Praca a życie człowieka
Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Praca a życie człowieka
Temat: czy zamykac markety w sobote i w niedziele ?
Czy pamiętacie kto tak pięknie powiedział:z sytuacja bezrobocia jest związane
takie podejście do pracy , w którym człowiek staje sie narzędziem produkcji ,
zatracając w konsekwencji swą osobową godność.W praktyce zjawisko to przybiera
forme wyzysku.Często przejawia się on w takich sposobach zatrudniania , które
nie tylko nie gwarantują pracownikowi żadnych praw , ale zniewalaja go
poczuciem tymczasowości i lękiem przed utratą pracy do tego stopnia , że jest
on pozbawiony wszelkiej wolności w podejmowaniu decyzji.Wielokrotnie ów
wyzysk przejawia się w takim ustalaniu czasu pracy , iz pozbawia się
pracownika prawa do odpoczynku i troski o duchowe życie rodziny.Często też
wiaże się zniesprawiedliwym wynagrodzeniem.Wielokrotnie , szczególnie w
przypadku kobiet , jest zaprzeczeniem prawa do szacunku dla osobowej godności.
Człowiek jest twórcą pracy i jej sprawcą.Trzeba uczynić wszystko , aby praca
nie straciła swojej właściwej godności.Celem pracy - każdej pracy - jest sam
człowiek.Nie wolno nam zapomnieć - i to chcę z mocą powiedzieć - że praca
jest " dla człowieka " , a nie człowiek " dla pracy ".Niedajcie się zwieść
wizji natychmiastowego zysku kosztem innych.Strzeżcie się wszelkich pokus
wyzysku.
Temat: Moja matka nie chce isc do pracy
I twoja mama ma rację.
Nie tylko pieniędzmi żyje człowiek.
Popatrz co masz. Masz obiad, normalny zadbany dom.
Kto o to będzie dbał jak matka pójdzie do pracy ?
TY ? Ty się chcesz i będziesz uczyć. Twoja siostra ? Ona wyjechała.
Praca w domu to też praca, nie doceniasz jej.
A pieniądze ? 800zł ?
Czy wiesz, że pracodawdca wogóle zapłaci, czy tylko mówi, że zapłaci ?
A nawet jeśli zapłaci to 1/4 pojdzie na dojazdy. Jeszcze trochę na inne rzeczy
związane z pracą. Życie człowieka pracującego jest dużo droższe.
Trudno kupić coś taniej, mniej się gotuje, więcej kupuje się produktów
przetworzonych , a więc droższych.
A reszta pieniędzy ?
Jeśli tylko coś zostanie, może 100zł więcej niż ma teraz, to zaraz znajdzie się
ktoś kto te pieniądze wyrwie.
Ktoś zaraz będzie chciał nienależne odszkodowanie, ktoś coś ukradnie...
Są złe czasy.
Temat: Po co do pracy???
Takich możliwości jakie istnieją w obecnych czasach aby zabezpieczyć byt swój i
swojej rodziny a przede wszystkim ukochanego dziecka jeszcze nie było.
Tym czasem nawet ludzie wykształceni nie widzą zmien jakie przynosi postęp ,tak
technologii jak i nauki. Każdy szuka nadzorcy i litości kogoś kto ten postęp
potrafi wykożystać i chce być niewolnikiem czasu i nie myśleć tylko poddać się
decyzji innych i pozwolić aby obca osoba decydowała za nas i kierowała
przyszłością naszych dzieci. A tak niewiele trzeba wystarczy tylko niewielka
zmiana naszego myślenia aby zmienić nasze życie Aby być wolnym i szęśliwym,
posiąść zabezpieczenie ekonomiczne imieć czas aby kożystać z przyjemności
życia. trzeba tylko uświadomić sobie jedno. Bóg dał rozum człowiekowi nie na
złość, trylko aby z niego kożystał. czekam na odzew jurek38300@gazeta.pl
Człowiek nie jest dla pracy, to praca jest dla człowieka.
Temat: Moja matka nie chce isc do pracy
Gość portalu: d napisał(a):
> I twoja mama ma rację.
> Nie tylko pieniędzmi żyje człowiek.
> Popatrz co masz. Masz obiad, normalny zadbany dom.
> Kto o to będzie dbał jak matka pójdzie do pracy ?
> TY ? Ty się chcesz i będziesz uczyć. Twoja siostra ? Ona wyjechała.
> Praca w domu to też praca, nie doceniasz jej.
> A pieniądze ? 800zł ?
> Czy wiesz, że pracodawdca wogóle zapłaci, czy tylko mówi, że zapłaci ?
> A nawet jeśli zapłaci to 1/4 pojdzie na dojazdy. Jeszcze trochę na inne
rzeczy
>
> związane z pracą. Życie człowieka pracującego jest dużo droższe.
> Trudno kupić coś taniej, mniej się gotuje, więcej kupuje się produktów
> przetworzonych , a więc droższych.
> A reszta pieniędzy ?
> Jeśli tylko coś zostanie, może 100zł więcej niż ma teraz, to zaraz znajdzie
się
>
> ktoś kto te pieniądze wyrwie.
> Ktoś zaraz będzie chciał nienależne odszkodowanie, ktoś coś ukradnie...
> Są złe czasy.
>
No właśnie, z takim podejsciem to daleko nie zajedziesz, nie zwracaj uwagi na
taki komentarz.
Jak to nie docenia matki? Przeciez napisala, ze jest wdzieczna, alimenty to
300, 400 złoty, podejrzewam, ze nie wiecej. Ktoś się z choinki urwał i tyle!!
Jakiś nietutejszy!!!!!
Temat: Bilans trzydziestolatka. Shuty: Dziecko przełam...
tylko rodzina i praca
Nie frustrowac sie. Przestac mnozyc fantazje i dojsc wreszcie do wnisoku ze nie
ma zadnych rozwojow duchowych i spelnia sie w samotnosci. Ni ma. Czlowiek zyje
dla innych i wobec innych jest w stanie sie rozwijac, zwijac czy to duchowo czy
psychologicznie czy jak tego nie nazwac. Zreszta czym jest ten rozwoj duchowy ?
Wszystko marnosc i nikt nam nie powie co bedzie potem, bo zycie czlowieka jest
jako zycie bydlecia. Jako umiera ono tak i on umiera, i ktoz moze powiedziec, ze
jest inaczej ?? wiec tylko rodzina i praca nam zostaja i one sa nasza powinnoscia ;)
Temat: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych.
Pozwolcie, ze sie wtrace. Mieszkalam w Polsce ale nic tam takiego dobrego nie
ma. Ludzie po studiach nie moga znalezc pracy bo NIE MA!!! Strajki, bezrobocia
i inne...Moze w Stanach tez tak jest w niektorych miejscach ale tutaj
przynajmniej jest praca dla kazdego, nawet, jesli ktos nie jest po studiach.
Rzeczy sa o wiele wiele tansze. Stac cie na wiecej rzeczy niz w Polsce.
Popatrzcie, w Polsce tylko panicze i bogacze maja domki a tu w Stanach
wystarczy zeby bylo dwoje pracujacych osob i mozna kupic dom. W Stanach jest
przyszlosc i to praca czeka na czlowieka a nie czlowiek na prace. W
Polsce..coz..nie ma przyszlosci. Po studiach na sprzatanie albo na opieke nad
staruszkami. Dobrze ze wyjechalam do Stanow bo tu jest o wiele lepsze i
latwiejsze zycie.
Temat: zostalem managerem - zona zglupiala
> Żona wcale nie zgłupiała a wszystko ma swoje złe i dobre strony.
> Myślisz, że samochód nie jest Ci potrzebny bo go nie masz. Jak
> kupisz (bo przecież w końcu kiedyś kupisz:)) to potem już nie
> będziesz mógł się obyć bez niego, tak jak zapewne nie rozstajesz się
> z komórką.
czemu mam kupic? nawet nie mamy garazu..trzeba by bylo wynajmowac...a nawet nie
wiem gdzie.
starego grata nie kupie, bo nie mam ochoty ciale go reperowac, a nowego nie
postaie przed blokiem:))
I jak mowie..jak jest nam potrzebyny samochod to biore firmowy.. Stoi caly czas
na parkinu i czeka na mnie..wiec to nie proeblem.
Fakt komorke mam...
>Życie człowieka to nie tylko praca i wakacje. Jest wiele
> spraw, które trzeba załatwić, odwiedzić rodzine czy znajomych,
> zrobić większe zakupy.
a. jak wspomnailem. mam samochod firmowy..ale na 500 m nie mam nawet ochoty go
brac..stoi na parkingu.
wieksze zakupy? Stac mnei na taksowke, al enei robimy duzych zakupow.
>Taksówki dużo kosztują a autobus czy tramwaj
> w godzinach szczytu to żadna atrakcja. Mimo korków, kosztu paliwa
> itp. smochód dobrze mieć bo ułatwia życie.
no ale po jakiego druta mam stac w korkach? nawet nie dojezdzam do pracy do
centrum:)))
> Żonie nie odbiło bo teraz samochód to nie żaden luksus tylko
> przydatny w życiu codziennym sprzęt.
a mnei sie wydaje ze nie posiadanie samochoddu to luksus..bo stac mnei na
taksowke..a i firmowy samochod mam do dyspozycji..wiec... nie wiem..
Temat: zostalem managerem - zona zglupiala
Żona wcale nie zgłupiała a wszystko ma swoje złe i dobre strony.
Myślisz, że samochód nie jest Ci potrzebny bo go nie masz. Jak
kupisz (bo przecież w końcu kiedyś kupisz:)) to potem już nie
będziesz mógł się obyć bez niego, tak jak zapewne nie rozstajesz się
z komórką. Życie człowieka to nie tylko praca i wakacje. Jest wiele
spraw, które trzeba załatwić, odwiedzić rodzine czy znajomych,
zrobić większe zakupy. Taksówki dużo kosztują a autobus czy tramwaj
w godzinach szczytu to żadna atrakcja. Mimo korków, kosztu paliwa
itp. smochód dobrze mieć bo ułatwia życie. Radzę Ci kupić jakiś
tańszy, który nie musi stać w garażu ani na strzeżonym parkingu.
Żonie nie odbiło bo teraz samochód to nie żaden luksus tylko
przydatny w życiu codziennym sprzęt.
Temat: Radny z SLD: za drogiie światła na stadionie?
Zgadza sie - mieszanie zuzla i pilki noznej na jednym obiekcie nikomu na dobre
nie wychodzi.
KS Rakow jest zwiazany zas jest nierozerwalnie z dzielnica Rakow.
Sport pelni wazne funkcje spoleczne i jest wazny dla mieszkancow miasta.
Zycie czlowieka to nie tylko praca, nawet dobrze platna i ciekawa.
Temat: wplyw planet na nasze zycie-pytanie nowicjuszki
wplyw planet na nasze zycie-pytanie nowicjuszki
czytałam gdzieś kiedyś o wpływie rożnych planet na życie człowieka, nie
pamiętam niestety która z planet, Jowisz czy Saturn gdy działa sprawia ze nic
się nie udaje, ze są depresje, wszystko idzie nie tak, jest piekło na ziemi
itp. i ze trwa to najczęściej 3 lata i w związku z tym mam pytanie-czy możliwe
ze jedna z tych planet właśnie odchodzi z mojego znaku? wszystko zaczęło mi
się walić właśnie 3 lata temu, zerwał ze mną mój ówczesny ukochany (miłość
życia jak do tej pory), zwolnili mnie z pracy, byłam w depresji i to wszystko
w przeciągu tych 3 ostatnich lat. teraz czuje ze zaczyna się wszystko układać,
nowa miłość, nowa praca, czy możliwe ze planety maja na nasze życie aż taki
wpływ? czy można przewidzieć ze w moim przyszłym życiu w jakichś określonych
latach zdarzą się jeszcze podobne sytuacje ze wszystko mi się zawali czy wpływ
tej niszczacej planety jest tylko jeden raz w życiu człowieka? czy to tylko ja
miałam to nieszczęście ze akurat ta planeta zniszczyła mi wszystko co
tworzyłam wcześniej czy każdego człowieka bez wyjątku kiedyś w życiu to spotka?
