważani za debili. Co się dziwi, tak inteligientni i mądrzy amerykanie, kończący studia praktycznie zawsze nie znają kraju na U(odpowiedzi: Utah, Utopia ). Na pytanie "Jaka jest waluta w Wielkiej Brytanii" jedna "wykształcona" Amerykanka ok. 40lat odpowiedziała "A co to takiego Wielka Brytania". Przechodnie uznali też ,że Francja i Włochy wspierają terroryzm, Tony Blair został deskorolkarzem a Fiderl Castro piosenkarzem. Ale perełka tego inteligenckiego kraju, kolebki mądrości to odpowiedź na pytanie "z czego znane są Hiroszima i Nagasaki" "Z walki judo"

Jak widac w praktyce twój argument całkowicie obraca się przeciwko tobie. To ,że studiuje dużo osób nie znaczy ,że jest to jakościowo dobre . Przeciwnie, ktoś kto chce studia prywatne wprowadzac musi się godzic na imigrantów. Jedno nie istnieje bez drugiego w kraju "wykształciuchów".

edycja: Z autopsji kuzyn pracuje w USA i w pracy przełożeni dziwili się ,że Polska ma mniej ropy niż Rosja. Taka mała dygresja


Pewnie, niech studiują debile i kretyni i potem będziemy mieli "mistrzów rządzących" -"uczciwych jak kryształ a nie znających się na tym co skończyli".

Twój system na pewno w selekcji ine pomoże. Przeciwnie, ale mniejsza o to nawet. O wiele lepiej jest jak ograniczy się liczbę uczelni(prywatne całkowicie zlikwiduje). Wyglądac to może tak(może bajecznie, ale realnie). Karolina B zdaje maturę na 70% rozszerzoną Polski, 80% Angielski, dostaje się na filologię Angielską. Dobra jakośc , zasłużyła. Marian C zdaje na 50 ledwo, idzie na prywatne i jest "wykształciuchem". Murzyn w fabryce albo w warsztacie. W narodowym kraju gdzie nie ma imigrantów(tak jak na zachodzie no bo niestety aby zrealizowac postulaty liberalne trzeba byc otwartym na imigrantów) w fabryce albo w warsztacie pracuje fachowiec, znany w swoim fachu zarabiający godne pieniędze, dlaczegO? Bo taki Marian C zamiast iśc do liceum po zdiagnozowaniu ,że nie nadaje się na uniwerek idzie do zawodówki(oczywiście ranking takich też musi byc) startuje tam dostaje się i jest mobilizowany do nauki bo on chce się uczy, ale nie ma talentu. JEst dobrym fachowcem, zna się na tym co robi bo chciał się uczyc. Murzyn siedzi w afryce je banany.


Jak byłem w ogólniaku to parę razy mieliśmy studentów z wymiany ze Stanów. Pamiętam jak raz stali nad mapą Grecji (dość podobna do A.Północnej) i pokazywali sobie, gdzie który mieszka.



Ja z kolei poznałem na szkoleniu w Austrii (praca), gdzie było wiele osób z całego świata (m.in. Rumunia, RPA, Australia, USA, Kanada, Anglia) i jeden właśnie Kanadyjczyk, gdy spytał się kobiety z RPA, skąd jest??
Ta odpowiedziała, że z RPA (Republic of South Africa), a dokładnie z Pretorii.

Na to koleś:
To gdzieś koło Brazylii??

Dalej pozostawię bez komentarza...


Dobre



Temat: Rosja ginie


Alamo, KAŻDE państwo wydaje na zbrojenia tyle, na ile
starcza mu w budżecie. Francja, USA, Anglia i każdy inny cywilizowany
świat ustala dochody państwa za pomocą podatków. ZSRR - rabując obywateli.
Więc nie pisz mi, o porównaniach ZSRR - cywilizacja, bo
w cywilizacji to zawsze jest bariera budżetu - w ZSRR, zwłaszcza
przedwojennym, można Wani zabrać ostatni waciak.


Jesteś śmieszny.
Kolejny twój post jest bełkotem nie mającym żadnego, podkreślam, _żadnego_
zakorzenienia w literaturze czy faktach historycznych. _Nawet_ od strony
ekonomicznej jest zupełnym bezsensem, dowodem na to, że nie zrozumiałeś
nawet tego, co pisałem, mimo to masz wystarczająco ideologicznego
dogmatyzmu, by taką retoryką mieć tupet wogóle polemizować z faktami .
"Budżet" nie ma wiele wspólnego z PNB, zaś ich powiazania są w ocenie tych
kwestii marginalne. Zupełnie. Wystarczyłoby, byś przespacerował się do
jakiejś biblioteki. Dotarłoby do ciebie, że podane przeze mnie wartości
procentowe oznaczają _udział wydatków na zbrojenia w dochodzie narodowym
poszczególnych państw_. Twoje teksty o "podatkach" są zupełnie bez sensu, i
tak sie zastanawiam czy ty to wogóle zrozumiesz.


A rosyjskie książki ekonomiczne przypominają książki o Saharze

dość dziwne.


Eeee.... Powiadasz...?
Ale radzieckie ksiażki beletrystyczne pisane przez pana Rezuna w latach '80
oraz teoretyczna praca radzieckiego człowieka Szaposznikowa z lat '20  są,
powiadasz, już o wiele lepszym źródłem by się na nie powoływać w ocenie
radzieckiej ekonomii niż ksiązki wybitnego, cytowanego na Cambridge,
Sandhurst i Yale ekonomisty rosyjskiego specjalizujacego się w ekonomii
wojennej, pana Simonowa, wydawane w drugiej połowie lat '90, albo klasyka w
zagadnieniach oceny ekonomii IIWŚ, Samuelsona, wydane w roku 2000?
Zajkladam, że nazwisko "Harris" też na tobie wrażenia nie robi? Ale to mnie
właściwie przestało wogóle dziwić. Przecież ty nie masz pojęcia o tym, o
czym starasz się dyskutować, to i jak moga ci być znane podstawowe właściwie
pozycje...
Wypada mi jedynie współczuć dogmatyzmu i ograniczenia. I piszę to absolutnie
szczerze, a nie złośliwie...


Powracając do tematu:
może ustalmy, czy w wypadku cywilizowanych krajów mówimy
o wydatkach na armię jako procentowy wydatek z _budżetu_ państwa
czy od ogólnego dochodu?


Odpowiedz mi na proste pytanie : umiesz czytać?


A może zamiast takiej komunistycznej propagandy porównamy
liczby bezwzględne (jak nie wiesz dlaczego komunistycznej,
to poczytaj Suworowa ;) )?


Ta "komunistyczna propaganda" pochodzi z literatury z lat '90, a czasami z
ksiażek sprzed 2 lat. Stanowi podstawę do oceny tych zagadnień w więksozści
szkół na swiecie. Pisali ją wybitni specjaliści z Rosji, USA, Anglii i
Szwecji. Post na który raczyłeś wypordukować ten bezsensowny stek słów
zawierały właśnie "liczby bezwzględne", czego nawet nie zrozumiałeś. Twoje
teksty są gówniarskie. Po prostu.
ALAMO





Temat: EXTRALIGA TYPERÓW
agusia11 napisała:


Nie miałam możliwoiści typowania wcześniej, więc się trochę spoóźniłam. Mecz Bełchatowa z LKS'em już się rozpoczął, więc nie typuję go.

zuraw_7 napisał :


BAGGIO mam nadzieje ze zrozumiesz

Jot3R napisał:


Proszę o wybaczenie,ale czasem ważniejsza jest praca,
bez Bełchatów-ŁKS,bo to mecz piątkowy


Jako, że nie graliście w I edycji mojego typera Serie A macie prawo nie wiedzieć, a ja nie ująłem tego w regulaminie więc już to czynię:
Jeżeli ktoś nie zdąży wytypować meczów które już się rozpoczęły to może bez oporów typować pozostałe jeszcze nie rozpoczęte tak jak uczyniła to zacytowana trójka. Osoby które pomimo rozpoczęcia meczów typują je
mogą zostać ukarane ujemnymi punktami za grę nie fair. Dlatego proszę o zachowanie fair jakim zabłysnęły osoby powyżej :wink:

EDIT:

11 kolejka za nami, zwycięzcą elmoro który zdobył cenne 13 punktów- gratulacje brat

13 punktów elmoro
11 punktów BAGGIO, Akatasz
10 punktów matiz94, skazanyy
9 punktów Simsoon, Havlo, oli, shaft, Paulinka, Harun
8 punktów Ptak, Havlo, ardiero, kolo88, agusia11
7 punktów zuraw_7, Jot3R
6 punktów adrian_zdw, Toudi
5 punktów grzechu99
4 punkty adamiko

W tabeli mała rewolucja, do prowadzącego kolo88 dołączył BAGGIO, na podium także shaft, natomiast elmoro dzięki wygraniu 11 kolejki awansował na 4 miejsce. 6 osób przekroczyło barierę 100 pkt!