Temat: Praca/Zycie/Pieniądze
Praca/Zycie/Pieniądze
Jak trudno znaleść prace bezrobotnemu,chyba każdy wie kto doświadczył tego na
własnej skórze.Jak wygladaja realia pracy za granica,niektórzy,chyba nie
wiedzą dopuki nie doświadcza tego na własnych kościach.Realia nie sa takie
piekne jakby sie komus mogło wydawać owszem iz o prace za godziwe pieniadze
dużo łatwiej za granica anizeli w tym kraju,miodem i mlekiem płynacym.Czy
faktycznie w Polsce tak trudno o dobrze płatną prace osobiście mysle ze
nie,jest tylko jedno ale,najtrudniej znaleść ja komus kto nie ma doświadczenia
i praktyki.I tu rodzi sie pytanie gdzie zdobyć owe doświadczenie i
praktyke.Zrozumiałe jest iz każdy chce zarabiać dużo ale jak ktoś bez doś,i
praktyki moze zarobić duze pieniądze zastanówmy sie sami.Pieniadze owszem
rzecz chyba najbardziej istotna w egzystencji człowieka.Sa do zdobycia i to
naprawde poważne,tylko badzmy sami sobie sędziami i oceńmy sie czy faktycznie
tyle ile chciałoby sie zarabiac jest na miejscu i czy jesteśmy godni tych
pieniedzy?
Pozdrawiam
Temat: studia zaoczne
powiem tak: w pelni rozumiem twoje podejscie ale... ale czasy sie zmienily. ja
studiowalam dziennie i po 3 roku dostalam dobra propozycje pracy, dlugo sie
zastanawialam czy zmienic studia na zaoczne (inny system nie wchodzilby w gre z
pelnym etatem, a skonczenie studiow bylo dla mnie oczyswiste). i dziekuje
swojemu rozsadkowi, ze wzielam ta prace. teraz - koncze studia, mam 2 lata
doswiadczenia w zawodzie, czym na glowe bije najlepszych absolwentow
uniwesytetu pozostajacych bez pracy...
owszem, zycie studenckie ledwie liznelam, ale praca nie wylacza czlowieka ani z
zycia towarzyskiego, ani kulturalnego.
Temat: Brak personelu w szpitalu dziecięcym
Niestety powyższy artykuł to prawda, na oddziale ratunkowym powinien pracować
wyspecjalizowany zespół przez 7 dni w tygodniu. Tak nie jest.Izba Przyjec to
calkiem inna bajka, a Odzial Ratunkowy to miejsce gdzie ratujac zycie człowieka
liczy sie kazda minuta, wiec wymaga osobnego wyspecjalizowanego zespolu, ktorego
nadal nie ma w Szpitalu Dzieciecym. Pielegnmiarki zarabiajace 700 zl, pracuja
jednoczesnie w kilku miejscach,sa nieustannie narażone na stres, to nie jest
praca przy komputrze gdzie popelniajac bład resetujesz komp i zaczynasz od nowa.
To praca przy czlowieku ktorego nie mozna zresetowac. Wiec omijajac juz fakt ze
pielegniarki sa ponizane, nie maja zadnych motywacji by dalej pracowac w takich
warunkach, to jeszcze musza byc mobilne na kilku oddzialach.
Czesc pielegniarek odchodzi od zawodu lub zwyczajnie wyjezdzaja na kontrakty
zagranice, sa tam szanowane i zarabiaja godne swojej pracy pieniadze.
Niestety mysle, ze ten fakt nie zmieni sytuacji słuzby zdrowia w naszym kraju,
juz słychac o pomysłach naszego rządu, zatrudniania pielegniarek ze Wschodu...
Wiec nie dziwcie sie nam pielegniarkom, ze mamy juz dosc. Dosyc milczenia!
Temat: Pielęgniarki prosiły o mydło i podpaski. Szczyp...
taak? jakie grupy zawodowe zarabiająponiżej 1000 złotych? wymień je, bardzo
proszę, bo jestem ciekawa, co wymyślisz?
pełen etat, odpowiedzialność za życie człowieka, praca na dyżury po 12 godzin i
poniżej 1000 złotych miesięcznie
wymień je
Temat: Radny z SLD: za drogiie światła na stadionie?
> Zycie czlowieka to nie tylko praca, nawet dobrze platna i ciekawa.
jak zwykle, niebywale odkrywcze ;-)
Temat: Miejsce w którym kupuję większość swoich ubrań. z
hmmm
pracowałam e Galerii Mokotów
nie uważam,ze to jest głupie zajecie, wydaje mi się,że kazda praca wnosi coś
nowego w zycie czlowieka i go wzbogaca. na pewno sprawilo to,ze latwiej dzisiaj
nawiazuje kontakty z ludzmi ( nie mozesz miec w takiej pracy "wstydu" musisz
pytac kazdego "w czym moge pomoc" itp.)
z drugiej strony to zmudna praca, tak naprawde nudna, jesli nie ma wielu ludzi
w sklepie, na dluzsza mete troszke oglupiajaca (nie moglabym pracowac tak przez
cale zycie)> dlaczego tak uwazam??
bo codziennie ukladasz ubrania,zagadujesz ludzi tym samym sloganem, nabijasz
ceny w kasie, metkujesz > ja czulam w tym ogromna stagnacje, monotonnie > a nie
pracowalam w GM dlugo! (inna sprawa,ze jeszcze jednoczesnie studiuje dziennie,
wiec nie mialam za wiele energii :)
... po prostu nie byla to praca dla mnie :) troszeczke nie tak sobie
wyobrazalam :) ale moze sie okazac, ze dla ciebie ta praca bedzie wymarzona :*
powodzenia
Temat: Lubuszanie czują się osamotnieni, smutni, źli
Lubuszanie czują się osamotnieni, smutni, źli
No profesor Gorzelak widac znalazl posluch w mniejszych miastach,
ciagle z tymi jego teoriami o niedorozwoju metropolitarnym ;)
Zdaniem Gorzelaka, jak miasto nie zostanie metropolia to tylko do
zaorania sie nadaje.
Ale w tekscie ma racje, nie liczy sie tylko szmal z UE,bo ludzie
ladnych chodnikow i mostkow i sciezek rowerowych nie jedza, to sa
tylko dodatki, wazne jest kilka innych czynnikow, tzw wskaznikow
jakosci zycia, ktore decyduja czy ludzom sie w danym miescie dobrze
zyje czy nie.
Niedawno Przekrój zrobil takie badania, gdzie wzieli pod uwage nie
budzet na glowe mieszkanca czy szmal z UE czy podobne kosmosy nie
przekladajace sie na zycie czlowieka, ale normalne wskazniki z zycia
wziete, takie jak miejsca w przedszkolach, dostep do lekarza, ceny
za wode, komunikacje, bezrobocie czlowieka jak i jego rodziny itd
itd.
www.przekroj.pl/pub/files/miasta_tabela_03.pdf
Gorzow i Zielonka na 19 i 20 miejscu.
To sa miarodajne wskazniki, bo one decyduja czy ludzie sie chetnie
wyniosa z danego miasta za praca/lepszym zyciem czy nie.
Temat: Depresja a praca- proszę o radę
Depresja a praca- proszę o radę
Witam Was serdecznie. Mam ogromny problem , a wydaje mi się ,że tutaj parę
osób mi w nim pomoże.
Otóż mój pracownik wrócił właśnie do pracy po długim pobycie w szpitalu, jest
na lekach p/depresyjnych. Wszyscy życzymy mu jak najlepiej, przejmujemy się
jego chorobą ucieszyliśmy się, że wszystko zmierza ku dobremu.
Tymczasem okazuje się, że nie radzi sobie ze swoimi obowiązkami. Dodam, że
jest to odpowiedzialne i samodzielne stanowisko, a błędy z jego strony mogą
narazić zdrowie ,a nawet życie innych ludzi. Jest to bardzo poważna sprawa.
Wysłałam go na urlpo i nie wiem co będzie dalej. Proszę powiedzcie mi czy to
jest przejściowe, czy to zależy od stanu danej osoby? Czy to sprawiają leki?
Czy kiedykolwiek będę mogła zostawić tą osobę samą w pracy? Takie są jej
obowiązki. Czy mam czekać, czy mam prosić o zaświdczenie od lekarza, że jest
zdolna do wykonywania swojej pracy?
Z drugiej strony, bardzo lubię tego człowieka, chcę mu pomóc, wiem ,że
choroby się sobie nie wybiera, a ja muszę mieć osobę do pracy całkowcie
odpowiedzialną za swoje czyny, bo to może grozić poważnymi konsekwencjami.
Dziękuję za opinie. Pozdrawiam.
Temat: Dzielny nastolatek uratował wędkarza
Widzisz, ten człowiek nie był ratownikiem. Ratownikowi za to płacą, ratownik
ocenia zagrożenie i dopiero rusza do pomocy. To jest jego praca. Niektórzy są
bohaterami, niektórzy nie. Ten chłopak nie miał uprawnień, nie był przygotowany
i nie znał (prawdopodobnie) zasad BHP mających zastosowanie przy włażeniu na lód
ze świadomością, że kilkanaście metrów dalej umiera człowiek.
Chłopak uratował życie człowieka i jest bohaterem. Wszystko w tym temacie.
Gadanie typu "co by jego matka...", czy "sama jestem ratowniczką i powiem kilka
mądrych słów o sobie i tym chłopaku" trochę mija się tu z celem, bo temu
chłopakowi się udało. Nie wam to oceniać.
kredka87 napisała:
> kkrzychu napisał(a):
>
> > Jak czytam tutaj wypociny niektórych idiotów to ręce opadają.
> > Dzięki takim jak wy mamy znieczulicę społeczną. Ludzie w
> sytuacjach zagrożenia
> > życia nie mogą liczyć na żadną pomoc przechodniów bo wszyscy to
> mają w d...
> To nie była normalna sytuacja, istaniało bowiem ZAGROŻENIE ŻYCIA DLA
> RATOWNIKA, nie raz udzielałam pierwszej pomocy (w tym resuscytowałam
> na oczach przechodniów) więc nie oskarżaj mnie o znieczulicę
> > Chłopakowi należy się wielki szacunek. Takie przypadki przywracają
> moją wiarę w
> > dzisiejszą młodzież.
> Oczywiście, że jestem pełna podziwu dla tego chłopaka...
Temat: Życie towarzyskie matek
Życie towarzyskie matek
Jetem mamą dwóch chłopaczków. Starszy ma 7 lat a młodszy rok. Jestem lekarzem,
uwielbiam moją pracę. Po porodach szybko do niej wracałam- pierwszy raz 6tyg.
drugi- miesiąc. Praca w niepełnym wymiarze, umożliwiająca karmienie piersią,
była prawdziwym zbawieniem! Kocham swoje dzieci ale uważam, że obowiązkiem
rodzica jest ich jak najlepsze przygotowanie do SAMODZIELNOŚCI a nie obniżanie
się do ich poziomu czy podporządkowywanie im całego życia. Wydaje mi się, że
jeżeli życie człowieka było puste(mimo,że na pozór wypełnione zdaniami) dzieci
potrafią nim zawłaszczyć. Pewnie stąd bierze się przepełnienie dialogów tematami
dziecięcymi li i jedynie;-) Nie dać się! Pozdrawiam.
Temat: łyżwiński - ikona 4rp
łyżwiński - ikona 4rp
Człowiek * Rodzina * Praca * Godne życie
to programowa dewiza członka samołobory. No i Łyżwa kochał człowieka pełną
piersią, całością zmysłów swoich i duszą swoją. Szanował rodzine oszczędzając
jej swoich jakże trapiących zmartwień związanych z kochaniem człowieka. Pracę
rozdawał w porywie uczuć i szału zmysłów - nie potrafił odmówić a
pracowniczkom zapewniał dodattkowo godne życie - na poziomie kurtyzany
rzymskiego pretora.
Temat: Co robi Urząd Pracy?
Witam!
Tu nie chodzi o to jaki mam tupet - po prostu dziś już nie ma jak kiedyś, że
praca czeka na człowieka nie ma również pracy na całe życie -ciągle trzeba się
dokształcać, szkolić i uzupełniać wiadomości - sam nie jestem już tak często jak
kiedyś w Żychlinie bo trzeba było za chlebem ruszyć, więc teraz odwiedzam tylko
rodziców. Bulwersuje mnie tylko jedna rzecz - co ma do tego Urząd Pracy. W
dużych miastach też jest jak jest, a że tak się składa, iż mam kolege
pracującego w PUP w Toruniu to znam też trochę sprawę od podszewki - i naprawdę
u nas wcale nie jest tak źle- w Żychlinie chociaż trochę ludzie się znają, a w
mieście to już zupełnie w urzędzie cię olewają. Ale kumpel mówi, że nie mają jak
pomagać a na altruizm w dzisiejszych czasach niestety nie ma co liczyć. Więc oby
w urzędach nie było gorzej... Pozdrawiam:)
Temat: ......AIESEC........a co to jest ????