TABELA EKSTRALIGI TYPERÓW PO 11 KOLEJKACH:

1. kolo88----------------------(11)------------------106
BAGGIO-----------------------(11)------------------106
3. shaft------------------------(11)------------------105
4. elmoro---------------------(11)------------------104
5. oli---------------------------(11)------------------102
6. zuraw_7--------------------(11)------------------101
7. Havlo-----------------------(11)-------------------99
Harun--------------------------(11)-------------------99
9. agusia11-------------------(10)-------------------98
Paulinka-----------------------(11)-------------------98
11. adamiko------------------(11)-------------------97
grzechu99---------------------(11)-------------------97
skazanyy----------------------(11)-------------------97
14. Simsoon------------------(11)-------------------94
15. adrian_zdw----------------(10)------------------93
16. Greger---------------------(11)------------------90
17. robak-----------------------(9)-------------------84
18. Ptak------------------------(10)------------------78
19. matiz94---------------------(7)------------------68
20. Paweł3----------------------(8 )------------------58
21. ardiero----------------------(5)-------------------52
22. Jot3R------------------------(5)-------------------49
23. SeBinho---------------------(4)-------------------43
24. Toudi------------------------(6)-------------------42
25. Akatasz---------------------(3)-------------------30

Osoby poniżej 25 miejsca narazie nieuwzględnione w tabeli. 12 i 13 kolejkę typujemy od razu gdyż po raz drugi czekają nas eliminacje ME.
Odbędą się one 07.10 oraz 11.10. Oto zestawy par na 12 i 13 serię:

12 KOLEJKA:

Kazachstan - Polska
Armenia - Finlandia
Serbia - Belgia
Włochy - Ukraina
Węgry - Turcja
Szwecja - Hiszpania
Szkocja - Francja
Bułgaria - Holandia
Walia - Słowacja
Grecja - Norwegia

13 KOLEJKA:

Polska - Portugalia
Kazachstan - Finlandia
Ukraina - Szkocja
Gruzja - Włochy
Bośnia - Grecja
Irlandia - Czechy
Słowacja - Niemcy
Chorwacja - Anglia
Islandia - Szwecja
Białoruś - Słowenia



Temat: Partia idealna
A te wyjątkowe cechy to okrucieństwo, odporność na współczucie i refleks w mordowaniu oponentów. Wzorcowym przykładem takiego władcy był Stalin.
Silny człowiek i wzór do naśladowania. Mogłeś wskazać Mieszka I czy Napoleona, ale wskazałeś oczywiście Stalina.

Rekomendujesz ten sposób jako wzorcowe przejęcie władzy? Królobójstwo to największa możliwa zbrodnia. Zginie zamachowiec, jego rodzina, poplecznicy, dowódca królewskiej ochrony i minister spraw wewnętrznych. Jeśli król nie jest chorobliwie zapobiegliwy ( a powinien być).
W ogóle o czym my mówimy? To jest system polityczny? To rzeźnia. Ja nie chce systemu, w którym do Króla się strzela, tylko systemu, w którym do Króla nie trzeba strzelać!

Ale w demokracji mam jakieś prawa, mam szansę coś zmienić, w najgorszym wypadku po czterech latach.
W monarchii jestem przedmiotem do końca życia. Zrozum, że nie masz. Prawa mają górnicy, bo oni idą pod parlament napi******ć kamieniami w liczbie 5 tys. chłopa, to oni sobie wyrwą jakieś przywileje twoim kosztem. Prawa mają Ci, których jest więcej. Zawsze.

Od kiedy? "Państwo to ja" Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Po prostu, jeżeli państwo upada, to Królowa nie ma za co wyprawiać wystawnych balów

Od złodziei jest policja. Nie wrzucaj tu populistycznych hasełek, bo nie do twarzy Ci z nimi. Policja nie wykonuje prawa, tylko "wolę ludu". W końcu żyjemy w demokracji.

Oni nie chodzą na wybory. Pójdą dopiero wtedy, kiedy ktoś im bardzo zalezie za skórę. Chodzą, jak ktoś im powie z telewizji, że dostaną wysokie świadczenia to pójdą.

To spraw, żeby Twoja partia wygrała wybory.
Więcej - zostań charyzmatycznym politykiem, jedynym uczciwym, który podźwignie kraj z upadku. To dużo łatwiejsze, niż zastrzelenie króla. Ale ja nie chcę, nie mam czasu, nie mam ochoty. Poza tym, zrozum, że żeby ludzie mnie wybrali, to ja bym ich musiał po prostu okłamać, że dostaną wiele - a ja chcę systemu, w którym nikt nic nie dostaje.

Możesz podać, jakies praktyczne rozwiązania tego "wilczego" kapitalizmu? USA wieku XIX, Anglia w czasie rewolucji przemysłowej, Chile.

To spraw, żeby Twoja partia wygrała wybory.
Więcej - zostań charyzmatycznym politykiem, jedynym uczciwym, który podźwignie kraj z upadku. To dużo łatwiejsze, niż zastrzelenie króla. Ja nie będę zakładał żadnych partii, jak sytuacja stanie się nieznośna po prostu oleje ten kraj i wyjadę na jakieś zadupie, gdzie państwo mi nie będzie mówiło jak mam żyć (każdy współczesny kraj socjaldemokratyczny), jak mam się ubierać (Francja), jak mam prowadzić firmę (wszędzie), ile mam płacić swoim pracownikom (wszędzie), ile mogę pracować albo ile mogą pracować moi pracownicy (wszędzie)...
Ja jestem zwykłym szarym człowiekiem i chcę zająć się ŻYCIEM OSOBISTYM i pracą, a nie polityką - demokracja jest systemem, który zmusza mnie do zajmowania się polityką, tymsamym zabiera mi moją wolność.
A tu się akurat zgadzam Bo jeśli dajemy otwartą furtkę do takiego przejęcia władzy, to żaden władca nie może czuć się bezpiecznie. Zresztą kto ma decydować, że jakiegoś króla można sprzątnąć? Takim snajperem może być zwykły Kowalski z ulicy, który akurat dzisiaj ma zły dzień to sobie władcę odstrzeli ;P Kowalski z ulicy nie może przejąć władzy, ale na przykład Marszałek Kowalski, zasłużony żołnierz, wielki autorytet, patriota i znakomity polityk owszem.



Temat: POGŁĘGIAJMY LEKCJE HISTORII
c.dalszy

DRODZY RODACY, na podstawie mojej wiedzy - formacje zbrojne polskie w samym kraju, były za zbyt słabe, aby mogły zacząć kształtować zasadnicze wypadki. Zmagania zbrojne nie mogły przełamać przewagi Rosji, a potem dwóch następnych państ rozbiorczych, ale niepozostały bez osiągnięć: zważywszy, że do 20-tysięcznego wojska w owym czasie dołączyła Organizacja Wojskowa, tworzona w podziemiu od roku 1914 na rozkaz J. Piłsudskiego jako nie zależna siła polska.

MARSZ I BRYGADY.

Legiony to - żołnierska nuta

Legiony to - straceńców los

Legiony to rycerska buta

Legiony to ofiarny stos.
* * *
My Pierwsza Btygada, strzelecka gromada

Na stos rzuciliśmy swój życia los, na stos,

Na stos.

Mówili, żeśmy stumanieni,

Nie wierząc w to, że chcieć to móc.

Lecz trwaliśmy osamotnieni,

A z nami był nasz drogi wódz.
* * *

Nie chcemy już od was uznania

Nie waszych mów, ni waszych łez;

Skończyły się dni kołatania

Do waszych dusz do waszych kies.

Pod koniec 1918 roku stan osobowy wojska przekroczył - 100-tysięcy. Na początku roku następnego Sejm uchwalił ustawę o poborze rekrutów.