Gość portalu: Kron napisał(a):
> Rybka,
>
> Nie bede prowadzil z Toba zadnej dyskusji, bo uzywasz niedorzecznych argumentow
>
> To skoro nie ma roznicy zdan, nie ma dyskusji i cala sprawa zamknieta. Sprobuj
> jakos zdusic w sobie ten niepokoj, ktory kaze Ci pisac jak najety. Znajdz sobie
>
> dziewczyne, umow z kumplami na piwo - nie marnuj zycia. Zreszta co ja bede Ci
> tlumaczyl, sam wiesz.
>
> Kron
Jak mówi Gadamer i nie tylko on, życie człowieka jest nieustanną rozmową. Jeśli
człowiek z niej rezygnuje, to tak naprawdę rezygnuje z życia. Natomiast ja widzę,
że faktycznie twój poziom myślenia jeszcze nie sięga wysoko i dlatego mogą
występować jakieś rodzaje niezrozumienia. No cóż... myślę, że z czasem rozwiniesz
umiejętność logiki, dedukcji i uzywania abstraktów w charakterze pewnych modeli
myślowych, na podstawie których prowadzone są analogie i dedukcja dotycząca
rzeczywistoci. W tym sensie faktycznie rzeczowa dyskusja z tobą jest na razie
wykluczona.
Co do pisania jak najęty, to ja po prostu piszę bardzo szybko i pewnie dlatego
wydaje ci się, że robię to długo. Niektórzy lubią pisać. Jesli ty wolisz uwalic
się w tym czasie butelką taniej gorzały, to już twój wybór, ale to też jest
jakimś marnowaniem życia.
Dziewcze jest, kuple i piwo też, ale ja lubię pić pifko tylko w letni cieły
dzień, więc latem będzie mnie tu mniej... Sa waa
Aha... mam poradęzawodową: czuję, że najlepsza praca dla ciebie to służby
mundurowe. Czuję to przez rys psychologiczny.
Temat: Lekarz: nawet 12 tys. brutto
Dr na uczelni nie bierze odpowiedzialności za zdrowie i życie człowieka, tu
możesz lekarza porównac do części prawników np. sędziów, bo raczej nie wypada
porównac do kierowcy autobusu, bo jest to jakby nie powiedziec prostsze zajęcie
niż leczenie. Doktor na uczelni, nie ryzykuje własnego zdrowia, a lekarz,
pielegniarka niestety tak (kontakt z krwia, itd). Dr na uczelni nie jest
zmuszany do przebywania w pracy w nocy a lekarz tak i jeszcze nie jest to
praca, ale gotowość do pracy (więc płaci sie po 10-15zł za godzine i nie jest
to wliczone do czasu pracy). Więc jest pare różnic, praca w szpitalu to nie
tylko wykształcenie. A i dodam, ze Doktor na uczelni ma dłuższy urlop niż 26
dni ... i zgadzam sie ze za malo zarabia jesli zarbia jak lekarz 1757 zł
brutto. Pozdrawiam
Temat: dla wszystkich na mopach
no znowu nie zostalem zrozumiany :)
nie mowie o osobach takich jak ty - probujacych i dorzacych do celu. Mowie o
takich co potrafia sie jedynie nad swoim losem uzalac lub w najlepszym razie
redukowac dysonas poznawczy wynajdujac durne wymowki. Z nikogo nie kpie -
malkontenci mnie zwyczajnie denerwuja.
Ja nie odnioslem sukcesu, bo sukcesem nie jest praca i zycie na wlasciwym sobie
poziomie. Nie uznaje sie za kogos gorszego(czlowieka bez umiejetnosci i
mniejszej wiedzy) zeby uznac zwykla prace na moja miare za sukces. Ja bym tylko
chcial zeby niektorzy Polacy przestali sie w koncu postrzegac jako ludze II
kategorii. Jesli sa ku tem powody to 90% z nich mozna wlasna praca rozwiazac
uczac sie jezyka i umiejetnie szukajac pracy.
Temat: Porozmawiajmy o dyżurach...
maretina napisał(a):
w ostatnim tygodniu przepracowalam okolo 80
> godzin. moja praca nie polega na lezeniu, poza tym mam nieustanny kontakt z
> ludzmi.. przeroznego pokroju. niektorzy sa chamscy, inni mili... jak to wsrod
> ludzi bywa. tez jestem zmeczona, wiem co znaczy padac na przyslowiowy "pysk"
> albo zasypiac w "opakowaniu"...
Witam Panią miło :)
Czy od decyzji, które Pani podejmuje w pracy zalezy bezpośrednio zdrowie i życie
człowieka ? I czy są to decyzje NIEODWRACALNE ?
Lekarz_nie_doktor
Temat: lekarskie zycie
A ja pracuję w budzetówce konkretnie w Urzędzie Skarbowym, zarabiam 1400 zł na
rękę - nie narzekam, ale też nie porównuję się do tych mniej zarabiajacych.
przykro patzreć jak ludzie składają zeznania podatkowe, na których widnieje
kwota wynagrodzenia 7000 zł brutto na rok. No i co mam zrobić? Bić się wpiersi,
ze zarabiam wiecej? Moze oddac połowę i też narzekać, ze mam mało.
Bez sensu.
Maretino lekarze powinni zarabiać więcej - za dyżury powinni być wynagadzani -
od nich min innymi zależy zycie człowieka. Istnieje coś takiego jak motywowanie
do pracy obok etyki lekarskiej. Czy nie powinno być tak, ze głównym źródłem
dochodu lekarza jest praca w szpitalu, a nie dodatkowe godziny w prywatnych
przychodniach!
Temat: Nowy Orlean - co liberalny kapitalizm robi z ludzi
maaac napisał:
> Może bez "czarnuchów". Mentalność jest niezalezna od narodowości, wyznania czy
> koloru skóry - naszych postpegerowców nie posądzał bym o bardziej szlachetne
> zachowanie. Coż życie na zasiłku niszczy każdego człowieka.
Odnoszę wrażenie, że wielu ludzi znacznie bardziej niszczyłaby praca niz życie
na zasiłku.
Temat: potęga podświadomości
No, dobra, dobra...
Ale my tu mowimy na kilka tematow, jak dla mnie bardzo od siebie
odległych.
Podswiadomość to jedno. jej wplyw na życie czlowieka na pewno
istnieje, choć nikt nie wie do konca jak. Ale jak mnie cos boli, a
lekarz mi mowi "to nic takiego" - to przestaje boleć. Zadziwiajace,
ale prawdziwe. Podswiadomość moze nam przeszkadzać w zyciu, choc nie
możemy powiedzieć, dlaczego mamy opory przed zrobieniem czegoś
zupełnie zwyczajnego.
Zupelnie czym innym jest silny charakter, niepoddawanie sie
przeciwnosciom i tzw. siła przebicia. Znam sporo osob, ktore głęboko
wierza swoja genialność, więcej - te wiare zdolali zaszczepic innym
osobom, tak dobrze się reklamują. Mam jednnego takiego doktoranta,
jestem pewna, ze zrobi karierę, choc jego praca jest marniutka.
No i wreszcie nieco magiczne przeswiadczenie, ze kazdy może
wszystko, byle tylko chciał. Barzo wygodne w spoleczenstwie
konkurujacych ze sobą jednostek bo a. tlumaczy się tym, ktorym nie
wyszlo,z e to jedynie ich wina i nie ma co im współczuc, a tym
bardziej udzielać pomocy, b. tlumaczy się samemu sobie, ze zawsze
jeszcze jest czas na sukces, wystarczy chęć, a nie ciężka praca,
c.ci, co odniesli sukcas moga udawać, ze to wyłącznie ich zasluga.
No więc o czym dysktujemy?
Temat: Fajna praca
zuzanna56 napisała:
> Czego byście oczekiwały?
> Jakie godziny pracy?
> Odległość od domu?
> Pensja?
> Bonusy?
Czekaj czekaj.
Praca to prawie cale życie czlowieka.
Zawsze nawazniejsze mi sie wydawalo, CO będę w niej robic.
Reszta to naprawdę szczegoły.
Temat: Ciąg dalszy sprawy pijanego anestezjologa
Gość portalu: lekarz napisał(a):
Nie znam drugiej grupy zawodowej, której stawia się tak wysokie wymagania i tak
> przeciążonej pracą ( żaden lekarz nie pracuje w normalnym wymiarze godzin, bo
> musi z czegoś żyć) za tak śmieszne pieniądze.
Tej grupie zawodowej należy stawiać wyskokie wymagania,bo stawka jest życie
człowieka. Każdy kto zdecydował sie byc lekarzem musi sie z tym liczyć.
Rozumiem, że lekarze czują sie sfrustrowani sytuacją w służbie zdrowia. Jest
wiele grup zawodowych które mają podobne odczucia. Generalnie mozna powiedzieć,
że ten chory kraj jest skrajnie nieprzyjazny dla swoich obywateli. Ale te
wszystkie okoliczności nie mogą usprawieliwiać, pijaństwa w pracy.
Temat: DYSPOZYTORKA POGOTOWIA RATUNKOWEGO ZABIŁA
Gorzowianin taka beznadziejna DURNA odpowiedz nie czytalam w zasadzie
Nigdy "zal mi rodziny tego chlopaka ale niech daza sobie luz" wiesz najgorsze
slowa pchaja sie na moje usta opod twoim adresem Ty Bucu jak mozesz zycie
czlowieka porownac do niczego o tzk sobie co nic sie nie stalo.Ty baranie my
wiemy co to za praca my wiemy ,ze sa ludzie i ludziska ,ze sa glupki przyklad
Ty i potrafia robic zarty,ale ten zawod ta praca nie moze brac takiego
ryzyka,ze to moze zart.Ten zawdo jest wykonywanie danego polecenia NATYCHMIAST
bez niepotrzebnych pytan a kiedy a co a oddych a co zjadl itp.Zycze Tobie aby
do Ciebie nie bylo problemu z przyjazdem pogotowia.A moje pytanie czy Ty
czasami tam nie pracujesz MOZE DYSPOZYTORKA TO KTOS Z TWOJEJ RODZINY???? A
szkoda to tylko,ze tacy jak ty maja dostep do internetu.
Temat: Święty dąb umarł!
Tyle, że nie każda informacja zasługuje na naszą uwagę, a już tym bardziej na
komentarz na forum. Czasem warto przesiać wiedzę z mediów przez gęste sito.
Naprawdę znacznie szczęśliwszym i spokojniejszym jest życie człowieka, kiedy
nie przejmuje się walką o stołki, pouczaniem wszystkowiedzących (obojętnie, z
której opcji pochodzą), za to zajmie się podziwianiem zwykłego, prostego życia
obok nas, zajmie się pomocą drugiemu człowiekowi i własną ciężką pracą.
W słoneczny, ciepły dzień tego właśnie Ci życzę jak najbrdziej przyjaźnie :))))
Temat: Pijany lekarz pogotowia
> - ten caly Bogus jest to przeciez dorosly chlop i musi sam wiedziec,czy woli
> alkohol na dyzurach pogotowia ratunkowego - niz troszczyc sie o zdrowie
> i zycie pacjentow.Jesli wybiera alkohol - to musi sie pozegnac z zawodem
> lekarza.To zbyt odpowiedzialny zawod i w takim przypadku - gdy " ALKOHOL
> JEST WAZNIEJSZY NIZ ZYCIE CZLOWIEKA " - musi byc ZERO TOLERANCJI
>
> taki czlowiek.... nie godzien jest nazywania sie lekarzem
Oczywiści masz rację, tylko ...
Świat nie jest tylko czarny lub biały.
Alkoholizm jest też chorobą i mimo, że ktoś jest osobą dorosłą i do tego
lekarzem nie zmienia faktu, że potrzebuje pomocy.
Nie zamierzam nikogo usprawiedliwiać, niedopuszczalna jest praca lekarza
(zresztą nie tylko lekarzy) w stanie ..po spożyciu..
Analizuję tylko przypadek, jak sądzę, znanego mi kiedyś dobrego lekarza, który
sam sobie nie daje rady i nie znajduje też pomocy, choćby u współpracowników.
Skoro zlikwidowano już obozy koncentracyjne może i jemu powinniśmy (jako
społeczeństwo) pomóć, dać szansę, nawet jeżeli on tego nie rozumie.