Przybyły również do Polski, jednostki polskie zorganizowane za granicą, a przedewszystkim we Francji. Do kraju przybyła 66-tysięczna Armia Błękitna pod dowództwem generała Józefa Hallera, w skład której wchodziło 21-tysięcy ochotników ze Stanów Zjednoczonych i parę tysięcy ochotników z Brazylii. W decydujących dniach sierpnia 1920 roku Polskie Siły Zbrojne liczyły już około 1-miliona żołnierzy.

W wyniku upadku wszystkich zaborców nie przewróciło to jednak Polsce niepodległości. Stworzyło to tylko warunki, których naród polski mógł uchwycić swe losy we własne ręce. Mógł pogłębiać pragnienia niepodległości z rozdartego narodu. Mogło to czynić już jeden organizm, przepojony świadomością wspólnegolosu, wspólnych cierpień i wspólnych celów. Utrzymywać sprawę polską, a wraz z nią i zasadę samostanowienia narodów Europy Wschodniej i Środkowej w świadomości moralnej i politycznej świata.

Obok powstań: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego, obot rewolucji 1905 roku, wielkie znaczenie miały i wysiłki nie orężne. Podnoszenie poziomu gospodarczego, rozwijanie nauki, praca oświatowa, działalność partii politycznych jawnych jak i tajnych, wyrównywanie różnic społecznych i w ogóle wszystko co mogło wzmocnić naród.

Sprawy Polski ciągle się pojawiały na forum narodów podczas pierwszej wojny światowej, aż nadały jej nareszcie kształt konkretny.
5 listopada 1916 roku cesarze Niemiec i Austro-Węgier, zapowiadając utworzenie z ziem polskich uwolnionych od Rosji "samodzielnego państwa z monarchią dziedziczną" i konstytucją. Na podstawie aktu cesarzy na obszarze zaboru niemieckiego i astriackiego poczęły stopniowo powstawać polskie organy państwowe, o czym już wspomniałem w tym artykule o Radzie Regencyjnej. Rada choć uzależniona od zaborców lecz oczekująca tylko na chwile, aby się pozbyć ich kurateli i stać się przewodnią rolą w społeczeństwie.
Po cesarzach Niemiec i Austrii głos zabrał cesarz Rosji, "robiący dobrą minę do złej gry". W ogłoszonym komunikacie rządu rosyjskiego powiedział, że..."od początku wypowiadał się w kwesti polskiej i ma na widoku utworzenia Królestwa Polskiego, które ma obejmować wszystkie ziemie polskie". Pomimo takiej sytuacji Anglia ani Francja nie uważały tej sprawy za godną poparcia, ponieważ w dalszym ciągu uważały naszą sprawę za wewnętrzną sprawę państwa rosyjskiego.

Natomiast STany Zjednoczone wręcz przeciwnie podeszły do naszej kwestii, a mianowicie: Prezydent USA Thomas Woodrow Wilson, pod wpływem wspaniałego polaka na emigracji w USA - Ignacego Padarewskiego, dnia 22 stycznia 1917 roku w swoim Orędziu wygłoszonym w Senacie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej powiedział między innymi:
"MĘŻOWIE STANÓW WSZĘDZIE SĄ ZGODNI...,ŻE WINNA POWSTAĆ I ISTNIEĆ, ZJEDNOCZONA, NIEPODLEGŁA Polska".

Dopiero gdy Rosja w wyniku rewolucji lutowej 1917 roku obaliła carat - uznano "najzupełniejsze prawo narodu Polskiego do samodzielnego prawa decydowania o sobie i do niepodległego państwa z zastrzeżeniem jego powiązania z Rosją - wolnym sojuszem wojennym. Jak również już wiemy, że Francja przystąpiła do tworzenia Armii Polskiej pod polskim sztandarem.
We wrześniu 1917 roku, rząd francuski uznał Komitet Narodowy Polski z siedzibą w Paryżu pod przewodnictwem Romana Dmowskiego - postać do naśladowania na emigracji, która w olbrzymiej mierze przyczyniła się do odzyskania niepodległości.

W ślad za Francją poszła Anglia, Włochy i Stany Zjednoczone. Dnia 8 stycznia 1818 roku, prezytent USA - T.W. Wilson (póżniejszy laureat nagrody Nobla w dziedzinie Pokoju), wśród swoich sławnych 14 punktów programu pokojowego w Europie, trzynasty punkt poświęcił sprawie polskiej.

"Należy stworzyć niezależne państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkałe przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić: swobody i bezpieczeństwo, dostęp do morza i którego niezawisłość polityczna i gospodarcza oraz integralność terytorialną
należy zagwarantować punktem międzynarodowym".

I państwo takie powstało! Nadszedł wreszcie upragniony przez cały Naród czas, gdy w walkach pokoleń Polaków ziściły się ich pragnienia. W wyniku tych wydarzeń odzyskaliśmy Niepodległą Polskę.

Na czele Państwa - stanął Naczelnik Państwa JÓZEF PIŁSULSUDSKI, któremu Naród jak ongiś Tadeuszowi Kościuszce w ciężkich chwilach powierzył swój los.

"Nie rzucicie nas na kolana,

nie padniemy do waszych stóp,

TU JEST POLSKA - od wieków ta sama

Wierna Bogu i sobie po grób".

Opracował: Edward.




Temat: War on England
Football Manager 2008
DB: wielka
Wybrane ligi: Anglia (1-4), Austria (1-2), Francja (1-2), Grecja (1), Hiszpania (1-2), Holandia (1-2), Niemcy (1-2), Polska (1-2), Portugalia (1-2), Rosja (1-2), Serbia (1), Szkocja (1-2), W?ochy (1-2)
Dodatkowi pi?karze: DR Kongo, Ekwador, Ghana, Kolumbia, Meksyk Zimbabwe

****

Wszystko zacz??o si? jakie? kilka lat temu, gdy wyczu?em pi?karskie powo?anie. Na karier? by?o za p??no wi?c postanowi?em, ?e zostan? trenerem. Pocz?tkowo chcia?em wsp??pracowa? z m?odzie??, ale z czasem wszystko mi przesz?o. Na sta?e mieszka?em w Anglii, a dok?adniej w Birmingham. Po czterech latach uko?czy?em Akademi? Szkoleniow? i mia?em papiery na solidnego fachowca, kt?ry odby? ju? sta?e w Chelsea Londyn i Newcastle United. Do domu nie mia?em po co wraca?.. ?ona zostawi?a mnie dla faceta, kt?ry ma kas?. Jest biznesmenem i inwestuje w Aston Ville. Postanowi?em, ?e zamieszkam w zacisznym miejscu, nie chc? mie? kontaktu z lud?mi. Wa?na jest praca i tyle. Od jutra bior? si? za poszukiwanie pracy.

(...)

Nast?pnego dnia, wcze?nie rano wyruszy?em w miasto. Poszukiwa?em jaki? sportowych wzmianek o zwolnionych trenerach, czy wolnych posadach. Niestety p?ki co jest ko?cowa faza ligi i rzadko kiedy jest zwalniany szkoleniowiec. Postanowi?em, ?e moj? sytuacj? zajmie si? "fachowiec". Trudno go nazwa? specem od takich spraw, ale mam do niego zaufanie. Do kogo? Robson to m?j przyjaciel ze szko?y, kt?ry uko?czy? dobr? szko?? prawnicz? i walczy o pieni?dze dla poszkodowanych przez los. Zna si? na sporcie i ma przede wszystkim kontakty. Nazajutrz by?em um?wiony z nim na rozmow?.

(...)

- Cze?? Pawe?!
- No siema.
- Co chcia?e??
- No wiesz.. Dosta?em ten papierek z Akademii i teraz szukam pracy, ale nie mog? nic znale??. Nie wiem czy to ja jestem jaki? inny, czy po prostu nie umiem.
- Hmmm.. No wiesz, akurat tak si? sk?ada, ?e wiem gdzie szukaj? nowych trener?w.
- Tak?! A nie m?g?by? mnie gdzie? poleci?? Wiesz strasznie zale?y mi na jakiej? pracy. Szczerze to chc? wr?ci? do Moniki.
- Widz?, ?e si? zmieni?e?. Jeszcze kilka dni temu, zarzeka?e? si?, ?e nie wr?cisz to niej, ?e to ona Ci? rzuci?a.
- No tak rzuci?a, ale uwierz mi.. Chc? zosta? jednym z najlepszych fachowc?w na ?wiecie i zobaczysz wr?ci do mnie. A co z prac??
- Hmm.. Mam w teczce dane wszystkich zespo??w. ?ap, przeczytaj.
- Dzi?ki. Widz?, ?e Anglicy nie chc? trener?w.. Ehhh,..
- No nie chc?. Ale czemu wybrzydzasz? Chyba warto od czego? zacz??..
- No tak, ale mam do wyboru cztery kluby. PSV Eindhoven, CSKA Moskwa, Glasgow Rangers i Rapid Wiede?. I co ja mam zrobi??
- Wybierz najlepszy i spr?buj szcz??cia. Jak to m?wi?o si? kiedy?.
- W sumie masz racj?, trzeba zaryzykowa?. Bez ryzyka nie ma ?ycia!