Temat: Nocna tragedia na trasie DK-1
Nocna tragedia na trasie DK-1
Po ostatnich (wakacyjnych) wydarzeniach z autokarami mozna
wysnuć wniosek daleko idacy:
- kierujacy busami (do 8+1) też sa zmęczeni,
- jakość naszych dróg ...,
- zdecydowanie "czynnik ludzki" (odpowiedzialność, przemęcznie,
pośpiech ...,)
Wniosek: -każdy kierowca ma PRAWO i obowiązek do odpoczynku
wymaganego bezpieczeństwem higieny pracy (pracodawca niestety
decyduje),w tym zagadnieniu chciałbym umiejscowić skrótowo
wszystkie zagadnienia (praca w nadgodzinach, fałszywe urlopy,
czasy przjazdu, godziny delegacji,niezgodne z czasem przebywania
w pojeździe godziny pracy...)
- zdecydowana zmiana zasad szkolenia kierowców ( nie OGŁUPIAJĄCE
SŁUPKI), REALNA PRAKTYKA NA DRODZE W DZIEŃ I W NOCY,[na
marginesie; ktoś, wjeżdzając do garazu urwie drzwi, na parkingu
uderzy w sąsiada, po załatwieniu wszystkich spraw odczuje to na
sobie..., komu zagraża szybkością!? To są nieznaczące straty, a
chodzi o zycie człowieka...]
- stan jezdni i czas dojazdu...
Jezdżę już 15 lat.Szcześliwie
Temat: ODMOWA BADAN PRZEDNATALNYCH -POLSKIE SREDNIOWIECZE
Do OSY od biologii
Gość portalu: Osa napisał(a):
> Ja nie chce pisac nt. pracy ale akurat moja praca daje mi
> powud ze czuje sie bardziej kompetentna w genetyce niz
> wiekszosc ideologow na tym forum.
>
W genetyce to ty może i jesteś kompetentna, tyle że twoja kompetencja ani trochę
nie wystaje poza tę dziedzinę. Jeśli ktoś nie pojmuje że na człowieczeństwo
składa się coś jeszcze oprócz kombinacji genów, a życie człowieka w odróżnieniu
od życia dżdżownicy poza aspektem czysto bilogiczny posiada jeszcze inne jakości
to reprezentuje taki poziom umysłowy, że polemika z nim jest zajęciem jałowym i
bezprzedmiotowym. Nie martw się jednak, na świecie nie brak wykształconych
imbecyli, z pewnością znajdziesz towarzystwo.
P.S. Z zasady nie obrażam piszących na forum, ale Osa jest tak beznadziejną
idiotką, że zrobię wyjątek, ten jeden jedyny raz.
>
Temat: Polska obłuda
A.d. kary śmierci - ja zdania nie zmienie, nie mówie o dawaniu komuś drugiej
szansy, jestem za ciężkim więzieniem, wierz mi że gdyby stworzono naprawdę
ciężkie więzienia z przymusową pracą dla więźniów taki bandyta sam chciałby
umrzeć ale najpierw musiałby sam odpokutować na rzecz społeczeństwa za swój
czyn. Poza tym bywały przypoadki że po wielu latach do danych spraw wychodziły
na światło dzienne nowe dowody gdzie winnym okazywała się inna osoba i co
wtedy ?
A.d. aborcji, możliwe że w Rzymie działo się to o czym piszesz, nie twierdze że
tak nie było, myślę że Ci ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego co czynią, tak
jak już napisałem wcześniej niech każdy sobie zada pytanie czy chciałby być
usunięty, życie człowieka zaczyna się w chwili poczęcia, gdyby nie te "tylko"
zarodki nie byłoby mnie ani Ciebie.
Żeby była jasność, nie jestem zwolennikiem RM, LPR czy PiS-u ale w tym
przypadku akurat się z nimi zgadzam. Bardzo ciekawe jest zachowanie Pani która
wygrała w Strasbourgu i o której ostatnio było głośno, w programie "Co z tą
Polską: T.Lis zapytał ją czy patrząc na swoje dziecko nie żałuje że chciała
dokonać aborcji, odpowiada że nie i po 2 minutach dodaje że je kocha, sorry ale
dla mnie to szczyt obłudy, kocha dziecko ale wolałaby żeby go nie było na
świecie, współczuje temu dzieciakowi bo jak posłucha kiedyś co mamusia mówiła
to będzie mu strasznie przykro.
Temat: 29-latek przyznał się do zabicia z żoną czwórki...
Gość portalu: sprawiedliwy:-( napisał(a):
> A życzysz sobie by Państwo teraz zapłaciło za pogrzeb? Taniej wyniesie niż
> niańczenie...
Także sobie tego nie życzę. Po prostu uważam że są pewne obowiązki które z
podatków obywateli musi wypełniać Państwo /np. wojsko, policja, sądy/, a od
pewnych ma się trzymać z daleka /np. wychowanie moich dzieci/. Tylko o to
chodzi. Boleję nad tą tragedią, ale nie wyobrażam sobie, aby przy każdej
rodzinie w Polsce /a przecież w każdej rodzinie mogłoby się zdarzyć coś złego.
Nawet czytałem jakiś czas temu, że matka w USA -rodzina normalna i zamożna-
zabiła swoje dzieci. Okazało się, że ujawniła się u niej jakaś choroba
psychiczna/ postawić strażnika /policjanta, pracownika socjalnego, itd./. Nie
chce, aby Państwo inwiligowało moje życie, bo nie od tego jest. To na szczęście
już minęło. Poza tym zwalanie całej odpowiedzialności za życie
człowieka /wychowanie dzieci, praca, mieszkanie, itd./ to zwykły komunizm.
Temat: Ocieplenie klimatu we Francji
Rozroby we Francji
Ktos sie posliznal i powiedzial ze to przez gowno. Jacy emigranci ?
Ze kolorowi ? Tak wiekszosc jest kolorowa, ale sa urodzeni i wychowani we
Francji. To nie jest na tle rasowym.
To wszystko jest rezultatem kultur danych grup etnicznych i bezkarnosci.
Przecietny Europjczyk uwaza ze zycie czlowieka jest najwieksza wartoscia w
wiekszosci przestrzegaj piatego przykazania.
Inne zdanie na ten temat maja w polnocnej Afryce. Tylko wlasne zycie
przedstawia dla nich wartosc.
Porzadku nie zaprowadza pieniadze ani praca podana na talerzu. Oni licza sie
tylko z sila. Sarkozi zaprowadzi spokoj i zapelni i tak przepelnione "pierdle",
gdzie ponad 55 % stanowia skazani z imigracji. To mowi samo za siebie.
Temat: potrzebna pomoc, rada...
potrzebna pomoc, rada...
Witam!
Mam dosc spory problem z moja praca maturalna na polski ;/ Moj temat
to "Pieniądze- ich wplyw na zycie czlowieka. Rozwaz na wybranych przykladach
bohaterow literackich". Wybierajac ten temat uwazalam, ze jest banalny.
Jednak kiedy do niego przsiadlam zabraklo mi jakichkolwiek pomyslow.
Zastanawialam sie nad lekturami, jakie moga mi sie przydac do tego tematu.
M.in. "Zbrodnia i Kara" "Ludzie bezdomni" moze "Lalka". Nie wiem czy nadalaby
sie tu rowniez "Granica"?- ale to wciaz za malo!! Jesli ktos moglby mi pomoc,
doradzic, dorzucic jakas drobna podpowiedz bylabym bardzo wdzieczna.
Prosze o kontakt: enchanted@op.pl z gory dziekuje! :)
Temat: Wybitny specjalista kontra podwładni, czyli jak...
Piszę dopiero teraz, bo właśnie to wszystko przeczytłam. Sprawa się już
rozstrzygnęła, ale opinia Rafała jest jedyną słuszną.
Najpierw spójrzmy na cel i jego wartość, na to kogo dotyczy, na malęńkie
bezbronne dzieci, na ich zrozpaczonych rodziców, dla których jedynym
światełkiem-nadzieją jest Pan profesor. Ja osobiście Go nie znam i o Nim do
dnia wczorajszego nie słyszałam (to przez poszukiwanie wieści o ś.p. Dinie
Radziwłł).
Pierwsze do czego nie możemy dopuścić nie w szpitalu w Krakowie, ale w POLSCE to
zatrzymać Tego wspaniałego człieka-fachowca, który jedyny z pełnym oddaniem
ratuje nasze maleństwa.
Mam w rodzinie lekarza, nawet dwóch, bliskiej rodzinie.
Powiem tylko tyle - jeden powinien mieć prokuratora - o mało nie dopuścił -
poprzez zaniedbanie/niedopilnowanie - do zgonu dwójki noworodków (taka to jest
ich odpowiedzialność za życie człowieka, które dzierżą w dłoni), obaj lekarze
nie czekają nawet do 15.00 jeśli nie mają dyżurów. W domciu są ok. 13.00.
I w przpadku jednego jest to sytuacja od kilkunastu lat trwająca, a w przypadku
drugiego od kilku. Nic się nie zmieniło. I dodam, że wynagrodzenia pobierają za
cały etat. Ale wciąż im mało.
Cóż jaka praca taka płaca. Płacimy dobrym.
Za Pana Profesora trzymam kciuki, życzę aby inni lekarze zarażali się Jego
postawą i cenili życie innych.
Temat: Życie w ręku lekarza
Czy ten konsultant Stelmasiak nie powinien pożegna
Czy ten konsultant Stelmasiak nie powinien pożegnać się z pracą. Albo raczej
czy to z nim nie powinna pożegnać się słuzba zdrowia ?
Czy nie powinno mu się odebrać prawa wykonywania zawodu. Dla mnie jest to
oczywiste,że tak.
limity się nie liczą, bezduszność jest nie do usprawiedliwienia gdy zagrożone
jest życie człowieka.
Takich lekarzy nam nie potrzeba. Nie sobie jadą do Niemiec, Anglli a najlepiej
na koniec świata. Polska ich nie potrzebuje.
Temat: My life
kresskaa widzisz to jest tak ze jak ktos mial zle a teraz ma dobrze
to czy bedzie takim osobom pomagal i wspieral?raczej nie i takie
jest zycie czlowieka na tym swiecie..
Co do pieniedzy to nalezyloby zaczac nad zobaczeniem komu naleza sie
pieniadze a kto nad uzywa tego systemu i nie pisze tutaj o osobach
niepelnosprawnych a o takich ktore nauczyly sie zyc na socjalu i
dobrze sobie z tym radza.I wtedy nie ma z czego dzielic i jak
dzielic dla innych..
Mozesz tez zaczac pisac do gazet,do instytucji rzadowych o tym i
moze za jakis czas cos sie zmieni w tym temacie .A jesli sie zmieni
to bedzie tez i Twoja praca w tym :)
ps pamietaj ze licza sie z tym kto jest w tzw kupie i ma sile
przebicia .
Temat: szkoda że nie ma go w internecie
malila napisała:
A odbije się dlatego, że
> niczego tak naprawdę nie robi się bezinteresownie.
Miłość matki do dziecka to jedyna bezintersowna miłość - słowa Wisłockiej
z "Sztuki Kochania"
Tłumaczenie swoich słabości, w bardzo trudnym procesie wychowywania swojego
potomka, ideologią współczesnych psychologów i autorek książek typu "Grzeczne
dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam, gdzie chcą", jest niebezpieczne.
Dziecko i rodzinę traktuje się przedmiotowo, jako "rzecz",która może sprawiać
radość lub nie...
Życie człowieka nie polega tylko i wyłącznie na czerpaniu radości.
DZiecko to nie praca. która może dawać spełnienie lub nie, jak już jest, nie
można o nim pisać w ten sposób!
Temat: Achtung! Schlesische Banditen!
Odpowiem ci szczerze :
Jestem na drugim kontynencie poniewaz doszedlem do wniosku ze zycie
czlowieka w tym moje jest tylko chwilka i nie warto ja tracic na
siedzenie w jednym miejscu .
Nie pracuje na Baustelli :-)
Moja praca polega na jezdzeniu miedzy roznymi stanami .
Najczesciej Floryda , Chicago , Nowy Jork .
Nie powinienem tego pisac ale mie podpusciles :-)
Powiem ci ze Stany sa zajefajne i nigdzie w Europie tak nie ma :-)
Jestem tez calkiewm legalnie ..... :-)
Temat: "Niskie" pobudki - potraficie się przyznać?
Przyznaje się sama przed sobą, że tak czasem jest. I szczerze mówiąc
nie wiem czy praca nad tym to walka z wiatrakami czy to ma sens.
Moze w zycie człowieka są w pisane niskie pobudkie, egoim, żałosne
zachowania? I nie da się tego zmienić. Ciekawa jestem czy na
przykład JPII robił czasem coś z niskich pobudek. No albo Matka
Teresa.
p.s. Ostatnio była mowa o tym jak to niscy mają gorzej. Sa gorzej
postrzegani, i że właśnie takie sformułowania(niskie pobudki czyli
te złe, niecne, gorsze) utrwalają takie widzenie innych. Czyli
nizszy znaczy gorszy.