(...)

Ju? wszystko postanowione. Robson spisa? si? na medal! Zarobi? kas? i mu to jako? wynagrodz?. Dzie? jutrzejszy by? dla mnie strasznie wa?ny. O godzinie 9:00 mia?em poci?g do Eindhoven. Tak wyb?r pad? na tamtejsze PSV, ale my?l?, ?e to przej?ciowe. Nie ukrywam, ?e marzy mi si? praca na Wyspach Brytyjskich, ale skoro na razie tam pracy nie ma to trzeba pracowa? gdzie si? da. Ubrany w najlepszy garniak i spakowany w jedn? podr?czn? walizk? wyruszy?em na dworzec..

(...)

W Eindhoven, w budynku klubowym

- Dzie? dobry! Moje nazwisko Malakiewicz.
- Dzie? dobry! Jest Pan ostatnim kandydatem. Mam nadziej?, ?e starczy Panu 30 minut do zaprezentowania swoich referencji oraz wizji zespo?u.
- Oczywi?cie, postaram si?. A wi?c tak: uko?czy?em Akademi? Trenersk? w Birmingham. Mam wszystkie papiery, ksero jest w tej teczce. Co do zespo?u, to nie chc? du?o pieni?dzy na transfery. Wiem, ?e Holandia ma potencja? i trzeba go tylko dobrze wykorzysta?, a wi?c skupi?bym si? na wychowaniu zdolnej m?odzie?y. Oczywi?cie od czasu, do czasu jaki? ,,mocniejszy" transfer wchodzi?by w gr?.
- No rozumiem.. Prosz? kontynuowa?.
- My?l?, ?e w pierwszym sezonie walczyliby?my o mistrza kraju i puchary. A w Europie powalczymy o p??fina?.
- Bierze Pan pe?n? odpowiedzialno?? za wyniki zespo?u, a wi?c mo?e Pan by? w ka?dej chwili zwolniony.
- Oczywi?cie..
- Tak wi?c.. Prosz? podpisa? tu i tu.
- Ale? oczywi?cie... Prosz?.
- A wi?c witam na Philips Stadium. Ustali?em, ?e jutrzejszy trening b?dzie o 10:00, a p??niej Pan sobie ustali terminy.
- Jutro b?d? nawet wcze?niej, musz? pozna? to miasto i co? wynaj?? sobie.
- Aaa. Nie b?dzie Pan musia?. Zamieszka pan na ,,klubowym osiedlu" i dostanie Pan s?u?bowy pojazd. Wszystko op?acamy my.
- Dzi?kuje za wszystko, jeszcze raz dzi?kuje.

(...)

Wyszed?em zadowolony z pokoju prezesa. Na dworze czeka?o na mnie dw?ch starszych m??czyzn, kt?rzy mieli zaprowadzi? mnie do mojego nowego domu. Nie mog?em doczeka?, gdy zobacz? m?j w?asny dom i auto. Pi?kny dom, na pi?knym wzg?rzu, a za nim znajdowa? si? ma?y parking wprost idealny na moje auto. Podczas przeszukiwania pomieszcza? natkn??em si? na laptopa z klubowymi danymi. Pocz?tkowo my?la?em, ?e prezes go zostawi?, ale obok le?a? list. "W komputerze jest lista zawodnik?w PSV. Popatrz i ,,posegreguj", chcesz to wystaw kogo? na list? i do wypo?yczenia."Przeczyta?em i w kieszeni wyczu?em dziwne wibracje. O szlak! - krzykn??em. To m?j telefon, patrz? na wy?wietlacz i czytam... "Monika". Czego ona chce? No nic. Nacisn??em s?uchawk? i...
zamknij
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : konisie, wspolnota23, borholm, rak-bud, azha
Dziel sie multimediami na Patrz.pl