Temat: Litwiński idzie do sądu koleżeńskiego
Gość portalu: max napisał(a):
> Panie Litwiński sprawia Pan dobre wrażenie, w kontekście tej
reszty
> mafji Nitrasowsko- Jabłońskiej, ale jest jedno ale. zadziwiająco
> bronił Pan na tym forum, Sieńkę, młodego lekarza, który jako radny
> PO, dostał bez kolejki jako niezbędny mieszkanie komunalne, jako
> jeden z tych 51, ujawnionych przez CBA, wie Pan tam piosenkarka
> Banaszak, między innymi też jest jako niezbędna dla miasta, dla
mnie
> to zwykli złodzieje, ale nie o to chodzi, słyszałem że Pan jako
> radny, też kiedyś dostał bez kolejki komunalne mieszkanie, proszę
> potwierdzić, albo zaprzeczyć.
Zerwało połączenie więc ponownie, tym razem krócej odpowiadam.
Pytanie dotyczące mojej osoby.Odpowiedź brzmi NIE. Już o tym kiedyś
pisałem.Co do Sieński. Lekarz to zawód który z zasady bardzo
cenie.Zwłaszcza gdy idzie o tych których praca bezpośrednio ratuje
życie człowieka. Jeśli rzeczywiście Sieńko był uznany za niezwykle
cennego fachowca przez odpowiednie środowiska, instytucje,
autorytety medyczne to jestem w stanie bronić tej
decyzji.Pamiętajmy,że była podejmowana w innych realich
ekonomicznych.
Temat: Kompleksy a praca u mężczyzn?
Kompleksy a praca u mężczyzn?
Jak to jest, że niektórzy mężczyźni traktują pracę jak misję
życiową, bez której nic nie znaczą? Czemu muszą opowiadać o sobie
niestworzone historie - jacy są niezastąpieni, jak ich szef chwali,
jakie mają niesamowite warunki pracy. Potem okazuje się, że szef to
chwali tylko czasami, że nie ma ludzi niezastąpionych a warunki
pracy podobne dla wszystkich pracowników. No i oczywiście ile to on
nie zarabia (a prawda bywa różna)Panowie!!! Co się z Wami stało???
Widzę jak pracuje mój mąż - bardzo dużo i dużo go to kosztuje. Nie
ma z tego tytułu super zarobków tylko przeciętne ale jakby go
posłuchać to prawie prezes (taki wazny w firmie i tyle kasy zbiera)
No po prosty życie usłane sukcesami a jak popatrzysz na człowieka to
wrak bez uśmiechu. W którym miejscu Waszego życia powiedziano
Wam ,że określa Was tylko praca, tylko stan konta, tylko opinie
pracodawców? Na prawdę macie tak niskie poczucie własnej wartości?
Zrobicie wszystko dla oklasków??? Wczoraj kolega z pracy nie poszedł
na ważne badania bo bał się poprosić o urlop (wcześniej poważnie
chorował przez 3 tygodnie)moja szefowa zapytała się go (jak już się
dowiedziałą), czy jest szalony czy nieodpowiedzialny? Jak jest z
Panami na forum? Mnie zaczyna to przerażać ROBOTY nie ludzie. Tylko
nie mówcie, że ciężko o pracę, boicie się zwolnień, macie na
utrzymaniu rodziny itp. Wiecie sami, że to wymówki.
Temat: jest praca w poslce ?????????
jest praca w poslce ?????????
ciekawe dla kogo jest ta praca ?
napewno nie dla mnie jestem w trakcie ukonczenia studiów administracja,mam
doswiadczenie w handlu, telemarketingu, niestety nie znam jezyka obcego - nie
mialam kiedy go sie nauczyc bo w kazdej szkole miałam inny (jednym slowem
pomieszane) i nie mam pracy, otwieram gazete co 3 ogłoszenie poszukują kogos
z jezykiem - masakra mysle jestem w Polsce a moze w Anglo - Polsce, bo powoli
to sie tak juz zaczyna robic, nie jestem zarejestrowana na bezrobociu bo oni
i tak pracy nie znajda, agencje pracy znajada prace w markecie przy
wykladaniu towarów, jako kasjer, lub inne bzdury, idziesz na rozmowę robia ci
glupie psychologiczne testy, mamy sie zachowywac jak małpy, do czego to
doszło to jest bezsensu - rozmowy kwalifikacyjne czasami sa do kitu po co te
testy te wszystkie glupie pytania człowieka sie nie ocenia po głupiej
rozmowei głupich wynikach testów to sa szczyty bo nie mamy polskich firm
którzy oferują prace nam Polakom - moze polscy pracowdawcy boja sie
inwestowac tylko polska jest sprzedawana zagranicznym inwestorom- no a polak
ktory nie zna jezyka, nia ma 5 letniego doswiedczenia no oczewiscie firmie
sie nie chce go szkolic nie znajdzie prace - pojedzie do angli tam bedzie
zamiatał ulice dostanie 5 funtów na godzine i jakos zarobi na porzadne zycie
tylko ze nie w Polsce i co z tym bezrobociem - oczewiscie sciema równa
wymagania za duze - czy Polska nie pamieta ze jej ojczystym jezykiem jest
polski- a nie angielski to paranoja
Temat: Życie na Sląsku - wynajem mieszkania, praca itp
Życie na Sląsku - wynajem mieszkania, praca itp
Hej, witam wszystkich
dostalem propozycje pracy na Śląsku, w Katowicach. Musialbym sie jednak z
calą rodziną przeprowadzić - na minimum 7-10 lat. Nie podjąłem jeszcze
decyzji i moze Wymi w tym pomożecie? Chodzi mi sprawy praktyczne. Jak wygląda
np możliwośc wynajęcia mieszkania (ok 50 m)? Jakie orientacyjne są ceny? A
moze lepiej kupić i splacać kredyt? Ogladałem oferty i widze z mieszkania w
Katowicach są znacznie tańsze niz no w Krakowie.
No i co równei ważne - czy uważacie że Katowice, w ogole Śląsk, ma potecjał?
Chodzi mi np o moją żone, która za dwa-trzy lata bedzie chciala isc do pracy
(na razie mamy male dziecko). ZNajdzie cos czy jest raczej ciężko? No i też
mysle, ze jak sie gdzies mieszka np 10 lat, to później ciezko zas sie
wyprwoadzic - wiec gdybysmy np chcieli zostac na Śląsku - jak oceniacie to
miejsce do życia, edukacji itp - np dla dziecka, później dorastającego
młodego człowieka? Duzo tych pytan i z różnych półek, ale dzieki jak ktos
odpowie.
Temat: Samodzielna, atrakcyjna, pogodna i samotna...
i nie masz tego co najważniejsze...
Miłości...to ona sprawia ,ze życie jest piękne, gdy człowiek kocha i jest
kochany może góry przenosić...jeszcze parę lat temu byłam biedną,
zakompleksioną dziewczyną...skończone studia,wspaniali przyjaciele, zero kasy i
brak pracy, kochajacy, wykształceni lecz biedni rodzice......dokładnie taki
stan rzeczy...bez szans na samodzielność , bez szans na stałą legalną
pracę...bez jakichkolwiek szans na szczęście w życiu osobistym, uroda
przyciągała na krótką metę , potem wszyscy odchodzili do tych samodzielnych i
majętnych, takich jak Ty......i nagle ON... przystojny i dobry ,lecz taki sam
nieciekawy finansowy status...ale obie nasze rodziny wspaniałe i dobre..potem
piękny i wzruszający ślub...i dziś?...własne, przytulne mieszkanie, praca,
godziwe życie na dość dobrym poziomie,drugi samochód i dom w budowie...ale nie
z tego się cieszę...wszystko to mogłabym oddać...to tylko
rzeczy...najważniejsze i najcenniejsze dla mnie jest to ,że mam przy sobie
kochanego i kochajacego mężczyznę i niedługo powiem mu ,że bedzie nas już
trójka:) kocham go jak żadnego innego człowieka i jestem kochana jak przez
nikogo wcześniej...kiedyś nie miałam dosłownie nic,były dni ,ze nie miałam
nawet grosza przy sobie...nie stac mnie było nawet na bilet..szłam pieszo...to
co miałam to serce, które ktoś pokochał i dostałam wówczas to o czym niejedna
kobieta marzy...
Temat: ABORCJA-serce plakalo logika podpowiadala inaczej
dziekuje za wsparcie
on jak najbardziej chcial aby to dziecko sie urodziło tylko, że jego
mottem i jego rodziny było "ważne aby zdrowe reszta sie nie liczy".
Ja mam syna 10 letniego i każda matka wie, że dziecko to nie jest
przedmiot, a wraz z wiekiem rosna potrzeby, wymagania, problemy,
radości, smutki itp. w tym złym i materialnym swiecie ludzie muszą
walczyć ze wszystkim. w zwiazku musi byc harmonia w której można
wychowac dziecko na normalnego człowieka...przytaczajac przykład z
jego zycia : rodzice nie mieli pieniędzy ani warunków socjalno-
bytowych dla niego i jego 2 braci; bicie dzieci, agresja w domu i
poza nim, kradzieże bo rówieśnicy mają a oni nie, dość cięzka praca
od 12 roku życia - wniosek - taka osoba jest patologicznie skazana
przez swoich rodzicow na niedawanie sobie rady w zyciu....gdzie tu
mowa o jakiejs edukacji...a potem żonie czy dziecku..cierpie,
ponieważ wierzyłam, że może coś ostatetcznie zmieni...czekalam
wytrwale do końca i NIC...Gdybym została zniszcyłabym sobie życie i
mojemu 10 letniemu synowi, a to nienarodzone dziecko zyłoby w
biedzie i ciagłym stresie
Temat: czy wasze życie jest stresujące?
czy wasze życie jest stresujące?
pytanie może na wyrost, bo wiadomo że bez stresu żyć się nie da,ale ostatnio nachodzą mnie takie myśli że mam trochę za dużo tego złego stresu, bo wiadomo dzieci, praca, szkoła, mąż(ostatnio nawalający) i gotowanie, pranie, sprzątanie,rodzina daleko, więc każda pomoc odpada, to naprawdę za dużo jak na jednego człowieka. i wcale nie jestem perfekcjonistką,bo nie gotuję codziennie,sprzątanie sobie odpuszczam jak padam na twarz, dzieciom nie poświęcam ogromnych ilości czasu (bo tak naprawde szybko mnie nudzą te zabawy) no i same wiecie jak to jest w życiu matki...do czego dążę,ano do tego że mam kilka klientek, kobitki przerażliwie bogate,z pomocą domowa, niańką etc. pracujące zazwyczaj na pół etatu,dla przyjemności ...i co...też są w stresie. może każdy ma swoją definicję stresu? i swoją wytrzymałośc, ja już nie wiem, a może dla każdego co innego powoduje stres? dla mnie chyba wychowanie dzieci i nakarmienie ich jest największym stresem, a reszta jakoś uchodzi... jak jest z waszym życiem stres czy relaks?
Temat: samotnośc i życie po 50-tce
samotnośc i życie po 50-tce
Witam serdecznie!
Piszę pierwszy na forum.
Jestem samotna, mam 50 lat, pracuje, pracuje po 10 - 12 godz. Zajęłam się
pracą zawodową ponieważ czuję się bardzo samotna.
Jestem wdową od 7 lat. Córka mężatka ma swoje życie, mam do niej 200 km.
Boję się wyść do ludzi, pozbierałam się , poukładłam swój świat, ale jest w
nim samotność, pustka.
Samotność jest okropna....nie znosze jej, mam szalony pomysł by poprzez biuro
matrymonialne szukać przyjaciela.
Czy wpada w naszym wieku, czy trafię na człowieka uczciwego? Czy ktoś ma
doświadczenia w tym zakresie?
A może należy sie pogodzić z losem i żyć samotnie?
Ewa
Temat: straciłam pracę...
Wszystko zalerzy jak na to teraz popatrzysz.
Mozesz kupic butelke wina i sie zalac z nieszczescia
ALBO
Mozesz kupic butelke wina i uczcic nowe zycie
Kilka lat temu bylam zwolniona i zrobilam sobie 5cio czy 6cio
tygodniowe wakacjie. Odpoczelam, zregenerowalam sie, i mialam
potem sily aby szukac prace.
NAJWAZNIEJSZE teraz jest to, abys zdecydowala ze to nie jest
tragedia a szansa na cos innego.
PS: I pamietaj ze praca nie definiuje czlowieka. Jestes jaka
jestes, i praca-nie wiadomo jaka - ani ciebie nie ulepszy ani nie
umniejszy. Bo zwlaszcza faceci definiuja sie praca, a potem maja
depresje bo nie wiedza kim sa.
Ja, np: zazdroszcze ci tych porankow kiedy mozesz sie wysypiac,
kiedy mozesz chodzic spac o nieokreslonych godzinach :))
Temat: Praca dla Portugalczyka
Praca dla Portugalczyka
Witam wszystkich!
Cieszę się,że natrafiłam na tę stronę.
Mieszkałam przez dwa lata w Portugalii-okolice Porto.Znam wiele blasków ale
jeszcze więcej cieni życia w tym pięknym kraju. Niestety - to życie nieźle
nam tam dokopało. Do tego stopnia, że mój mąż,który jest Portugalczykiem i ja
podjęliśmy trudną decyzję o zamieszkaniu w Polsce.
Mamy jednak ogromne problemy ze znalezieniem pracy dla niego.
Pomóżcie!!!
Jeśli, ktoś wie o możliwości zatrudnienia dla błyskotliwego,młodego człowieka
z ogromną zajomością języków(angielski,hiszpański,francuski,włoski i
oczywiście portugalski)w rejonie woj.łódzkiego-proszę o kontakt na czacie.
Jednocześnie chętnie podzielę się osobistymi doświadczeniami z naszych wojaży
po Lusitanii:-)
Pozdrawiam
Temat: Nie chce mi się żyć...
Kropka, po pierwsze - nie jest źle bo masz NAS !! Jesteśmy lepsi niż jakakolwiek
terapia, bo znamy twoej problemy i nie próbujemy cię umoralniać czy mówić jak
masz żyć - i tu już jesteś wygrana.
A swojej pbratowej, która mówi, że tylko praca fizyczna czyni człowieka powiedz
- że jak ktoś jest głupi i nie uczył się, to teraz całe życie musi zapieprzać
fizycznie - i to jest dopiero frajerstwo. No co za świnia. Kropka POSTAW SIĘ,
powiedz jej co myślisz (wiem, że to trudne), ale wiem że dasz radę. Same plusy
tej sytuacji. Wreszcie powiesz jej co myślisz, przestaniesz tłumić uczucia do
niej i zobaczysz jej mina zadziała jak najlepszy ANTYDEPRESANT. Gwarantuję !!!
Niech spada na drzewo prostowac banany - jak jej praca fizyczna pasuje :D
Temat: czy praca fizyczna dla osoby po studiach to wstyd?
Wstydem jest myśleć, iż istnieje praca która hańbi !!!
Każda praca wzbogaca doświadczenie człowieka i choćby miał być pomywaczem- to z
tego zajęcia też wyciągnie nauki na przyszłość, zahartuje się, moze pozna ludzi
m którzy potem będą mieli wpływ na jego dalsze życie...
...A do tego za taką kasę?
Jakieś chore przekonanie u nas w Polsce panuje- pracuj w biurze za 700 zeta, to
jesteś lepszy gość niż " kopacz dołów" za 1700...
Obudźmy się z tej paranoji!!!
Temat: DEKALOG
1. Potrzeba istnienia dni szczególnie ...
poświęconych Bogu
Trzecie przykazanie Dekalogu przypomina nam, że jeden dzień tygodnia ma być
w szczególny sposób poświęcony Bogu, naszemu Stwórcy i Zbawicielowi. „Istnieje
porządek duchowy: praca jest święta; miłość – jeszcze świętsza; najświętszy
jest Bóg. Pamiętaj zatem, aby przynajmniej jeden z siedmiu dni poświęcić
naszemu dobremu i świętemu Ojcu, który nam dał życie i je utrzymuje. Dlaczego
traktować Go gorzej niż ojca, niż dzieci, niż braci, niż małżonkę, niż własne
ciało? Niech dzień Pana należy do Niego. O! co to za słodycz odnaleźć się po
dniu pracy, wieczorem, w rodzinie pełnej ciepła! Jaka to słodycz odnaleźć się
tam po długiej podróży! A dlaczego nie odnajdywać się po sześciu dniach pracy
w domu Ojca? Dlaczego nie być jak syn, który powraca z sześciodniowej podróży
i mówi: ”Oto przychodzę spędzić mój dzień odpoczynku z Tobą”?” (M. Valtorta,
Poemat Boga-Człowieka, Księga druga 92, Katowice 1997, wyd. Vox Domini)
Niedziela ma być dniem naszego szczególnego spotkania się z Panem, takiego,
jakie przeżyli uczniowie idący do Emaus (por. Łk 24,32nn). Mamy spotkać w tym
dniu Tego, który przeszedł ze śmierci do życia. (por. J 20,19-23).
Temat: Darmowe korepetycje w łódzkiej parafii
> bo jak inaczej wytlumaczyc prace za 600 zl do 1200 dyplomowany.
Moja żona jako nauczyciel dyplomowany z 10-letnim stażem zarabia 1600 złotych
miesięcznie. Zaczynała od śmiesznych pieniędzy, przez formalne przeoczenie nie
dostała mianowania automatycznie, tylko musiała przejść całą procedurę.
Także ta górna granica na pewno jest nieprawdziwa.
> smieszne czy ZALOSNE
No właśnie. Najpierw trzeba ustalić fakty, potem je oceniać.
> w sumie wstydze sie byc polakiem
> szczegolnie jesli sprzataczka czy sprzedawczyni w macu zarabia wiecej od
> czlowieka z wyzszym wyksztalceniem
Samo wykształcenie jeszcze wiele nie znaczy. Tym bardziej, że jakość tego
wykształcenia często pozostawia wiele do życzenia. Poza papierkiem trzeba
jeszcze chcieć.
Jeśli sprzątaczka zasuwa 8-12 godzin dziennie w kilku miejscach, to nie uważam,
żeby jej praca miała być wyceniana gorzej niż posiadacza dyplomu ukończenia
szkoły wyższej. W wyższe wynagrodzenie sprzedawczyni w Mac-u trudno mi uwierzyć,
ale może mało znam życie.
Mimo wszystko ja jakoś nie wstydzę się być Polakiem. Nawet jeśli wielu moich
rodaków ma taki autodestrukcyjny stosunek do życia.
P.S. Moi rodzice są nauczycielami, nauczycielem był dziadek i pradziadek.
Wszyscy powtarzali jedno - praca w szkole poza zarabianiem pieniędzy to przede
wszystkim powołanie. Może byli naiwni, ale w konsekwencji ja tego oczekuję od
nauczycieli w szkole moich dzieci.
Temat: do zastanawiających się...-moja historia
to mówi osoba, która całe życie bardzo ciężko pracowała i pracuje.
która doświadczyła życia w warunkach BARDZO skromnych, choć
rzeczywiście - do bezdomności było mi daleko. to mówi osoba, która
ma męża - mądrego człowieka, który do wszystkiego co ma, doszedł
cholernie ciężką pracą. Ale gdyby miał wybrać Mikrę czy dziecko,
wybrałby człowieka. wielokrotnie wybierał wyjścia trudniejsze,
niewygodne, ale zgodne z sumieniem.
A, jeśli chodzi o Mikrę - specjalizowałam się z...kultury języka.
więc szanowna Szarlotto, nie wytykaj mi spolszczeń, do których mam
słabość.
Temat: Rozterki trochę nieświąteczne (przydługawe)
Przeprowadzka do innego miasta, nowa praca, nowe życie - to jest dla mnie
wywrócenie życia do góry nogami. W moim obecnym czeka mnie nudna, nierozwojowa
praca, samotne mieszkanie, to wszystko. To mnie przeraża ale wiem, że dla
niego, jako osoby, człowieka - warto. Po raz pierwszy poczułam, że dla kogoś
warto.
Temat: Praca w Londynie
Praca w Londynie
Witam. Dostałem właśnie oficjalnie, na piśmie ofertę pracy w Londynie, w dość
dużej firmie, w moim wyuczonym zawodzie. Już się cieszę, ale...zaraz nachodzą
człowieka wątpliwości...niby oferta dobra, ale wiadomo, że życie w Londynie
jest bardzo drogie...więc nie wiem...zaoferowano mi 42k GBP rocznie, plus
benefity...czy z tego utrzymam siebie, żonę i synka ? Wynajęcie mieszkania
wiem, że jest bardzo drogie, no i utrzymanie, wyżywienie, itd. Dla osoby
samotnej, taka oferta pewnie byłaby bardzo dobra, ale dla młodej rodziny jak
nasza, to nie jestem tego taki pewien. Czy ktoś kto mieszka i pracuje w
Londynie mógłby coś doradzić. Z góry dziękuję.
Temat: Praca w Anglii i USA a wybory w Polsce
Praca w Anglii i USA a wybory w Polsce
Powiedzcie mi czemu tylu Polaków jedzie pracować do liberalnej Wielkiej Brytanii albo USA a u siebie w Polsce głosują na socjalistów pokroju PiS, Samoobrona albo SLD?
No bo ja tego nie rozumiem. Z jednej strony chcecie żyć na takim poziomie jak w Londynie albo Los Angeles ale podczas wyborów nie głosujecie na tych którzy chcą Wam takie życie umożliwić w Warszawie czy Krakowie.
Czy to nie jest wariactwo?
Przypomina mi to człowieka który chce się nauczyć niemieckiego po czym zapisuje się na kurs hiszpańskiego i narzeka, że nic a nic się z tymi Niemcami dogadać nie może.
Temat: Bez emerytury małżeńskiej. Rząd zmienił zdanie
czy jest legalna możliwość,by nie płacić OFE&ZUS?
szlag człowieka trafia, że po x latach pracy nie będzie miał możliwości
dysponowania SWOIMI pieniędzmi!! Czy jedynym wyjściem jest praca całe życie na
umowę zlecenie lub o dzieło, a nie umowa o pracę, następnie odkładanie co
miesiąc sumy porównywalnej do tej, którą by się oddawało ZUS i inwestowanie jej?
Tylko co wtedy z prawem do urlopu, ubezpieczeniem, ew. rentą rodzinną dla
dziecka w przypadku śmierci rodzica, których to rzeczy umowa zlecenie nie zapewni??
Temat: Awersja do niepełnosprawnych?
"To wszystko, taka jest rzeczywistość. Jeśli komuś udało się znaleźć pracę to
> mówiąc krótko miał niebywałe szczęście trafić na kogoś o niesamowitej KULTURZE
> OSOBISTEJ, bo jeśli się ma kompetencje, wykształcenie, chęci i wiedzę, że
praca
> i życie jest ciężkie, że trzeba być odpowiedzialnym, to z drugiej strony
> wystarczy tylko właśnie owa KULTURA.
> Na pocieszenie dodam, że jej brak działa także na pełnosprawnych
> /czytaj.mobbing/.Co oni mogą powiedzieć, są przecież zdrowi, a doświadczają
> podobnych działań."
O, właśnie: jest to jeden z najniebezpieczniejszych dla nas samych, tzn.
rodaków, problem. Ten brak kultury osobistej. Brak kulltury, czyli chamstwo.
Czyli obojętność wobec drugiego człowieka, sadyzm... Śmiem też twierdzić, że
ludzie, którzy są autorami, jak to się mówi, "chamstwa w narodzie", którzy ten
klimat chamstwa współtworzą, są kalecy psychicznie i duchowo, tym samym - gdzie
to tylko możliwe - powinni być spychani na boczny tor. Tak. Zas po prostu
dlatego, że są szkodnikami społecznymi; zachowania nieetyczne, upokarzanie,
postawy sadystyczne zawsze szkodzą, nieprawdaż?
Temat: Sposob na szczesliwe zycie!?
Sposob na szczesliwe zycie!?
Moim zdaniem, nigdy nie powinienes swojego szczescia uzalezniac od
tego co robia (lub nie robia) inni. To recepta na nieszczesliwe
zycie. Skupiaj sie na czyms na czym masz kontrole; pasja, praca itd.
A inni zobacza twoja niezaleznosc, ktora przyciaga uwage.
No i nie powinno owo szczescie, zalezec jedynie od stanu konta. Bo
bogactwo nie przychodzi od razu, czasami nigdy. Jesli ktos uwaza ze
bogacto okresla jego wartosc, a on tej kasy nie ma, to taka
mentalnosc paralizuje i demobilizuje czlowieka.
Owszem pieniadze sa bardzo wazne, ale latwiej je zarobic gdy sie
jest szczesliwym niezaleznie od ich posiadania.
Temat: Jedna pani targnęła się na własne życie
Jedna pani targnęła się na własne życie
Świeć Panie nad Jej Duszą.
Ale...
Ale jeżeli ta pani była powiązana korupcyjnie z węglowymi magnatami, jeżeli
była pani poseł była finansowo zainteresowana lobbowaniem w sejmie za
ustawami, które przynosiły określone korzyści powiązanym z nią osobom, jeżeli
praca byłej pani minister miała charakter sprzeczny z państwem prawa, to czemu
jej tragedia miałaby być większa od nieszczęść biednych ludzi, których niecne
działania tej pani i jej podobnym, doprowadziły wiele osób do gwałtownego
rozstania się z tym padołem łez, a w innych przypadkach do ubóstwa?
Niby każdego człowieka żal, ale w tym wypadku na wiadomość o śmierci pani
Blidy, jakoś gardła mi nie ścisnęło...
Temat: 66 proc. Polaków uważa, że idzie na złe
ZAORDYNOWAĆ PROGRAM GOSPODARCZY SAMOOBRONY
Jest to jedyne właściwe remedium na 16 lat ruiny.Mnożenie liberalnej wizji
samonaprawczej i samoregulującej doprowadziło kraj do faktycznego
upadku.Doktrynerzy spod znaku Balcerowicza już zdają sobie sprawę ,że
sprowadzili na kraj całą plagę nieszczęść,za które już płaci młode pokolenie
emigracji głodowej,a również chorzy,bezrobotni i bezdomni.Totalny
antyhumanitaryzm dotyka wszystkie prawie grupy społeczne,obsesyja wizja
dominacji ekonomicznej przysłoniła człowieka.I zgodnie z powyższą analizą
,należy sięgnąć do programu Samoobrony gdzie przesłaniem jest człowiek ,rodzina
,praca ,godne życie.
Temat: Pokojowy Nobel dla Shirin Ebadi
Tak, tak, mate, reprezentujesz pogląd typowego konsumenta...
Chciałbyś żeby Papież cię nakarmił albo dał kaskę, nie dociera do ciebie
że ofertą może być również nadzieja, wiara, nauka czynienia dobra..
Ale podam ci przykład jak ta oferta może przekładać się na konkrety.
Znam ludzi którzy dzięki Papieżowi zmienili swoje życie i teraz pomagają
rozwiązywać "problemy współczesnego człowieka" w tzw. terenie, tzw praca u
podstaw...
Temat: 30 lat i wciaz mieszkam z rodzicami
Decydować o sobie może ten kto na siebie zarabia..
jak powiedziała ciotka do mojej ulubionej pisarki w jej wczesnym
dzieciństwie.
I to jest święta racja.
Jak im siedzisz na karku to musisz tańczyć jak Ci zagrają. I już!
Właśnie dlatego że jesteś dorosła. Dziecku mogli pobłażać.
Od "starej baby" mogą wymagać.
Praca teraz szuka człowieka, więc nie problem znaleźć taką za więcej
niż 600 pln.
Po prostu własna bezwolność i "niechcemisięnie" zatruwa Ci życie.
Oprócz narzekania nic więcej Ci się po prostu nie chce.
I dopóki się nie zmobilizujesz stan będzie trwał - bo zapewne
rodzice też się gryzą sytuacją, a przecież własnego dziecka z domu
nie wyrzucą.
Temat: PiS chce wygasić spór o aborcję
Życie człowieka kończy się, gdy ustaje praca mózgu
A zatem początek życia powinno wyznaczać podjęcie tej pracy. Zygota nie spełnia
tych warunków. I stawianie jej na równi z człowiekiem jest idiotyczne.
Temat: Wakacyjna praca na szczytach
Wakacyjna praca na szczytach
ubezpieczenie NNW z oszałamiającą sumą 4000 złotych? to już wiemy ile
dla TPN warte jest życie człowieka...
Temat: Nieśmiałość zabija !!!
seerena napisała:
> Życie człowieka nieśmiałego jest pasmem niewykorzystanych okazji. Niesmiałość
t
> o
> lęk hamujący mozliwość działania.
ale niesmialosc mozna pokonac...
potrzebna jest praca nad soba...
Temat: zachowanie funkcjonariuszy policji ze świecia ?
choćby dlatego,że się uczyła więcej od Ciebie,choćby dlatego,że jej
praca jest odpowiedzialna,Ty jedynie możesz trzonek od łopaty złamać
a ona odpowiada za zdrowie i życie człowieka.To mało?
Temat: Tusk się na premiera nie nadaje, to już widać...:)
To bylaby dla tuska idealna praca uwienczajaca zycie tego malo
inteligentnega ale cwansgo lenia.
po prezydenturze moglby autentycznie wszystko juz pierd...
Jedynego zreszta nadajacego sie w miare na premiera czlowieka z tej
parti - Rokite wyeliminowala zona,niestety
Temat: Nauka,naukowcy a religia
Takim palantem jak Jan Paweł II?
Polecam encyklikę "Fides et Ratio" ("O relacjach między wiarą a rozumem.")
Za szczególnie wartościowy uznaję np. ten kawałek:
Człowiek "rodzi się i dorasta w rodzinie, a by później włączyć się swoją pracą
w życie społeczne. Od dnia narodzin jest zatem włączony w różne tradycje,
przejmując od nich nie tylko język i formację kulturową, ale także liczne
prawdy, w które wierzy niejako instynktownie. W okresie wzrastania i
dojrzewania osobowości te prawdy mogą zostać podważone i poddane krytycznej
ocenie, która jest szczególną formą aktywności myślowej. Gdy jednak dokona się
ten proces, zdarza się, że człowiek ponownie przyjmuje te same prawdy,
opierając się na własnym doświadczeniu albo na rozumowaniu, które
przeprowadził. Mimo to, w życiu człowieka o wiele więcej jest prawd, w które po
prostu wierzy, niż tych które przyjął po osobistej weryfikacji. Któż bowiem
byłby w stanie poddać krytycznej ocenie niezliczone wyniki badań naukowych, na
których opiera się współczesne życie? Któż mógłby na własną rekę kontrolować
strumień informacji, które dzień po dniu nadchodzą ze wszystkich części świata
i które zasadniczo przyjmowane są jako prawdziwe? Któż wreszcie mógłby ponownie
przemierzyć drogi doświadczeń i przemyśleń, na których ludzkość zgromadziła
skarby mądrości i religijności? Człowiek, istota szukająca prawdy, jest więc
także tym, którego życie opiera się na wierze.".
Od siebie dodam, że rozum bez wiary jest przejawem pychy. Często muszę z tym
walczyć w odniesieniu do samej siebie. Ostatnio słyszałam, że o wiarę trzeba
prosić, bo jest ona łaską. Sama zaś modlitwa jako taka jest aktem pokory, bo
wtenczas człowiek uznaje, że jest słabszy od Stwórcy i prosi Go o pomoc w
zrozumieniu tego, co wydaje się chaosem.
Temat: Prognoza numerologiczna na 2004 rok
Szóstka
Masz szansę zrealizować wiele marzeń. Spotkasz nowych przyjaciół, a być może i
miłość na całe życie. Bądź szczera wobec siebie i słuchaj intuicji. Uwierz we
własne siły, bo dzięki szybkim decyzjom możesz wiele zyskać. Czeka cię rok
pełen zamieszania i ciekawych wydarzeń. W pracy nie bój się ambitnych zadań,
postaraj się doskonalić zawodowo. Postaw na nowe umiejętności, a zyskasz
ciekawe stanowisko i większą niż w poprzednich latach gotówkę. Masz nareszcie
szansę na dalekie, egzotyczne podróże. Będziesz też uczyć się od innych i
zdobędziesz wiele cennych doświadczeń, a podpatrzone w podróży pomysły
zaowocują w przyszłych latach. W miłości powodzenie nie opuści cię przez cały
rok. Być może nawet spotkasz kogoś, kto odmieni twoje życie. Staraj się tylko
zbytnio nie przemęczać i unikaj stresujących sytuacji.
Twój atut
Łatwo przychodzi ci zdobywanie wiedzy. Chętnie pomagasz słabszym od siebie.
Odpowiedzialna, jesteś dobrą przyjaciółką. Ludzie cenią cię za pogodę ducha i
dyskrecję. Potrafisz mądrze doradzić i nie tracisz głowy w trudnych sytuacjach.
Siódemka
Zdobędziesz wiele nowych umiejętności. Dzięki nim możliwy będzie sukces
zawodowy i materialny. Zaryzykuj! To dobry rok, aby założyć własny biznes lub
zdobyć dobrą posadę.
Czeka cię sporo wytężonej pracy, której efektów nie będzie widać od razu. Aby
osiągnąć sukces, powinnaś skupić się na sprawach, które już rozpoczęłaś, i
poważnie traktować swoje obietnice. Prowizoryczne rozwiązania mogą cię w tym
roku zawieść. W sprawach miłosnych i rodzinnych zapowiada się więcej spokoju.
Udadzą się rodzinne zjazdy i większe uroczystości. To także dobry rok, aby
przeprowadzić remont domu lub kupić działkę budowlaną. Ale uważaj:
przeciążenie może odbić się na twoim zdrowiu. Nie żyj tylko pracą i
obowiązkami! Znajdź czas na odpoczynek.
Twój atut
Rozwijasz się duchowo i odkrywasz powiązania między tą sferą życia człowieka a
światem materii. Jesteś wnikliwa, dokładna i przewidująca. Masz zadatki na
doskonałego naukowca,
psychologa lub badacza.
Temat: DEKALOG
6) Ulepszanie świata przez pracę
Aby ułatwić człowiekowi życie i jego pełny rozwój, chrześcijanin powinien nie
tylko przemieniać i ulepszać stosunki międzyludzkie, lecz ponadto ma tak
przetwarzać świat materialny, aby ten służył każdemu i ułatwiał mu życie
i realizowanie swojego powołania.
Chrześcijanin już teraz powołany jest do tego, by przez swoją pracę usuwać zło
istniejące na ziemi i zagrażające człowiekowi, np. jako lekarz ma usuwać
cierpienia chorych przez leczenie ich.
Człowiek ma tak przetwarzać ziemię, aby świat nie zagrażał człowiekowi, lecz
służył mu, np. ma ujarzmiać żywioły, aby nie stanowiły zagrożenia dla
człowieka. Bóg pragnie, aby świat tak był przetwarzany przez pracę ludzką, by
służył człowiekowi oraz ułatwiał mu życie na ziemi i wypełnienie swojego
powołania. Praca powinna być służbą człowiekowi, np. budowaniem dla niego
domów, szpitali itp. Przez pracę fizyczną można tak przekształcać różne surowce
materialne, by były bardziej użyteczne dla człowieka, np. z metalu można
wykonać różne narzędzia, które bardziej są przydatne niż surowiec, z którego
zostały one zrobione.
Kiedy człowiekiem zawładnie egoizm, wówczas praca przestanie być służbą, stając
się środkiem do realizacji egoistycznych zamierzeń. Wady czynią z pracy
narzędzie egoistycznego służenia samemu sobie, np. chciwość czyni z niej środek
do zdobywania majątku, pycha – kariery. Nienawiść – połączona z chęcią
panowania nad innymi oraz z pragnieniem zagarniania cudzego mienia – może
skłaniać np. do "pracowitego" wytwarzania różnego rodzaju broni. Lenistwo
powoduje, że – zamiast uczciwej pracy – pojawia się niedbalstwo. Jeśli człowiek
kocha drugiego, będzie się starał służyć mu swoją pracą, będzie ją też
wykonywał jak najstaranniej, aby przynosiła innym korzyść.
Temat: Pogarda dla tych co dostali coś od rodziców- ?????
> Z opisanej przez Ciebie sytuacji
> wynikalo jasno, ze Pan, ktory zarabia tysiac zlotych moze przejsc do innej
> firmy i zatrudnic sie za wiecej (wszakze jego kolega tak zrobil)
Z logiki niedostateczny :).
> Przestancie pisac o "uczciwej pracy od 25 lat". Praca nie jest uczciwa. Praca
> jest albo dobrze, albo zle wykonana.
OK., pisząc o pracy ,,uczciwa" miałem na myśli ,,dobrze wykonana".
> Jezeli ktos wykonuje prace dobrze i ma
> ambicje, moze znalezc lepiej platna prace.
Teoretycznie można wiele rzeczy. Teoretycznie jutro możesz być młodsza niż
dzisiaj. W praktyce nie wszystko zależy od jednego człowieka.
Prosty przykład z życia wielu absolwentów: ktoś jest bardzo mądry, ale nie może
tego dowieść, bo od skończenia studiów nie ma okazji porównać swojej wiedzy z
wiedzą ludzi, którzy pracują. Po prostu takie osoby są blokowane. Nawet jeśli
zostaną zaproszone na rozmowę, to pada tam kilka pytań najczęściej niezwiązanych
z wiedzą i umiejętnościami choćby najmądrzejszych kandydatów. Po prostu
całkowita blokada możliwości jakichkolwiek porównań przez tych, którzy obawiają
się porównań.
Świat nie jest zbudowany tak, że życie człowieka zależy od niego samego. Nie
powielaj propagandy, która próbuje wciskać ludziom taką ciemnotę.
> Jezeli nie moze, oznacza to, ze tylko tyle jest jego praca warta.
Naprawdę nie umiesz myśleć, czy tylko udajesz? Padały tu przykłady pielęgniarek
albo lekarzy. Dla bezpośrednio zainteresowanych, czyli pacjentów, ich praca jest
często warta życie. Dla tych, którzy są zdrowi ich praca jest warta znacznie
mniej. Nie rozumiesz, że to są rzeczy względne i praca nie jest warta tyle, ile
ktoś za nią płaci. Wysokość płacy nie ma i nigdy nie będzie miała odniesienia do
wartości pracy.
Temat: PRACA- czy najważniejsza?
PRACA- czy najważniejsza?
Hej!
Po co żyjesz?
Po co marnujesz tyle lat na naukę, kończysz studia,pracujesz tyle lat
a jak nie,to się zamarwiasz, że nie będziesz miał za co żyćCzy nie poświęcasz
swego życia PIENIĄDZOM, które mają zapewnić Ci byt?
Czy tak sobie tłumaczysz swoje przeżycie na tej ziemii?
Ostatnio oglądałam taki film, który świetnie obrazuje sytuację, w której obecny
świat się znajduje. Był o statku, który zatonął w czasie II wojny. Grupa
chemików tam będąca szybko wymyśliła jak przetworzyć wodę w tlen, i
zorganizowała ten tlen dla wszystkich ludzi na statku. Jedzenie - też jakieś
wodne, wszyscy musieli bardzo ciężko pracować - mieli swoje ogrody z roślinami,
w maszynowni wydobywali tlen dla ok 300 ludzi, gotowali itd.
Jednak gdy ktoś zachorował, i nie był zdolny do pracy - kapitan go zabijał - by
ten chory nie zużywał tlenu, skoro był już nie przydatny.
I u nas jest tak samo. Rządzi nami olbrzymia sekta, której na imię EKONOMIA.
PRACA. Poświęcasz się jej przez całe życie, tylko po to, żeby przeżyć. Stajemy
się jedną wielką maszyną, pracującą na przetrwanie. Konkurencja bije
konkurencję, kto lepszy, ten wygrywa. Nie ma czasu na uczucia, miłość,
WARTOŚCI -dla których przecież tak bardzo chcemy żyć.
Gdzie miejsce dla II człowieka?
Co z tymi, którzy niecierpią od rana do nocy pracować z niemiłym szefem, czy
uczyć się z nauczycielami, którzy nie doceniają naszej wiedzy?
Co z tymi, którzy chcieliby nie robić kariery, żyć skromnie, a tym samym czas
poświęcać wartościom - dzieciom, rodzinie, Bogu, losom ojczyzny - czy nie one
przynoszą nam szczęście?
Nie, nie, wy wolicie pieniądze. Czy szczęście wam przyniosą, przez to, że
dadzą wam trochę jedzenia i dachu nad głową?
No chyba tak, skoro tak BIEGNIECIE za nimi. Tak szybko biegniecie, że już o tym
zapomnieliście. Tylko narzekać potraficie.
Ja was nie krytykuję. Ja tylko myślę, że nie człowiek nie jest przedmiotem,
który żyje tylko po to, żeby żyć. Człowiek jest kimś więcej, i potrzebuje
czegoś więcej. Oczywiście, niech pracuje, ale w pewnych proporcjach. W
proporcjach co do wartości, do których żyje.
Temat: Lubuscy nauczyciele chętnie zastrajkują
> wakacji, ferii, świąt ......
> zetkafie...spędziłbyś te 45 minut na lekcji ....nie zazdrość
A czy ja mowie, ze to jest latwy zarobek? Ale nie zmieniajmy faktow.
Ktos zasugerowal, ze nieprawda jest, ze nauczyciele tak malo czasu spedzaja w
pracy. To dyskutujmy o CZASIE pracy, a nie o trudnosci. Jezeli robotnikom
zmniejsza normy czasu pracy do 4 godzin pracy dziennie w ramach calego etatu,
to niezaleznie od tego jak ciezko im sie bedzie pracowalo, kazdy pracujacy na
pol etatu bedzie mogl powiedziec, ze taki kopacz pracuje krocej. I to jest
wlasny wybor, ze wybieram pewien zawod i zwiazane z nim przywileje i obowiazki
(skrocony czas pracy, ciezsza praca, nizsze wynagrodzenie). Nikt nie kazal! A
ocena tych warunkow jest subiektywna - i trudna do oceny. Komus kto pracuje 8h
na dobe, moze sie nie podobac, ze nauczyciel pracuje krocej. Ale pada argument:
ale ty zarabiasz wiecej (nie zawsze, porownajmy tych z tesco). Tak samo gdy
nauczyciel sie skarzy, ze ktos zarabia wiecej, to pada kontrargument: ale ty
tak naprawde masz pol etatu. Platne jak za caly. Wiec skoro ktos sie skarzy -
to niech pamieta, ze to jego wlasny wybor.
> I pamiętaj, że na nauczycielach spoczywa odpowiedzialność za wykształcenie
> dzieciaków, za matury i egzaminy na studia.
A na "byle" elektryku spoczywa odpowiedzialnosc za zycie czlowieka, ktorego
maszyna moze zabic. Na pracowniku faurecii odpowiada odpowiedzialnosc za
czlowieka, ktoremu nie otworzy sie deska rozdzielcza. Na kierowcy -
odpowiedzialnosc za ludzi ktorych rozjedzie lub nie. To sa sprawy oczywiste
> Posiedział(a)bys w domu nad pracami klasowymi..dajmy na to 3 klas po 30
> uczniów...średnio ok 400 stron rękopisów.....
CO??? 3x30=90. 4,5 strony na klasowke? Nie, takie wielkie to ja rzadko mialem.
Mimo, iz pisalismy na A5. Dolicz, ze z takiej matematyki czy fizyki sie latwiej
sprawdza, gorzej maja humanisci. Zwlaszcza prace z polskiej, bo z historii to
juz mozna czytac po lebkach.
Ale klasowek nie ma codziennie. Raz na miesiac i rzadziej. Co miesiac
nauczyciel zaoszczedza 80 godzin na roznicy normy godzinowej i kolejne 5 na
skroconej godzinie. Chyba jednak wyjdzie do przodu.
> No i czasami do lekcji się trzeba przygotować i rade pedagogiczną odbębnić i
> niezapomniane spotkania z rodzicami....
Wiem z doswiadczonych zrodel, ze przygotowanie lekcji robi sie raz na cale
zycie. Raz sie opracuje konspekty, a potem co roku robi to samo. Rade
pedagogiczna i spotkania z rodzicami - raz na miesiac nawet, lacznie 5 godzin?
To juz te klasowki sa bardziej pracochlonne.
To juz wiecej traca ludzie, ktorym kaze sie zostac "chwile dluzej" w pracy za
darmo, jakze popularne obecnie...
Temat: Polskie kompleksy fobie zasciankowosc w np USA++
_ed_ napisał:
> Gość portalu: Kingfish napisał(a):
>
> > Ja już to sto razy na tym forum pisałem ze po 25 latach w USA ja jeszcze n
> ie
> > spotkałem pracowitego człowieka który po paru latach nie był w stanie usta
> wić
> > się w USA finansowo. Nie mówię o całej grupie ludzi którzy przyjechali
> > tymczasowo w celu zarobienia paru dolarów i z planami powrotu do swojej
> > ojczyzny. Ci właśnie malują okropny obrazek tego kraju bo naprawdę nie
> > podejmują żadnych kroków w celu polepszenia swojej sytuacji i naprawdę żyj
> ą w
> > nieciekawych warunkach. Ale wystarczy tylko podjąć decyzję o przystosowani
> u
> się
> >
> > do nowego środowiska, do paroletniej ciężkiej ale owocnej pracy i przede
> > wszystkim do nauki angielskiego, żeby zabezpieczyć sobie i swojej rodzinie
>
> > godne, wygodne, bez troskliwe i przede wszystkim dużo lepsze życie niż był
> o
> to
> > możliwe na ojczyźnie. Chyba to jest zrozumiałe że miliony ludzi emigrujący
> ch
> do
> >
> > US każdego roku znajduje tutaj lepsze warunki bez których na pewno wracali
> by
> do
> >
> > kraju w którym się urodzili, do kraju którego język znają, do kraju w któr
> ym
> > wszystko jest zrozumiałe i oczywiste. Nikt dobrowolnie nie poddaje się
> torturą
> > adoptacji do nowego środowiska w celu pogorszenia swoich warunków życia, w
>
> > poszukiwaniu kraju bez demokracji czy kraju niewolników.
>
>
> Sympatycznie piszesz ale dodaj jeszcze co wedlug Ciebie oznacza "ustawic sie
> finansowo". Ile trzeba zarabiac rocznie lub ile trzeba miec na koncie by
> pasowac do Twego schematu ? Interesuje mnie to bo chcialbym wiedziec czy sam
> jestem juz "ustawiony finansowo".
Nie ma schematu. Kazdy ma inne wymagania. Ja moge byc zadowolony z tego ze sam
potrafie utrzymac moja rodzine, ze zyje w stosunkowej wygodzie, ze moje dzieci
chodza do dobrej szkoly, ze mam cos z zycia poza praca, itd. Dla ciebie moze to
oznaczac pol milionowy dom. Z doswiadczenia jednak widze Polakow, i nie tylko,
ktorzy naprawde sa zadowolonie z zycia ktore sobie tu ulozyli i nawet przez
chwile nie mysla o powrocie. Chyba chodzi o to czy twoje zycie w USA poprawilo
sie w stosunku do tego co miales albo do czego mogles dojsc do w Polsce.
pzdr
Kingfish
Temat: Porozumienie Zielonogórskie: od 16 stycznia lek...
aron2004 napisał:
> konieczna jest lustracja majątkowa lekarzy - skąd mieli pieniądze na
> wille i terenówki oraz reedukacja moralna - 1 popołudnie w miesiącu
> powinni spędzać przy pracach polowych żeby zobaczyli jak ciężka jest
> praca rolnika.
Obawiam się, że jest to nader stalinowskie, czyli pisuarowe podejście do sprawy.
Jak się rolnikowi nie chce ciężko pracować, niech idzie do szkoły medycznej. Ze
za głupi? Nieprawda! Chowany przez rodziców na rolnika nie jest w stanie
wyobrazić sobie innej kariery. O tym, jak etycznie postępują niektórzy rolnicy.
świadczy casus Leppera, Hojarskiej i paru innych. Nade wszystko zaś głoszenie,
że praca rolnika jest cięższa od pracy lekarza to klasyczny komunistyczny chwyt
propagandowy. Wcale nie imputuję Ci, że masz takie skłonności. Sądzę, że
nałykałeś się nieopatrznie takich wyobrażeń i teraz powtarzasz jak swoje.
Jeszcze jedno: odpowiedzialność za życie cielaka to jeszcze nie to samo, co
odpowiedzialność za życie człowieka. A cóż w tym złego, że ktoś chce maksymalnie
zarabiać? Jego dzieci będą miały zapewniony lepszy start życiowy, klasa średnia
otrzyma zastrzyk kapitału, wzrośnie popyt, a za nim produkcja i pracownicy
innych gałęzi gospodarki też będą lepiej zarabiali - byle tylko nie wtrącało się
państwo, rynek sam to wyrówna. Jeśli państwo płaci komuś za studia medyczne,
niech ten ktoś odpracuje to w szpitalu komunalnym przez, dajmy na to, cztery
lata, a potem niech sobie idzie do szpitala prywatnego i zarabia krocie.
Dlaczego ludzie mają ubożeć? Dlaczego ktoś, kto zarabia na życie mięśniami ma
być lepszy od tego, który zarabia na życie głową? Jego praca też jest
wyczerpująca fizycznie. Chyba lepiej równać w górę niż w dół, prawda?

